Jump to content
Dogomania

Katia94

Members
  • Posts

    1133
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katia94

  1. Kurcze ja chyba muszę wrócić do Royala, próbowałam Acany Light do mojej 7 letniej ONki z mocno rozwiniętą dysplazją. Stąd ruch ograniczony niestety. Nie przepadam za Royalem ale trzeba im niestety przyznać że karma działa... Sunia z 40 kg schudła do 36 w ciągu kilku miesięcy. Na początku na Acanie było ok ale po ostatnim ważeniu przeraziłam się... Waga wróciła do 40 kg, a ostatnio sunia dostaje nawet minimalnie mniejsze dawki. Tak więc wracamy do RC przynajmniej na jakiś czas...
  2. <3 Zakochałam się w twoim psiaku
  3. Niunia bardzo podobna do mojej Negry... Biedna sunia
  4. Boże jaki cudny szczeniak :(
  5. Zapisuje sobie wątek... Cudne maleństwa..
  6. [URL=http://www.dogomania.com/forum/topic/143200-kr%C3%B3tki-%C5%82a%C5%84cuch-ko%C5%9Bci-na-wierzchu-brak-schronienia-pieskie-%C5%BCycie-lady-i-jej-szczeniaczk%C3%B3w/][/URL] - do podpisiku :D http://www.iv.pl/images/69315731528595909647.jpg
  7. Sunie mają swoje wydarzenie na facebooku :D https://www.facebook.com/events/262559507201064/?ref_newsfeed_story_type=regular
  8. Okazało się że obie sunie wcale nie są kremowe jak wyglądało na "pierwszy rzut oka" :D Trochę wody i szamponu i z pozoru cały kremowy pies: tak na prawdę jest kremowy z białą kryzą i końcówką ogona :D ! woda aż była czarna od odchodów pcheł... jej siostra ma krótką sierść więc różnicy aż tak nie widać. Niestety cieżko jej zrobić zdjęcia ponieważ kudłata wraz ze swoją mamą urządzają sobie polowanie na nią... Robi się nieciekawie sunia musi pilnie znaleźć dom! A tu mamusia:
  9. Podnoszę rodzinkę. Sunia była dzisiaj na spacerze. Jest bardzo karna, ma tylko problem ze skupieniem się gdy coś się rusza :D
  10. Maluszki są do oddania i to na szybko bo wiadać że sunia ma dość wchodzenia na głowę... Oczywiście tylko do odpowiedzialnych opiekunów :)
  11. Wczoraj Fundacja Mondo Cane inspekrotat Jelenia Góra (strona: https://www.facebook.com/zwierzetaJG?fref=ts) dostała niepokojojące złoszenie o bardzo chudej suni na łańcuchu i jej małych wybiegającym pod auta na ulice... Pojechałam sprawdzić i niestety zgłoszenie okazało się prawdziwe. Przecudnej urody sunia w typie charta przywiązana ciężkim łańcuchem do betonowego murka. Brak budy, dookoła same śmiecie. Na jedzenie rzuciła się jakby nikt jej nie karmił od baaardzo dawna. Sunia mocno wychudzona. Szczeniaki w dużo lepszej formie ponieważ biegały luzem. Ich szczęście w nieszczęściu bo non stop wybiegały na ulice. Mi samej wpadły przed maskę i w ostatniej chwili odskoczyły. Sama nie mogłam przeprowadzić interwencji więc dałam psom jeść i pić i odjechałam. Cała rodzinka i miejsce w którym żyły... Dzisiaj wróciliśmy na miejsce z zamiarem namówienia właściciela aby psy oddał lub odebrania ich ze względu na stan suki. Na szczęście właściciel zgodził się współpracować i cała trójka trafiła do weterynarza a potem do domu tymczasowego. Były oczywiście wychudzone(prócz kudłatej suni ona pochłaniała prawie wszystkie jedzenie. Mała waży tylko o 2 kg mniej niż matka...), zarobaczone,okropnie zapchlone i brudne. Krótkowłosa sunia miała kilka pokaźniej wielkości strupów. Nie wiadomo czy po walce o jedzenie( jest najsłabsza i najmniejsza) czy prze walające się wszędzie ostre elementy( Matka była