Jump to content
Dogomania

admirabilis6

Members
  • Posts

    326
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by admirabilis6

  1. powtorzony post
  2. [quote name='GPooLCLD']ja mam psa niewykastrowanego ma 14 lat i nigdy nie pokrył żadnej suki, mój poprzedni pies żył 16-17 lat też był niewykastrowany i też nie pokrył żadnej suki, mało tego i jeden i drugi były wychowane i nie wariują w czasie cieczek. Czyli powinnam mieć zakaż trzymania psów? W imię czego?[/QUOTE] I chwala Ci za to! [B]To czyje psy kryją, kgo suki rodzą? Skad te szczenieta przynoszone do schronisk, porzucane wszedzie gdzie sie da: na klatkach schodowych, do smietnikow, w lesie, parkingach, wszedzie, wszedzie? Wystarczy poczytac pwp!!![/B]
  3. [quote name='evelynka']Bo mnie zbulwersowała twoja wypowiedz odnośnie że w miastach powinien być zakaz posiadania psa nie kastrowanego...... Przecież to jest jakaś paranoja. [B]Ja rozumiem że jest dużo bezdomnych psów i że ich szkoda i w ogóle.[/B] [/QUOTE] Tak, kazdy mowi ze rozumie. Wiecej, adoptuje psa ze schroniska(to tak apropos Krupy;)) i co? Po pol roku przynosi 6 szczeniat po tej adoptowanej suce do schronu:angryy: taki ostatnio byl przypadek, wielu z setek. Nie mozna tez mowiac o kastracji pomijac problemu narodzin niechcianych psow i kotow!!! [B]Kastracja w 100% jest skutecznym srodkiem zapobiegawczym przed ich narodzeniem sie.[/B] [QUOTE] Ale wiesz ile jest dzieci w domu dziecka, które też nie mają domów????[/QUOTE] Sorrry ale naprawde to nie to forum. I zapewniam Cie, ze zwierzat rodzi sie kilkakrotnie wiecej niz ludzi, tak w ogole. [QUOTE] Albo bezdomnych, którzy mieszkają pod mostem i co zimę umierają.... i co może należałoby wszystkich z domu dziecka i tych z pod mostu kastrować???[/QUOTE] Czy w Polsce ilosc bezdomnych ludzi, corocznie, nowych, jest ok 90 tysiacy?? I znow, to nie temat na to forum! Poza tym czlowiek ma rozum, jest"kowalem swojego zycia", zwierzeta sa pod opieka ludzi, w 100% od nich zalezne i to oni decyduja o ich losie-zyciu czy smierci. [B]Wiesz ile zwierzat corocznie jest usmiercanych tylko dlatego, ze sa bezdomne, ze sie urodzily?? [/B] [QUOTE] Może faktycznie przesadziłam ale to było pierwsze co mi się na język wepchnęło, a tak naprawde to zboczyliśmy z tematu. Chodzi tu o naszych pupili czy kastrować czy nie i kiedy to zrobić najlepiej, w jakim wieku psa.[/QUOTE] Kastracja, sa dwie szkoly: polska i amerykanska-kazdy wybierze sam co uzna za najlepsze dla swojego psa, kazdy jego dobrem sie przeciez kieruje.
  4. [quote name='evelynka']No chyba trochę przecholowaliście.....to może ludzi też cza wykastrować wszystkich by wpadek nie było ani gwałtów. admirabilis6 a Ciebie to bym pierwszą wysterylizowała.....co ty na to?????????????[/QUOTE] Posluchaj, wypowiadaj sie grzecznie i na temat. Wycieczki osobiste, ad personam nie dotycza tego tematu, prawda? [U][B]Ten temat jest o kastracji zwierzat![/B] [/U] Ja tez potrafie pisac co mi slina na jezyk przyniesie. Tez moglabym napisac, ze nalezalo by kastrowac takich jak ty aby glupota i chamstwo sie nie mnozylo, to najlepszy sposob aby wylonic tez, tylko odpowiedzialnych opiekunow psow.
  5. [quote name='filodendron']No właśnie, równajmy wszystkich w dół, tak najprościej, niech nikt się nie wychyla. Bo jeden z drugim jest niewydarzony, więc z góry wiadomo, że trzeci i czwarty też. Nakażmy hodowcom pobrać odpowiednią ilość nasienia, zamrozić i wykastrować swoje repy a suki niech nie wychodzą na spacery. Albo też wykastrować - w końcu co, rasowe gorsze? Mają chorować te biedaczki na starość na przykład na nowotwór sutka z powodu hodowlanych ambicji swoich właścicieli? :shake:[/QUOTE] To co proponujesz w takiej sytuacji jak tu opisują i jest w calej Polsce? dziesiatki tysiecy bezdomnych psow.:shake: ;) kastracja niehodowlanych!
