Jump to content
Dogomania

anawa

Members
  • Posts

    3368
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anawa

  1. Dota, oczywiście, że jeszcze ogłoszeń nie będziemy dawać. To za wcześnie. Piesek musi najpierw wyzdrowieć i dojść do siebie. Ale pomału można się za domkiem rozglądać. Na razie wśród znajomych... Jeśli chodzi o wyjazdy na działkę to przecież możecie go zabierać. Tam pewnie będzie nawet lepiej, bo nie ma schodów i jest ogródek. Aby tylko teren był ogrodzony, żeby się nigdzie nie urwał. No i nie za dużo ruchu!!! Cieszę się, że już zwiedza. Będzie jadł, nie martw się. W lecznicy też na początku nie chciał ale jak wsypali karmę do miski to po chwili rzucił się na jedzenie (a potem, jak już wiecie, sam sobie brał:evil_lol:) IVV - jeszcze nie wiem, ile zapłacimy, bo pani doktor była śmiertelnie zmęczona i nie miała siły policzyć wszystkiego. Ma mi wysłać maila, jak tylko wystawi fakturę. Dostałam całą baterię leków i duży wór karmy weterynaryjnej (ma być policzony ulgowo). Taką samą karmę (ROYAL MOBILITY) znalazłam w sklepie internetowym i w przyszłości bedę zamawiać bezpośrednio na adres Doty. Dota - te wizyty w klinice na pewno nie będą tak często, jak myslisz. Tylko na początku trzeba sprawdzić ten opatrunek (ale może wet przyjedzie do Was) a za jakiś czas powtórzyć rentgen łapki. Ja zdecydowanie podtrzymuję swoją ofertę zwrotu za paliwo na dojazd :roll:. Pocałuj Welsha od nas w nosek :p
  2. I mamy kolejne wpłaty na koncie Welsha: katarzyna09 - 30 zł :multi: wiq - 30 zł :multi: ossa98 - 10 zł :multi: IVV - 315,33 zł :multi: Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy :Rose: :calus:
  3. Trzeba zmienić tytuł wątku. Szukamy DS. Jakieś pomysły?
  4. Jak miło wreszcie poczytać takie dobre wiadomości o Fionce :lol: Rozumiem, że z deklaracji jesteśmy zwolnieni? Na dobry początek w nowym, starym domku wpłacę jeszcze swoje majowe zobowiązanie na konto mmlasowice (bardzo proszę o podanie konta). Fionka będzie miała na cukierki ;)
  5. No i ja wreszcie zjechałam do domu....... Jak Dota wspomniała, pani doktor zadzwoniła do mnie dopiero przed 20.00. Wcześniej nie otrzymałam wiadomości bo Welsh zeżarł kartkę z moim nr telefonu :crazyeye:. Na szczęście, chociaż bardzo zmęczona, pani doktor wpadła na pomysł, żeby mój nr wziąć od Jamora. W klinice byłam ok. 20.30 a wyjechałam z Welshem dopiero przed 22.00. Najpierw czekanie (pani szyła łapkę pitbullowi) a potem długa rozmowa o stanie pacjenta, lekach i rekonwalescencji. Staw Welsha ma szansę się odbudować ale trzeba go trzymać w specjalnym opatrunku i bardzo ochraniać. Żadnych spacerków ani skakania czy chodzenia po schodach. Pani doktor bardzo prosiła, żeby do niej przyjeżdżać na wizyty kontrolne. Jest bardzo przejęta stanem Welsha i niedowierza kolegom po fachu. Sama chce wszystkiego dopilnować. Wiem, że Dota z Pragi do Łaz ma kawał drogi ale myślę, że przynajmniej będziemy mogli pomóc, zwracając za paliwo (czego zapomniałam powiedzieć, jak o tym rozmawialiśmy :oops:). Do Doty dotarłam przed 23.00. Komitet powitalny spał, jak zarżnięty.....:evil_lol: Dota z mężem już na mnie czekali przed domem. Welsh za nic nie chciał wyjść z auta. Przekonywaliśmy go chyba ze 20 minut... Nie chciałam go przestraszyć więc próbowałyśmy perswadować. W końcu jakoś udało mi się go wziąć na ręce i wytargać z samochodu. Dota sama wniosła go na pierwsze piętro!!!:eviltong: Na szczęście nie jest ciężki (myślę, że nie więcej niż 30 kg). W domku śliczna rezydentka Koka miło przywitała Welsha. Pieski się obwąchały i nie było zgrzytów. Mam nadzieję, że Koka będzie się nim opiekować. Przekazałm książeczkę, prześwietlenia, leki i instrukcje, jak je podawać oraz worek dobrej, weterynaryjnej karmy na stawy. Było miło ale zbliżała się północ więc za długo nie mogliśmy pogadać. Mam nadzieję, że wkrótce nadarzy się okazja do dłuższego spotkania :lol:. Życzę Wam wszystkim, żebyście na swojej drodze spotykali więcej takich osób, jak Dota i jej mąż..................:loveu: (szczególnie dlatego, że On robi pyszną kawę :diabloti: ;) )
