Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Luna - Luniaczek, Luniadełko, Lunek, potwór, ciapa, a jak naprawdę nabroi to Luna-sruna :loveu:
  2. Jeśli hoduje psy z rodowodem, to musi posiadać przydomek hodowlany - nazwę, po której hodowla jest identyfikowana. Rodowodowe psy mają tatuaże, udokumentowane pochodzenie na kilka pokoleń wstecz. Jeśli tego nie było, to po prostu była to kolejna pseudohodowla, miejsce w którym ludzie zarabiają na cierpieniu zwierząt i naiwności klientów. Po tym co opisujesz, szczerze mówiąc, wątpię żeby była to hodowla "związkowa" (żeby nie było - mam tu na myśli i związek kynologiczny, i pkpr) - powiedzieć że psy są rodowodowe, może na dobrą sprawę każdy, bo to fajnie brzmi. Chyba, że Twój ojciec albo ktoś inny sprawdził to wszystko, o czym pisałam na początku - rodowody, tatuaże, przydomek hodowlany, etc. Natomiast niezależnie od tego, czy to psy z rodowodem czy nie, to jeśli są trzymane w tak nieodpowiednich warunkach, można to zgłosić, np. do TOZu czy innych organizacji które działają u was w okolicy. Można też poszukać pomocy u Straży Miejskiej, lub lokalnych stowarzyszeń prozwierzęcych. Śmiało możesz podać link do tego ogłoszenia, każda osoba umieszczająca ofertę w internecie i podająca tam namiary na siebie ma świadomość tego, że te dane będą od tej chwili dostępne publicznie.
  3. [quote name='an1a']I poszedł szukać dalej przygód :evil_lol:[/QUOTE] Nie przygód, tylko innych yorków, które mógłby obronić przed amstaffami :diabloti:
  4. [quote name='dana']Może warto rozważyć propozycję Ninki ?:razz:[/QUOTE] Ale jest napisane, nawet powiększoną czcionką, że pekińczyki już zabezpieczone :p
  5. Vectra ty złośliwa kobieto :evil_lol: amstaff połknął pół yorka... ciekawe co zrobił z drugą połówką, pewnie na później zostawił :evil_lol: Agnieszka, to samo w jednej chwili napisałyśmy ;)
  6. a przyjeżdżają z nastawieniem, że jeśli im przypasuje, to wraca z nimi do domu? będę w piątek więc może będę miała przyjemność poznać ;)
  7. ale dostałam też smsy z niemoralną propozycją, bo ktoś szukał fajnej i chętnej kobietki :evil_lol: żeby chociaż trochę na temat było, to właśnie sobie zdałam sprawę że ja Bostona jeszcze oficjalnie nie poznałam - ani na wybiegu, ani nigdzie. Tylko kiedy to nadrobić :p
  8. Jaki kontakt! :crazyeye: Jumper robi postępy :)
  9. 20 chociaż coś, o Ojka były dwa.