  6. [quote name='mala_czarna']Masz dość dziwny sposób rozumowania. Przekładając to na sytuację ludzką (sorry, nie mogłam się powstrzymać), kobieta w krótkiej spódniczce prowokuje mężczyznę do gwałtu? Jeśli wychodzę z suką w czasie cieczki, to obowiązkiem właściciela psa jest trzymać się od niej z daleka. Guzik mnie obchodzi jaki pies ma temperament. I co to za stwierdzenie "dręczyć" napotkane psy??? Śmieszna trochę jesteś. Niedługo zaproponujesz żeby suka z cieczką na spacerach nosiła stalowe majtki żeby psa Ci nie prowokowała.[/QUOTE] A moze niech psu zaklada prezerwatywe? hi,hi,hi
  7. [QUOTE] admirabilis, ja uzywam wlasciwej terminologii, kastracja psa czy sterylizacja suki, niczym nie uzasadniona, powodowana "wygoda czlowieka" i checia zarobienia kasy przez kolejnego weta jest PATROSZENIEM. ja wole zpsem popracowac niz go kastrowac. [/QUOTE] [B]Psy i suki sie KASTRUJE[/B] tak dokladnie, jesli juz. Zabiegow sterylizacji suk juz dawno sie nie przeprowadza-znow Twoja wiedza jest sprzed 50 lat. [QUOTE] sprowadzajac psa do domu liczylam sie z konsekwencjami i zgodzilam sie ponosic pelna odpowiedzialnosc za jego poczynania. tak, on wyczuwa na duze odleglosci kazda cieczke, ale pomimo jego erotomanii i silnej checi kopulacji jakos do tej pory mi nie nawial....ciekawe co?[/QUOTE] Twoj pies ma dopiero 20 m-c jak piszesz, CALE zycie plciowe dopiero przed nim, wiec "nie chwal dnia przed zachodem slonca"! [QUOTE] a facet sasied madry bo nie lazi za dnia z zapachowa suka po parku zeby dreczyc wszystkie napotkane psy. tez jest odpowiedzialny. poswieca sie, wstaje w nocy gdy jest pusto i wtedy[B] zabiera suke na 2 godzinny spacer zeby sie wybiegala i porzadnie zmeczyla. szkoda ze tak niewielu ludzi potrafi pomyslec[/B]....[/QUOTE] I o to jest własnie przyklad jakich mamy ograniczonych umyslowo wlascieli psow. Jak malo wiedza o psach. To mnie tylko upewnia w tym co robie, namawiac, namawiac na kastracje psow i suk!! [QUOTE] jak spotykam kolejnego wlasciciela malej suczki z cieczka w parku, bez smyczy to mam ochote puscic psa, niech sobie radzi i pouzywa, moze wtedy wlasciciel nabierze rozumu. ale jakos poza checiami tego nie robie....poki co[/QUOTE] Jak widze, nawet wiecej, w miastach powinien byc zakaz posiadania psow niekastrowanych(suki i psy)! Ile w okresie cieczek psow-suki i psy, trafia do schronisk w wyniku wypadkow samochodowych, ile traci zycie!!! To wlasnie taka jest "odpowiedzialnosc" opiekunow suk i psow niekastrowanych:shake:
  8. [quote name='Joan od Wolanda'][B]admirabilis6[/B]....Mówisz, co wiesz, a wiesz, niestety, nie wszystko.....Jak się trochę dokształcisz i poczytasz co trzeba....przyjdzie może czas, że będziesz wiedział/a co mówisz.....[/QUOTE] Jesli wiesz cokolwiek wiecej to pisz, chetnie przeczytam i sie doksztalce od Ciebie. Narazie nic sensownego nie napisales.
  9. [quote name='filodendron']Ja tam nie jestem przeciwna popularyzowaniu kastracji ([B]zwłaszcza w polskich warunkach[/B]), ale moim zdaniem trochę się zapędziłaś. No i co mówisz właścicielowi niekastrowanego samca, który - jak żyje - nie sprawiał żadnych kłopotów? Ani zdrowotnych, ani wychowawczych? Że statystycznie może wcześniej umrzeć niż jego niekastrowany kumpel? Wiesz, jak jest ze statystyką - jeśli jedną nogą stoję w przerębli, a drugą w ognisku to znaczy że jest mi w sam raz. Można się powoływać na statystykę, żeby określić ogólną tendencję, ale tak jednostkowo kogoś przekonywać, kogoś kto - załóżmy - nie ma z psem żadnych problemów? To spora odpowiedzialność i odwaga. Ja bym się nie odważyła, bo jak mawia mój ulubiony taksówkarz -[B] "dobrze jest, nie trza psuć[/B]".[/QUOTE] Powiadasz, ze jest dobrze?:crazyeye: A ja uwazam, ze jest wrecz TRAGICZNIE. Skad sie biorą te dziesiatki tysiecy psow, corocznie, w schroniskach, te tysiace szczeniat skad sie biora? Mowia opiekunowie psow; Raz moja suka tylko przez moja nieuwage czy przypadek losowy byla pokryta, raz moj pies sie urwal i wrocil po godzinie i to wystarczy, dla mnie, aby namawiac do kastracji!!
