-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
Michaś, nieszczęśliwy psiak, od paru dni w schronisku w Dąbrówce (woj.pomorskie) :-( [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1130.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1136.jpg[/IMG] wątek:[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13363341#post13363341[/url]
-
Michaś do schroniska trafił kilka tygodni temu. Błąkał się po ulicach jednej z nadmorskich miejscowości, która niedawno opustoszała wraz z końcem wakacji. Odjechali wczasowicze, turyści - czy któryś z nich zapomniał zabrać ze sobą swojego psa? A może Michaś uciekł, i właściciele machnęli ręką, nie ma czasu na szukanie zwierzaka, skoro urlop się kończy i trzeba wracać... Piesek jest ogromnie smutny, zagubiony, wystraszony. Niepewnie stara się wierzyć, że ktoś po niego przyjdzie, zabierze z tego nowego, nieznanego miejsca, w którym zamiast znajomej kanapy jest obco pachnąca buda. Michaś czeka i my czekamy razem z nim... Różnica jest jedna - my już wiemy, że jego pan nie wróci, a Michaś wciąż ma na to nadzieję. Niemądry, naiwny pies, który wierzy że ludzie nie zapominają o przyjaźni... Nieśmiało próbuje się przypodobać nowym ludziom, pracownikom schroniska i odwiedzającym go wolontariuszom. Nie jest agresywny ani zadziorny. Nie szuka kontaktu pierwszy, ale jeśli poświęcić mu chwilę czasu i uwagi, już po chwili jest to nagradzane machaniem ogonka i delikatną prośbą o więcej głaskania. Piękny Michaś bardzo potrzebuje ciepłego, pełnego przyjaźni i troski domu, potrzebuje swojego człowieka, który nie opuści go w potrzebie. W zamian jest gotów ofiarować całe swoje psie serce, miłość i wierność do końca życia. Może właśnie u Ciebie znajdzie nowy dom i nowe szczęście? Jeśli chcesz pomóc Michasiowi, skontaktuj się: 695 435 270 lub [EMAIL="pink.moon4@gmail.com"]pink.moon4@gmail.com[/EMAIL] UWAGA: przed adopcją pies zostanie wysterylizowany. Schronisko nie wydaje psów na łańcuch oraz zastrzega sobie prawo do kontroli warunków, w jakich będzie przebywać zwierzę. [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1124.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1136.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1133.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1130.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1126.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1117.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1118.jpg[/IMG] [EMAIL="pink.moon4@gmail.com"]pink.moon4@gmail.com[/EMAIL] / 695 435 270
-
Dzisiaj najszczęśliwszy dzień w życiu Missi, pojechała do prawdziwego, dobrego domu :multi::multi: Państwo bardzo długo decydowali się i wahali między nią, Tonim a Punią... no i w końcu padło na czarnulkę :) [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1139.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1138.jpg[/IMG] [IMG]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/100_1141.jpg[/IMG]
-
Zgaszone słoneczko-fotogeniczny Toni.Ma dom w niemczech.
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Toni dał się dzisiaj poznać od najlepszej strony, kontaktowy, przyjazny, chętny do zabawy i gonitwy za piłeczkami. Co z tego że łapki miał cale w gównie i wszystkie nas ozdobił przy skakaniu :p:diabloti: -
Domowa Punia i bezdomość.Ponury żart losu :(Dąbrówka PUNIA MA DOM!!!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Punia mało nie przyprawiła nas dzisiaj o zawał przy wyprowadzaniu z boksu :p ale na wybiegu znowu była kochaną przylepką, aportuje ładnie. Szansa na domek była... ale w końcu pojechała zamiast niej Missi. -
[quote name='Ewelina77']Widać na zdjęciu ogromne podobieństwo do zaginionego w Straszynie BEARDED COLLIE... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f96/zaginiony-bearded-collie-127732/"]http://www.dogomania.pl/forum/f96/zaginiony-bearded-collie-127732/ [/URL]DIEGO Wygląda na ostrzyżonego, co mogło spowodować lekką falistość... sierść zażółcona, ale to efekt braku pielęgnacji!!!! Proszę sprawdźcie link!!! Czekamy z niecierpliwością na wieści!!![/QUOTE] czy mogłabyś wstawić jeszcze raz linka do tego tematu o zaginionym psie? ten nie działa... a w schronisku koło Wejherowa jest pies, który być może się komuś zagubił - młody, fajny, kudłacz, o taki [IMG]http://images49.fotosik.pl/218/082689b37ccb913cmed.jpg[/IMG]
-
Szczurek-bo taki był biedny i chudziutki...Nie ma go w schronisku.