  10. [quote name='paulina2904']Niestety dla tych wspaniałych psów ten film powstał po ,którym dzieci masowo chciały miec dalmatńczyki i rodzice kupowali je ,a potem wiadomo:-( Ja sama miałam 4-5 lat kiedy zjawił się Pongo [*] w naszym domu (wtedy wyświetlano tą bajkę) a nawet nie prosiłam o niego:evil_lol:[/QUOTE] Prawda prawda, mój (a właściwie nie mój, tylko rodzinny, bo dzieciakiem wtedy bylam i do gadania nic nie miałam) pierwszy pies to właśnie po-filmowy dalmatyńczyk, i do tego z pseudohodowli... :roll: no cóż, miałam 8 lat, nie było internetu, takich gazet o psach jak teraz, niewielkie możliwości dowiedzenia się czegoś z sensownych źródeł o prawdziwych hodowlach i plusach posiadania psa z rodowodem :p Przykre, że można zaobserwować fale popularności poszczególnych ras psów, po których następuje ich wysyp w schroniskach. Obecnie schrony pękają w szwach od bullowatych (pomijam owczarkowate, bo tych zawsze jest najwięcej), powoli coraz więcej zjawia się małych terrierkowatych i "ozdobnych", takich właśnie małych słodkich piesków na kolanka i na rączki, ciekawa jestem kiedy należy się spodziewać pierwszego rzutu yorków i westów :-(
  11. Ech, ja już tyle pieniędzy na to prawko wydałam, że aż boję się liczyć :shake:
  12. No halooo, miał być Moon, prawda? A nie jakiś inny podstawiony pies :evil_lol: Świetnie wygląda! :loveu:
  13. Mimo że krótki opis i tylko jedno zdjęcie, to jakoś bardzo zapadł mi w serce, naprawdę miałam nadzieję że uda nam się coś dla niego zrobić, żeby chociaż końcówkę życia miał godną... :shake:
  14. może być, ale do tych psów które znam na tyle żeby gadać o nich z ludźmi, Boston się do nich nie zalicza akurat :p na razie na mnie jest kontakt w ogłoszeniach Ojka, Playboya i Billy'ego. I co z tego, jak żadnych telefonów nie ma :shake:
  15. no więc właśnie, nie chcę go spotykać na spacerach, konie wystarczająco mnie straszą :evil_lol: to gdzie wtedy by poszedł?
  16. Paseczko, czy mogłabyś podać mniej więcej ramy czasowe w których będziesz podejmować decyzję i zastanawiać się nad adopcją Ojka? Zastanawiam się nad tym, czy jeśli w przeciągu najbliższych tygodni nie znajdzie domu ani nie pojedzie do 4animals, nie stanąć na głowie i nie załatwić mu płatnego DT gdzieś tutaj. Żeby już nie siedział w tym boksie, z powygryzanym ogonem i spojrzeniem, które mnie zabija kiedy go odstawiam ze spaceru.
  17. Widzę, że nie zdążyłyśmy... :-(
  18. jedno szczęście że te jego miesiące w schronie były wiosenno-letnie, a kiedy przyszły chłody poszczęściło się i trafił do ciepłego domku :)
  19. Ja za pierwszym razem zdawałam jednego dnia oba, teoretyczny rano, a pół godziny później praktyczny. Termin od zapisu do egzaminu waha się od 3 do 5 tygodniu, w sumie nie jest tak źle. W połowie lutego kończy mi się ważność teorii, więc muszę się już spiąć i zdać ;)
  20. Po krótkim okresie zwątpienia (przez ostatni tydzień miałam ochotę rzucić to wszystko w diabły :p) powracam do prób zdobycia prawka :diabloti: dzisiaj wykupiłam dodatkowe jazdy, i pewnie za miesiąc z groszami znowu egzamin...
  21. coś nas lubią w tym metrze :) oby był odzew!
  22. znaczy ze mieszkałby w tych gospodarstwach skąd konie uciekają? :diabloti:
  23. To taki strzał w ciemno, bo nie wiem jak zachowujecie się w stosunku do suni i jakie macie metody wychowawcze, ale załatwianie się nie musi też wynikać ani z problemów fizjologicznych, ani hormonalnych. Może mała jest tak podekscytowana i uszczęśliwiona waszą obecnością, że dlatego zdarza jej się siknąć? Albo z kolei czuje się przytłoczona, np.ostrym tonem głosu, gwałtownym zachowaniem ludzi, i w ten sposób wyraża uległość. To pierwsze co przyszło mi na myśl, kiedy napisałeś, że psiak nie sika w domu kiedy jest zostawiana sama, a jedynie w waszej obecności.
  24. Brązowa, mam wrażenie że w ramach prywatnej zemsty maczałaś palce w tej przedwczesnej kastracji :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
×
×
  • Create New...