  10. powtorzony post
  11. [quote name='isabelle30']admirabilis, naprawde uwazasz ze burze hormonow bedaca naturalnym nastepstwem okresu dojrzewania (lub na odwrot jak kto woli) i wystepujaca u wszystkich zwierzat wyzszych wlaczajac w to ludzi nalezy "leczyc" poprzez patroszenie ich?[/QUOTE] Po pierwsze, bardzo Cie prosze nie uzywaj starej terminologii, ktora nie ma juz w obecnych czasach zastosowania. Inne metody kastracji byly 50 lat temu i faktycznie mozna by nazwac "patroszeniem' a inaczej wyglada to obecnie. Nie wiem czy robisz to celowo aby zgrozą zawialo i sredniowieczem? Zwierzeta domowe sie KASTRUJE. Jest to zabieg prosty i krotki czasowo, wykonywany pod narkoza, przez lekarzy weterynarii, podawane sa leki p/bolowe. I nie mowimy tylko o okresie dojrzewania a calym zyciu psa i okresowych burzach hormonow. Z psami jest gorzej bo u nich moga wystepowac czesciej. Suki na haslo cieczka nie maja dokladnie cieczek dwa razy w roku. Generalnie maja ale czesc z tych suk ma przesuniecia czasowe. Psy swietnie wyczuwaja cieczki nawet z duzych odleglosci, kilkuset metrow. Glowny okres cieczek to luty/marzec i wrzesien/pazdziernik mniej intensywny jak piszesz ponizej. [QUOTE]dwa miesiace w roku kiedy sasiadka ma cieczke bedziemy cierpliwie znosic spiewy noca....(ona wychodzi na wybieganie wtedy noca bo wlasciciel nie chce draznic okolicznych psow, madry facet) trudno.[/QUOTE] Madry? A w czym ta "mądrosc" niby sie objawia? [QUOTE] to wcale nie jest trudne, rozgladanie sie wkolo na spacerze (i tak mam oczy wokol glowy) zeby wylapac ewentualne cieczki w okolicy. i nie trudno zapamietac kiedy ktora moze byc pachnaca. szczegolnie ze okres ten dotyczy krotkich okresow : czerwiec/lipiec oraz grudzien/styczen. poki co tym razem wiekszych problemow nie ma....[/QUOTE] Tu nie o Ciebie chodzi abys sie rozgladala a o Twojego psa on "wyłapie' wszystko nosem co daje natychmiastowy bodziec dla burzy hormonalnej i Ty na to wplywu nie masz.
  12. [quote name='Martens']Zapytam przy najbliższej okazji - ale to też nie będzie dobre odniesienie - jest mnóstwo psów, które nie są wykastrowane i problemów nie mają = [B]weterynarza widzą z okazji odrobaczenia i szczepień.[/QUOTE][/B] Ano wlasnie. Sama sobie odpowiedzialas tez na to pytanie. Ich wlascicieli nie interesuje na co pies "padl". Padl i bedzie nastepny. Nie widzial go lekarz poza szczepieniami wiec nikt nie widzial rozwijajacych sie chorob aby psa mozna bylo wyleczyc. Zyl poki zyl. [QUOTE] Zgadza się - ale jaki odsetek suk ma ciąże urojone? Bo z pewnością nie wszystkie, nawet nie większość.[/QUOTE] Nie mam takich danych ale ja mysle, ze wiekszosc. Czesto rozmawiam z ludzmi, co mają wlasnie suki, chca je kastrowac i o to wlasnie czesto pytam i wiekszosc ich suk miala wlasnie ciaze urojone. [QUOTE] Nie będę się wdawać w dyskusje na temat bycia alfą wśród psów, bo to temat-rzeka. Róznice rozumiem, ale dla mnie fakt, że pies jest zwierzęciem domowym plus wszystko co za tym idzie, nie powoduje automatycznie, że kastracja jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Z twoich postów wynika, jakoby niewykastrowanie psa było wręcz zaniedbaniem go, znęcaniem się - a tak nie jest poza oczywiście psami chorymi ze wskazaniem do zabiegu czy naprawdę problemowymi. Rozwiązanie problemu powinno się dopasować do sytuacji, do rzeczywistych potrzeb, do danego psa - a nie wmawiać, że wszystkie trzeba dla ich dobra kastrować.[/QUOTE] Nie jeste w stanie nikgo zmusic aby swojego psa wykastrowal ale jesli mnie ktos pyta czy mam okazje porozmawaic z wlasicielem psa niekastrowanego to ZAWSZE namawiam do kastracji, argumentując.