  6. Pewnie, że tak. Będę dzwonić i dam znać.
  7. Pani doktor znów każe na siebie czekać...... Całą noc spędziła w lecznicy i pojechała do domu odpocząć. Pani, która odbierała telefon nic nie potrafi powiedzieć - trzeba czekać, aż pani doktor wróci. Wydaje mi się jednak, że skoro Welsh już zdążył narozrabiać, to chyba nie jest źle. Sam wziął sobie śniadanko z szafki.....:evil_lol: Dota, będziesz zawsze musiała pilnować, żeby Welsh nie był głodny, bo sam się obsłuży i zrobi Ci kipisz w lodówce...:diabloti: Wpłynęło 330 zł od Fundacji dr Lucy. Bardzo dziękujemy :Rose:
  8. Ale pani doktor obiecała wysłać sms-a po wszystkim......... Może znów nie było operacji albo pani jest niesłowna......... Idę spać z telefonem....
  9. No nie wiem, co się dzieje........ zapomnieli? wciąż operują?
  10. [quote name='Aimez_moi']Jak tam nasze cudenko????......:)[/QUOTE] Nie dzwoniłam:oops: Jestem ostatnio mocno zajęta Welshem i głównie na nim skoncentrowana. Jak już go odwiozę do domku to zadzwonię do Fundacji....
  11. [quote name='Tola']Byłam dzisiaj w schronie z zadrą, agadą i TZ; nie ma Hero:-([/QUOTE] Na razie nie ma, tylko gdzieś się na chwilę schował i zaraz wyjdzie............
  12. [quote name='kosu32']Aniu - do wyrka - NATYCHMIAST !!! Strzel sobie jakiegoś "znieczulacza" i postaraj się zasnąć[/QUOTE] Jeśli Ty Śpiochu jeszcze nie śpisz, to ja też nie mogę :eviltong:
  13. [quote name='Szarotka']Tez bym poszla spac, ale jest dopiero 19.00 ........[/QUOTE] O 19.00 to ja jeszcze w pracy byłam......... Doszła wpłata od Pani Beaty S. - 200 zł. Bardzo dziękujemy Pani Beacie :Rose: "Księgowość" uzupełniona w pierwszym poście.
  14. Jak osobiście pozna, to na pewno się zakocha...... Nie ma innej opcji........
  15. Dalej cisza a ja juz padam na twarz..... Spróbuję się położyć ale czy będę mogła spać?
  16. [quote name='Jola_K']aukcja dla Welsha [B]Efektowna bizuteria [/B][url=http://www.dogomania.pl/threads/184616-Efektowna-bizuteria-dla-potrzebujacego-Welsha.-Do-14.05][B][COLOR="darkred"][SIZE="3"]ZOBACZ[/SIZE][/COLOR][/B][/url] prosze o podanie danych do przelewu, ktore mam wysylac po zakonczonej aukcji prosze tez o pomoc w prowadzeniu aukcji - Cantadorra i anawa, w razie pytan pomozcie mi udzielic odpowiedzi ;)[/QUOTE] Super, dziękuję bardzo. Dane prześlę Ci na pw. [B]Cioteczki serdecznie zapraszam[/B]
  17. [quote name='dota&koka']musimy uzbroić się w cierpliwość :( anawa wspominała mi,że wetka obiecała od razu po zakończeniu operacji dac znać,chyba że skończy się ona bardzo późno w nocy.(nie pamiętam dokładnie,ale wydaje mi się że ma dac znać smsem anawie bez względu na porę?) musimy grzecznie czekac :)[/QUOTE] Tak właśnie umawiałam się z panią doktor - sms, jak skończą............ i nic, żadnych wiadomości do tej pory.........Cholera, boję się dzwonić, żeby im nie przeszkadzać. Może zaczęli później.............Chyba jednak cierpliwie poczekam........
