-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Delikatna, wrażliwa, lubiąca dom, nie potrzebująca długich spacerów, ratlereczka o typowym ratlerkowym chararakterze: wierna właścicielowi, nieufna w stosunku do obcych, lubiąca wygody<łóżeczko>, mająca często własne zdanie, czujna. Może takich sformułowań użyj. Z tym załatwianiem w domu to różnie bywa, kilka dni temu moja suka <nie pinczerka> wyszła z pod koca w łóżku, poszła pod okno i zrobiła kupę. Nawet słowem, nawet gestem nie pokazała, że chce na dwór:crazyeye: A moja pinczerka to jest wyrośnięta bo waży ponad 9kg...
-
Dwa porzucone szczeniaki w stanie agonalnym - już za TM...
Awit replied to gallegro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedne maleńkie, troszkę żyły nie wiemy w jakich warunkach i umarły w bólu... Co do pogryzienia i Wolskiej. Jak mój mąż zakuł się w igłą w śmietniku, zgarnęłam go od razu na Wolską i nie pamiętam by leciał do lekarza po skierowanie na wolską. -
Mundzia teraz już DORA w swoim DOMKU STAŁYM!! :-) Życzymy szczęścia!!
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Kasa doszła. 20zł od Martasekret. Marta dziękuję Ci bardzo. Bardzo bardzo dziękuję każdemu kto wpłaca na Mundzię. Dziewczyny, tak jak pisałam na wątku Szarika, tu też napiszę: mnie samej nie byłoby stać na utrzymanie tej dwójki w hotelu. Dziś wysłałam 300zł na hotelik Mundzi do końca listopada. Wysłałam za nich dwoje 600zł. Mnie samej na to nie byłoby stać:-( W ogóle zaczyna mnie coś dopadać, nie miałam żadnego telefonu w sprawie psów. Nie wiem co to będzie.... -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Zajrzałam do Kamusi.... Miała wielkie szczęście, że jechaliście. Dziś wysłałam 300zł na opłacenie hoteliku dla Szarika za listopad. Bardzo dziękuję wszystkim za każdą wpłatę, cioteczki. Mnie samej nie stać by było na utrzymanie 2 psów czyli Szarika i Mundzi, bo 1/3 moich zarobków. Bardzo dziękuję każdemu kto pomaga Szarikowi być w hotelu. Jeśli któraś z cioteczek może, ogłoście gdzieś Szariczka. Zawsze to choć jedno ogłoszenie więcej by było.... Aha. Smutna wiadomość, tzn dla mnie smutna, wczoraj mi sam powiedział. Mój teść chce oddać jednego ze swoich psów do sołtysa.... Do tego sołtysa, który miał Szarika....... Misiek ma dwa lata, jest od urodzenia u nich. Nie rozumiem, jak można chcieć oddać swojego psa, "bo sołtys nie ma psa".... Mam nadzieję, że jak zwieje to szczęsliwie do nich wróci i nic go nie przejedzie. -
I ja dotarłam. Czorcik, Guliwer jak dobrze, że jechaliście wtedy z psiakami. Zobaczcie, nic nie dzieje się przypadkiem, gdyby nie Wy, ona nadal by tam leżała... Ja wczoraj widziałam zabitego dużego psa pod Warszawą, wcześniej pod cmentarzem na wsi, między autami latał mały kundelek. Horror z tymi psami. Jak dam radę, grosik może przeleję Kamusi. Oby tylko zabieg się udał i sunia stanęła na nóżki.
-
Dostałam pw. Nie pomogę finansowo, na moje dwa kundle z hoteliku zaciągam debet na koncie i na minusie jadę... Nie rozumiem. Po co brali ludzie psa, jeśl potem go wywalili.... I dlaczego w tym kraju, ludzie którzy porzucili psa, nie odpowiadają za ten czyn.... Trzymam kciuki, by zrzekli się psa. Oni mają tylko podpisać druk zrzeczenia się, tak?
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Mysza, ja teraz zamówiłam Arion Mundzi, jedzą to samo i tyle samo. Ostatnio jadły Purinę od Tripti. Bosch pożarł już jakiś czas temu. Zamierzam zamówić za kilka dni też Arion Szarikowi, chyba że by nie chciały jeść, wtedy najwyżej co innego. Ale ten Arion jest smaczny. Więc gdybyś mogła to weź mu Arion za parę dni [url]http://www.krakvet.pl/arion-adult-maintenance-large-breed-15kg-p-6465.html[/url] Ale wiem, że z kasą masz też nie wesoło. To za parę dni, jak się dowiem jak mu idzie konsumpcja dam Ci znać. -
Syla dziękujemy Ci bardzo. Dziewczyny, myślę, że lepiej, że ludzie zrezygnowali teraz, niż by zrezygnowali po przywiezieniu maleńkiej do nich. A to już byłby dla niej dramat. Widocznie na Nelcię czeka inny domek. Bardzo bardzo mi jej szkoda, starsze pieski powinny być jeszcze bardziej kochane, szanowane, bardziej zaopiekowane z racji wieku i potrzeb, a nie na stare lata opuszczać swój dom. A ratlereczki to już w ogóle tak specyficzne pieski, że mogą nawet życiem przypłacić utratę człowieka i znalezienie się w schronie<tfu>.
