Jump to content
Dogomania

sekkmet

Members
  • Posts

    335
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sekkmet

  1. Chłopaki z Afro zrobili mi kolejną niespodziankę i wczoraj po koncercie obiecali, że przyjadą jeszcze do schroniska. I proszę, słowa dotrzymali. I ja też. Jak pracowałam, obiecałam, że ściągnę zespół do schroniska, więc cieszę się, że wystarczyło mi tyle siły i nie pozwoliłam kierować się s żalem. Z dzisiejszego dnia: [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/850/mg5682.jpg/[/IMG][URL]http://imageshack.us/photo/my-images/850/mg5682.jpg/[/URL] A Baron zakochał się w Komandosie [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/641/mg5686.jpg/[/URL] Po tych dniach z Afromentalem mogę śmiało stwierdzić, że prawdziwego artystę poznaje się po jego wrażliwości, nie tylko do muzyki. Wielki szacunek dla tych miłośników zwierząt
  2. Fakir od wczoraj ma swoich ambasadorów - zespół Afromental, który pomoże w szukaniu mu nowego domu [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/121/24831387.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/121/24831387.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/823/47372001.jpg/[/IMG][URL]http://imageshack.us/photo/my-images/823/47372001.jpg/[/URL]
  3. [quote name='faith35']jutro jadę do schroniska, z przyjemnością porobię mu fotki :)[/QUOTE] Dziękuję Domi robiła, ale mi mało, chcę więcej
  4. czy może mi ktoś zrobić zdjęcia Fakira? Takiego starszego, szpicowatego, głuchego pieska? będę wdzięczna
  5. Co do Marysia, raczej nie przepada za dziećmi, przynajmniej jak jest ich gromada. Podczas wizyt dzieciaków z przedszkoli i szkół w schronisku Maryś przeważnie klapał pyskiem, oszczekiwał i warczał
  6. [quote name='wykrywka']Canis_16 do ogłoszeń potrzebny jest tekst i zdjęcia. Zaproponowałam te psy, których mam jakieś fotki i ewentualnie co nieco mogę o nich napisać. Guzika nie znam, trzebaby napisać kilka zdań i paru fotek.[/QUOTE] Guzik został przyprowadzony do schroniska przez dwójkę młodych ludzi, którzy go znaleźli na ulicach Zielonej Góry, nie miał na sobie obroży, za to jego ciało było pokryte licznymi guzkami, które zostały usunięte w niedalekim czasie po jego przyjściu do schronu. Rekonwalescencja nie należała do łatwych, rozgryzał ranki, przez pierwszy okres czasu był bardzo osowiały. Nie pomagały sweterki, opatrunki...a wszelka próba zakrycia mu ran, kończyła się powarkiwaniem. Kiedy doszedł do siebie nie wykazywał już agresji. Jednak jest psem o silnym charakterze i typem dominata. Na spacerach zachowuje się grzecznie, nie ciągnie na smyczy, nie szarpie. Reaguje agresywnie na większe psy, za to dogadał się na wspólnym spacerze z Mami. Nie jest typem obżartucha. Jest za to spokojny, stonowany, stateczny. Zimę zniósł jak na krótkosierścistego bez większego szwanku. Przez te kilka miesięcy miał jednak wahania nastroju i bywały momenty, kiedy buda była dla niego jego ulubionym miejscem. Powodzenia
  7. a teraz doczytałam, więc to raczej nie ten psiak...sorka
  8. zadzwoń do schroniska, bo kiedyś tam była dziewczyna z ogłoszeniem, że zgubiła chihuahua, może to ten, pewnie mają ogłoszenie, bo pamiętam, że zostawiała
  9. jeśli akceptuje inne psy mogę ją wziąć na dt
  10. [quote name='canis_16']Obroże ma, zdaje mi się,że którys z pracowników to mówił, ale ja pamiętam jak majka była na smyczy tylko nie wiem jak się zachowywała wtedy.[/QUOTE] Maja ładnie chodzi na smyczy, moi znajomi kiedyś ją zabierali na smyczy do lasu. Prowadził ją 7 letni chłopczyk i pięknie dała się mu prowadzić.
  11. z tego co widzę na profilu na fb Karoliny ze schroniska, to Kris jest za TM :( Ktoś coś wie?
  12. napisałam Ci przecież wiadomość że jednak nie dam rady na wizytę pojechać
  13. zmień kolor na pastelowy (rażący się sprawdza, ale w reklamie "rzeczywistej" plakaty, ulotki etc, natomiast przed kompem liczą się oczy. I wypieprz tego pana z bronią bo oko idzie za ruchem a nie tematem. I przeciągnij baner wzdłuż, bo póki co jest 2/3 (nie obrażaj się, to jest po prostu dobra rada miłośniczki reklamy i zwierząt)
  14. Okropne jest to, że takimi przepychankami można skrzywdzić/zranić nie jedną osobę...nie podcinajcie skrzydeł, tylko otwierajcie klatki...Trzymam kciuki za Lanę, jeśli domek wypali w kwietniu i w maju jestem w Wawie, więc mogę ją odwiedzić.
