Strasznie mi smuuutno, że jeszcze tam siedzi:-(
A jak jemu musi być smutno:-(
Bea a może Twoja mama zadzwoni za jakiś czas, tak ja wtedy, to powiedzą czy dzwonili do Pani i czego się dowiedzieli, co?
O tym Hesia o czym piszesz, ja też myślałam i trzeba będzie bardziej pomyśleć....
Jeśli znalazłby sie w domku tymczasowym, myślę, że znalazłby domek.
Malutki, starszy, spokojny psiaczek.....