  13. [quote name='Martens']Czy możesz mi powiedzieć, jaka część właścicieli wykastrowanych psów musiała to zrobić ze względów czysto medycznych? Bo z tego co zaobserwowałam na forum, jest to niewielki odsetek. Zazwyczaj ludzie kastrują psy-samce z powodu agresji terytorialnej i wobec innych psów, albo dlatego, że słyszeli, że tak trzeba i tyle.[/QUOTE] Ale forum nie jest wykladnikiem. Zapytaj o to lek.wet, zapytaj w klinikach, poprostu. [QUOTE] Dla mnie badania dotyczące rzekomej większej zachorowalności na pewne schorzenia zwierzat niekastrowanych nie są do końca miarodajne. Prosty przykład - podawanie zastrzyków antykoncepcyjnych wybitnie zwiększa ryzyko nowotworów sutka i ropomacicza. Ciekawe, czy zachorowalność na nowotwory sutka - 50% suk niesterylizowanych, dotyczy tylko tych, w których równowagę hormonalną nie ingerowano, czy może duża częśc z nich swego czasu miała podawane hormony?[/QUOTE] A dla mnie te suki, co zreszta jest w opracowaniach i jako zalecenie do kastracji, to suki, ktore maja ciaze urojone a malo ich przeciez nie jest. Tak tez bylo wlasnie w naturze-suki niekryte mogly byc mamkami. Jak dlugo zyly i na co umieraly, dokladnie, nikt przeciez takich badan nie robil. [QUOTE]Zresztą wiele zwierząt, m. in. dzikie psowate super sobie radzą z regulacją urodzin. W stadzie wilków rozmnaża się tylko jedna para, reszta przeciez też ma instynkt płciowy, a jakoś się powstrzymują (same!) i funkcjonują normalnie, więc nie przesadzałabym z tym znęcaniem się nad psem przez niewykastrowanie go.[/QUOTE] Tylze w warunkach udomowienia, gdzie nie ma konkuryncyjnosci, kazdy samiec i samica jest alfa, chce kryc i byc krytym-widzisz tą roznice? Najlepiej to widac w schroniskach, gdzie sa psy i suki razem i niekastrowane. Kazdy pies kryje kazda suke,wiec? Nie jest poprawne porownywanie z tym co bylo a juz dawno nie jest czy tez nawet do stad wilkow. PIES jest zwierzeciem domowym, udomowonym przez czlowieka i jego naturalne zachowania sa juz dawno zmienione a instynkt najsilniejszy, prokreacji, pozostal.
  14. [quote name='Martens']Skoro kastracja po ukończeniu dojrzałości jak twierdzisz nic nie pomoże, to po co ludzie kastrują kilkuletnie psy? I jakoś mają tego efekty? [/QUOTE] Ilu ludzi? Pisalam, ze moze nie pomoc. A kastruja kilkuletnie czesto, kiedy JUZ sa WSKAZANIA czysto medyczne. [QUOTE] No i mamy taką zaawansowaną medycynę weterynaryjną, a dojrzałości fizycznej kundelka nie można stwierdzić? :hmmmm: Smiem twierdzić, że i psy rasowe nie dojrzewają w jednym miesiącu, bo to żywe zwerzęta, a nie produkt z taśmy fabrycznej.[/QUOTE] Jak pies wyglada kazdy widzi a czy juz jest dojrzaly fizycznie,kundelek,nie mozna tego dokladnie fizycznie okreslic. A chodzi glownie o dojrzalosc "reproduktorską". [QUOTE] Są owszem psy dla których okres cieczek jest męczarnią, mają bardzo silny instynkt płciowy - i super, kastrujmy je! Ale po co wszystkie, "profilaktycznie", zanim w ogóle zdążą dorosnąć i pokazać, czy będą problemowe w swoim zachowaniu...?