  15. czy ktoś mi może więcej powiedzieć o tym szpicu [URL]http://www.toz.gorzow.com.pl/?mod=news&cID=140&page=20[/URL] (drugie ogłoszenie od góry) rozważam opcję wzięcia go na darmowy tymczas i na własną rękę szukania mu domu, a także oswajania i uczenia. Mam doświadczenie z tego typu przypadkami, mam też dwa szpicowate adoptowane, jednego dzikiego szpica miałam na tymczasie (dzisiaj jest już w nowym domku). Potrzebuję jednak więcej informacji o tym psie. I czy bylaby możliwośc wykastrowania go przed ewentualną tymczasową adopcją, ponieważ mój jeden z psów "cierpi" na tak zwaną "feminizację" - wydziela zapach suki w czasie cieczki i niestety przeważnie inne samce "dobierają" się do niego ;) Ewentualnie jestem gotowa pozyskiwać na niego fundusze w przypadku znalezienia mu innego domu tymczasowego (nawet płatnego) na jego tresurę, opiekę etc
  16. Oskar pojechał do Gubina Kacper miał ogłoszenie faith sprawę psa zgłoś Inicjatywie Dla Zwierząt [EMAIL="inicjatywa@idz.org.pl"]inicjatywa@idz.org.pl[/EMAIL]
  17. ten kudłacz długowłosy to suczka czy piesek? Wiadomo jak reaguje na inne psy?
  18. sam tekst do ogłoszeń z tego plakatu, żebyście nie musiały przepisywać, wystarczy kopiuj wklej Lisek powiedział do Małego Księcia “Jesteś na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś”. Zdaje się, że człowiek, który skrzywdził bokserkowatego Krisa nigdy nie zaznał odpowiedzialności w swoim sercu. Psów jak tysiące za kratami codzienności każdego schroniska. Starszy, ze szramą na sercu, wybaczeniem w merdającym ogonie i nadzieją w wyjątkowych oczach. Z przeszłością, która przypomina się w obolałych łapach, ze smutkiem w przerzedzonej sierści… Niby odważny, a boi się śniegu, który niesie ze sobą zabójczy dla niego mróz. Pies, co wlecze za sobą „nogi”, co kuli ogon w parze z uszami, co spogląda już tylko w dół, bo nie chce okazać człowiekowi swoje cierpienie. Bo jest psem, którego cechuje psia duma i godność. Ale każdy wrażliwy człowiek zauważy Krisa przechodząc obok…jego ból, tęsknotę i wołanie o pomoc. Czy Kris miał kiedyś dom? Bo przecież nie do końca rozumie co to smycz, a na widok człowieczej ręki skierowanej ku głaskaniu jego grzbietu patrzy z niedowierzaniem. Bo może częściej widział zaciśniętą pięść, co niosła łańcuch, pas czy kij?Czy Kris wie co to wolność? Czy lepiej widzi zza krat? Leczony na skórę, z chorymi stawami, po wycięciu guza u szyi, co niczym jak kamień ciągnie w głębiny... W syzyfowej walce z dobrymi ludźmi próbuje żyć. Ale nie wygra z naturą – zimnymi nocami, które dręczą schroniskowe psy. Bo lekiem na jego zło jest ciepły dom, bez przeciągów, wiatrów czy chłodów. Bo jego witaminą jej spokój, który wyleczy jego skórę i nada blasku jego sierści. Bo jego przyszłością jest to, co pragnie każdy pies –miłość i wierność swojemu człowiekowi. Jednemu na zawsze mu przeznaczonemu…
  19. Co z Hadesem? Sprzątając dalej w swoim komputerze znalazłam plakat o Hadesie i "List Uny jego koleżanki z boksu". Jeśli ktoś go ogłasza i mu się to przyda to proszę bardzo [URL]http://img853.imageshack.us/f/hadescopyy.jpg/[/URL] - plakat I list: Otwieram oczy i zastanawiam się czy On jeszcze żyje… czy płynnie oddychał dzisiejszej nocy, czy walczy z uczuciem głodu, czy jednak je, zadając sobie sam przy tym ból. Czym dla niego jest ten straszliwie wyhodowany guz, boleść stuzębną, która w ukryciu zbierała swe siły, by móc dzisiaj decydować o jego losie, by jego życie zawisło na włosku czarnej i wciąż gęstej sierści, jak na starszego psa… Ten okropny guz tchawicy Hadesa… Nie mogłam go zauważyć, bo tkwi w nim głęboko w środku, jak nadzieja, którą od lat nie krył w swoich oczach… nadzieja, że kiedyś go ktoś stąd zabierze, zza tych krat i z tego schroniska. Musiał mieć kiedyś dom, bo doskonale wie za czym tęskni od lat, patrząc uważnie na wciąż przechodzącego obok człowieka, to jednego, to drugiego... Wtedy zawsze mi mówi „to nie nasz, to nie nasze przeznaczenie” podnosząc mnie mocno na duchu. I nadal z uśmiechem czeka na swój „traf”. On jest zawsze taki radosny, nawet