Jump to content
Dogomania

Sventata

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sventata

  1. Ambi przebywa dalej na śląsku w Hoteliku i pilnie poszukuje kawałek własnej podłogi, swojego miejsca na ziemi. Jest już po szkoleniu- chodzi jak w zegarku, zdrów jak ryba... Uśmiech wraca jak widzi przyjaznych ludzi, którzy okazuja troche zainteresowania, jak bawi sie z kolegami i koleżankami.. jednak gdy wraca do boksu blask w oku gaśnie. Chce sie przytulić, władować sie na kolana i dać sie rozpieszczać, ale nie ma komu... Pierwsze święta bez Pana/Pani, pierwszy Sylwester i Nowy Rok w boksie.... Czy to sie zmieni?? Czy ktoś go pokocha?? Ja w to głęboko wierze. Ambi nie jest typem agresora był po prostu nieokrzesany i niewychowany... Na dzień dzisiejszy nabrał ogłady i woli "przykleić" się do człowieka, niż straszyć.
  2. A co sie stało?? Właściciel sie znalazł czy jak?? Pies zostaje przywiązany do bramy schroniska a potem znika? Z tego co wiem to może go zabrać tylko właściciel inaczej trwa 2 tyg kwarantanna. YYYyyy
  3. Ja dzwoniłam do schroniska w środę i powiedzieli, że psa znalezionego 4 grudnia już nie ma. Właściciel sie zgłosił. Więc o co come on?? Ma taką charakterystyczną narośl, guzek, że chyba to ten sam pies a nie 2?? Czy zbieg okoliczności?? A poza tym nie rozumiem?? Po co sie czipy robi? Żeby odnaleść właścicieli?? Chociaż w tym kraju na wszystkim robi sie biznes.. Obowiązek Czipowania a i tak nic nikt nie wie- czeski film.
  4. [quote name='Yana']a ma daszek nad ogonkiem, bo ją źle wymierzyłam i kubraczek wyszedł trochę przydługi :evil_lol:[/QUOTE] hmm... ja swoją mierzyłam 3 razy i za każdym razem inne długości- tak wiec wziełam średnią :P- to takie ruchliwe jest, że szok. Zastanawiałam sie nad kolorem bo chciałam czerwony, ale znając Woxe to zaraz wszystko i tak będzie czarne.
  5. jak Tobie zazdroszcze takiego "misia" przytulanki. Moja tylko gryzie (!!!)(ostatnio znalazłam filmik nakręcony telefonem jak była malutka i atakowała nas zębami, aż łezka sie w oku kręci), a poza tym czuje mnie chyba na kilometr bo doopka kręci i nikt nie wie dlaczego.... a Tu Tadam Pańcia wchodzi :). A jak wychodze to wygląda za mną przez okno. Coraz zimniej, moja biega, szaleje i też z obawy, żeby sie nie przeziębiła zamówiłam kubraczek :P pod choinkę, dlatego jak już bedzie to podeśle zdjęcie. Głównie chodzi o to, że chodze do Parku i jak sie zgrzeje to później kawał musimy wracać do domu, więc cyk kubraczek nałoże i będzie jej cieplej. Dziewczyny trzemamy za was kciuki za posłuszeństwo- My egzamin mamy za sobą ale ciągle pracujemy na smaczkach.
  6. I co u was słychac dziewczyny??!!
  7. [quote name='tatankas']z tego ,co mi wiadomo,pies ma już nowy domek.miejmy nadzieję,że taki już na stałe.powodzenia chłopaku.[/QUOTE] Nie wiem skąd takie wiadomości.. Pies jest pod Fundacją Boksery w Potrzebie... Na ichnej stronie jest forum i można przeczytać jego wątek. Dalej szuka domu jest obecnie na śląsku i tam jest szkolony ...
  8. Obiecałam wstawić zdjęcie swojej wariatki to wstawiam :loveu: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/223/fbbe9ed02e78856fmed.jpg[/IMG][/URL] A jak wam dziewczyny poszło w Kielcach?? Trzymaliśmy kciukasy.