-
Misia z sanatorium znalazła już swoją szczęśliwą przystań :)
Awit replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Weszłam, co prawda bez kasy ale weszłam. Dwa lata... Szkoda, że przez dwa lata nikt ze stałych osób tam pracujących nie pomyślał o wecie i zabiegu. I pewnie też nie jest szczepiona, czy do wścieklizny tylko wet podjeżdża? -
Wyrzucony biedak. Pimpo wielkouchy już we własnym domu :)))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Jeszcze kilka dni i psinek będzie bezpieczny. Ja nie jeżdżę, a mój mąż nie może, każdy dzień ma zajęty. Może ktoś się znajdzie kto go zawiezie... -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Dostałam dziś od Czorcik 20zł, i od Ronji 20zł na listopad i grudzień. Dziękuję dziewczyny. -
Mundzia teraz już DORA w swoim DOMKU STAŁYM!! :-) Życzymy szczęścia!!
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Dostałam dziś maila, że nastąpiło nieudane doręczenie przesyłki. Czyli rozumiem z tego, że chyba nie było u Pani Małgosi nikogo jak był kurier... A ciekawa jestem czy zadzwonili wcześniej, bo podałam im numer do P.Małgosi. Napisałam teraz smsa do P.Małgosi, że tak mi napisali, trochę późno, wiem, może mi wybaczy, ale nie chcę żeby myślała, że ja tej karmy nie zamówiłam, bo przecież zamówiłam. A może u P.Małgosi wcale nie byli, tylko powiedzieli, że nikogo nie było a i wysłali maila z automatu... Dziś dostałam wpłatę od Czorcik 20zł, dziękuję !! -
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Awit replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Jak Grosio we własnym domeczku? -
Śliczne, a Velvet jest nieziemskiej urody:-) Aldonika, czy pisałaś co z furtką, czy już tata zreperował?
-
Tak, ratlerki to dziwne i wyjątkowe psy. Bardzo inne od innych ras. W tym domu, przez całe lata nie było osoby, która by okazywała suni uczucia. I być może ten facet, który zaczął ją "tresować" stał się dla niej najważniejszy. A pazury... My zwracamy uwagę na paznokcie od razu, jak tylko widzimy psa, dostrzegamy szczegóły. Facet na psach się nie zna. Przyszedł do domu gdzie jest sunia i widzi, że nie ma się nią kto zająć, że suka rozpuszczona robi co chce, że zawładnęła terytorium. A gdyby był kawałem łobuza, od razu by się jej pozbył. Jakby mała trafiła do schronu to nie przeżyje, ani emocjonalnie, ani fizycznie. W hoteliku też będzie jej ciężko, kurcze, ja nie widzę ratlerka w kojcu........ Pisałyście do Renaty5 <Lionees> a Syla? Edit: Jak pisałyście to dobrze, ale ja też napisałam, może zajrzą, może coś im przyjdzie do głowy.
-
Ona nie może do hotelu iść. Zamarznie. Ona musi być w ciepłym domu. Ja też mam pinczerkowatą sunię, co prawda większą. To są bardzo wrażliwe psy na wiele rzeczy, straszliwie czujne, strachliwe, moja też szczeka i w domu i na dworzu. Facet nie jest zły wg mnie. On uważa, że ona jest rozpuszczona bo robi co chce w domu. Leci do ludzi, obskakuje, szczeka, gryzie jak ktoś coś od niej chce, a ona nie chce. Nie powinno przecież tak być. Przed facetem sunia ma respekt, słucha się go, reaguje na polecenie, bo się go boi. Facet nie wie, że nie powinno się bić psa. Dla niego w obecnej chwili to jedyna metoda by pies się w miarę słuchał. Gdyby on ją wychowywał od początku, zapewne nie musiałby używać dłoni do bicia by sunia reagowała tak trzeba. Facet nie jest zły, chce znaleźć jej dom, jest świadomy, że za chwilę dziecko się podniesie, psa złapie a pies dziabnie. Zrobił allegro, odzewu nie było, myśli o schronie, bo nie ma świadomości czym na prawdę jest schronisko. U mnie sąsiadka zachorowała, ma dwa psy, szukają im domu i mówią, że jak nie znajdą to jeden pójdzie do schronu. Ludzie nie wyobrażają sobie schroniska, dla nich to po prostu właściwe wg nich wyjście z sytuacji.
-
Dwa porzucone szczeniaki w stanie agonalnym - już za TM...
Awit replied to gallegro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Matko jedyna, dwie bezbronne istotki i perfidny zwyrodnialec wykorzystujący je dla jakiegoś psiego agresora. Jak one po pogryzieniach cierpiały:-(, a jak słabły i już by mu nie służyły to je wywalił jak stare szmaty. Niewiarygodne ile zła jest w ludziach. -
Czorcik, Guliwer jak dobrze, że właśnie dziś tam jechaliście. Ale zobaczcie, pies leży ponad dobę i nikt nie pomógł....... Czekali aż sam umrze, w bólu, strachu, z pragnienia, głodu, zamarznięta:-(