[/QUOTE] Juz tu pisalismy o konsekwencjach zdrowotnych, dla niekastrowanych samcow i samic. [QUOTE] I te nawyki które nie powinny zaistnieć w cywilizowanym świecie... Mam mieszane uczucia do takiego podejścia, bo w cywilizowanym świecie pies nie powinien szczekać i niepokoić sąsiadów - więc może od razu wszystkim ciach struny głosowe? :cool3:[/QUOTE] Nie wiesz ze w innych krajach pies nie ma prawa niepokoic sasiadow, wiesz jakie sa konsekwencje, dla opiekunow? [QUOTE] P.S. Na jakiej podstawie twierdzisz, że psy, konie i człowiek mają zupełnie inną gospodarkę hormonalną? Bo z tego, co mnie uczą na studiach, jest dokładnie odwrotnie; są róznice gatunkowe przykładowo w cyklu płciowym samic, ale cały schemat i funkcje poszczególnych hormonów [B]właściwie[/B] identyczne.[/QUOTE] Piszesz: własciwie a to robi tą róznice, zasadniczą. Trzeba patrzec na cały organizm jak funkcjonuje. [SIZE=1][QUOTE]Szczepisz swoje dzieci? Tak? To może je też wykastruj, nie będą się męczyć z popędami :diabloti: - tekst na poziomie podobnym do Twojego, tak dla przykładu...[/QUOTE][/SIZE] To nie jest smieszne. Uczlowieczanie zwierzat nie jest smieszne a własnie to usilujesz robic. Zdrowy na umysle czlowiek nie meczy sie ze swoim popedem poniewaz ma rozumne podejscie, zwierze nie. Poza wszystkim, u ludzi te zabiegi tez sie wykonuje jako ratujace zycie i zyją sobie dalej dlugo i szczesliwie.
  15. [quote name='gryzeldzia']Przy odbieraniu pytałam czy można ją już wykąpać,nie było żadnych przeciw wskazań.[/QUOTE] A Ty ja bralas ze schroniska prosto czy skad? kto tak powiedzial? Kiedy dokladnie miala zabieg, wiesz? [QUOTE] Niestety niezbyt ładnie pachniała. [/QUOTE] No wiem, to niestety "uroki" schronisowych psiakow ale na przyszlosc rada. Przetrzec siersc psa zwilzana szmatka w wodzie z niedyza iloscia octu. Ocet wspaniale zabija wszelkie zapachy. [QUOTE] Wanilka sikała już przed kąpielą i bardzo,bardzo dużo piła ale tylko w niedzielę czyli po tym środku uspokajającym podanym na podróż.Wczoraj już tyle nie piła ale sika nadal,nie 8 razy na dzień ale 8 w domu i 8 na dworze = 16.Dziś w nocy nie było siku co mnie pozytywnie zaskoczyło.Rano już o 5 poszła na dwór i po wejściu do domu za 10 min było siku.Jak na nią naburczę to niby wie o co biega bo łebek opuszcza skruszona.Teraz siedzi na dworze bo ją naszło na szczekanie i tak już dwie godziny szczeka do domu nie chce,podchodzi do drzwi na zawołanie i daje dyla z powrotem na ogródek. Dziś zrobię jakiś kubraczek,żeby się nie lizała.[/QUOTE] Powiem tak, 16 razy????:crazyeye:Naprawde, pisze Ci powaznie, idz z nia do weta koniecznie!!! Ona moze miec inna chorobe, ktora w schronisku nie zauwazono, ciezko zauwazyc zreszta w warunkach schroniskowych!...np. moze to byc moczowka prosta. Dlatego mogla byc porzucona:shake: Nie burcz na nią to nic nie pomoze. Jesli jest chora burczenie nic nie da. Moze tez byc nienauczona. Albo robi siu od reki na zewnatrza albo jak nie, wraca natychmiast do domu. Musi wiedziec ze wyjscie na zewnatrz rowna sie przede wszystkim siu. [B]Ale..najwazniejsze aby ZBADAC w jej ukladzie mocz[/B]! Ciezar wlasciwi moczu duzo powie plus jego"zawartosc"!!
  16. [quote name='sacred PIRANHA'] dostawały furagin i po tym im przeszło...[/QUOTE] No wlasnie podaje sie furagin przy podziebionym pecherzu ale zawsze lepiej jest zbadac mocz, przed podaniem, co "w trawie piszczy". I w ogole to dziwne jest, ze jak rozumiem nie jedna a trzy suki tak mialy u Ciebie?? Czy ten sam wet robil zabieg? Psy po zabiegach [B]MUSZA byc trzymane w cieple[/B], do calkowitego wybudzenia, zreszta mają po narkozie obnizona temprature wlasna ciala a szybsze wychodzenie z narkozy to CIEPLO, -moze tu jest problem i dlatego sie podziebiaja??