z tym potworem w środku, który go próbuje zabić. Nie dał po sobie nic poznać. Zawsze, z byle powodu macha ogonem, odważnie podaje łapki, bo bardzo jest bystry i szybko się uczy. I ta energia, którą ma ciągle w zapasie, która się nie kończy na wspólnych spacerach. Nawet się zastanawiałam czy on na pewno jest starszym psem, bo może tylko bródkę sobie przefarbował… albo ma taka po tacie, czy mamie… Bo chyba już nie pamiętam jak wyglądał jak zaczęłam z nim mieszkać… A On podobno trafi tu dużo wcześniej. I nie wiem kto dał mu takie imię, ale ten ktoś przewidział jego piekło...W mitologii greckiej na Hadesa mówili też Agesandros, co znaczy „prowadzący ludzi” i jest to godne imię dla tego psa. Bo on sobą poprowadzi by człowieka dając mu wierność, miłość i szczęście. I jak na mitologicznego Hadesa przystało, tak i mój kompan Hades ognia się nie boi, bo w największy płomień skoczyłby za swym Panem. Zaglądam do jego budy, wciąż w niej jest i wciąż oddycha… a ja dalej w myślach myślę jak mu pomóc. Oddałabym mu swą budę, ale jemu potrzebny jest inny dom, i Pan…, ten który zapisany jest mu w gwiazdach. [RIGHT][RIGHT]UNA, jego psia koleżanka z boksu.[/RIGHT] [/RIGHT]
  20. sprzątam komputer i znalazłam, jeśli chcecie możecie wykorzystać pod ogłoszeniami czy gdzie tam chcecie http://img163.imageshack.us/i/krisscopy.jpg/
  21. ale super zobaczyć zdjęcia Apisa! Bardzo się cieszę!!
  22. Hej :) Co do karmy Krisa, wysłałam już Hani, ale chyba ma zapchaną skrzynkę bo mi zwróciło :/ Weterynarz dla Krisa proponuje Royal Skin Support, Royal Sensitivity, Eukanuba Dermatosis [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/62/krisb.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/f/62/krisb.jpg/[/IMG]http://imageshack.us/f/62/krisb.jpg/ <- a tutaj opinia weterynarza
  23. [quote name='wykrywka']Kora 78 preparaty witaminowe były zamówione przez osoby z fb i p. Hannę, czekamy aż przyjdą :crazyeye:. Dt dożywotni u Joaaa chyba nie w zasięgu naszych marzeń :-( A teraz poproszę o pomoc, dostałam takie zapytanie od p. Hani: "[COLOR=darkslateblue]CHCIALABYM MU ZAMOWIC KUBRACZEK NIEPRZEMAKALNY; JAKA ON MA DLUGOSC TUŁOWIA...MNIEJ WIECEJ I JAKIS OBWÓD KLATKI MOŻE??[/COLOR]?" Czy macie w zasięgu psa wielkości, długości i szerokości drobnego bokserka, żeby go zmierzyć. Na moje oko to długość około 50-55 cm, obwód klatki ok 60cm :roll:[/QUOTE] Krisowi nie jest potrzebny raczej kubraczek bo ma pomieszczenie zadaszone. Kiedyś mu zakładałam kubraczek to ściągnął sobie. Co do opinii weterynarza -> [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/3695/krish.jpg[/IMG] Co do karmy to po rozmowie z weterynarzem uzyskałam informacje, że dobra karma dla Krisa to np. Royal Skin Support, Royal Sensitivity Control, Eukanuba Dermatosis
  24. no koszmar z pogodą jest, psy mi wichura zawiewa :( A ze złych wiadomości to odebraliśmy huszczaka z 10kg niedowagi, amstaffa, którego u nas adoptowali jeszcze za czasów poprzedniego kierownictwa. Niestety Dragon jest w opłakanym stanie :( I jeszcze meil o pomocy w okolicach Gubina: "Witam. Mam pewien problem, otóż moja sąsiadka trzyma psa na łańcuchu który nie ma dostępu do wody, a ona sama twierdzi, że jej pies nie potrzebuje wody, może napić się śniegu. Dzisiaj moja mama szła do niej na podwórko i zauważyła, że jej pies jest zawinięty w łańcuch, zawinął sobie łańcuch na szyi, przez co mógłby się udusić - oczywiście moja mama go odplątała. Ta kobieta jest starsza, ma prawie 80 lat. Posiada jeszcze dwa psy, które latają po całej wiosce w poszukiwaniu jedzenia. Oczywiście u nas mają dostęp do wody, mogą przychodzić, gorzej ma pies, który jest uwiązany. Co można zrobić w tej sprawie? Ta kobieta, mówiła do mojej babci, że ona komuś zapłaci żeby zabili jej psy bo ona już ich nie chce. Ona potrafi je bić, to u niej jest normalne. Mieszkam pod Gubinem, we wsi Drzeńsk Mały." Czy to Tayga gdzieś w Twoich rejonach? Czy ktoś tam mógłby to sprawdzić?
  25. ja niestety znowu jestem chora i od dwóch dni jestem poza schroniskiem :(
×
×
  • Create New...