Jump to content
Dogomania

Sventata

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sventata

  1. Stan obecny za hotel to 150zł, bo to już 10 dni jak sie nim opiekuję i jak przebywa w hotelu Di 30zł Czekam na decyzje z fundacji a może w totka wygram?? hmmm:lol:
  2. Nie tyle co był przesądzony co nie otrzymałam odpowiedzić od fundacji, nie otrzymałam propozycji, informacji a osobą, która zaproponowała wywóz podała mi konkrety i to co chciałam wiedziec. Pies zostaje, bo dostaje tu wsparcie i zapewnienie, że pomogą... a wszystko sie okaze
  3. ja czekam na decyzje czy pies zostaje i podejmuje tutaj szkolenie, a ja sie postaram o przeniesienie do innego boksu bądź jego ocieplenie, albo pręgus jedzie do fundacji. Pręgus tutaj biega luzem po dużym terenie, z sukami, dzisiaj suka dostała cieczke i biegał wraz z nią, nawet nie zwracał na nia uwagi, tylko ją gonił bo miala piłeczke w pysku- oczywiście wszystko pod moim czujnym okiem. Dostaje witaminki, pyszne jedzonko, sierść ma ładną, lścniąca i miękką. Najważniejszy jest pręgus a nie moje względy czy sentyment, chcę, żeby miał odpowiedzialny dom i szybko do niego trafił.
  4. Nie chce ryzykować bo obydwa psiaki sa wobec siebie zadziorne. Jak mi sie uda załatwic kołderke to mu wrzuce i zakryje jakimś kocem wejście do boksu- to byłoby dobre rozwiązanie. Koooponki sa już ładne, robaków sie pozbył i powoli nabiera masy. A to coś na główce obrasta we włoski.
  5. [quote name='Erazm']Czekamy na Wasze uzgodnienia i wytyczne[/quote] Ja też cały czas czekam, napisałam do SOS, wysłałam zdjęcia, czekam na propozycje i ustalenia. Wysłałam swoją propozycje. Wiadomo pies jest na hoteliku, robie wszystko co w mojej mocy zaraz też jadę do psa go nakarmić i wypuścić- dojezdzam na drugi koniec miasta.
  6. dzięki dziewczyny :)
  7. Dziękuje pięknie za paczki dla pręgusa :). Wczoraj znajomej dzieci o mało co sie nie pobiły, żeby dać smakołyki i oczywiście o rzucanie piłki. Finał był taki, że schowałam piłki i był koniec zabawy, bo jeszcze bym miała na sumieniu psa, że tyle biega za tą piłką, albo dzieci, że sie pobiły. Postaram się coś wymyślec z tekstem, choć nie mam wprawy. Od razu mówie, że humanistką nie jestem :) a na litośc biore tylko trzepoczac rzęsami.
  8. Aha do ogłoszeń nr. tel 507 302 880 Jeszcze poustalam pare rzeczy z fundacją i ogłoszenia pojdą w ruch :)
  9. A wiec tak Hotel dogadałam sie że koszt 15zł/dobe. Sama mu gotuje i dojeżdzam 2 razy dziennie go doglądać, wyprowadzać, karmić (kuponki są już dużo bardziej podobne do zdrowych, czyli już nie są luźne). W sumie z taki wazniejszych rzeczy to bym go wysłała do dobrego lekarza (znam paru na miejscu czyli w Szczecinie), żeby obejrzał go i co on ma na głowie. Napewno będą mu potrzebne krople do oczu narazie kropie mu sulfacetamidium, ale przydałyby sie mocniejsze tobrex, tobradex czy dexomecyna. W sumie smakołyki ma :), jedzenie dostaje, ma pontonik i polarka- może przydać się także jakiś kocyk, może ktoś ma zbędny, żeby mu cieplej było. Obroże, smycze ma. Zabawki mu kupiłam, chociaż ostatnio została zjedzona piłeczka na sznurku, którą tak uwielbia :).