  9. [quote name='Yana']w Kielcach bokserów całkiem, całkiem... ok 30-tu. W klasie Yany 5 suczek, łatwo nie bedzie. Do tego pierwszy raz w hali :roll: mam nadzieję, że Yana nie zgłupienie totalnie w takiej nowej sytuacji i dam radę ją opanować :diabloti:[/QUOTE] Yanki!! Moja nie zwróciła szczególnej uwagi :) teraz w Poznaniu była pierwszy raz i żadnej różnicy no chyba, że w temperaturze. Cieplej było na hali niż na zewnątrz :). Parkingi masakryczne! Najpierw krzykneli ze 50zł, a później że nie ma miejsca i "niech se Pani gdzieś znajdzie" :angryy: Więc jak już wleciałam to nie było możliwości, żeby Woxa sie nie odnalazła na nowym terenie, tylko chwila oddechu i na ring. Magda co to za konkurencja 5 suczek. Na wystawie Labradorów razem był 100sztuk :lol: więc w konkurencji bywało nawet 20 psiaków
  10. Ale ładna Yanka :):)... Cudowna wręcz. Moja mama marzy o całej rudej suczce bez białych znaczeń :loveu:... bo moje takie łaciate i ciągle jest brudne. My nie mamy Galerii czy też Fotobloga, obawiam się że moje opowieści na temat suczy wprawiają o zawrot głowy. Ja jestem szczęśliwa jak ona śpi a aparat nie jest w stanie uchwycić tego ADHD. My trzymamy kciukasy za was w Kielcach :)
  11. Słyszałam, że sunia już zostala wyadoptowana ze schronu, czy ktos cos na ten temat wie?? Tzn ja bym chciała potwierdzenia :)
  12. Po Poznaniu coś wstawię. Ogólnie mam na swoją sucz Focha, coś jej sie pod sufitem pomerdało, wczoraj wskoczyła na stół i dorawała sie do ciastek :crazyeye:, nie interesował ją mój obiad- absolutnie, tylko CIASTKA!! Po czym mojej mamie prawie z buzi wyrwała!- Normalnie dzicz. Nie interesuje ją szynka, kabanosek, karma, tylko ciacho. A na spacerach szuka jabłek i sie nimi bawi- jak do szczęścia jej niewiele brakuje. Ale kolejna rzecz to chyba brakuje jej Ambiego. Codziennie razem boksy szalały po placu a teraz musimy sobie same radzić. Pozdrawiam :) P.S. Madzia Woxy tatuś to GARIBALDI Nostrum pręgus a urode odziedziczyła po babkach Lulu Benignus oraz Fin de Siecle Nostrum. Choć moja poprzednia suka była po rodzicach dość ciemnopręgowani a była zółtym rodzynkiem.
  13. [quote name='Yana']a tu mi potem na wystawach mówią, że jest mniej efektowna przez brak tych znaczeń :placz: i dowiedziałam się, że większosć woli ze znaczeniami[/QUOTE] Yana.. Mi mówią, że mua sucz ma za duzo bialych znaczeń- tak więc jeszcze sie taki nie urodził co by każdemu dogodził :). No i dziecko mi dorasta :placz: baba w każdym calu. A Yanusia też taka słodzinka, wycałować w Fafelki :oops:
  14. Na DB był Lordzik tak jak Madzia z Yaną... Powiem szczerze, że oglądam psy i widze pare fajnych, ale cóż z tego skoro większość właśnie nimi suki kryje. Są psy o doskonałym Fenotypie, natomiast Genotyp :/ nie koniecznie.
  15. Pozwole sobie zacytować swoją wypowiedź z dn 21.10.2009 [quote name='Sventata'] Ambuś przebywa w hoteliku w boksie wewnętrznym. Ma tam super opiekę, właścicielka hoteliku była dziś az 5 razy z nim na spacerze i jest pręgusem zachwycona. Mówi tylko że chudy i go troszkę podtłuczy.[/QUOTE] Dzisiaj też dzwoniłam do hoteliku i właścicielka jest zachwycona, pies jest szczęsliwy i radosny. Żadnych ekscesów nie było, żadnych sygnałów jakboby pies był agresywny. - Tak wypowiada sie kolejna osoba, która ma go pod opieką. Mówiła że "cudny chłopak" sama by go przygarneła natomiast też ma psa i duże prawdopodobieństwo, że sie nie zaakceptują. :p Co do jego odpałów- pies poprostu zna sie na ludziach
  16. Hmm.. przedstawiam Fakty i ja nie mam sie z czym kryć. Napisałam wcześniej, że faktycznie dałam znać zbyt późno i dlatego pies nie pojechał do szkoleniowca, ale o ile wiem to nie było jedyne rozwiązanie. Dzwoniąc do BwP wiedzieli już o Ambim, nie ukrywałam zachowań psa zarówno do osob, które chciały go adoptować, jak i BwP (więdzą też jak Ambi zachowuje sie obecnie w Hoteliku od innej osoby). Fakty są takie, że tylko ja mogłam coś wiecej powiedzieć o Psie, bo z nim przebywałam na co dzień. I taka jest prawda. Moja interpretacja to moje zdanie do którego mam prawo. A Fakty wszystkie są na Forum- szkoda, że ty nie widzisz żadnej logiki w historii swoich wypowiedzi. Nie życze sobie cytowania prywatnych postów.