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Leje czy nie, pamiętamy o Szczurku! Był na wybiegu z nami wczoraj, jutro też pójdzie. To taki kochany psiak, bardzo go lubię. [IMG]http://images42.fotosik.pl/125/1e9dd8021ac8ed90med.jpg[/IMG] tyle w nim radości, mimo wszystko... :) -
Gibson znalazł człowieka do kochania, MA DOM
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
I on jest odwoływalny, jeśli biega luzem? Tam często kręcą się inne psy, albo ciapkowe z innymi wolontariuszami, albo ludzie tam często na "prywatne" spacery przyjeżdżają... Nie żebym się czepiała :lol: sama też miałam jednego schroniskowego psa którego puszczałam na spacerach, bo miałam pewność że mi nie spyli. Po prostu zdziwiło mnie, że w Gibsonie taka zmiana zaszła, no ale to zmiana na lepsze w końcu ;) -
Cześć! Fajnie że jesteście na forum. Nie mam wątpliwości, że uda wam się z Chudego Arona zrobić wspaniałego psa, którego tylko pozazdrościć... a jeśli drugi Aron pod waszą kontrolą przyłoży łapę do nauki kontaktów Chudego z innymi psiakami, to tym lepiej. Ja wiem że to wątek Arona, ale jak będziecie wklejać jego zdjęcia, to moglibyście też pokazać... te wasze szympansy? :lol: Zafascynowały mnie opowieści o nich, może macie jakieś zdjęcia z zoo? Pozdrowienia dla was i głaski dla dwóch Aronów :)
-
Najcudowniejszy amstaff w Polsce. Walenty.Pokochany!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A drugi amstaff z Dąbrówki dostał na imię Wituś, jakaś karma z tymi imionami :lol: -
Gibson znalazł człowieka do kochania, MA DOM
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Jakie piękne jesienne zdjęcia... Agata, Ty go puszczasz luzem czy smycz w fotoszopie wycinasz? :loveu: jak on się miewa, jaki jest? napisz coś o nim proszę, dawno u niego nie byłam.. -
Najcudowniejszy amstaff w Polsce. Walenty.Pokochany!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A ja się tych zdjęć nie mogę doczekać! Za każdym razem jak widzę że ktoś coś na tym wątku napisał, to już mam nadzieję że obejrzę Walusia :loveu: Jak na niego wołacie? ;) -
Wypuszczanie psa samego na podwórko nie jest ŻADNYM zapewnieniem mu możliwości rozładowania energii, młody labrador potrzebuje wspólnej aktywnej zabawy z ludźmi - musicie mu jakoś zorganizować ten czas, bo sami widzicie, że pies sam się nie wybiega. Ćwiczenie aportowania, bieganie przy rowerze, jogging, agility, pływanie - takiego rodzaju ćwiczenia są potrzebne Cezarowi, zwłaszcza jeśli dużą część dnia spędza w kojcu. Weekendowe wycieczki niczego nie rozwiążą, pies potrzebuje ruchu codziennie. Labradory to aktywna rasa, nie jest niczym dziwnym że pies sam was zachęca do zabawy - bo tym właśnie jest podkradanie wam przedmiotów i ucieczka z nimi, nie żadną złośliwością.