  17. [quote name='Delph']Teoretycznie tak, ale tu też są wyjątki od reguły. Mój pies był niemożliwy, uciekał za każdym napotkanym zapachem suki, na smyczy aż cały dygotał jak wyczuł cieczkę. Piszczał, denerwował się, spacery nie były dla niego przyjemnością, widziałam jak sam się spala. Zdecydowałam się na kastrację, chociaż przyznam szczerze, że nie wierzyłam, że w tym wieku to coś da (7-8 lat, a do tej pory był na wsi i w przytulisku, otoczony sukami). I tu miłe zdziwienie, wszystko przeszło jak ręką odjął. Teraz przechodzi obojętnie nawet obok suk w cieczce, nie mówiąc o zapachach w trawie. Dwa razy miałam w domu sukę z cieczką, na pierwszą reagował (to było niedługo po kastracji), drugą olał całkowicie. Oczywiście z psem cały czas pracowałam, uczyłam posłuszeństwa itd. Ale myślę, że gdyby nie kastracja byłoby bardzo ciężko.[/QUOTE] Zawsze sa wyjatki od reguly. Tylko sie cieszyc,ze u Twojego tak sie stalo. Ale trzeba zdawac sobie sprawe z tego, ze kastracja to nie "rozczka czarodziejska" i zmieni wszystko w psie i piesek bedzie grzeczny i potulny. Generalnie, zaleca sie kastracje we wczesnym wieku.
  18. [quote name='Martens']Czyli co - niewiarygodne? :roll: Pisałam, że jest więcej linków w tym dziale forum, jest dużo watków - jeśli kogoś interesuje temat, to czemu nie miałby poszukać, poczytać? Ja już pisałam o tym tyle razy, przesyłałam te linki, że nie mam ochoty szukac po raz enty dla każdego z osobna.[/QUOTE] Warto czytac opracowania tych co mają i wiedze i doswiadczenie np.: [URL]http://www.therios.eu/?act=3&id=13[/URL] [QUOTE] Co do Twojego psa - czy ktoś napisał, że pies MUSI po kastracji zachorować, że będzie miał jakieś widoczne na zewnątrz objawy zmian w rozwoju fizycznym? Wszystko zależy od indywidualnego przypadku... Na co wpływają hormony płciowe, jak oddziałują na rozwój organizmu psa, można sobie poczytać w każdej lepszej książce traktującej o fizjologii zwierząt. I moim zamiarem nie jest demonizowanie kastracji, tylko uczciwe jej przedstawianie, a nie w samych superlatywach - zwłaszcza osobom, które nie chcą psa rozmnażać, są odpowiedzialne i chcą dla pupila jak najlepiej. To "jak najlepiej" nie znaczy "na pewno za wszelką cenę jak najszybciej bezwzględnie kastrować".[/QUOTE] Ty wyolbrzymiasz za to cos, co jest MARGINALNE. Pisz o tym jakie sa konsekwencje nie kastrowania, duzo powazniejsze, wlacznie z powaznymi operacjami, gdy wystąpi guz sutka u samic, czy tez ropomacicze, ktore moze sie zakonczyc uszkodzeniem nerek,nieodwracalnie, czy wrecz smiercia. Szczepisz swoje psy p/wirusowkom? Po co? Nie szczep, moze sie uda, ze pies nie zachoruje. Burza hormonalna u zwierzat robi o wiele, wiele wieksze sputoszenia w ich organizmie, wlacznie ze smiercia, niz marginalne ryzyko po kastracji. Udomowienie zwierzat spowodowalo to ich nienaturalne zycie, burze hormonalne a instynkt prokreacji jest najsilnijszym instynktem u zwierzat, wiec trzeba to "naprawic" wlasnie poprzez kastracje, wylaczyc ten najsilniejszy instynkt.
