-
Posts
1133 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katia94
-
Aktualizacja opisu luty 2016r: Saba ma około 3 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona. Żyła na krótkim łańcuchu gdzie rodziła szczeniaki, rzucano w nią kamieniami. Została zabrana.Obecnie przebywa w hoteliku, zmieniła się nie do poznania. Czeka na dom już ponad rok… Sunia mogła wcześniej holować samochody – ciągnęła z taką siłą. Teraz, jeśli tylko jest motywacja, potrafi pięknie chodzić przy nodze. Nowi właściciele oczywiście będą musieli sami to sobie wypracować;) Dlaczego Saba tak długo czeka na dom? Tego nie wiemy. Zdajemy sobie spraw, że Saba będzie wymagała cierpliwości, czasu i konsekwencji, aby w nowym domu wszystkim żyło się z nią dobrze. Do tego niezbędna jest odpowiednia ilość miłości! Czy to jednak tak wiele? Saba jest wyjątkową psicą. Przepełniona miłością i oddaniem, tryska energią na widok „swojego człowieka”. Ona najchętniej byłaby w ciągłym, szaleńczym ruchu, najlepiej też z jakimś psim kompanem. Nie jest to jednak pies, którego nie da się okiełznać! Wręcz przeciwnie! Saba bardzo lubi współpracę z człowiekiem, kocha być nagradzana i uwielbia, gdy udaje się jej rozwiązać kolejne zadania, stawiane przed nią przez człowieka. Dobrze dogaduje się z innymi psami, choć może mieć na pieńku z niektórymi sukami i na pewno zawsze będzie trzeba o tym pamiętać. Coraz lepiej znosi przepełnione bodźcami otoczenie. Wyrosła już z wielu lęków, jednak to wciąż delikatny pies, z którym trzeba obchodzić się konsekwentnie, lecz łagodnie. Na początku może mieć trudności z życiem w mieście. Jednak jeśli tylko są chęci – zawsze będą efekty. Błagamy o dom dla Saby! Miesięczny koszt utrzymania Saby w hoteliku to 400 zł. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe. Fundacja MONDO CANE – Inspektorat Jelenia Góra ul. Grodziska 13, 96-321 Żabia Wola konto Bank Pekao S.A. 31 1240 6348 1111 0010 4975 2491 pay pal: jwdzwierzat@gmail.com W tytule z dopiskiem ” Dla Saby” Kontakt w sprawie adopcji: 501 436 264 ___________________________________________________________________________________________ Zostań wirtualnym opiekunem! http://mondocane-jg.com.pl/formularz-adopcji/ Niespełna 2-letnia Saba doświadczyła już wiele złego..Żyje w fatalnych warunkach, na krótkim łańcuchu. Miała już 3 mioty, które nie przeżywały dłużej niż kilka dni. Właściciele mieli ją w domu, jak była mała, potem trafiła na łańcuch i beton...Na szczęście jej los nie jest obojętny sąsiadom, którzy zgłosili ją fundacji. Ponieważ mamy wiele psów pod opieką - pomogliśmy jej doraźnie - sterylizując i stawiając ocieploną budę w innej, lepszej komórce. Sunia jest już po sterylizacji. Za kilka dni wraca na brudne podwórko i łańcuch gdzie niektórzy rzucają w nią kamieniami... Nie dajmy jej tam wrócić. Znajdźmy suni nowy wspaniały domek! Aktualizacja : Saba przebywa w hoteliku którego koszt to 400 zł/ miesięcznie ! Byliśmy pewni że po taką sunie ludzie będą stać w kolejce... niestety już prawie pół roku czeka na swojego człowieka :( Nie dajemy rady finansowo.. Prosimy o wsparcie Dane do przelewu : Fundacja MONDO CANE - Inspektorat Jelenia Góra ul. Grodziska 13, 96-321 Żabia Wola konto Bank Pekao S.A. 31 1240 6348 1111 0010 4975 2491 pay pal: [email protected] z dopiskiem " Dla Saby" Filmik suni : http://mondocane-jg.com.pl/adopcje/saba/?id=8 Tak żyła: I w klinice po zabraniu:
-
Puszek 9 miesięczny psiak dwukrotnie wylądował w komórce. MA DOM!
Katia94 replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
Jej niestety nie wiem , zapytam osoby która ma go na tymczasie ;) Jest malutki na moje oko maksymalnie 10 kg ;D -
Puszek 9 miesięczny psiak dwukrotnie wylądował w komórce. MA DOM!