  10. Jak będe miec chwilke to usiąde i coś napisze sensownego
  11. Bokser jest w hoteliku i ma sie dobrze, dzisiaj mu do miski wpadł szczeniak, który przyszedł sie z nim przywitać. Wiec szczeniak był umorusany a bokser patrzył co on robi? Narośl nie była diagnozowana, poprosze, że jak będzie na terenie weterynarz, żeby spojrzał na boksera. Chciałabym, żeby bokser dalej był pod moją opieką (nie ukrywam że się przywiązałam i moja sunia też) jednak wole wszystko osobiście doglądać i żyć z czystym sumieniem.
  12. Bokser zostaje.
  13. Mój wujek pracuje u ludzi, którzy adoptowali mastifa (w Berlinie). Pies ma coś z tylnimi nóżkami, w tym jedna nóżka krótsza i jeździ na wózeczku. Do psa 3 razy w tygodniu przyjezdza rehabilitantka i ćwiczy z nim m.in na trampolinie. A pies jest taki, że nikt na teren nie wejdzie bo może ugryźć w tyłek :-o. Wiem jaki jest bokser w domu, nie szczeka... Niestety ma pare nawyków wynikających z kompletnej nieodpowiedzialności właścicieli i z psem trzeba będzie popracować, da się tego odduczyc. Rozwniez pracuje z psem, bo ciagnie jak szalony, dzisiaj zrobił znaczne postepy w posłuszeństwie. U psa widać chęć współpracy, jest otwary ale też troszkę niecierpliwy. Nie jest bojaźliwy.
  14. [quote name='Cudak']Mam nadzieję, że będziesz się z nami dzielić informacjami i zdjęciami.[/quote] Nie musze się dzielić z wami informacjami. O nic was nie prosze. I nic dla tego psa też nie wnosicie tylko niepotrzebny zament i ferment. Pozwól, że to ja będe decydować czy dalej wątek pociągne bo jak narazie to nawet nie mam ochoty, a osobom którym jestem wdzięczna będe informować na PW. [quote name='Cudak']Możesz mi jeszcze powiedzieć, dlaczego nic nie pisałaś o jego dramatycznym stanie, wymiotach, biegunkach? Zaproponowałaś nawet, że możesz go na mój koszt wykastrować, a teraz okazuje się, że pies jest w takim stanie, że na pewno by tego nie przeżył?[/quote] "na koszt" to było IRONICZNE bo w życiu nie chciałabym, żeby taka osobą jak ty miała coś wspólnego z tym psem. Prosze też o nie wyolbrzymianie całej sytuacji. Napisałam, że ja sie niepodejme takich działań . Nie użyłam słów "na pewno tego nie przeżyje". I sytuacja psa nie jest DRAMATYCZNA. Ale jak już to jest to czas przeszły a taka sytuacja instniała w momencie oddania psa do schronu. Trzeba bylo sie tym zainteresować jak pies był w schronisku i szukał domu a nie w momencie kiedy to JA jestem prawnym opiekunem. I tak prawde to jest moja sprawa czy pies zostanie u mnie w domu, pod moją opieką czy znajdę mu inny dom. Mam prawo zmienić decyzji ot TAK. I nikogo nie prosze o "RADY" ani o pomoc a niczego zabronić mi nie możecie ;] mam ochote zostawić mu jądra to mu zostawie. A wy możecie mowić co chcecie. Prosze o czytanie ze zrozumieniem a nie to co chce sie usłyszeć/przeczytać.
