Jump to content
Dogomania

admirabilis6

Members
  • Posts

    326
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by admirabilis6

  1. [quote name='julcia_bleble']Kochani, moj 10-miesieczny kundelek od kilku dni strasznie popiskuje w domu, piszczy jeczy itp. Dzisiaj jeczal cala noc, normalnie nie dalo sie wytrzymac. Problemem jest cieczka u jednej suczki z klatki obok. Dodam ze piesek prawie na kazdym spacerze podczas zabawy z innymi PSAMI, probuje kopulowac, jesli jakis amator wyjatkowo mu sie spodoba. Kolezanka mowila mi o kastracji poprzez zastrzyk- kosztuje ona 40 zl i podobno dziala na pol roku. Probowalam znalezc o tym jakies posty, ale jedynie znalazlam kastracje chemiczna- poprzez IMPLANT. Czy ktors mial do czynienia z kastracja zastrzykowa? Czy to faktycznie cos daje?? Zastanawiamy sie nad wykastrowaniem pieska, gdyz jest to kundelek znaleziony i nie wiemy czego mamy sie po nim spodziewac. Jednakze jeszcze jakos narazie sie wstrzymujemy. Musze jeszcze dodac, ze moj poprzedni pies- seter irlandzki nigdy w zyciu tak nie lamentowal, nie wył podczas cieczek, wiec chyba z nim bylo cos nie tak;)[/QUOTE] :crazyeye:Implant? implant to chyba chodzi o wlozenie sztucznych jajeczek w moszne po usunieciu prawdziwych jader, jak juz komus tak bardzo przeszkadza widok worka mosznowego bez nich, u psa. A tak naprawde, jak pies jest wczesnie kastrowany, wieku 6-7 m-c i ten Twoj dziesiec miesiecy pies to on poprostu jakby sie wchlonie,worek mosznowy. Od kilku lat podaje sie w USA specjalny zastrzyk zawierajacy cynk, w oba jadra psa, szczeniaki glownie, Neutersol, ktory ubezpladnia psa na cale zycie. Nie slyszalam aby juz byl w Europie stosowany. [URL]http://www.caribbeananimalwelfare.org/images/Neutersol_FAQ_CAWC08.pdf[/URL] [B]Poki co, wykastruj psa, to nic strasznego a pies nie bedzie sie meczył. [/B]
  2. [quote name='andzia69']no to sobie pooffujemy - do nas trafil szczenior ze wsi...lapy mial juz cale łyse, już taka 'słoniowata" skór amu się nawet zaczęła robić...po advokacie, invemectynie jakos nie za fajnie zarastał przez dłuższy okres czasu...za to po kąpielach w tym boraksie (?) porósł już calkowicie...być może, że to też indywidualnie organizm na to reaguje[/QUOTE] Jest tzw. nuzyca szczenieca, ktora sama mija. Gdyscie tylko podaly tego advokata(na robale i pchły,swierzbowca) szczeniakowi, dobre jedzenie bez zadnych "armat" typu invermektyna i te kapiele w boraksie,maly by sam zarosl sierscią.
  3. [quote name='Ania+Milva i Ulver']teraz jest na takiej karmie : łososiu i ziemniakach, wykastrowany jest, bedziemy teraz robili badania hormonów.[/QUOTE] A zeskrobina byla badana na posiew, czy nie ma gronkowca itp?