Katia94 replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
Puszek bardzo dziękuje za taką opinie o nim <3 Oby się potwierdziła... -
Na szczęście jest u Naszej wolontariuszki więc dostaje jedynie od nas karmę no i płacimy za leczenie ( a także za zagryzione kury....). Ostatnio została zaszczepiona i wysterylizowana a niestety troszkę waży. Mamy nadzieje że ta osoba poczeka na sunie... niestety z doświadczenia wiemy że gdy każe się komuś czekać w końcu ta osoba ma dość i bierze innego psiaka. No ale nie zapeszam oby tak nie było w tym przypadku !
-
17 psów - jeden właściciel. PILNE ! Zwierzęta tam wariują...
Katia94 replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
Wczoraj naprawialiśmy płoty i starą szopę przez którą psy wyskakiwały z podwórka. Jednak to tylko doraźne rozwiązanie, nie wiemy czy psiaki nie zrobią sobie kolejnej dziury.. i nie wylecą polować na kury... Jest też dobra wiadomość. Beżowa, najmniejsza sunia pojechała wczoraj do nowego domku. 2 najmniejsze szczeniaczki także mają już domki stałe Na odrobinę miłości czekają pozostałe zwierzaki... Zostało ich 8 ... -
Śpiochamy Dzisiaj Lady była w gościach. Zaprzyjaźniła się z 2 innymi psiakami, nie wykazuje agresji. Jedynie przy pierwszym spotkaniu jest bardzo wystraszona i ostrzegawczo " kłapie". Potem gdy się przekona, że psiaki nic jej nie zrobią zaczyna się bawić Sunią wszyscy byli zachwyceni. Jest niesamowicie karna i delikatna. Do dzieci mega przyjazna i cierpliwa Pies anioł !
-
Dokładnie tak jak piszę doggar. Pseudohodowle SĄ teraz legalne, wystarczy wpłacić 10 zł za wyrobienie rodowodu psu przypominającemu rasowego, w stowarzyszeniu i potomstwo takich psów można legalnie sprzedawać :) Będąc na jednej z interwencji w fundacji właśnie w pseudo gość śmiał się nam w twarz że wysłał papiery właśnie do takiej organizacji i teraz będziemy mogli go cmoknąć :) Ogólnie to i tak niewiele możemy bo nie można zabrać psów chyba że faktycznie warunki są fatalne. Póki ustawa nie zostanie zmieniona walka z pseudo to jak walka z wiatrakami. Zwierzęta rozmażane w celach zarobkowych, bez papierów powinny móc być odbierane właścicielowi.
-
Niestety sterylizacja suni była na tyle ciężka, że dostała całkowity zakaz ruszania się przez jakiś czas... Nie mogła więc odwiedzić osoby chętnej na jej adopcje :( Natomiast druga osoba która była chętna mieszka w bloku i wystraszyła się że suczka jest dość energicznym psem... I faktycznie ze względu na jej charakter preferowany jest domek z ogrodem. W domu jest grzeczna- póki jest wybiegana... Pecha ma życiowego suczka :(
-
Chciałam przedstawić kolejną bidę znajdującą się pod opieką Fundacji Mondo Cane inspektorat Jelenia Góra. Zgłoszenie dotyczyło agresywnego psa, którego karmią jedynie sąsiedzi , jego schronieniem jest rozpadająca komórka, a łańcuch jest stanowczo za krótki. Na miejscu okazało się, że są 2 psy : Tekuś i Puszek ( wydarzenie Tekusia: http://www.dogomania.com/forum/topic/143296-teku%C5%9B-ca%C5%82e-%C5%BCycie-na-%C5%82a%C5%84cuchu-w-kom%C3%B3rce-dokarmiany-przez-s%C4%85siad%C3%B3w/?p=15834737) Puszka nawet byśmy nie zauważyli gdyby nie powiedziała o nim właścicielka... Psiak siedział w maleńkiej komórce przywiązany na 30 cm smyczy. Bez wody , posłania. Pies był własnością córki właścicielki która na początku nie chciała go oddać. Namówiliśmy ją na podpisanie zrzeczenia. Puszek miał zostać tam do momentu znalezienia mu nowego domu. Dostał budę, posłanko , dużo jedzenia i długą smycz aby mógł swobodnie biegać. Właścicielka miała go wieczorami, kiedy wracała do domu- spuszczać ze smyczy. Niestety nikt po psiaka się nie zgłaszał a wieczory robiły się chłodne więc chcieliśmy zawieźć maluchowi ocieplaną, większą budę. Na miejscu nasi wolontariusze psa nie zastali. Sąsiedzi powiedzieli że właścicielka znowu zamknęła go w komórce bo zerwał się ze smyczy i szczekał... Mama właścicielki wyjechała a córki całymi dniami nie było. Piesek grzecznie tam siedział i czekał aż ktoś do niego zaglądnie... Oczywiście decyzja była natychmiastowa: zabieramy psa do domu tymczasowego. Ostatniego jaki nam został... Obecnie psiak przebywa w tymczasie ale pilnie szukamy mu domku. W tym momencie nie mamy żadnego domu tymczasowego aby przyjąć kolejnego zwierzaka. Puszek jest bardzo przyjazny do ludzi i do innych zwierząt( za kotami troszkę gania ale bez agresji :D) To mały psiak ( taki "troszkę przerośnięty jamnik" ) ze słodkim jednym klapniętym uszkiem :D Ma 9 miesięcy.