  17. tak sie składa, że nie pisze wybiórczo i w całości zacytowałam kawałkiami treść maila oprócz odnośnika do transportu- bo to kwestia dogadania. Więc nie wiem co masz na myśli że cytuje wybiorczo zmieniając sens wypowiedzi. W REGULAMINIE FORUM jest napisane, że każdy ma swoje zdanie. To było moje zdanie, moje wątpliwości. A mnie uczono, że jeśli chodzi o załatwiania spraw robi sie to do Piątku i rozmawia się osobiście a nie na FORUM a weekend jest po to aby wypocząć. Poza tym pisałam maila do Fundacji, pisałam 14.IX i odpowiedzi nie otrzymałam, napisałam po raz kolejny 21.IX otrzymałam odpowiedź 24.IX. Jestem osobą odpowiedzialną i potrzebowałam czasu i musiałam przemyśleć propozycje. Dla mnie choćby 3 dni to za mało. Z resztą nie mogłam sie zgodzić na to że "[I]pokrywać w jakiejś części koszty jego utrzymania[/I]". FARO chciałaś się czegoś wiecej dowiedzieć pisałaś na PW i instruowałaś jakie to masz doświadczenie z psami i jak je znasz- nie omieszkałaś też mnie ostrzec przed BwP. I kolejna rzecz z jaką prawdą sie mijam?? Bo TEGO nie rozumiem. Co zrobiłaś żeby pomóc AMbiemu? Zrozumiałam też z twoich postów, że mam nic nie robić, a jeśli ktoś będzie chciał zadeklarować pomoc to Fundacja go przejmie i wtedy ma wpłacać. Ten post był odpowiedzią na wypowiedź na forum iż potrzebuje pomocy :p
  18. A następna kwestia Fundacja nie ma obowiązku i przymusu pomagać- [B]ja to rozumiem[/B]. Do BwP zadzwoniłam w piątek, w niedziele dostałam informacje, że chcą pomóc i przejmują boksia. Później była tylko kwestia znalezienia transportu. Nie robiłam problemów. Chcieli pomóc - pomogli. Ambuś jest w cieplutkim miejscu i dobrze sie tam nim zajmują :) a to jest najważniejsze i to jest JEGO WĄTEK!! A nie prywatne rozgrywki.
  19. FARO oczywiście 23. września tak napisałam! "Ogólnie zależało mi, żeby pies był pod moją opieką do znalezienia DS, [B][U]jednakże jak wynika takiej opcji nie ma"[/U][/B] - [B][U][I]tylko nie wiem do czego teraz zmierzasz[/I][/U][/B]?? 3 Paźniernika miało miejsce adopcja która niewypaliła. Soeama napisała, że fundacja nie będzie płaciła za utrzymanie psa. O ile wiem to niewyraziłam zgody na cytowanie PRYWATNYCH WIADOMOŚCI. Może ja mam też cytować maila od Fundacji z 14 wrześcnia? I od kogo wyszła propozycja wywiezienia psa? O ile wiem to ja rozmawiałam z Germaine na temat pręgusa bo uważam, że sprawy załatwia sie osobiście, ewentualnie telefonicznie ale nigdy nie przez INTERNET. Prawda jest taka że pies jest pod opieką Fundacji Boksery w Potrzebie, ma się dobrze a Ty Faro nie zrobiłaś nic oprócz znizania się do poziomu podłogi i pisania na Forum głupot. Nie będe oceniać waszej pracy niech to zrobią inni, którzy przecztają ten wątek. Groszem nic nie pomogłyście - no trudno, to ja z tym wszystkim zostałam i sobie poradze. Nie chcę przytaczać innych wiadomości i prywatnych maili bo was by z lekka pogrążyło. Z resztą Twojej logiki w poście od Fundacji niestety nikt sie nie dopatrzył nt. kosztaów. Mail jest w całości zacytowany i Tam nie jest jasno napisane o parcytypowanych kosztach tylko jego częsci. Ja napisałam na Forum swoje wątpliwości. Koniec. Kropka. Mam swoje zdanie i znam innych zdanie na ten temat.