  4. [quote name='evita.'] Co do kubraczka- Pipi- przywieziemy Ci taki, który uszyłam dla Ledy- z troczkami na "plecach". Niestety wszystkie T-shirty itp u nas nie zdały egzaminu i tylko z tego kubraka z troczkami nie dała rady się wyplątac ;) [/QUOTE] No tak, kubraczki sa dobre a tu na już jest cos potrzebne. Dwa, trzy dni po zbiegu, suki zaczynaja sie intersowac szwami, szczegolnie, ze to nie sa jak czytalam rozpuszczalne szwy, tylko normalne, do zdjecia. Ona nie jest duza moze udaloby sie ja wcisnac w jakas nogawke bawelniana, z czterema dziurami. [SIZE=1]Jakas moze od kalesonow meskich nogawka[/SIZE]:cool1:
  5. [quote name='Pipi'] Okazało się,że ona ma pogrubione ostatnie sutki/te od strony do tyłu,przy sromie/.Trzeba będzie to sprawdzić.Tylko dlaczego wcześniej pan doktor tego nie widział.Robił jej usg i nie zauważył.Ja już nie wiem co mam myśleć?[/QUOTE] Byla w ciazy przeciez, rodzila, moze to byc tez zalegajacy pokarm. Dostawala prepraty po uspieniu slepego miotu na skasowanie laktacji? to nie lekarza wina. Zalóz jej jakis podkoszulek, zabezpiecz szew, teraz moze zaczac sie doppiero dobierac do szwu a pies "rozpracuje szew" w ciagu minuty i bedzie problem. W nocy to moze zrobic, jak spisz i w dzien tez. Zacznie ja teraz szew sciagac, swedziec, odrastanie siersci tez swdzi. Duzy ma szew? Sa zalety i wady podawania lekow p/bolowych. Jak boli to pies ogranicza ruch, jak nie boli szaleje a to nie jest wskazane przez pierwsze dni.
  6. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Mój psiak ma ok 1,5 roku-2 , jest chory od szczeniaka...dostawał juz wszystkie leki jakie mozliwe przy leczeniu nuzycy, zarasta i nawraca ze zdwojona siłą...raz mielismy kapiele boraksowe i pięknie zarósł, ale po 1,5 miesiaca nawrót i teraz maskara...po weekendzie znowu robimy wszystkie mozliwe badania...ehhh wczesniej był w schronisku, u mnie ma czyste posłanie, karmę royala, ciepło ...i dupa sorki za off[/QUOTE] Przestaw go na karme dla alergikow a conajmniej łososiową purine. A mial badany poziom hormonow, w kierunku cushinga? Jest wykastrowany?
  7. [QUOTE=Ania+Milva i Ulver;sama kupuje dla Ibiska z nużycą. Niestety nam kapiele w boraksie nie pomagają:( Ale trzymam kciuki![/QUOTE] A w jakim jest wieku? Jest nuzeniec tzw. młodzienczy, ktory z wiekiem i przy dobrym zywieniu, sam mija. Wazne jest aby nie mial pasozytow i pierwotniakow. Trzeba niestety kazdy przypadke nuzenca, u doroslego psa, dobrze zdiagnozowac, musi byc jakas przyczyna zdrowotna, ktora powoduje obnizenie odpornosci.
  8. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Weci różni są...to drogi lek . Saba powinna dostawać 1 tabletkę dziennie...opakowanie 60 tabletek to koszt 90zł ponad...wiem bo sama kupuje dla Ibiska z nużycą. [/QUOTE] Wystarczy podac tylko przez trzy dni kolejne i powtorzyc, wzmacnajaco, raz, po tygodniu. W czasie 72 godzin organizm dostaje najwiekszego"kopa" do podniesienia odpornosci i zaczyna walczyc z chorba, nalezy wzmocnic dzialanie po tygodniu, jedną dawka. Odpowiednikiem scanomune jest betaglukan, o wiele tańszy jest. Ten sam sklad jest: [B]betaglukan tylko trzeba dawac w mniejszych dawkach wg. wagi.[/B] [URL]http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=11[/URL] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#444444]Beta glukan to substancja aktywizująca pracę ludzkiego układu odpornościowego. [B]Już w 72 godziny po rozpoczęciu kuracji w pełni mobilizuje układ odpornościowy i organizm rozpoczyna[/B] [B]walkę z chorobą.[/B] Czystość Beta glukanu 1,3 /1,6 D jest potwierdzona przez niezależne laboratorium Szwajcarskiego Instytutu Technologii w Zurichu.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [URL]http://www.i-apteka.pl/product-pol-2351-BETA-GLUKAN-x-30-kaps-.html[/URL] [B]Beta 1,3/1,6-D-glukan 125mg [/B] [URL]http://www.krakvet.pl/scanomune-preparat-zwiekszajacy-odpornosc-60tab-p-6257.html[/URL] 1 kapsułka zawiera: [B]Beta-1,3/1,6-glukan 7,5 mg[/B]; Maltoza do 250,0 mg. Betaglukan wchodzi w sklad wielu preparatow dla zwierzat, odzywczych. Najwiekszą skutecznosc ma w czystej formie preparatu zwanego betaglukanem czy tez dla zwierzat zwanym scanomune. Prawde mówiac kapiele w boraksie do mnie nie przemawiaja, to sa tylko czyste zbiegi okolicznosci, ze "pies ozdrowial". Trzeba analizowac wszystko co sie zmienilo, tryb zycia psa(bez stresow), warunki zycia, ZYWIENIE, uczulenia(jedzenie, pchly) itd. Saba sie "sypie, złuszcza' poniewaz, moze to byc reakcja na cos np. uczuleniowa(jedzenie), stres związany z jazda do lekarza no i sama narkoza. Dobrze, ze sie "złuszcza", widac organizm pozbywa sie tego co przeszkadza tylze trzeba ustalic co organizmowi przeszkadza lub brakuje( tłuszcze), aby tak nie bylo cale jej zycie.
