Tragedia:-( Nie mam pieniędzy, gdyby któryś z psiaków z deklaracji poszedł do domku, przeniosłabym te 10zł, ale nie idą. A najgorsza jest bezsilność, człowiek chciałby pomóc ale nie ma z czego. A teraz jeszcze nieustannie myślę o suce, która gdzieś w okolicach koczuje, lada tydzień urodzi, nie wiadomo czy da się złapać. O ile wogóle po nią przyjadą.