-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Witam cioteczki i Szariczka:-) Wczoraj zabrano mi neta i cały dzień nie oglądałam monitora od komp:-) -
Opalik był jednym z tych psów, które nie pozwalają spać w nocy i normalnie żyć. To jeden z tych psów, które już zawsze będą w sercu. Zdjęcie, kilka zdań na dogo i już po człowieku, już wpadł i już nie ma wyjścia, już nie można się uwolnić. Serce boli, łzy płyną, bezsilność, strach, że on umrze, że nie zdąży pobyć w domu. Ta pusta miska plastikowa i te psie kolorowe ciałeczko w niej, brudne ściany, kraty kojca i inni nieszczęśnicy obok. Modliłam się by żył... Nie wiedziałam wtedy, w najgorszych snach bym nie śniła, że tak psy mogą czekać na śmierć:-( Potem radość, że będzie miał dom, czekanie w napięciu czy go wydadzą, czy nie wynajdą przyczyn dla których nie może opuścić swojego koszyczka. I wielka ulga i spokojna jazda z Opalikiem po nowe życie...:-) Kochany skarbek, tak dzielnie jechał jechał i dojechał... I się popłakałam na wspomnienie maluszka. Renia napisz mi, jak to trzeba zrobić, aby móc zacytować kilka cytatów w jednym poście. Nieraz ciotki w jednego posta wstawiają kilka cytatów z postów a ja nie umiem.
-
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
Awit replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Ej Iwona, ja się nie gniewam, kochana, ja wcale się nie gniewałam, coś Ty:-) -
[quote name='Mysza2']A ja ponawiam pytanie: czy ktoś wizytę przed i poadopcyją w końcu zrobi :evil_lol::evil_lol: [/URL][/QUOTE] To podejrzane, żeby domek tyle czasu na wizytę oczekiwał. Podejrzane....:-)
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Awit replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
16 września, o której ma być w klinice? -
Budrysek chciała na pw moje konto, wysłałam. Na razie nowych wpłat nie mam, nic nie przyszło więcej.
-
Mundzia teraz już DORA w swoim DOMKU STAŁYM!! :-) Życzymy szczęścia!!
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Czekamy, tylko na razie żadnego telefonu nie było:-( -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Nie dzwoniłam do P.Małgosi, mam nadzieję, że Szarik już nie pożycza karmy i je swoją:-) -
Taak, nie ma za co, zupełnie nie ma za co dziękować. Tyle dobrego zrobiła, życie psie uratowała, i skromnie "nie ma za co":-) Olenko aniele Karwusiowy:-) już chyba nie będę zapłakana tak jak wtedy byłam. DZIĘKUJĘ!! To za tydzień byśmy jechali, chyba w niedzielę. Poker dziękuję!! Wyślę Ci konto, jak zapomnę to pisz:-) A z Lionees poszło bez problemu, zgodziła się od razu:-) Żartuję, gdyby za żebry operatorzy płacili, miałabym sporo grosza:-) Wybłagałam, wyżebrałam, mało życia nie straciłam, ale się udało:-) Lionees, teraz mogę spokojnie głośno i Tobie podziękować!! I też mnie skręcało, że nie mogłam nic napisać! Jesteś wspaniała cioteczko!! Wrażliwa, czuła, z wielkim sercem, pełna współczucia i ....w ogóle! Olenka i Lionees - wybawicielki Karwusi. Bardzo dziękuję Wam dobre, przedobre kobiety! DZIĘKUJĘ Wam WSZYSTKIM!!!!!
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
:-) poetkę mamy:-) Danavas, przy 1 szej rozmowie mówisz.... Ciekawe kiedy taka będzie:-) -
O olenka:-) Zbieram pieniądze,a domek ma mi dać znać, jak tylko będę wiedziała zaraz napiszę!! Edit: Kochane cioteczki, wyobraźcie sobie, bo ja tego nie pisałam, ani olenka. Nie pisałyśmy, ale to właśnie Olenka_f zaopiekowała się Karwusią!! To właśnie Olenka była tą dobrą, wspaniałą panią, o której pisałam, że Karwunia u niej jest!!:-) U niej Karwunia zajadała się drożdżówkami, spacerowała, zalecała się do chłopaka. I zajada się nadal:-) Dała jej ciepłe miejsce, głaskała, rozmawiała, zabawiała. Olenka nareszcie mogę głośno podziękować Tobie!!!! Baaaardzo baaaardzo dziękuję Ci za okazane serce, życzliwość, za wszystko co zrobiłaś dla Karwusi!!!!! Nawet nie wiesz, ile wtedy ten telefon dla mnie znaczył!!! DZIĘKUJĘ!!! Jesteś przedobrym, wspaniałym człowiekiem!!!! Edit: I przepraszam za te łzy, ileś tam smsów, mój strach i w ogóle!! Dziękuję Ci za ogromną pomoc, za to wszystko co nam dałaś!!! Dziękuję Ci bardzo, nawet nie wiem jak mogę to ująć. Ale wiesz, jak już Karwunia została u Ciebie, to czułam, że jest taka bezpieczna, w końcu jej udręka bezdomności się skończyła, a jeszcze Twój spokój tak mnie pozytywnie natchnął.... Olenka_f nigdy Ci tego nie zapomnę:-)
-
Lilka wygrała walkę o życie !! cała piątka w swoich domach !
Awit replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Iwona ja w nocy wstawałam na siku i myślałam o niej, wchodziłam po pracy na dogo i biegusiem na wątek Liluni, ze strachem żeby najgorszego nie przeczytać<tfu>, płakałam widząc chuchereczko takie bidne ledwo żyjące, te łapinki chudziuteńkie. Ona jest cudna, cudna właśnie mając taką urodę jest cudna, ale Ty wiesz, że ja pisząc o szkaradce, mam na myśli cudeńko poczochrane:-) A szkaradka to dlatego, że słów mi brakuje na opisanie jej urody:-) -
Staruszka Bika, zasłużyła na spokojną starość? tak. Już w nowym domu ;)
Awit replied to Ashaski's topic in Już w nowym domu
O matko, taki drobiażdzuś, te oczka, ta posturka z ogonkiem pod brzuszkiem.... -
Bardzo się cieszę!! Powodzenia!!!
-
Nie zapomnijcie dać mi znać kiedy i komu mam wysłać pieniądze Amiego:-) Dziś nic nie przyszło.
-
Miłego spacerku:-) Zajrzyjcie przy okazji na bazarek dla mojego Szarika:-) A może ktoś chce grosik do transportu mojej Karwusi dołożyć...? Przepraszam, że tak egoistycznie wykorzystuję wątek Majeczki:-)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Awit replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Boże:-( Jak to się spaliło, tak samo, czy zwarcie? Jak bardzo współczuję:-( Mam łóżko używane, taką kanapę, spałam na niej ileś lat, jest rozdarta w 2 miejscach, ale pod prześcieradłem czy narzutą nie widać, miała jechać na działkę do kogoś, mogę oddać Pani Joli. A na stronie znajdki, jest już informacja o tym nieszczęściu? Nie mam fb. Pani Jolu, myślę o Was...:-(