przypięta do dziwnego kawałka drewna z którego wystawały 10 cm gwoździe) Podobno sunia uciekała dlatego trafiła na łańcuch i dostawała jeść ale szczeniaki ją "wyssały". Mleka już nie ma więc raczej ta opcja odpada. Najmniejsza sunia była strasznie przerażona gdy właściciel próbował ją podnieść. Piszczała jakby ją ze skóry obdzierali...Obecnie przebywają u mnie w domu tymczasowym. Psiaki strasznie wdzięczne za zabranie ich z tamtego miejsca... non stop skaczą mergdając ogonami. Strachliwe były tylko na początu Próbowały zrozumieć czy nie zrobymy im krzywdy. Okazało się że sunia ma około 14 miesięcy a jej szczeniaki 4 miesiace. Łatwo wyliczyć jak młodo musiała rodzić. Szczeniaczki to 2 suczki. Jedna długo, druga krótko włosa. Będą trochę większe niż ich mama czyli raczej średniej wielkości. Są odrobaczone i szukamy im nowych odpowiedzialnych domków :) ! Sunia musi wrócić do formy i odpocząć troszkę od szczeniaków których ma stanowczo dość. Niestety adopcja maluchów jest pilna bo Lady staje się w stosunku do nich agresywna i jest o nie zazdrosna. Do mojego psa nie wykazuje cienia agresji( a też jest to sunia) tak samo do kota no póki ten nie zacznie biegać. Niestety instynkt jej każe gonić ale na pewno nie zrobi zwierzakowi krzywdy :) Ze względu na typ rasę potrzebuje raczej aktywnego domu. Wypuszczona z transportera biegała w kółko przez godzinę... Sama jest jeszcze dzieckiem a już dorobiła się maluchów. Łatwo sobie wyobrazić jak tak aktywny pies musiał cierpieć na łańcuchu. Nawet przy nas ze stresu i pewnie głodu zjadała pobliskie gałęzie ; / Za jakiś czas też będzie mogła iść do nowego domu. Jeśli ktoś chce wesprzeć rodzinkę przydadza się dobrej jakości karma szczególnie dla wychudzonej suczki, witaminki, miski, zabawki , smakołyki lub pomoc finansowa. Fundacja obecnie jest w dołku finansowym. Mamy nieopłacone faktury. Niedługo trzeba będzie zapłacić 800zł za hotelik dla psów a czekają nas jeszcze conajmniej 4 sterylizacje i to całkiem pokaźnych suń. Rodzinka niestety generuje koszty 3x. Były odrobaczone raz, za tydzień powtórzenie szczepienia, sunie trzeba wysterylizować i to jak najszybciej, małe zaszczepić. Sunia obecnie je specjalne witaminy , niestety w badaniu osłuchowym było słychać szmery. Na razie nie ma żadnych objawów niepokojących ale jeśli nie znikną do przyszlego tygodnia trzeba będzie dokładniej ją zbadać. Zapraszam na bazarek na rzecz fundacji : http://www.dogomania.com/forum/topic/143210-bazarek-na-rzecz-fundacji-mondo-cane-jelenia-g%C3%B3ra-pa%C5%BAdziernik/ i na wydarzenie suni !: https://www.facebook.com/events/262559507201064/ Kontakt w sprawie adopcji: 506 642 680; inspektorat.jelenia @gmail.com Jeśli ktoś będzie chciał wspomóc finansowo: Fundacja MONDO CANE - Inspektorat Jelenia Góra ul. Grodziska 13, 96-321 Żabia Wola konto Bank Pekao S.A. 31 1240 6348 1111 0010 4975 2491 zagranica : pay pal - jwdzwierzat@gmail.com IBAN PL58124063481111001045183305 SWIFT:PKOPPLPW W tytule imię Suni czyli np" Na Lady i jej Szczeniaczki"
  12. Jest potencjalny domek... trzymajmy kciuki w piątek !
  13. Ta sunia na prawdę ma strasznego pecha... Jest młoda , ładna , niekłopotliwa a nikt się po nią nie zgłasza...
  14. Jest ogłoszona na olx , na naszym portalu regionalnym też z tego co wiem... Niestety cały czas cisza. Ludzie dzwonią ale tylko raz ,potem milczą i nie wiemy czemu :(