  19. [quote name='filodendron'] pamiętam, że ci "koniarze", którzy mieli ogierki, często czekali z kastracją aż koń "zbudował" sobie odpowiednią masę mięśniową i kościec. Osobiście nie wykastrowałabym psa przed zakończeniem rozwoju fizycznego. Potem - w przypadku problemów wychowawczych spowodowanych nadmiernie rozbudowanym libido - dlaczego nie? Ale to musi ktoś sensowny ocenić - czy kastracja pomoże, czy nie pomoże, bo ciachanie tak dla zasady skutkuje tym, że się spotyka potem ludzi rozgoryczonych - że po ciachnięciu nic się nie zmieniło, albo jest wręcz gorzej (oczywiście nie na skutek kastracji, tylko dlatego, że ludzie podejmując taką decyzję wyobrażają sobie, że wszystko mają z głowy i całkiem sobie odpuszczają).[/QUOTE] Trzeba sobie powiedziec szczerze, ze kastracja nie jest lekiem "na wszystko". Psa trzeba wychowywac, uczyc. Kastracja nie ma wplywu na socalizacje psa ale jego wlasciciel tak, ale kastracja ma wplyw na okreslone, niepotrzebne zachowania psa niekastrowanego; wycie, nie jedzienie, ucieczki do suk. Dlatego wiek ma znaczenie,kiedy sie je kastruje. Jesli pewnych zachowan zlych sie JUZ pies nauczy bo mu "hormony walą w glowe" to kastracja nic nie pomoze. Tak jak i kot-zacznie znaczyc JUZ dom, po kastracji moze tak pozostac. Mowimy o kundelkach, to nie sa psy rasowe, gdzie wiadomo w jakim wieku osiągaja pelna dojrzalosc fizyczna/plciowa. I zabieg nalezy wykonac przed osiagnieciem dojrzalosci plciowej aby nie ugruntowac w psie tych nawykow, ktore nie powinny zaistniej w swiecie cywilizowanym. Sa one bardzo nieprzyjemne dla otoczenia, z tym sie trzeba liczyc a dla psa moze to byc bolesna konsekwencja, won do schronu-nie radze sobie z psem. I nie porownujmy konia z psem bo to zupelnie inaczej tez funkcjonujace organizmy, tak jaki i organizm czlowieka-gospodarka hormonalna.
  20. [quote name='gryzeldzia']Wanilka jest naprawdę cudna.Po kąpaniu ma bielutką sierść i bardzo miłą w dotyku,taką gładziutką jak włos u shihtzu..[/QUOTE] Nie powinno kapac sie psa swiezo po jakimkolwiek zabiegu,tym bardziej gdy dotyczy to swiezego ciecia. Sunia ma obnizona odpornosc i latwo o przeziebienie, zapalenie pluc. To sikanie moze byc spowodowane podziebieniem pecharza, wlasnie zwiazanym z kapaniem psa. Nie jest to normalne aby dorosla sunia 8 razy w ciagu dnia robila siku. Czy ona tez duzo pije? Czy w nocy tez sika? Pies nie powinien lizac rany poniewaz ja zakaza. Moze byc tam nitka lub nici wewnetrzne, ktora sie nie rozpuscily i dają odczyn zapalny/ropienie. Jesli Ci sie uda "zlap" mocz suni i oddaj do badania. Czy tak czy siak idz z sunia do weta a rana musi byc odkazona i zabezpieczona. Ciecie ma malutkie, wiec chyba szwy sa poskorne rozpuszczalne, teoretycznie.
  21. [quote name='Em_']Media pelne byly niedawno np. informacji o urodzie poslanki nazwiskiem Mucha. Przypadkiem odkrylam, ze jest to przewodniczaca Zespolu Przyjaciol Zwierzat. [URL="http://zespoldlazwierzat.pl/?page_id=15"] [/URL] [URL]http://zespoldlazwierzat.pl/?page_id=15[/URL] [URL="http://zespoldlazwierzat.pl/?page_id=15"] [/URL] Znane sa jakies informacje na temat dzialanosci tej poslanki i zespolu, poza fasonem jej butow (Gazeta opublikowala te fascynujaca informacje przed kilkoma dniami)??? To nawet nie chodzi o istnienie tego zespolu (pewnie musi byc), ale o jego skutecznosc, i o zainteresowanie mediow dzialalnoscia parlamentarzystow. [/QUOTE] [URL]http://www.polityczni.pl/sejm_o_zwierzakach_wspolnym_glosem,audio,50,4442.html[/URL]
  22. [quote name='Martens']Statystycznie psy po kastracji żyją dłużej, ale statystycznie to ja jako Polka wypijam 4 litry spirytusu rocznie i myję się raz na tydzień :evil_lol: a kogo będzie obchodziła statystyka jak wskutek powikłań hormonalnych po kastracji pies zejdzie przed 10 rokiem życia albo w ogóle w czasie zabiegu?:eviltong: [/QUOTE] W czasie kazdego zabiegu moze zejsc pies, nie tylko pies, czlowiek tez. To zaden argument. Kastracja jest zabiegiem prostym, trwajacym b.krotko. Poza tym jest XXI wiek i lekarze nie tylko dysponuja dobrym sprzetem medycznym ale tez i dobrymi srodkami anastetycznymi, minimalizujacym prawie do zera ryzyko, np. narkoza wziewna. [QUOTE]Jak ktoś chce poczytać o skutkach ubocznych kastracji to w tym dziale jest mnóstwo wątków, może więcej o sterylizacji suk, ale w linkach podanych w tematach są też informacje na temat kastracji samców. Na szybko: [url]http://www.naiaonline.org/pdfs/LongTermHealthEffectsOfSpayNeuterInDogs.pdf[/url][/QUOTE] Tylko,ze zrodla tego opracowania to GŁOWNIE materialy sprzed 30 lat i troszke mniej.
