Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Podobna do Zulci i do mojej Fredzi. Krótkowłosa, czarna, podpalana, z białym żabotem. Pospolite kolory i pospolity kundelek. Jak ktoś ją pokocha, będzie zachwycał się każdym z tych kolorków i ich rozmieszczeniem na cudnym najpiękniejszym dla niego psiaczku:-)
  2. Trzymam kciuki za szczęśliwy transport. Agnieszka przelałam 40zł: 20zł Mimiś i 20zł swoje.
  3. Ojej, dwa telefony:-) Na pewno nie ten domek, ale jak dwa telefony to super!!! Czy Zulcia została zaszczepiona? Jak dobrze, że maleństwo nasze w cieplutkim domku mieszka:-) Bardzo bardzo jestem wdzięczna Wam wszystkim, kochane cioteczki!!
  4. Wiecie...Jeśli ktoś tu jeszcze wchodzi to się zwracam do tych osób......... Odkąd Mundzia poszła na zabieg w piątek, Szarik został sam w kojcu, i odkąd jest sam, powrócił do poprzedniego zachowania!! Czyli leci do P.Małgosi, przytula się, przychodzi na głaska, jak P.Małgosia wejdzie do domu na chwilę i wychodzi, Szarik leci się z nią przywitać:-) Po prostu znormalniał. Najlepiej jakby Mundzia znalazła dom, i Szarik by wtedy spokojnie wypieszczony przez P.Małgosię poczekał na domek. Przyszła wpłata 50zł od MalgorzatyD. Bardzo, bardzo sie cieszę, myślałam, że Małgorzata już nie pomoże, bo w grudniu nie przelała, ale teraz bardzo Ci dziękuję Malgorzato!!!!
  5. Wczoraj zadzwoniła P.Małgosia, Mundzia dobrze się czuje, była dużo spokojniejsza niż zazwyczaj<oby jej tak zostało>. Gdyby była grzeczna, to może by została w domku..... I odkąd Mundzia opusciła kojec Szarika, Szarik od razu wrócił do swojego poprzedniego zachowania. Dziś nie rozmawiałyśmy, może jutro zadzwonię. Przyszła wpłata od MalgorzatyD, 30zł, bardzo się cieszę, bo Malgorzata w grudniu nie wpłaciła i bałam się, że już nie chce wspomagać Mundzi...... Malgorzata dziękuję!!:-) A kilka dni temu przyszła wpłata od nieznajomego, 14zł. Też mu dziękuję:-)
  6. Serce mi się raduje zawsze gdy go widzę:-)
  7. Ja też proszę o adres gdzie mam wysłać fakturę. Mudzia miała wczoraj zabieg<miała mieć przedwczoraj> cena 300zł.
  8. Odwiedzam, a Pimpek nadal nie u siebie.
  9. Basia a dawny właściciel Neli? Miał mieć kontakt do tej pani. Niech da Ci telefon do niej, nie może?
  10. Uważam, że powinni się zdecydować. Po stracie psa, w domu powinien od razu znaleźć się nowy pies. Wiem wiem, wszystkie tak uważamy:-)
  11. A próbowałaś tak z nią iść, aby nie szła przed Tobą, tylko z Twojego boku? I jak wychyli głowę za Twoją nogę, to ją podciągaj do tyłu. I mów, że idzie równo z Tobą. A co jakiś czas jak będzie szła ładnie, daj jej smakołyk.
  12. Nie dzwoniłam dziś, już nie będę męczyła P.Małgosi. Życzyłam im miłego weekendu:-), i że gdyby coś to ma dzwonić<tfu> Niech nie dzwoni, ma być dobrze. Zadzwonię w pon wieczorem.
  13. Tak, ja głosowałam jakiś czas temu.
  14. Cudo, cud natury. A te podusie w plątaninie łapek, jak śpi, jakie śliczne:-) Niech wraca do zdrowia. Ale dziwię się, ona naprawdę nie ma jeszcze zakochanego w niej człowieka??
  15. Wysłałam Tamb zdjęcie Zulci i krótki tekst. To co Jasza zaproponowała. Trzymajmy kciuki od już, myślmy pozytywnie, aby telepatycznie TEN domek TEGO dnia zakupił TĄ gazetkę.