  20. [quote name='dii']Młoda jest to broiła , a co pranie miała im zrobić , obiad ugotować, pod ich nieobecność .:angryy: Klatki nie można było kupić , rozwiazania innego szukać a nie do schroniska oddawać ...:shake:[/QUOTE] A ja moge nawet wyporzyczyć klatkę!! To jest bokser, one lubią demolować, dlatego ja ze swoją odbyłam szkolenie, które bardzo jej pomogło.
  21. I co z bokserką?? Znalazła domek??
  22. A więc, żeby była jasność dlaczego ja TYLE czasu się zastanawiałam i o co jest wielkie HALO (bo widze, że nie odpuszczacie)- tak naprawde zostałam zmuszona (choć nie chciałam) napisać wątpliwości i dlaczego ja tak bronie swojego stanowiska : [quote name='gerta'][B]Takiej treści maila przesłaliśmy do Sventana 24 września (czwartek):[/B] Witam, mamy następującą propozycję: jeśli mielibyśmy wziąć psa pod opiekę Fundacji, [B][U]zbierać pieniądze i pokrywać w jakiejś części koszty jego utrzymania[/U][/B][/QUOTE] Co to znacze w jakieś częsci?? Wzielibyście pod opieke psa i co? Byście pokrywały jego utrzymanie w 20%? 30%? 50%? A reszte ja musiałabym pokrywac? [quote name='gerta'] oto co proponujemy: - chcielibyśmy, aby Ambi był szkolony u "naszego" szkoleniowca w Lublinie, który zajmuje się podobnymi przypadkami. Mamy do niego zaufanie, poparte sukcesami (psy z "problemami", które przeszły u niego szkolenie i obecnie praktycznie bezproblemowo żyją już we własnych domach: Albin, Baks, Garry). Dodatkowo, posiadamy u tego szkoleniowca zniżkę.Takie szkolenie [B][U]Ambi mógłby rozpocząc od 8 października[/U][/B].[/QUOTE] Ja dałam odpowiedź 6 października, więc wydawałoby sie, że ma szanse jeszcze na szkolenie. No niestety do dnia dzieijszego jest żal, że szybko decyzji nie podjełam, ale musiałam sie skonsultować z innymi bo miałam duże wątpliwości co do waszej propozycji dlatego je właśnie wypisuje :p [quote name='gerta'] - W związku z powyższym najlepiej byłoby, aby pies został w między czasie (zanim pojedzie na szkolenie) wykastrowany, jeszcze w Szczecinie (czyli najpóźniej w przyszłym tygodniu), będąc pod Pani opieką. Czy jego stan zdrowia na to pozwala?[/QUOTE] Stan zdrowia by pozwalał, na początku miał biegune, ale wszystko sie unormowało, natomiast ja mówiłam, że warunki nie sa odpowiednie do kastracji. U mnie przebywał w boksie zewnętrznym, dość, że nie są odpowiednie dla zdrowego boksera to tym bardziej na rekonwalescencji. DLATEGO ZWRÓCIŁAM SIE Z PROŚBĄ DO FUNDACJI. A poza tym pies byłby prawnie na mnie i z własnej kieszeni mam robić kastracje? [quote name='gerta']Jeśli z jakiś względów nie będzie Pani zainteresowana powyższą propozycją, możemy zaoferować: - [B]zbieranie pieniędzy, poprzez naszą stronę, na utrzymanie Ambiego[/B], na konto Fundacji oraz ogłaszanie 2 razy w tygodniu na portalu dogomanii, jakiej wysokości wplaty i od kogo odnotowaliśmy (z podaniem nicku); a następnie przekazywanie powyższech sum, na podstawie rachunków; - [B]ogłaszanie psa na naszej stronie oraz na innych portalach internetowych, na których zwykle ogłaszamy psy[/B] (jest ich w sumie kilka/kilkanascie); - pomoc w sprawdzaniu potencjalnych domów dla boksera. Bardzo prosimy o potwierdzenie do konca tygodnia, którą propozycją jest Pani zainteresowana: musimy potwierdzić u szkoleniowca czy Ambi do niego przyjedzie.