  15. Pies jest zaszczepiony, pod stałą opieką weterynaryjną. Wiec gdyby sie coś działo niepokojącego, ma zapewnioną opiekę. Odpukać.. wszystko jest ok. W najbliższym czasie zostanie odrobaczony. Piesio jest czysty, miękki, lśniący, odpchlony zarówno frontlinem jak i ma obrozke przeciwpchelną. Oczkami, też sie zajełam. Ma wzmozony apetyt, wiec dostaje jedzenie 2 razy dziennie Żeby nie było niejasności (chociaż wiem, że są osoby, które szukają dziury w całym a punkt widzenia ogranicza sie do monitora, a niektorych tylko do portfela) Pies za moją prośbą zostanie tylko przewieziony przez c.g. do Bremen do Fundacji NOT-BOXER do przewodniczącej tej całej fundacji w celu sprawdzenia charakteru i podjęcia decyzji do jakie rodziny pojdzie i ewentualnie o kastracji. Ona sama będzie się tym bokserem zajmować. Nie ma problemu, żebym od czasu do czasu zadzwoniła i sprawdziłą jak ma sie Ambuś. Telefon na stronie jest.
  16. [quote name='emilia2280']A w Berlinie równiez, w najwiékszym w Europie instytucie doswiadczalnym na zwierzétach, tez bylas? :razz:[/quote] Wyobraź sobie, że nie miałam takiej potrzeby, a wnioskuje, że ty tam byłas. A pies nie jedzie do Berlina :].
  17. [quote name='li1']Sventata, wszyscy milosnicy zwierzat wydaja kastrowane psy do adopcji.[/quote] A kto powiedział, że pies nie zostanie wykastrowany??? Ja przy obecnym stanie psa nie będe sie podejmować takiego zabiegu.
  18. I o zgrozo fajna kastracja [url=http://www.allegro.pl/item745730209_swiadectwo_okrutnej_kastracji_bernardyn_trevor.html]Świadectwo okrutnej kastracji! Bernardyn Trevor. (745730209) - Aukcje internetowe Allegro[/url] :angryy:
  19. Oto pare fotek z dzisiejszego szaleństwa :)) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/201/699f07b886b4f603med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/201/2bc49ae3bb4498admed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/201/57698e42c0e5fe5fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/200/13842bbabd7bfcfbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/201/3a11871acc805284med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/201/b8e68c6fac3858a6.jpg[/IMG][/URL] Cóż to za radość była PISZCZĄCA PORA i smakołyki od Cioci "Iza i Avanti" :)
  20. Ja w ogóle nie znam sie na psach, a zwłaszcza na bokserach!! ;] A następnie, oczywiście chce się pozbyć problemów- bo przecież kto chce żyć wiecznie pokrzywdzony, niezadowolony i z PROBLEMAMI!! Najlepiej je poprostu rozwiązać ;]!! Bądź czyt. pozbyć. Tylko nie wiem jaki problem Ty widzisz? Chyba taki, że najlepiej jest być teoretykiem i nic nie robić, ja jestem praktykiem i poprostu działam a nie siedze przed komputerem i pisze takie bzdury. Ja nie widze, żadnego problemu. Jak chcesz moge go wykastrować i rachunek Tobie przesłać, wraz z kosztami utrzymania jak tego tak bardzo pragniesz. Jednak pies w swoim czasie zostanie wykastrowany. Nikt nie zamierza rozmnażać i kryć suk tym psem. Nie rozumiem w czym jest problem zadzwonić i sie zapytać do not-boxer, dlaczego miałabym nie dostać informacji? Wiesz każdy mierzy własną miarką i nie ocenia sie książki po okładce. Ja nie zamierzam tutaj na forum wszystkiego ze szczegółami pisać. Zazwyczaj tutaj są tylko urywki a jak ktoś chce coś wiecej wiedzieć to zapraszam na PW.