  15. Naprawdę nikt mnie nie chce ...?
  16. A dziewczynka dalej sama..
  17. Przerażająca cisza...
  18. Podnoszę sunie :(
  19. Misza to cudowna, młoda( około 2 letnia) sunia która stała się naszą fundacyjną bohaterką. Jakiś czas temu fundacja Mondo Cane inspektorat Jelenia Góra dostał zgłoszenie, że ktoś próbował utopić szczeniaczki w rzece. Na szczęście maluchy uniknęły strasznego losu jednak to nie był koniec ich kłopotów. Małe zmarzły, były przestraszone a nigdzie dookoła nie było karmiącej suczki. Próbowaliśmy karmić je butelką jednak nie bardzo chciały współpracować i gasły w oczach... Na szczęście napisał do Nas weterynarz, że kiladziesiąt kilometrów dalej jest sunia którą razem ze szczeniakiem znaleziono na ulicy. Szczeniak znalazł dom,a sunia została, jednak ciągle miała mleko. Pojechaliśmy tam z maluchami i nie wierzyliśmy we własne szczęście, sunia od razu przyjęła maluchy. Wzięliśmy ją pod swoją opieke. Wykarmiła małe i sutuacja znowu się powtórzyła... Szczeniaczki poszły w świat a dzielna mamusia została sama. Niestety sytuacja nie jest ciekawa. Musimy Miszy bardzo pilnie znaleźć dom. Sunia okazała się bardzo łowna i wypuszczona na podwórko w miejscu w którym przebywa - od razu rzuca sie kurom do gardeł. Niestety musi siedzieć sama w pokoju większość dnia co bardzo źle na nią wpływa. Ostatnio miała sprzeczkę z sunią opienunki z którą wcześniej bardzo dobrze się dogadywała. Rozpiera ją energia i zaczyna być coraz gorzej. Sunia jest ogólnie bardzo przyjazna, kochana,nauczona czystości. Tylko ma strasznego pecha w życiu i nie może znaleźć swojego człowieka.. Przebywa obecnie w czernicy. Kontakt w sprawie adopcji: 506 642 680 lub inspektorat.jelenia@gmail.com
  20. Fruzia (czarna, kudłata), Rózia (beżowa) i Lulek (największy czarny) - są gotowe aby pójść do nowych domków. Kontakt w sprawie adopcji: 793 201 270, 506 642 680 lub inspektorat.jelenia@gmail.com
  21. sunie ze starszego miotu. Obie to siostry,są bardzo młode, mają około roczku. Czarna sunia niedawno urodziła 7 maluchów które za jakiś czas też będą do adopcji. Ona sama może pojechać do nowego domu dopiero po odkarmieniu maluchów. Po odchowaniu maluchów przejdzie też zabieg sterylizacji. Jej siostra "owczarkowata" - jest troszkę bardziej skryta i momentami sprawia wrażenie smutnej. Widać że bardzo potrzebuje uwagi człowieka. Wtula się w każdego kto tylko poświęci jej trochę czasu. Wysterylizowana Obie sunie szukają nowych domków ! [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/p526x296/10460321_679952218740598_3193217143401276140_n.jpg?oh=cfba09f069d0e2b963708fb7e32166f8&oe=54639656&__gda__=1417661931_9fb6219d6242e8ec19056d7a47544e0e[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xaf1/t31.0-8/p480x480/10496065_679952262073927_489291095089773442_o.jpg[/IMG] Kontakt w sprawie adopcji: 506 642 680 lub [email]inspektorat.jelenia@gmail.com[/email]
  22. Przy czym 4 suczki są już wysterylizowane , karmiąca mama ma termin za 2 tygodnie. Dodając do tego leczenie i kastracje samców wychodzi przerażająca kwota. Część pieniążków mamy, niestety jest to niewielka część... a musimy zapłacić faktury tak więc bardzo prosimy o pomoc :)!
  23. Dzisiaj "pod nóż" idą 2 samce. Jeden owczarek który niestety musi być na łańcuchu, bo gdy tylko się puści go luzem przeskakuje przez ogrodzenie i idzie na "podboje" :D Mamy nadzieje, że po kastracji uspokoi się na tyle, że będzie można go spuścić z łańcucha. Tego psiaka właściciel chce sobie zostawić :) Drugi samczyk został podrzucony. Ktoś przywiązał go do płotu Pana i zniknął bez śladu. A że właściciel ma dobre serducho zostawił psiaka. Nie pomyślał jednak bo Chojrak- tak go nazwaliśmy również nie był wykastrowany a przy kilku niewysterylizowanych suczkach szybko sprawa wymknęła spod kontroli. Chojrak jest psem do adopcji. Jest dość malutki, przyjazny. W sworze psów nie wykazuje agresji nawet do drugiego samca( w przeciwieństwie do niego..), niestety stosunek do kotów nie jest znany. Aczkolwiek na podwórku tego Pana mieszka też jeden kot któego również będziemy stamtąd ewakuować bo stado psów nie patrzy na niego przyjaźnie i biedny kot musi skakać po dachach żeby nie zostać rozszarpany... Tu zdjęcia Chojraczka. [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfp1/v/t1.0-9/10153659_679945145407972_6909342306967739787_n.jpg?oh=cd4fbb46229ecdf6b4d96db0dd686651&oe=54709695&__gda__=1416871708_4861cd670b7778bebc4c07775417d1a3[/IMG] Na razie to straszny "lovelas" ale po wycięciu na pewno mu przejdzie. Dzisiaj będzie oceniony jego wiek, nie wiadomo ile ma może mieć 3/4 lata ? Komu rudziaka :D?
×
×
  • Create New...