-
Chciałam przedstawić kolejną bidę znajdującą się pod opieką Fundacji Mondo Cane inspektorat Jelenia Góra. Zgłoszenie dotyczyło agresywnego psa, którego karmią jedynie sąsiedzi , jego schronieniem jest rozpadająca komórka, a łańcuch jest stanowczo za krótki. Na miejscu okazało się, że są 2 psy : Tekuś i Puszek ( wydarzenie Puszka: http://www.dogomania.com/forum/topic/143298-puszek-9-miesi%C4%99czny-psiak-dwukrotnie-wyl%C4%85dowa%C5%82-w-kom%C3%B3rce/) Oba przywiązane w komórkach. Właścicielkami okazały się dwie panie (mama z córką). Mama tłumaczyła, że była dwa tygodnie w szpitalu, niby rozumieją w czym problem, ale były zupełnie pozbawione inicjatywy i chęci aby coś zmienić. Zgłoszenia dokonali sąsiedzi, którzy dokarmiali psa przez ten czas – bez tego Tekuś na pewno by nie przeżył. Zostało uzgodnione, że Tekuś dostanie budę na zimę, a drugi piesek pójdzie do adopcji. Podarowaliśmy paniom również karmę dla piesków. Kolejnym razem zawieźliśmy budę a na miejscu okazało się, że dzień czy dwa dni wcześniej doszło do interwencji policji. Ktoś z sąsiadów zadzwonił, bo Tekuś zawiesił się w okienku tej szopki (stąd rany na szyi, weterynarz zwrócił też uwagę na stare grube blizny, które świadczą o wcześniejszych podobnych przypadkach). Podobno przed tym wypadkiem z oknem zerwał się i został pogryziony przez psy (uszy przegryzione na wylot, rany na całym ciele po zębach - twierdzi wet). Po tym zdarzeniu starsza właścicielka powiedziała, że chce oddać psa do schroniska i żeby pomóc jej w tym. Pies nie miał udzielonej żadnej pomocy weterynaryjnej. Nie był w dalszym ciągu regularnie karmiony ani nie miał świeżej wody do picia. Stwierdziliśmy, że trzeba go jak najszybciej zabrać, żeby uniknąć czegoś gorszego. Teraz Tekuś jest już bezpieczny w hoteliku i dochodzi do siebie. Nasi wolontariusze spędzili z nim cały dzień. Tekuś jadł z ręki, w samochodzie, leżał przytulony do człowieka, dał się głaskać, był bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. U weterynarza był przerażony, ale ani razu nie zawarczał, spokojnie chodził na smyczy. Tekuś, póki był malutkim szczeniakiem mieszkał w domu na życzenie dzieci z którymi się wychowywał, a gdy podrósł – poszedł na łańcuch. Na początku któreś z dzieci brało go z tego łańcucha na spacer, a potem sami wiecie… Pieskie życie. Weterynarz oszacował jego wiek na około 6 lat. W hoteliku Tekuś zachowuje się ładnie. Nie zaczepia innych psów, jest grzeczny. W takich warunkach Tekuś żył: Podobno jeszcze kilka lat temu miał budę i łańcuch ale po śmierci męża właścicielki, ta nie dawała sobie z psem rady. Buda się rozpadła, łańcuch wyrwał i tak wylądował w komórce... Psiak jest już do adopcji :) Przy przeuroczy , nie ma w sobie żadnej agresji... Znajdzie w końcu swojego człowieka który go pokocha... ? Jego wydarzenie: https://www.facebook.com/events/286070601582120/?fref=ts Niestety miesięczny koszt utrzymania Tekusia to 400 zł.. Fundacja ma też innego psa co daje razem 800 zł za sam hotelik. Dlatego musimy niestety prosić o wsparcie finansowe: Fundacja MONDO CANE - Inspektorat Jelenia Góra ul. Grodziska 13, 96-321 Żabia Wola konto Bank Pekao S.A. 31 1240 6348 1111 0010 4975 2491 w tytule " Za Hotelik Tekusia" Bardzo się otworzył, rozweselił. Uwielbia chodzić na spacery i być tulonym <3 Znajdźmy psiakowi nowy dom ! Zasługuje na to..! Najnowsze zdjęcia: ZOBACZCIE JAK PROSI ! Filmik: https://www.youtube.com/watch?v=99sLwb5wVK8&feature=youtu.be Kontakt w sprawie adopcji:501 436 264 lub [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>
-
17 psów - jeden właściciel. PILNE ! Zwierzęta tam wariują...