-
Jakiej wielkości jest ten młodszy piesek? Jak jest zbudowany? Psie zabawy często mogą wydawać nam się brutalne czy niebezpieczne (gonienie się, przewracanie, pacnięcia łapami), ale jeśli nie jest to różnica rozmiarowa powiedzmy jak między yorkiem a dogiem :diabloti:, to z reguły nie zdarza się, żeby jakiś pies "niechcący" uszkodził drugiego. Oczywiście przez pierwsze dni trzeba kontrolować zabawy i kontakt psiaków, ale kiedy przyzwyczają się do siebie, myślę że Cezar nie zrobi mu krzywdy w zabawie. Jeśli starszy pies nie wykazuje agresji, a jedynie chęć dominacji w stosunku do młodszego, to jest ok, w porównaniu z tym co innego mógł wam zafundować. Wszystko zależy od charakterku szczeniaka, jak zareaguje na obecność starszego dominanta - w takim wieku wkracza w okres buntu i testowania na ile może sobie pozwolić. Jeśli będzie próbował się stawiać, starszy pies przypuszczalnie utemperuje go sobie i ustawi jak chce; na jego korzyść przemawiają dwa fakty - po pierwsze, maluch jest dużo młodszy, po drugie został wprowadzony do waszego domu jako "ten nowy", gdy Cezar miał już ugruntowaną pozycję. Natomiast można cieszyć się z tego, że na razie wiele wskazuje na to, że takie utemperowanie będzie przeprowadzone w sposób bezkrwawy. Obserwuj uważnie psy, i to jak nawzajem się traktują. Nie każde warknięcie czy pokazanie zębów to przejaw agresji świadczący o tym, ze psy się nienawidzą, takie sygnaly to normalny sposób komunikacji między psami. Jeśli młody nie będzie próbował się odgryzać, tylko podporządkuje się ewentualnym ostrzeżeniom, to nie trzeba od razu panikować, nie powinno za nimi pójść nic więcej. Szczekanie także nie jest niczym co powinno was w takiej sytuacji martwić, to po prostu przejaw żywego zainteresowania nową atrakcją :)
-
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
pinkmoon replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
Michał, zgadzam się z tym co piszesz w całej rozciągłości... [B]odebranie psa powinno nastąpić tylko w momencie, jeśli trafi w lepsze miejsce niż to, w którym się znajdował.[/B] I nie ma co ani krzyczeć że schronisko to zło, ani z drugiej strony mówić że w schronach jest zawsze lepiej. Każdy przypadek trzeba rozpatrzyć indywidualnie. Dla psa który prosto z kanapy trafia do schroniska nawet i z gatunku tych "lepszych", to rozpacz i krzywda, ale dla takiego który zdycha na łańcuchu z głodu, to samo schronisko będzie ratunkiem. Dlatego jeśli zachodzi tak jak tutaj podejrzenie, że psy trzymane są w złych warunkach, to konieczna jest kontrola tego przez doświadczone osoby, które będą w stanie w sposób kompetentny ocenić, czy psy kwalifikują się do odebrania ich właścicielom. I tyle. -
A są babskie szkoły? :diabloti: nie słyszałam o czymś takim... ale tak się złożyło, że jazdy miałam z panią instruktorką - bardzo fajna babka, no i na egzaminie też mi się trafiła pani egzaminator (niestety solidarność kobieca nie przeszkodziła jej mnie oblać :evil_lol::p)
-
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
pinkmoon replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