  9. [quote name='Iza.']Ale kto tu mówi o pozastałych psach ? [/QUOTE] Cytowałam pipi post. Zwracała sie do SdZ o zabranie jej WSZYSTKICH psów, jak sama to napisała.
  10. [quote name='Iza.']Ale kto tu mówi o pozastałych psach ? [B]Reszta psów [/B]oprócz tych z Poświętne[B] jest zdrowa[/B], Pipi sobie z nimi radzi raz jest lepiej, raz gorzej. Z nimi nie musi jezdzić tak często do weta. Pojedź do Pipi, zobaczysz jaka droga prowadzi do niej na wieś. Mimo, ze może nie jest to jakos strasznie daleko od Białegostoku, ale to jest prawdiwa wieś, wieś zabita dechami :shake: [/QUOTE] Wypowiadają sie tu ze cztery osoby z Białegostoku i okolic. Tylko jak czytam to uspić Sabe bo problem, chora. I nie pisz, ze mając kilkanaście psów, zawsze wszystkie bedą zdrowe, to bzdura. Czyli jak pies zachoruje to morbital tylko, takie jedno widzisz rozwiazanie? Do czego Wasza pomoc sie ogranicza-żarcie i jak pies chory igła? To nie lepiej uśpić od reki, każdego przygarniętego?
  11. [quote name='Pipi']Jeszcze zapomniałam napisać o tym,że dostałam taką oto odpowiedź od Straży Dla Zwierząt w Warszawie: Witam Bardzo mi przykro, ale Straz dla Zwierzat nie posiada swojego schroniska, [B]dlatego nie mozemy odebrac od Pani psow.[/B] Pozdrawiam . . . . a prosiłam w liście do nich,żeby zapytali Arkę o mnie,że ona najlepiej wie o tym,[B]że psy koniecznie trzeba odemnie zabrać[/B].[/QUOTE] karina1002, ja nic niedopowiadam. To pisze sama pipi,nie raz. Dzis Saba jutro inny pies a pojutrze następny a miedzy czasie dwa przyjete nowe. I co jakis czas, że w ogóle psy trzeba zabierać. Pipi jasno pisze, że ją nie stać na utrzymanie w ogóle psów. [B]Czy masz kontakt z TOZ w Bialymstoku, czy oni moga coś zrobić? [/B] [B]A Saba, tak naprawdę, nie dostała żadnych szans na wyleczenie. Cieczki, ciąże, porody i tak w kółko:shake:[/B]
  12. [quote name='karina1002']Nie tłumacz mi, jak żyją psy na wsi, bo sama mieszkam na wsi i widzę. Ale "Burek" przy budzie na wsi, ma właściciela, którego można pociągnąć do odpowiedzialności za znęcanie się nad psem.[/QUOTE] :roll: utopia. [QUOTE] Ten wątek jest o bezdomniakach, które Pipi przygarnęła na DT, więc nikt mnie nie przekona, że dobrą metodą, jest po kastracji wypuszczenie tych psów.[/QUOTE] W Rumuni tak robia, nam nie jest daleko do Rumunów:shake: Psy sa oznakowane jak "krowy' biegaja z widoczynymi identyfikatorami-kastrowany, szczepiony. [QUOTE] Tylko nie widzę konkretnych rozwiązań problemu [B]konkretnie Saby[/B].[/QUOTE] A co z pozostałymi psami u pipi? Czy pozbycie sie Saby rozwiąże ich problem jak za pomocą czarodziejskiej różczki?:shake:
  13. [quote name='karina1002']Nie liczyłabym na to, że [B]ktoś [/B]będzie dokarmiał i dbał. Skoro ten ktoś tak dbał, to dlaczego psy wyglądały tak jak wyglądały? Dlaczego nie były wysterylizowane? Dlaczego nie były leczone? Były chociaż szczepione na wściekliznę???[/QUOTE] Zabierz psy połowie Polski. Tak wygladają psy na wsiach! Jakas buda albo i nie, łancuch, byle co do jedzenia, brak szczepień, kastracji. Masz przyklad zagłodzonej chociażby Nelli, ze szczenietami. Takich Nelli są setki, których nie widać nawet przechodząc ulicą/drogą, gdzies ukryte w głebi gospodarstw. Był pies i go po roku, dwoch, nie ma-"padł". [QUOTE] [B][COLOR=blue]I psy były zabrane po to, [U]żeby poprawić im warunki życia[/U]? Chyba o to nam wszystkim chodzi, nieprawda?[/COLOR][/B][/QUOTE] No własnie a nie o usypianie.