  16. Mudzia parę minut temu wracała po zabiegu, podsypiająca taka, weekend spędzi w domku u boku P.Małgosi. Wszystko poszło dobrze. Ma fartuszek, ma ładny szef i na jutro jakiś zastrzyk. A jak będę płaciła za styczeń, muszę jeszcze doliczyć odrobaczenie, chyba 8zł. W połowie stycznia miały.
  17. Dziś Szarik będzie spał sam, bo Mundzia ze sterylki wraca do domku, tzn P.Małgosia bierze ją do domku:-) I jeszcze muszę pamiętać, by do opłaty za styczeń dosłać P.Małgosi 8zł za odrobaczenie Szarika. Kocurek, wiem, ja też swego czasu dzieliłam co mogłam na różne psy. Deklaracje płacę nadal, bo chyba nie są adopcyjne te psy. Ale teraz mniej wspomagam inne, bo ciągle muszę mieć, by zaraz nowy m-c opłacić.
  18. Kocurku, wpiszę, że to I, II, III. Bo masz 5zł m-nie a za grudzień wpłata była więc to już za następne m-ce. Jestem zakręcona bo od dwóch dni zawijam szklaneczki z bazarku i dlatego nie rozpisałam od razu, dobrze, że przypomniałaś. Ale wpis, że wpłata była był i wczoraj i w poście rozliczeniowym:-) Edit: Kocurku to przyszło 3 euro, teraz zobaczyłam, tj 12,51 dokładnie, dwójkę pomyliłam z czwórką:-) Chyba odpoczynku mi potrzeba.......
  19. Tamb obiecała dać jej ogłoszenie w hmmmm....Dziennik Krakowski? Bardzo się cieszę. Bardzo dziękuję! Wyślę jej zdjęcie i tekst. Tylko pomyślmy które zdjęcie wysłać i trzeba by kilka ciekawych zdań napisać. A co do Gazety Wyborczej, to po niedzieli pójdę do biura ogłoszeń u mnie i dowiem się, ile kosztuje i czy też ze zdjęciem i jaki koszt z fotką.
  20. A więc tak, Mundzia nie miała zabiegu. P.Małgosia oczywiście była umówiona na zawiezienie i poszła karmić psy i niechcący postawiła Mundzi, jak stawiała Szarikowi. I gdyby nie wielkie łakomstwo Mundzi, to zdążyłaby jej zabrać, ale jak P.Magosia powiedziała "chlapnie dwa razy jęzorem i po jedzeniu":-) i Mundka się najadła i po sterylce. To pojedzie jutro:-) Jutro trzymajmy kciuki. Tak Marta, taki piesek powinien pod kołdrą całe noce spędzać, a nie w schronie.
  21. Czy Nina jest onkowata? Może jest. Ale też jest ładna i na pewno z psem by jej było dobrze:-) Jak będę potem na mailu to to co mam wyślę Ci, chyba że Agnieszka ma więcej. Malvaaa dziękujemy! Otrzymałam od Mimiś 20zł dla Ninki. To jak będę wysyłała swoje na transport, to wyślę i od Mimiś. Mimiś dziękuję!
  22. A ona jego miski pilnuje, jakby P.Małgosia ich zostawiła samych przy jedzeniu to mu wyjadała. Bo swoje pochłania ekspresowo:-) Kocurek przyszło od Ciebie 14,50, dziękuję!
  23. My wchodzimy na wątek i płaczemy, a jak biedna Mari musi się czuć:-( Serce rozerwane, dusza rozerwana, tęsknota za Kilerkiem, jego kochana postać przed oczami cały czas:-( Tak bardzo Ci Mari współczuję:-(
  24. Dostałam pw, bieda u mnie, moje hotelowce jeszcze żyją na "mój" koszt, a i Mundzia ma sterylkę jutro i trzeba zapłacić. Bardzo chętnie bym wspomogła, niech tylko te psy znajdą domy, bo nie mogę żadnemu innemu pomóc. Ale na razie nie mam, przepraszam. A ten guz wygląda jak nadżerka duża, nie widać żeby mu wystawał.
  25. Oj jak bardzo bym chciała, żeby mu się udało..... Wiecie, jak żona wraca z pracy później, muszą porozmawiać, porozmawiać, przespać się, znowu porozmawiać. Wszyscy chcemy aby to była mądra i taka już do końca życia Romusia adopcja. Niech się uda...
×
×
  • Create New...