-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Mam zdjęcia. Wkleję :) Mamy jasnokremowe ściany i brązową podłogę. Biały sufit i białą szafkę. Jest pięknie, tylko na razie bezosobowo. Łazienka to teraz najbardziej ekskluzywne miejsce w naszym mieszkaniu, gdyby nie była taka malutka, to bym tam gości przyjmowała :diabloti: -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Łazienka jest na razie obca, dzisiaj rano czułam się jak w hotelowym pokoju ;) Ale Reksio miał dzisiaj opłukane podwozie pod prysznicem i zniósł to bardzo dzielnie :p No i mamy wreszcie umywalkę :oops: -
Przystojniak jak przystojniak, ale Twoje dziewczyny - cud - miód :loveu:
-
Smażenie dla psa odpowiednio chrupiących naleśników to jak najbardziej normalna norma :) Aaa, sezon balkonowy! Budzi się moja uśpiona zimową porą zazdrość :diabloti:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A więc wróciliśmy. Do pracy. Do domu. Do nowej łazienki. Do starych legowisk i kocyków. Do deszczowych, kałużowych Świętochłowic. Do naszych tras spacerowych. Do lasu i wielkiej łąki. No i na wątek. Jak się ogarniemy i omieciemy z białego pyłku to wkleję kilka czarnych i rudych pyszczków :) -
Cudne zdjęcia !!!!!
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jeżeli to prawda, że psy mają budy i wodę - to już sporo. Postaram się to sprawdzić jak wrócę do domu. Łazienka w połowicznym rozkładzie i ja jako kobieta-Monk - mam wypieki i dreszcze.:mad: I wolę tego nie oglądać. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]"Szanowna Pani,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]W nawiązaniu do Pani maila informuje że, prace prowadzone w rejonie ulicy Drzymały prowadzone są na zlecenie Wydziału Gospodarki Nieruchomości w Świętochłowicach i mają na celu rozebranie istniejącej hałdy do poziomu istniejącego terenu.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Na terenie tym Wykonawca tj. firma “Zodiac “ Z Rudy Śląskiej zatrudniła stróża wraz z psami do ochrony mienia. Po wizji w terenie psy miały budy oraz zapewnioną wodę.Po Pani zgłoszeniu sprawa została przekazana do Straży Miejskiej oraz Wydziału Gospodarki Miejskiej i Ekologii.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Z poważaniem[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Piotr Lempart"[/FONT][/COLOR] -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
A dziękuję ;) My z tobołkami przeczekujemy u Rodziców ;) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Jasza replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wykradziony piesek trafił do Javeny i potem do świetnego domu :):):) Uściski dla Aiszy!:loveu: -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Jasza replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja tej historii nie znam, ale wiem na pewno, że gdybym miała na rękach psa w strasznym stanie, to byłabym w stanie go ukraść, wynieść, zabrać, złamać przepisy i się tym nie przejmować. Wiem to bo w takich sytuacjach wyłączone mam myślenie i reaguję tylko emocjami. Raz zdarzyło mi się zabrać szczeniaka przywiązanego do ściany łańcuszkiem ze smyczy, bo obiecałam "załatwić" tym ludziom amstaffa ( byłam na wizycie PA ). Nakłamałam im zupełnie świadomie tylko po to, żeby go stamtąd zabrać i nie myślałam wtedy o niczym. (Nawet o tym co z nim zrobię jak już go stamtąd zabiorę). Przepraszam że tak na wątku Aiszy....:oops: -
Patmol, Ty masz niekwestionowany talent do wymyślania/nadawania imion zwierzętom :loveu: Najpoważniej w świecie.
-
To jak wybrnęliscie?? Makabra :shake:
-
A porywają Twoje rękawiczki? W tym jest Reksio mistrzem i wykorzystuje każdy moment nieuwagi.
-
Mimo różnic w wyglądzie widzę, że Caillou i Misia mają wiele wspólnego ze sobą. Kula się dokładnie w ten sposób bawi. Ją nie interesują patyki, jakieś aporty.. Jak zabawka - to miękka i po to żeby ją podrzucać, potrząsać - wygląda to komicznie jak Misia się bawi sama ze sobą. Plus oczywiście "polowania" na myszy, tropienie. Zabawka świetna.
-
Aaaa, a myślałam, że Misiowa jest pod tym względem wyjątkowa. Też tak jada czasami, ale tylko chrupki! Ale Caillou ma zabawek!!
-
Odkąd nie jem mięsa ( jem jednak ryby) przekonałam się ile niemięsnych potraw uwielbiają moje psy. Makaron z pesto, pstrąga z masłem, szpinak z jajkiem, gorące grzanki z oliwą z oliwek, makaron z tuńczykiem... Siedzą i mauczą a potem zajadają aż im się uszy trzęsą. Ale marchewki jakoś niekoniecznie ;)
-
He he he. Nie ma coś zadowolonej miny nad tą marchewą ;)
-
Będzie dobrze. Ściskam.