[/QUOTE] Więc jak otrzymałam wiadomość w czwartek to miałam dać znać najlepiej w piątek (jako, że jest to koniec tygodnia roboczego). Miałam wątpliwości ponieważ nie otrzymałam informacji, kiedy nastąpi jego przekazanie i jak sobie wyobrażacie w kwesti finansowej. Nie ukrywam, że dla mnie był problem finansowy. Biorąc go do siebie oczywiście zdawałam sobie sprawe z utrzymania, ale niestety wyszło, że psy sie nie dogadały i doszły koszty utrzymania w hotelu i to była kwestia decydująca, o zwrócenie się do was o POMOC, której nie otrzymałam. Z resztą pies nie przeszedł pod FUNDACJE a FARO pisałą, żebym nie podawała swojego konta tylko Fundacyjne- tak wiec sama nie wiem jak sie do tego ustosunkować bo ani centa na jego utrzymanie nie wpłynęło do mnie. Dzięki wspaniałym ciotkom Ambi otrzymał smakołyki, kocyki, witaminki- za co niezmiernie dziękuje osobom, które nam pomagały i wspierały. Otrzymałam pomoc finansową od ERAZM- dziękuje. Koszty Hotelu wyniosły mnie w sumie 540zł (z czego Erazm dała 200zł), nie licze jedzenia, odrobaczenia, odpchlenia, mojego kosztu dojazdu (jeździłam 2 razy dziennie do miejsca oddalonego o prawie 14 km w jedną strone) i innych kosztów.
  23. Rozmawiałam z osobą pod której dachem jest Ambi, ma też odmienne zdanie jak TY Faro. Pies ma ok 2-3 lat. Potrzebuje doświadczonego właściciela przede wszystkim, drugorzędną sprawą jest szkolenie. Właścicielka hotelu była zaskoczona faktem że pies kogoś pogryzł/ pokąsał. Zadzwnoniłam wczoraj do hoteliku i kobieta bardzo miło wypowiadała sie na temat psa, że jest pogodnym, wesołym bokserem, fantastycznie sie bawi- i nie wiedziała nic o incydentach. Nie oddałam go bo nie mogłam sobie poradzić. Ambi wobec mnie nie pokazał zębów,, nie pogryzł nawet nie zawarczał i nie stałam bezczynnie w miejscu tylko też wchodziłam z bokserem do grupy na szkoleniu. Nie mam zamiaru tłumaczyć sie przed wami ze swojej decyzji. FARO uważam, że podejmowanie decyzji na forum jest nierozsądne. Dyskusja sie toczyła na forum w sprawie wyjazdu psa, natomiast napisałam do was i odpowiedzi nie otrzymałam (stwierdziliście, że pies jedzie do niemiec, mimo, że na maila niczego takiego nie napisałam-a wasze tłumaczenia sprowadzają się "bo tak było na forum"). Uważam, że czerpanie wiadomości z internetu jest nieprofesjonalne, bo informacje powinny być "ciągnięte" z samego źródła.
  24. [B]giselle4 :oops:[/B] Ambuś przebywa w hoteliku w boksie wewnętrznym. Ma ta super opiekę, właścicielka hoteliku była dziś az 5 razy z nim na spacerze i jest pręgusem zachwycona. Mówi tylko że chudy i go troszkę podtłuczy. Jako że BwP wzięły go pod swoją pieczę zostanie wykastrowany w godnych warunkach. To co mi zostało przekazałam, wraz z jego ulubionymi zabawkami. Tak więc informacja jak można pomóc pręgusowi jest 9 postów wyżej. Przede wszystkim jest w ciepełku!! I zawsze go ktos tam dogląda i wyprowadza na spacer :) Niezmiernie za nim tęsknie :placz:
×
×
  • Create New...