  23. [quote name='isabelle30']odbierajac mu hormony sterydowe usuwasz poped plciowy a powodujesz kilka innych problemow, tym razem zdrowotnych. nie wolno tak ingerowac, nie wolno zaburzac rownowagi hormonalnej organizmu. malo mnie interesuje co sie z psami robi w USA. tu jesdt europa. [B]kastrujac psa przed osiagnieciem wieku doroslego odbierasz mu mozliwosc normalnego rozwoju. a to znaczy ze twoj pies bedzie miec problemy z koscmi, sercem, skora. a to tylko poczatek gory lodowej. [/B] [/QUOTE] To zaden argument, ze Ciebie malo obchodzi co sie robi w USA. Mozesz podac zrodla takich informacji: wynikow przeprowadzonych badan, publikacje,zrodlo. Moj pies kastrat, kastrowany w wieku 6 m-c, skonczyl teraz 8 lat i nie ma zadnych z dolegliwosci wymienionych powyzej.
  24. [quote name='julcia_bleble']Hmm..piesek wazy jakies 7-8 kilo. Na cale szczescie juz sie uspokoil;) w tym trudnym dla niego oraz dla nas czasie staram sie go zabawiac itp;) tak jak piszecie zeby troche odwrocic uwage od tego, ale on i tak chodzi jak nakrecony. Nie wiem- nie mialam czasu popytac sie o ta kastracje mojego weta. Kurcze, troche mi go szkoda ale jak ma byc wycie i koncertowanie nocne to juz sama nie wiem[/QUOTE] Jesli chcesz miec zawsze fajnego psa to go wykastruj,juz! Jesli masz fajnego weta to bedzie za kastracja a jesli powie nie to radze w ogole zmienic weta. Niestety nie wszyscy weci sa "swiatli":shake: Zresztą, kastracja psa to nie amutacja nogi bez powodu abys miala go żalowac. Zapewniam, ze nie posiadanie jader nie jest powodem rozpaczy psa a wrecz przeciwnie, posiadanie jest powodem dla niezaspokojonego, najsliniejszego instynktu i udreki psychicznej i fizycznej psa.(wyja, nie jedza, sa poddenerwowane) I to jest porownywalne ze znecaniem sie nad psem. Trzeba zwierzetom pomoc odnalezc sie w swiecie cywilizowanym, gdzie nie moga sie rozmnazac sie jak chca i "wyłaczyc" ten instynkt, ktory nie moga zaspokoic. To jest humanitarne i dobre dla psa.
  25. [quote name='isabelle30']hormony zawsze robia wiecej krzywdy niz pozytku. z 10 miesiecznym psem bym sie wstrzymala, toz to teraz porabany nastolatek! jeszcze drugie tyle i pies wydorosleje, dojrzeje i zacznie zupelnie normalnie funkcjonowac. ponadto z erotomanem tez da sie wytrzymac.... mam takiego na codzien, rzeczywiscie rwie sie do suczek z cieczka i spiewa w oknach po nocy,ale to tylko 2 miesiace w roku, i jakos z wiekiem staje sie latwiejsze do opanowania. ma niecale dwa lata ponadto jaka wage ma pies? moze suprelorin bylby skuteczny?[/QUOTE] Nie masz racji, jesli kastrowac psa to wlasnie juz, przed osiagnieciem dojrzalosci plciowej. Kundelek moze byc juz spokojnie wykastrowany! Ja kastruje psy w wieku 6-7 m-c i sa najnormalniejszymi psa. Nie zdajesz sobie widac sprawy jaką krzywde robisz samemu psu, piszac, ze z erotomanem da sie wytrzymac! To najsilniejszy instynkt u zwierzat, instynkt prokreacji!! I po co meczyc psa i wytrzymywac kiedy mozna psa spokojnie wykastrowac aby byl normalnym psem, przyjacielem czlowieka a nie ciagle weszyl za sukami,stresowal sie!! Po za tym, taki niezaspokojony instynkt budzic moze z czasem agresje u psa w stosunku do czlowieka i nie tylko. A zdrwotnie sa dla psa powazne konkesekwencje tez, przerost prostaty, przepuklina pachwinowa. Nie musze pisac co oznaczac moze przerost prostaty. Jedno- nowotwor.:shake:
×
×
  • Create New...