A mnie zmroziło, że stowarzyszenie w umowie adopcyjnej nie ma zawartych punktów, jakie są w każdej umowie adopcyjnej, czyli o traktowaniu psa jak członka rodziny, co jest jednoznaczne z NIE UWIĄZYWANIEM na łańcuchu.
A może mają taki punkt? Wtedy sprawa byłaby jasna, facet nie spełnił warunków i mają prawo rozwiązać umowę i odebrać psa.
I nasuwa mi się pytanie, dlaczego te stowarzyszenie nie sprawdza domów przed adopcją......
Ale ze zdjęć widzę, że pies wygląda całkiem dobrze, łańcuch długawy. Nie da się wyedukować człowieka, aby np zbudował mu spory kojec?