Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Wiecie co, jak mnie wkurza jak ktoś przychodzi z taką reklamą bazarku i wali ją przez wszystkie tematy jakie się nawiną. Ani MyszkaMiki ani cel bazarku nie mają nic wspólnego z naszymi psami. To po prostu ordynarny spam i mam ochotę takie rzeczy zgłaszać do moderatora, bo nie życzę sobie żeby teraz 10 wątków w moich subskrypcjach było zaśmiecone "nowymi" postami które nic nie wnoszą do tematu.
  2. Wiem że pisać i gdybać to sobie możemy... ale ja naprawdę wierzę, że one wrócą, że znajdą się całe i zdrowe. I tak bardzo bym tego chciała - to nie puste, grzecznościowe formułki żeby pocieszyć, przeczytałam wczoraj prawie cały wątek, o pierwszych dniach Fiodorka u was, oglądałam piękne zdjęcia z Sarą, i po prostu niemożliwe, żeby coś tak pięknego się rozpadło. Wrócą, muszą wrócić!
  3. A to nie doczytałam. W takim razie albo kasa pójdzie do dąbrówkowej skarbonki, albo zrobię za nią wyróżnione ogłoszenia dla psów ;)
  4. normalnie serce mi się ściskało, jak musiałam się z Playboyem kochanym pożegnać :( :( :(
  5. że jaka nagroda? chyba od Natalii, że znowu mnie nazwie pokemonem :diabloti:
  6. Tak, to co dzisiaj wydzwaniałam cały dzień, w końcu wieczorem się udało.
  7. A zdjęcia z DT wiszą w honorowym miejscu w Dąbrówce przyklejone na ścianie, i wszyscy się uśmiechają jak widzą Walusia na kanapie ;) Żeby tylko dom stały się znalazł...
  8. Skarfi z tego co zrozumiałam, właściciele przyjechali do Rumi do rodziny na święta (mieszkają normalnie 120 km stąd) i sunia przestraszyła się czegoś i uciekła. Zwiała tego samego dnia rano, co wieczorem ją znaleźliśmy. Na szczęście wypatrzyłam ogłoszenie o zaginionym psie, zadzwoniłam i jutro przyjeżdżają rano do schroniska (na razie mailam posłałam zdjęcia i rozpoznali).
  9. ...i dobra wiadomość na wieczór - znaleźli się właściciele Skarfi, ktora nazywa się Warka :multi:
  10. No to gratulacje dla Agaty, za stworzenie super filmiku, który załatwił Gibsiowi domek ;)
  11. Skarfi nie chce jeść. Była dzisiaj u weta, oglądął ją chirurg, definitywnie ma coś z tylnymi łapami. Jutro jedzie na prześwietlenie. Porobiłyśmy jej z Fiks ładniejsze fotki. Weterynarz powiedział, że raczej nie wygląda jakby była z wypadku samochodowego, raczej ktoś ją po prostu skopał po brzuchu albo jakoś inaczej skrzywdził. Ale zrobił to człowiek :(
  12. Coooo? Nie, no nie wierzę, to jest po prostu wiadomość roku :) Powodzenia Gibsio! :loveu: a ludzie z ogłoszenia czy z przypadku?
  13. Jak już to Fiks, ja mieszkam akurat na drugim końcu Rumi niż tam gdzie znalazłyśmy Skarfi ;) No nic, będę dzwonić dalej, może w końcu odbiorą...
  14. Świetnie że dzieciaki pomagają, to wbrew pozorom baaardzo ważny i nieraz kluczowy element poszukiwań, kto lepiej jak one wie co się nowego dzieje w okolicy?
  15. Znalazłam nawet ogłoszenie o zaginięciu suki owczarka niemieckiego w Rumi, całkiem świeże, i dzwonię pod ten numer kilka razy dziennie, ale nikt nie odbiera. A myślę że to może być Skarfi.
  16. Czy mnie oczy nie mylą że poszedł jeden z tej paskudnej, rudo-czarnej, wiecznie mokrej bandy z hoteliku z dwójki?
  17. Piszę post pod postem, bo coś nagle nie mogę edytować ;/ Jeszcze co do tego kto zajmuje się adopcjami: JEDYNE wiążące i potwierdzone informacje na temat obecnego stanu adopcyjnego danego psa, jak i możliwości "rezerwacji", są dostępne u Kierowniczki schroniska pod nr 607 540 557. Wszystkie inne ustalenia z wolontariuszami, fundacjami od danych ras, itd, są tylko umowne. Czasami jest tak, że o jakichś ustaleniach dowiadujemy się z opóźnieniem (zwykle wiemy od razu lub tego samego dnia, ale czasami może być dłużej). Dlatego właśnie nie podawałam swojego numeru telefonu przy ogłoszeniach Alaski i Orso i nie umawiałam się ani nie obiecywałam niczego ludziom, zainteresowanym adopcją tych psów. Jedyna rozmowa jaką odbyłam - telefoniczna - to z jakimś panem tydzień temu, który zapowiedział że przyjedzie obejrzeć psy, i na tym się skończyło.
  18. Izis, nie byłam umówiona na żadną rozmowę ani wizytę przeadopcyjną w sprawie Alaski i Orso. Nie pamiętam też żebym coś takiego mówiła. Może chodzi Ci o to, co napisałam na tym wątku w poście #27? Niestety tam miałam na myśli to, że rozmawiałam najpierw telefonicznie a potem spotkałam się w schronisku z panią, która była pierwszą właścicielką zaginionego malamuta, przyjechała sprawdzić czy to nie on.
  19. Jakiś nowy, nie ma imienia jeszcze. Wtedy kiedy robiłam zdjęcia Tazo, próbowałam też jemu (a może jej?), ale nie wyszły w ogóle bo strasznie się kręcił. Nie pamiętam skąd jest.
  20. Jakoś tak wyszło że dopiero teraz zajrzałam na ten wątek... Asiu, jestem pod olbrzymim wrażeniem tego jak walczycie o Fionkę, pewnie słyszałaś to milion razy, ale gdyby więcej psów miało takich właścicieli, świat byłby o tyle lepszy! Będę zaglądać często z nadzieją na lepsze wiadomości o ślicznej Fionie.
  21. W ten dom dla Silvy uwierzę, jak ją zabiorą, bo jedna rezerwacja na nią już była.
  22. Czyli że to był jeszcze jakiś inny, który się zgubił?
  23. No to ja już nic nie rozumiem. Rozumiem że dzisiaj w schronisku była Jola, a czy Natalia wie o tej adopcji? Bo jeszcze parę dni temu mówiła mi że Orso jest zaklepany do Niemiec i jedzie tam w styczniu. A z tym zaginionym o którym pisała Masienka, to już się wyjaśniło jakiś czas temu, pani przyjechała do Dąbrówki i powiedziała że to nie ten.
  24. Mają przyjechać jutro, trzymajcie kciuki żeby tym razem bez żadnych przeszkód ;) Alinka pięknie zarosła, jest już bardzo wesoła i kontaktowa.
  25. Kiedy w Gdyni zginęła Rudka, jej państwo załatwili ogłoszenie w kościele - po każdej mszy podczas ogłoszeń parafialnych ksiądz mówił z ambony że zaginął pies, był opis Rudzi i podany numer telefonu. W ten sposób też można dotrzeć do dużej ilości ludzi, może warto spróbować z kościelnymi ogłoszeniami? Bardzo,bardzo mocno trzymam kciuki za Fiodora i Sarę!
×
×
  • Create New...