-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
Luna - Luniaczek, Luniadełko, Lunek, potwór, ciapa, a jak naprawdę nabroi to Luna-sruna :loveu:
-
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
pinkmoon replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
Jeśli hoduje psy z rodowodem, to musi posiadać przydomek hodowlany - nazwę, po której hodowla jest identyfikowana. Rodowodowe psy mają tatuaże, udokumentowane pochodzenie na kilka pokoleń wstecz. Jeśli tego nie było, to po prostu była to kolejna pseudohodowla, miejsce w którym ludzie zarabiają na cierpieniu zwierząt i naiwności klientów. Po tym co opisujesz, szczerze mówiąc, wątpię żeby była to hodowla "związkowa" (żeby nie było - mam tu na myśli i związek kynologiczny, i pkpr) - powiedzieć że psy są rodowodowe, może na dobrą sprawę każdy, bo to fajnie brzmi. Chyba, że Twój ojciec albo ktoś inny sprawdził to wszystko, o czym pisałam na początku - rodowody, tatuaże, przydomek hodowlany, etc. Natomiast niezależnie od tego, czy to psy z rodowodem czy nie, to jeśli są trzymane w tak nieodpowiednich warunkach, można to zgłosić, np. do TOZu czy innych organizacji które działają u was w okolicy. Można też poszukać pomocy u Straży Miejskiej, lub lokalnych stowarzyszeń prozwierzęcych. Śmiało możesz podać link do tego ogłoszenia, każda osoba umieszczająca ofertę w internecie i podająca tam namiary na siebie ma świadomość tego, że te dane będą od tej chwili dostępne publicznie. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='an1a']I poszedł szukać dalej przygód :evil_lol:[/QUOTE] Nie przygód, tylko innych yorków, które mógłby obronić przed amstaffami :diabloti: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
Vectra ty złośliwa kobieto :evil_lol: amstaff połknął pół yorka... ciekawe co zrobił z drugą połówką, pewnie na później zostawił :evil_lol: Agnieszka, to samo w jednej chwili napisałyśmy ;) -
ale dostałam też smsy z niemoralną propozycją, bo ktoś szukał fajnej i chętnej kobietki :evil_lol: żeby chociaż trochę na temat było, to właśnie sobie zdałam sprawę że ja Bostona jeszcze oficjalnie nie poznałam - ani na wybiegu, ani nigdzie. Tylko kiedy to nadrobić :p
-
20 chociaż coś, o Ojka były dwa.
-
[quote name='paulina2904']Niestety dla tych wspaniałych psów ten film powstał po ,którym dzieci masowo chciały miec dalmatńczyki i rodzice kupowali je ,a potem wiadomo:-( Ja sama miałam 4-5 lat kiedy zjawił się Pongo [*] w naszym domu (wtedy wyświetlano tą bajkę) a nawet nie prosiłam o niego:evil_lol:[/QUOTE] Prawda prawda, mój (a właściwie nie mój, tylko rodzinny, bo dzieciakiem wtedy bylam i do gadania nic nie miałam) pierwszy pies to właśnie po-filmowy dalmatyńczyk, i do tego z pseudohodowli... :roll: no cóż, miałam 8 lat, nie było internetu, takich gazet o psach jak teraz, niewielkie możliwości dowiedzenia się czegoś z sensownych źródeł o prawdziwych hodowlach i plusach posiadania psa z rodowodem :p Przykre, że można zaobserwować fale popularności poszczególnych ras psów, po których następuje ich wysyp w schroniskach. Obecnie schrony pękają w szwach od bullowatych (pomijam owczarkowate, bo tych zawsze jest najwięcej), powoli coraz więcej zjawia się małych terrierkowatych i "ozdobnych", takich właśnie małych słodkich piesków na kolanka i na rączki, ciekawa jestem kiedy należy się spodziewać pierwszego rzutu yorków i westów :-(
-
Ech, ja już tyle pieniędzy na to prawko wydałam, że aż boję się liczyć :shake:
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
pinkmoon replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No halooo, miał być Moon, prawda? A nie jakiś inny podstawiony pies :evil_lol: Świetnie wygląda! :loveu: -
Mimo że krótki opis i tylko jedno zdjęcie, to jakoś bardzo zapadł mi w serce, naprawdę miałam nadzieję że uda nam się coś dla niego zrobić, żeby chociaż końcówkę życia miał godną... :shake:
-
może być, ale do tych psów które znam na tyle żeby gadać o nich z ludźmi, Boston się do nich nie zalicza akurat :p na razie na mnie jest kontakt w ogłoszeniach Ojka, Playboya i Billy'ego. I co z tego, jak żadnych telefonów nie ma :shake:
-
Paseczko, czy mogłabyś podać mniej więcej ramy czasowe w których będziesz podejmować decyzję i zastanawiać się nad adopcją Ojka? Zastanawiam się nad tym, czy jeśli w przeciągu najbliższych tygodni nie znajdzie domu ani nie pojedzie do 4animals, nie stanąć na głowie i nie załatwić mu płatnego DT gdzieś tutaj. Żeby już nie siedział w tym boksie, z powygryzanym ogonem i spojrzeniem, które mnie zabija kiedy go odstawiam ze spaceru.
-
Widzę, że nie zdążyłyśmy... :-(
-
Najcudowniejszy amstaff w Polsce. Walenty.Pokochany!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
jedno szczęście że te jego miesiące w schronie były wiosenno-letnie, a kiedy przyszły chłody poszczęściło się i trafił do ciepłego domku :) -
Ja za pierwszym razem zdawałam jednego dnia oba, teoretyczny rano, a pół godziny później praktyczny. Termin od zapisu do egzaminu waha się od 3 do 5 tygodniu, w sumie nie jest tak źle. W połowie lutego kończy mi się ważność teorii, więc muszę się już spiąć i zdać ;)
-
Po krótkim okresie zwątpienia (przez ostatni tydzień miałam ochotę rzucić to wszystko w diabły :p) powracam do prób zdobycia prawka :diabloti: dzisiaj wykupiłam dodatkowe jazdy, i pewnie za miesiąc z groszami znowu egzamin...
-
coś nas lubią w tym metrze :) oby był odzew!
-
To taki strzał w ciemno, bo nie wiem jak zachowujecie się w stosunku do suni i jakie macie metody wychowawcze, ale załatwianie się nie musi też wynikać ani z problemów fizjologicznych, ani hormonalnych. Może mała jest tak podekscytowana i uszczęśliwiona waszą obecnością, że dlatego zdarza jej się siknąć? Albo z kolei czuje się przytłoczona, np.ostrym tonem głosu, gwałtownym zachowaniem ludzi, i w ten sposób wyraża uległość. To pierwsze co przyszło mi na myśl, kiedy napisałeś, że psiak nie sika w domu kiedy jest zostawiana sama, a jedynie w waszej obecności.