  14. [quote name='karina1002']Psy nadal będą się pałętać. Więc musi być [B]ktoś[/B], kto będzie je [B]dokarmiał[/B], będzie [B]pilnował szczepień [/B]i będzie [B]odpowiadał [/B]jak któryś pogryzie kogoś. [/B]?[/QUOTE] Przeciez tam był ten "ktoś". Ktoś im tam postawił przecież budę, nie pipi!
  15. [quote name='enia']przypominam, że część z tych psów nie doczekała pomocy, chyba widziałas TE foty martwych?[/QUOTE] Jednego zdjęcie. Takie są prawa natury. Tyle. Te trzy też będą zapewne martwe,niedługo, z reki "dobrego człowieka", jaka różnica?
  16. [quote name='karina1002'] [B]Jaki był cel zabrania tych psów[/B]? Dla mnie jasnym jest, że po to się zabiera psy, żeby im pomóc. Psy są zwierzętami udomowionymi i powinny żyć z ludźmi. I po to się zabiera psy, żeby znaleźć im domy. Jeżeli jest przypadek ciężki, taki jak Saby, nie ma możliwości wyleczenia, nikt nie chce się podjąć jej ucywilizowania, biorę pod uwagę uśpienie. Wyrzucenie jej do lasu, nie uważam za rozwiązanie problemu.[/QUOTE] Nikt, nie chce ich wyrzucać do lasu. Cel był taki, ze psy zabiera pipi i daje im dozywocie, i dogomaniacy walczyli o to aby były u pipi i będą pipi pomagać co zresztą robią, prawda? Po co bylo Sabę leczyć, trzeba bylo uspić. Trzeba bylo uspić wszystkie psy, od reki! [B]Zadaj pytanie pipi: w jakim celu zabierała te psy do siebie, kto jej kazał to zrobić?[/B]
  17. [quote name='karina1002']No to sorki, jeżeli nie stanowi zagrożenia dla innych. Ale nie rozumiem wypuszczania psów na wolność po sterylce. To nie są koty. Psy dzikie są zagrożeniem dla ludzi, zwierząt w gospodarstwach domowych, i w końcu dojedzie do tego, że ktoś je odstrzeli. To po to sterylizować sukę, żeby ją miejscowi "myśliwi" odstrzelieli, albo żeby w końcu była postrachem w okolicy????? [B]Jeżeli ją leczyć [/B](a jest gwarancja, że się wyleczy w 100 % i nie będzie nawrotu choroby???)[B] i sterylizować to tylko i wyłącznie po to, żeby miała dom.[/B] Jeżeli [B]inny [/B]jest cel, to [B]uśpienie[/B].[/QUOTE] Ale one tam sobie żyły, miały swoją bude, ludzie je dokarmiali. Nie jest wyjątkiem, że ludzie dokarmiają też psy. Mozna je zaszczepić przeciwko wściekliźnie. A teraz co mają za życie, tak w ogóle, tylko boks, nic wiecej. [B]I chyba nikt od pocżatku nie spodziewał sie cudu, że suki da się oswoić[/B]. Pipi sama wzieła te psy do siebie. Nie bierze sie psa na rok, czy dwa, trzy miesiące. [B]Chyba nie tak miało być![/B] Szanse miał na oswojenie psiak, jeszcze był szczniakiem a teraz, trzy dzikie psy są.:shake:
  18. [quote name='karina1002']Sorry, ale skoro Saba jest dzika i chora, DT jest z zerową szansą, hotelik moim zdaniem też, więc może po prostu uśpić psa. [B]Jakby nie patrzeć jej stan zdrowia jest zagrożeniem dla innych psów[/B].[/QUOTE] Chyba zle patrzysz. Nużeniec nie przenosi sie z psa na psa. Po roku, powrót do początku, że trzeba bylo tylko suki wysterylizować i zostawić psy tam gdzie sobie żyły.
