[quote name='dana']Niestety kreatywność, jeśli to nie jest zbyt ładne określenie,
tzw. ludzi w podłości i zadawaniu cierpień psiakom nie ma granic :-(.
Trudno jest się uodpornić, nie wzruszyć i nie zbulwersować stanem tego psa.
Trzeba mieć skałę zamiast serca, żeby nie widzieć bólu w oczach tego biedaka:-(.
Nie chcę już pisać nic więcej, ale nasze uczynki kiedyś, gdzieś, wracają,
właściciele pieska przekonają się o tym, kiedyś, gdzieś....[/QUOTE]
Wszystko co dajemy wraca, i zło, i dobro a w przyrodzie nie ginie nic. Energia ta pozytywna i negatywna gromadzi się i wraca spowrotem, pod różnymi postaciami