Katia94 replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
to sunia która znalazła dom... A tak żyje pozostała dwójka szczeniaków... Błagam pomóżmy... -
Sprawa z zeszłego piątku przełożona na jutro. Sunia już wysterylizowana jest :) Mało tego jest też na nią inne chętna osoba więc jeśli to nie wypali to jest opcja "b" . Oby tylko obie nie okazały się klapą :(
-
Mamusia potrzebuje na prawdę aktywnego domku ze względu na typ rasy... Jeśli nie będzie wybiegana wiadomo jak to się może skończyć : demolką :D Mało tego sunia jest bardzo skoczna więc potrzebny jej wysoki płot. Nowy właściciel małej suni niestety nie ma domu z ogródkiem ani możliwości chodzenia na kilkugodzinne spacery żeby wybiegać sunie :( Mamusia gdy zostanie sama spokojnie może zostać u Nas, dopóki nie znajdziemy idealnego dla niej domku :) ! Latica w nowym domku :) :
-
17 psów - jeden właściciel. PILNE ! Zwierzęta tam wariują...
Katia94 replied to Katia94's topic in Już w nowym domu
Niestety sytuacja nie jest ciekawa... Tylko jedna sunia znalazła dom. Kudłata, najmniejsza z trójki starszych szczeniaków. 7 maluchów z niewiadomych przyczyn zaczęło umierać jeden po drugim. Co najdziwniejsze te najsilniejsze padły i to od razu po wizycie u weterynarza... Udało się uratować trójkę maluchów ale trzebabyło je zabrać od matki bo w tej sworze by nie przeżyły. Samczyk znalazł domek , do adopcji są 2 sunie :) Najprawdopodobniej przyczyną śmierci pozostałych maluchów był pośrednio sam weterynarz... odpchlił sunie i wygląda na to że małe potruły się preparatem ( najsłabsza z pozostałej trójki miała poparzony języczek). Najsilniejsze miały najlepszy dostęp do suni a więc też niestety do preparatu... Ale to tylko domysły. Nasi weterynarze wyprowadzili na szczęście maluchy Jednak sytuacja pozostałych na miejscu psiaków jest bardzo nieciekawa. Co prawda wysterylizowaliśmy wszystkie (została mama szczeniaczków którą wysterylizyjemy gdy tylko będą fundusze...) ale psy coraz bardziej dziczeją w sworze. Walczą o jedzenie niejednokrotnie się przy tym gryząc. Ludzie szczują je i drażnią przez co stają się agresywne... Szczeniaczki oczywiście sa bardzo przyjazne ale starsze sunie są agresywne w stosunku do dzieci... Bo to podobno dzieciaki wracając ze szkoły rzucają w psy kamieniami. Pewnie w innym środowisku psiaki nie wykazywałyby agresji. Trzeba bardzo szybko je stamtąd zabrać niestety nie mamy gdzie... Fundacja ma teraz pod opieką 20 zwierząt a jesteśmy na prawdę maleńką organizacją i bez osób chętnych na danie psiakom domów choćby tymczasowych nic nie możemy zrobić... Zostają hoteliki ale na to też potrzeba funduszy