  19. [quote name='Pipi']"To koło trzeba przerwać. I podnieść Sabie odporność, scanomune lub jego odpowiednikiem ludzkim, betaglobuliną." Zrób to. . . . . . . [B]I znowu nie sterylizować,tak jak wtedy,też tak było[/B].Ja robiłam co mi kazali i teraz jestem beeeee.[/QUOTE] Ja piszę o tym aby właśnie sterylizować. Saba nie miała chyba pierwszy raz szczeniąt? Co pół roku cieczka i rodzenie to duży wysiłek dla organizmu suki.
  20. [quote name='Tebusa'] [B]Nawet zwierzęta mają zakodowaną opiekę nad młodymi- żeby geny przetrwały.[/B] Co musiała czuć suka, której dzieci szukały sutków, i nie mogły się z nich najeść? Co czuła suka gdy jej dzieci piszczały z głodu, a ona nawet nie mogła wstać żeby im pomóc? Taaaa to rzeczywiście taka normalna sytuacja- te zwierzęta nie potrzebowały pomocy- masz rację. One potrzebowały natychmiastowego RATUNKU!!![/QUOTE] PRZEDE wszystkim u zwierzat. Najsilniejszym instynktem u zwierząt jest instynkt prokreacji. Najwiekszy ból(nie fizyczny) jaki mozna zadac suce to taki właśnie, kiedy ona nie może dostatecznie nakarmić swoich dzieci. Gdyby nie ten łańcuch spokojnie by je wyżywiła SAMA, spokojnie. Zaczeła by szukać po smietnikach itp. pokarmu dla siebie, polowac np. na kury(jak sa u sasiadów), znosić też jedzenie już małym. Wiecie tez co suka robi jak nie moze wykarmić małych czy tez sa chore, sa w smiertelnym zagrożeniu? ZAGRYZA JE, część przynajmniej mogłaby zagryźć. [B] NELLA to psia matka-bohaterka, WSZYSTKIE ratowała oddając swoje życie dla nich. [/B]Gatunek ludzki(niektore kobiety) mogłby z niej brać przyklad. Szczególnie te, co porzucają swoje dzieci, oddają do domów dziecka.
  21. [quote name='rwpb']Witam Zostałem poproszony przez enię, więc jestem. Leczenie moją metodą jest możliwe praktycznie w każdych warunkach. Jak się słyszy słowo kąpiele, to każdy wyobraża sobie od razu wannę, brodzik, albo coś podobnego. Wcale tak nie musi być. W szczególnych przypadkach kąpiel można zastąpić spryskiwaniem. [/QUOTE] Spryskując zmywasz z włosa a piszesz sam, ze chodzi o zmycie martwych nużenców ze skóry. Zwierzę, zmieniając sierść pozbywa sie samo nużenca z włosa też. [QUOTE] Nie masz racji. Sterylizacja w tej chwili nie jest wskazana. Żaden normalny vet nie podejnie się tego. Podobnie było z moim Atosem.[/QUOTE] Ten łańcuszek wpadania organizmu w stan obniżania odporności przy cieczce, ciąży normalnej, czy ciąży urojonej, trzeba wyeliminować. Nie wiem jakie mogą być przeciwwskazania do takiego zabiegu z powodu nużenca, to nie jest choroba. Zresztą, lek.wet, mówi czy można czy nie. Tym bardziej jeśli ma sie kuracje Saby zacząć od nowa a sam zabieg tez spowoduje spadek odporności(stres, narkoza). Lepiej zaczać ponowne leczenie, mając już za sobą, wyeliminowane potencjalne przyczyny. A moze się okazać, że ma jakiś torbiel na jajniku czy macicy i to ma wpływ na odporność organizmu. Nie wspomne o ropomaciczu, które może w każdej chwili wystąpić. Tym bardziej, że na skórze ciagle przecież, przy okazji nużeńca, mnożą się bakterie jakieś. To koło trzeba przerwać. I podnieść Sabie odporność, scanomune lub jego odpowiednikiem ludzkim, betaglobuliną.