  18. [quote name='moris74']już się zastanowiłem i nie mam wyboru jak wybudować hotel dla psów - dostałem tyle propozycji że nie nadążę odpisać :-) ps. czy coś wiadomo w sprawie kaji ?[/QUOTE] Uparł się na Kaję i już............ :evil_lol: ;) A hotel to niezły pomysł.......... zaraz go zapełnimy.......... :diabloti:
  19. [quote name='Szarotka']Zalozylas paypala to ja moze nastepna wplate tez tak zrobie, bo to taniej.[/QUOTE] Tak, już możesz przez PayPal. [quote name='wiq']mnie też podeślij nr konta to coś wyślę, bo obiecałam :)[/QUOTE] Dzięki. Podeślę :)
  20. [quote name='moris74']Witam Czytałem cały wątek, bardzo smutna historia :-( Powiedzcie mi proszę czy Kaja naprawdę nie akceptuje innych psów i małych dzieci ? Czy jest możliwe że nauczy się żyć z innym psem ? może nie małym ale też nie dużym - z bokserką ? Jak ona reaguje na dzieci, czy jest agresywna czy może nie chodzi o to że nie zdaje sobie sprawy podczas zabawy ?[/QUOTE] A może jednak chłopak byłby lepszym towarzyszem dla bokserki :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183717-Zagłodzony-ONek-Borys-prosi-o-wsparcie-i-czeka-na-dom[/URL]! albo ten: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183624-GASPAR-wywinął-się-kostusze-i-zamierza-jeszcze-sobie-nieźle-pożyć-na-koszt-dogomani[/URL]
  21. Miło poczytać........... Żeby tylko za chwile nie trzeba było jej odchudzać.... :nono: ;)
  22. [quote name='Akrum']ok. rozumiemy anawa :) nie pomyślałyśmy chyba wcześniej, że przecież to się wiąże też z kasą... a nie można z kliniką się umówić, żeby rachunek w chociażby dwóch ratach spłacić??[/QUOTE] Miałabym odwagę prosić o to, gdyby cena nie była ulgowa ale w takiej sytuacji to wstyd. Doszła wpłata 100 zł od Bahlsa...... Wieeeelkie dzięki........ :Rose: Wpłata od IVV wisi gdzieś w bliskiej przestrzeni ;) Musiałam załozyć konto PayPal i to pierwsza wypłata. Trzeba było zweryfikować konto i dlatego to musi potrwać... :lol:
  23. Dziewczyny, wszystkie macie rację co do kastracji. Oczywiście ostateczne zdanie nalezałoby nie do mnie, tylko do weta ale........... to pewnie kolejne 200 zł........ Cena 730 zł za operację jest ceną szacunkową. Może się zmienić i to w górę. Rozmawiałam ze swoja wetką i powiedziała mi, że tego typu operacja to koszt ok.1000 zł więc i tak potraktowano nas bardzo ulgowo. Być może będzie potrzebna narkoza wziewna, a to dodatkowe pieniądze... Do tego dojdą leki (nie mam pojecia, za ile) i specjalistyczna karma (ok. 190 zł).... Potem jeszcze wizyty kontrolne u weta i kolejne leki a za jakiś czas znów karma...Ja cały czas drżę przed tym rachunkiem. Wiecie, że brakującą kwote bedę po prostu musiała wyjąć z kieszeni i dopłacić, nie ma innego wyjścia... Zawiozłam tam psa, bedę go odbierać i muszę się wywiązać z zobowiązania.... Proszę, nie obciążajcie mnie jeszcze poczuciem winy, że czegoś nie robię...... Po prostu nie jest to teraz sprawa życia i śmierci a ja mam ograniczone możliwości....
  24. Zostawimy mu na razie jajka. Myślę, że i tak nie bardzo ma siłę i ochotę na rozmnażanie. Biedak, ledwo stoi na łapach......
  25. [quote name='IVV']no to czekamy! ja tez mialam nadzieje ,ze chlopak juz po wszystkim... a czy oni go za jednym razem wykastruja? po co usypiac go dwa razy...[/QUOTE] Za duże obciążenie na raz........
×
×
  • Create New...