Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Cała rodzina przyjechała psa oglądać:-) Zosia bedzie członkiem rodziny:-) Oby!!
  2. Dzwoniłam do schronu, miły Pan mnie poinformował, że Artuś jest w schronisku. Spytalam czy było dzwonione do tej Pani, przedstawiłam sytuację. Pan ma dzwonić by się dowiedzieć konkretnie czy Pani zrezygnowała. Po 19 będę do Pana dzwoniła.
  3. Na początku są miejsca gdzie są ogłoszenia. A nie ma nic na ten temat?
  4. Na smyczy ładnie chodzi? A puszczaliście go luzem? Jak objawia się jego brak sympatii do niektórych psów? Czy przy niektórych przechodzi obojętnie, a do niektórych podskakuje, szczeka, podbiega? On jest mały, małe psy często z racji wzrostu, na wszelki wypadek wolą niby atakować większego. Nowy domek musiałby wiedzieć o tych zachowaniach, zanim zdecydowałby się na adopcję. Jeśli Artuś zachwouje się podobnie do mojej Fredzi to jest to do przeżycia. Trzeba tylko nauczyć się odpowiednio postępować z takim pieseczkiem. Bea, myślę, że lepiej Artusiowi szukać domku tymczasowego w którym będzie mógł być dłużej niż miesiąc. Tak uważam na chwilę obecną.
  5. Na smyczy ładnie chodzi? A puszczaliście go luzem? Jak objawia się jego brak sympatii do niektórych psów? Czy przy niektórych przechodzi obojętnie, a do niektórych podskakuje, szczeka, podbiega? On jest mały, małe psy często z racji wzrostu, na wszelki wypadek wolą niby atakować większego. Nowy domek musiałby wiedzieć o tych zachowaniach, zanim zdecydowałby się na adopcję. Jeśli Artuś zachwouje się podobnie do mojej Fredzi to jest to do przeżycia. Trzeba tylko nauczyć się odpowiednio postępować z takim pieseczkiem. Bea, myślę, że lepiej Artusiowi szukać domku tymczasowego w którym będzie mógł być dłużej niż miesiąc. Tak uważam na chwilę obecną.
  6. Ja się rozpisałam, i mi wcięło posta!!!! Bea powodzenia w zbieraniu pieniędzy, 100zł to już bardzo dużo. Na teraz mam za dużo deklaracji, ale jakby któryś z moich psiaków poszedł do domku to grosik dołożyłabym To, że Pani zrezygnowała, to moje słowa, jeśli nie wzięła wg mnie psa do dziś to zrezygnowała i nie ma się co łudzić, że przyjedzie. Oby został wzięty, ma codziennie szansę. Jutro spróbuję tam zadzwonić, może będzie inny pracownik to może mi powiedzą coś o tej Pani, czy dzwonili do niej. Dziś mi ten Pan nie umiał powiedzieć czy wczoraj było dzwonione i czy oficjalnie Pani zrezygnowała.
  7. Spacery są ale domku i człowieka który kocha Biszkopta, nie ma
  8. Jaki pysiaczek pokiereszowany, ubytek noseczka, wisząca warga......
  9. A to nie było w ogłoszeniach informacji o łapce? Wg mnie powinna być, wtedy zadzwoni tylko osoba świadoma a to będzie bardzo duży plus dla domku
  10. A to było w ogłoszeniach informacji o łapce? Wg mnie powinna być, wtedy zadzwoni tylko osoba świadoma a to będzie bardzo duży plus dla domku
  11. Jest taki wzruszający....! Całkowicie bezbronny...! Irena nigdy nie słyszała jego głosu. Nie szczeka, nie warczy, nie piszczy....Nic.... W całkowitym milczeniu dżwiga tą swoją smutną,psią starość...[/QUOTE] :-( Taki kochany cichutki żyje z dnia na dzień
  12. Kurde. DLACZEGO???? Zaczynam sobie tłumaczyć, że to nie była Pani dla niego:-( Ale ona tak naprawde go wtedy chciała.....i przyjechała odwiedzić... Coś się stało, że zrezygnowała. A może była wczoraj i wzięła innego psiaka, a może skąd indziej wzięła innego, a może rodzina jej wytłumaczyła, że nie ten wiek na psa.....
  13. Nie wzięła:-(:-(:-( dodzwoniłam się i usłyszałam "jest w schronisku" :-( ZREZYGNOWAŁA z Artusia:-( Aż mnie serce zabolało.....i brzuch..... Straszne, straszne to jest dla niego:-( Pewnie popadł już w całkowitą depresję:-(
  14. Misia jest coraz szczęśliwsza z Tobą Jaszo
  15. A to Chrupcie miał niedawno zabieg? Myślałam, że juz jakiś czas temu. On jest w DT w Warszawie?
  16. Jak będziesz wiedziała kiedy ma być w wyborczej, daj znać, będziemy wysyłać pozytywne myśli......
  17. Hehe bogata emerytka:-) Pani Apso gdzie tak dobrze płacą, to może i ja tam popracuję:-) Te spanie razem czemuś służy. Przecież pies nie przytulałby się do wroga...... Ależ Opalik musiał być oszołomiony przez ten ostatni tydzień, po tych wszystkich przejściach:-) Myślę, że pomalutku zacznie się przystosowywać do życia w prawdziwym domku......
  18. Minimum dwa m-ce tak mówił mój wet, od zakończenia cieczki. Wtedy jest cisza hormonalna w organiźmie, i całośc dobrze powinna się goić, mniejsze ryzyko powikłań itp. Ale jeśli zachodzi koniecznośc to dobrze wszyscy wiemy, kładzie się sukę na stół i juz.
  19. Cudowna sunieczka. Ile w niej radości, jeszcze chora, skórka pewnie obolała a dziewczynka szczęśliwa, że żyje i widać w jej uśmiechniętym pysiaczku i tańczącym ciałeczku jak dziękuje za wszystko co jej daliście.....
  20. Szymuś dojechał do domku u Astaroth? Jak się miewa, jak podróż?
  21. Ja też wierzę, bo mam czarne myśli<tfu tfu>
×
×
  • Create New...