No tak, też uważam, że Tami potrzebuje troszkę czasu zanim pójdzie do domku stałego. I ze względu na jej układ pokarmowy, by dokładnie było wiadomo jaka jest przyczyna jej problemów. I ze względu na zachowanie, by było wiadomo czego można po niej oczekiwać.
Być może Tami jest psem, który nie będzie podchodził bliżej jak wyciągnięcie ręki, ale pozwoli się zawsze zbliżyć człowiekowi. Moja suka- od szczeniaka u mnie, nie zawsze podchodzi na zawołanie, czy to w domu czy na dworzu. Indywidualistka chyba:-)