  22. [quote name='Pipi']Arka sugerowała kiedyśkarmę z łososiem,ale to drogie i ja nie zaczynałam,bo wtedy trzebaby podawać ją stale.A wiesz jak jest,muszę u Was prosić.Wet powiedział,że jak nie leci z wagi to może jesć zwykłą karmę.Ona dostaje jeszcze korpusy z ryżem i marchew. Jak mnie nikt nie gnębi,to nie załamuję się,jakoś idzie.[/QUOTE] Trzeba też wyeliminować uczulenie pokarmowe u Saby. Purina z łososiem nie jest droga, cena jak każdej normalnej karmy, bytowej. Ok 130zl worek 15 kg i na trzy psy wystarcz pewnie na miesiąc. Tylko żadnych dodatków, korpusy itd. Przez dwa conajmniej miesiace(lub na stałe) karmić nią psy. Możesz ewentulanie dodawać olej lniany, na targu każdym mozna teraz kupić.
  23. No to slijmy prosby, podawajmy przyklady chociazby z ostatnich miesiecy(linki) do aktów okrucienstwa wobec zwierząt. Jak sami nie poprosimy to nikt za nas tego nie zrobi! [URL]http://rozmowywtoku.onet.pl/kontakt.html[/URL]
  24. [quote name='ihabe']Rozawalił mnie sąsiad w repotażu, On jest zły, że zrobilismy bestię z Pani nauczycielki a psy miały godziwe warunki, nie były martretowane, a jakby działo sie cos złego to sąsiedzi porazmawialiby z Panią :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Co za .......:angryy: [/QUOTE] Widać, ze mial "parcie na szkło" ale nie wiedział jak może się "wcisnąć" więc się wcisnął ze swoją "wrażlwością" i jako "obrońca". Prosze pana wypadł pan FATALNIE, lepiej bylo siedzieć przed tv i sluchac tego co mają naprawde ludzie wrażliwi i specjalisci, lek.wet, do powiedzienia i zweryfikować swoje podejscie do zwierzat. Zwierzeta tez czuja, głód, ból, zimno, poniżanie a człowiek jest im winien ochrone i opieke, tak mówi ustawa. Z taka wrażlwością jak on ma, trzeba by sprawdzic czy on sam ma jakieś zwierzeta i w jakich warunkach je trzyma i jak traktuje. A moze "bombardować" e-mial-ami, Ewę Drzyzgę aby jedne "Rozmowy w Toku" przygotwała o bestjalstwie wobec zwierząt?? [B]Ekipa Emir-owska profesjonalna, Bajka bardzo![/B]
  25. [quote name='kakadu'] ale na moje oko konczyny sa w dobrym stanie,[B] skora z nich nie schodzi co wyklucza te mozliwosc; swoja droga wpadl do gara brzuchem tylko, a nogi nieuszkodzone przez wrzatek?[/B] wiem, ze to nie ma moze juz znaczenia, ale mi to smierdzi;[/QUOTE] Ooo, żesz, faktycznie, masz racje. Moze p.Orzechowskiemu trzeba zasugerowac aby jednak to na policje zgłosil? Niech policja wyjasnia co tam sie działo, naprawde. Zreszta, te "niedzwiedzie łapki" swiadczyly by o zaniedbaniach zywieniowych szczeniaka:shake: Poza tym tu ktos pisal, ze kobieta miala rece pogryzione, poparzone? Moze to jakas sadystka, chora osoba na glowe, i szczeniaka trzymala nad wrzątkiem i stad te pogryzienia u niej? Dziecko małe nie dalo by chyba rady tak trzymac. Szczeniak piszczalby z bolu, wyrywal sie i szczeniak by mu wpadl do tego wrzatku, w rezultacie. To wszystko jakis koszmar i dziwna jednak sprawa.:shake:
×
×
  • Create New...