  21. Dziękuje w imieniu boksia Cioteczkom :) :loveu: Iza dostałam właśnie paczuszke. Nie wiem czemu moja Wariatka tak przy paczuszcze tak waruje :razz: Nie jestem z żadnych stowarzyszeń, organizacji. Nie jestem wolontariuszem w schronisku ani niczyjim znajomym i masowo nie wykupuje PSÓW. Boksia jak tylko zobaczyłam to sie zakochałam, to pierwszy psiak, którego wziełam ze schroniska. Bardzo przypomina mi moja pierwszą bokserkę, liczyłam na to iż obecny moj bokser sie z Ambi dogada jedak moja jest tak zazdrosna, że atakuje go. Wiem, że wprowadzanie psa też wymaga czasu, jednak doszłam do wniosku, że jak nie moge go mieć w domu to znajde mu prawdziwy dom. W tym pomogła mi właśnie Jula z TOZu, która ma kontakt z niemiecką fundacją not-boxer. Fundacja ma strone internetową i nie widze problemu, żeby napisać e-maila, zapytać się. Gdybym zauważyła u psa choć nute agresji, nie wysłałabym go do niemiec, jedak pies jest tak spokojny i radosny a przede wszystkim przystojny taki że HEJ (amorek), że bez problemu znajdzie dom. Powiem nawet, że prawdopodobnie dom już na niego czeka :loveu:. [quote name='Erazm']Skąd ten pośpiech ? Pies miesiąc w schronie, bez kastracji i wywozimy? Gdyby poczekal te dwa tygodnie nic by mu nie było , zwykle fundacje sterylizuja w Polsce, tak jest taniej.... Dziwna ta historia[/quote] Ja nie wiem na co tu czekać? Myśle, że im szybcie znajdzie sie dom tym lepiej.No gdyby 2 tygodnie jeszcze by w schronisku poczekał to chyba by znikł. Nie wiem co tam w schronisku jadł i ile... ale chyba wszyscy sobie zdają sprawe jaka jest sytuacja w przepełnionych schroniskach. Ciekawa jestem dlaczego Fundacja go nie wzieła, kwiestia jest tego, że Domy Tymczasowe też są pełne, a funduszy też brak. Jeżeli pies ma taką szanke i ktoś sie nim interesuje to ja nie robie problemu, zwłaszcza że kontakt z Not-boxer jest, a czym ona sie różni od polskiej? Chyba tym, że zapewnia lepszy byt- takie jest moje zdanie.
  22. Jest w hotelu na razie na moim utrzymaniu
  23. [quote name='Cudak']Czy wiesz chociaż do jakiej miejscowości pies jedzie?[/quote] Wiem gdzie, ale Nie wiem do jakiej rodziny ponieważ fundacja zastrzega sobie takie prawo. Rodzina może nie życzyć sobie odwiedzin i problemów- ja sie wcale nie dziwie. Instytucja adopcyjna zajmuje sie sprawdzaniem warunkow i rodzin oraz tylko ona posiada baze danych, których nie przekazuje dalej. Mi wystarczy informacja, że jest mu dobrze i choćby pierwsze zdjęcia. A czemu służą twoje pytania? Nie rozumiem, masz wątpliwości co do mojego postępowania? Czy może ty chcesz zapewnić mu dom u siebie?
  24. [quote name='Cudak']Czyli działa to na zasadzie- c.g daje tozowi kasę na leczenie, sterylki itp, a w zamian dostaje psy i brak jakiegokolwiek zainteresowania ich dalszym losem?[/quote] No comments. Wystarczy że zainteresowanie jest z mojej strony.
  25. "Adopcje zagraniczne opierają się o stałą współpracę z jedną z niemieckich organizacji Canis Gratia e.V. Zarówno adopcja krajowa jak i zagraniczna jest adopcją bezpłatną a koszty pobytu i przygotowania do adopcji, w tym leczenia (z doleczeniem chorób ujawnionych w dniu wydania) obciążają TOZ (z wyjątkiem odrębnych zasad indywidualnych w ramach niektórych adopcji zagranicznych)." TOZ współpracuje z niemiecką organizacją o nazwie Canis Gratia e.V. Organizacja wspomaga w leczeniu i sterylizacji oraz w znalezieniu domów dla psów i kotów.
×
×
  • Create New...