-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
Awit replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Franio nadal w tym samym domku tymczasowym u cioci czyjejś? -
ZREZYGNOWANA, SMUTNA, STARSZA SUŃKA LUKA z Palucha - ADOPTOWANA!!! :)
Awit replied to P78's topic in Już w nowym domu
Morisowa zerknęłaś na tamtego psa rudego? Nie mogę do Ciebie pw wysłać -
A tego krecika widziałyście jak łapeczkami ruszał i pysiaczkiem? Kawałeczek widziałam albo był na deseczce, albo już na brzegu:-( Taki bezbronny
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
Awit replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Wiem, że mało ale wysłałam 10zł na konto fundacji. "Dom jeszcze dwie godziny temu stał":-( współczuję bardzo -
Potrzebne koce, ogłoszenia, karma! Kilkadziesiąt psów uratowanych!
Awit replied to Ammounie's topic in Już w nowym domu
Ja nie wiem nic -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Awit replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
A co mamą tych szczeniąt, bo wypadłam z wątku? -
Mały piesek bez zębów, wielki słodziak. MA JUŻ WŁASNY DOM
Awit replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Niech niedziela będzie udana -
Idealnie by było gdyby ta osoba go zabrała a Tobie zostawiła list gdzieś na drzewie.......
-
[quote name='polubek']zrobię wam coś i podrzucę to na nk ok? inaczej nie mogę pomóc[/QUOTE] To może tu też podrzuć, nie wszyscy mają was na klasie.... Co za ludzie, żeby nie poodpinać psów z łańcuchów:-(
-
Murzynek BAMBO - w swoim domku już mieszka!
Awit replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Gdzie jedzie do hoteliku? Nie macie jeszcze wszystkich deklaracji? -
Niemrawa jestem, nie zrozumiałam, że to allegro Marcina. Sądziłam, że on te ogłoszenie zobaczył...
-
Rozrabia chłopak:-)
-
O Jezu, przerażające, porażające jest to co się dziej z tymi psami. Powinnyśmy stworzyć i podpisać petycję o zakazie rozmnażania psów przez najbliższe lata, o obowiązkowej sterylizacji tych, które żyją. Wszędzie niewinne psy, bezdomne, chore, w lasach, osiedlach, na parkingach. Na wsiach dramat, rodzenie i zabijanie. W schronach tysiące. Jeśli nie zmieni się nic, będzie ich coraz więcej. :-(
-
Tak, koniecznie powiedzcie co skasować, albo, jak Piromanka będziesz wrzucała jej ogłoszenia, to sama skróć.
-
Niepełnosprawna Frania Dziś to szczęśliwa, uśmiechnięta suczka. Śliczna, nieduża, delikatna, o takiej liskowej urodzie. Ma ciekawskie stojące uszka i dłuższe czarne, podpalane włoski. Nieduża, sięga poniżej kolana, waży około 11kg. A jeszcze w marcu mieszkała w schronisku, gdzie jej przyszłość była niepewna, a życie zagrożone. Takie pieski jak Frania, w schronisku nie mają najmniejszych szans na przeżycie. Tam dadzą sobie radę tylko psy zdrowe, silne, odporne. A Frania do nich nie należy. Dlaczego? Przecież to młoda, 4 letnia suczka… Trafiła do schroniska pod koniec 2009r, po niegroźnym potrąceniu samochodem. Jak znalazła się na ulicy, jak długo samotnie wędrowała…. A może ktoś pozbył się Frani, gdy okazała się chorą suczką? Bo po co komu pies wymagający większej uwagi, opieki, troski, pies z którym należy się delikatnie obchodzić… Wyrzucić, wywieźć, pozostawić na pastwę losu i złych ludzi… W schronisku przeszła badania i stwierdzono, że Frania ma wodogłowie. W związku z tym jej główka jest troszkę innego kształtu niż zdrowych psów. Nie zrosły jej się prawidłowo szwy czaszkowe, przez to poszerzyły się komory mózgu. A płyn uciska na mózg i nerwy. W trakcie badań okazało się, również, że Frania była postrzelona, rtg wykazał śrut w okolicy serca. Właściciel chciał ją okaleczyć, czy sadysta ze strzelbą znęcał się nad bezdomnym psem…? Ile bólu, lęku, zagrożenia czuła… Same nieszczęścia tę bidulkę dotknęły, i od losu, i człowieka… Gdyby nie wyjątkowa osoba, która zaopiekowała się Franią i szuka jej nowego właściciela, psina nie przeżyłaby w schronisku. Nie poradziłaby sobie w kojcu z kilkoma psami. Od kwietnia Frania tymczasowo mieszka w domku. Inaczej niż zdrowe psy, stawia kroki, w trakcie biegania łapki lekko jej się plączą, ale suczka zachowuje równowagę. Co jeszcze ją odróżnia? Jest może troszkę powolniejsza, uważniej się rozgląda. Nie lubi głaskania po główce, która jest bardzo tkliwa. Za to uwielbia pieszczoty brzuszka. Jest ciepłą sunią, lgnie do człowieka, przybiega na zawołanie. Łagodna do innych psów, zachęca je do zabawy. Z powodu główki, nie są jednak wskazane energiczne zabawy. Dlatego idealnym towarzyszem byłby dla niej starszy spokojny psiaczek, od którego wiele by się nauczyła. Suczka cały czas jest w trakcie nauki czystości w domu, z czym ma kłopot. Nie wiemy czy i kiedy się nauczy…. Frania potrzebuje wyjątkowego, wrażliwego, rozumiejącego jej przypadłość człowieka. Kogoś, kto ma potrzebę i pragnie zaopiekować się nie do końca sprawnym psem. Wskazany byłby domek z dobrze zabezpieczonym ogródkiem. Frania nie miała okazji chodzić na smyczy i prawdopodobnie nie potrafi. Jest zaszczepiona i odrobaczona. O ewentualnym zabiegu sterylizacji, zdecydowałby weterynarz. Ciąża stanowi niej zagrożenie życia. Jeśli Franeczka zapadła w Twoje serce, zadzwoń
-
No dobra, napisałam, ale coś dużo mi wyszło. Bardzo proszę o skorektorowanie.
-
Nad Wisłą mieszkają bezdomne psy i koty? Nie wiedziałam. A kto ich dokarmiał, ty Ellig?