Fragles, to co piszesz ma sens tylko w pewnych przypadkach - czasami rzeczywiście lepiej nie odbierać psa na siłę. Dlatego inspektorzy stowarzyszeń prozwierzęcych nie rzucają się na hura żeby wszystkie psy od razu zabierać - często, jeśli sytuacja nie jest drastyczna, kończy się na upomnieniu, zobowiązaniu własciciela do poprawy warunków. Czasami to wystarcza. Natomiast jeśli jest tak jak pisze dziewczyna w pierwszym poście - [quote]trzymane w strasznych warunkach, w malych kojcach bez budy , w blocie i jakiejs stodolce.... psy szczegulnie szczeniaki byly zziebniete i slabe nie trudno dojrzec, ze chore... jedna suczka lezala w koncie trzesla sie z zimna i glosno piszczala...[/quote]to przepraszam bardzo, uważasz że dobrze im tam gdzie są, i mają tam zostać bo to zawsze dom? Żartujesz chyba. [quote]Zdaje się wam,że pomagacie psom!! Robicie zamieszanie, ekscytujecie sie tym conajmniej tak to odbieram, a psom wcale nie pomagacie!! A wiecie czemu? Bo w tych pseudochodowlach jakoś one żyja, mają co jeść i mają jakąś opiekę!!A wy takimi akcjami odbierająskazujecie je na smierc!!Tak na śmierć-powolną, w mękach i zimnie i głodzie w schroniskach. Więc nie przekonają mnie takie akcje odbierania psów!! Wy im nie pomagacie - WY ORGANIZUJĄC TAKIE "AKCJE" SKAZUJECIE TE PSY NA ŚMIERĆ!![/quote][B]Psy nie mają żyć "jakoś", byle tylko żyć[/B]. Rozumiem, że póki pies jeszcze dycha, to może zostać w każdych warunkach? Są schroniska, które stają się dla psów rajem w porówaniu z tym, co przeszly u ludzi, u których miały "jakąś" opiekę. Zobacz wątek Moona, któremu schronisko w Krakowie uratowało życie. Zobacz też, jak wygląda inne miejsce które dobrze znam - schronisko w Dąbrówce - psy mają nowe, czyste i stosunkowo duże kojce, jedzą karmę z wyższej półki, mają naprawdę dobrą opiekę weterynaryjną. [IMG]http://images46.fotosik.pl/217/0ad9a5d436c5e722med.jpg[/IMG] Nie mówię że wszystkie schrony są miejscami gdzie psy mają godne warunki, bo niestety tak nie jest... Wciąż istnieją mordownie, które dla psa trafiającego tam są jak wyrok śmierci - ale nie generalizuj też, że psom zawsze jest lepiej w złych warunkach ale w domu, niż w schronisku. -
[quote]dlaczego mój pies niszczy zawsze to co mu nie wolno normalnie ruszać[/quote] A [B]skąd[/B] pies wie, co wolno ruszać, a czego nie? :cool3: [quote]Zostawiam zabawki, jedzenie itd. ale tym się nie zajmuje pod moja nieobecność, jak bys to wytłumaczyła?[/quote] Każdy pies jest inny, każdego co innego kręci... jeden wariuje z radości na widok gryzaka i może siedzieć nad nim cały dzień, inny olewa zabawki, za to potrzebuje solidnej porcji rozładowania energii. To tak samo jak z wyborem odpowiedniej nagrody podczas szkolenia - trzeba znaleźć coś, co się spodoba i wystarczająco silnie zmotywuje. [quote]Dam przykład. W przedpokoju stoi karma, 15 kg. TA sama w jego misce, po powrocie miałam cały przedpokój w karmie a opakowanie po karmie rozszarpane w drobinki. Przed wyjściem dostał zabawki, szyjke z indyka to pogryzienia podczas mojej nieobecności i tak narobił szkód. Normalnie ta karma go nie interesowała.[/quote] No widzisz, jednak coś go interesuje :evil_lol: Przecież to, jak się poszarpie na strzępy papierowe opakowanie, i wyleci z niego dużo takich małych fajnych kulek które rozsypią się po całym domu, to jest o wiele ciekawsze niż szyjka z indyka, która nie ma takich śmiesznych opcji. A tak na serio... Kiedy moja poprzednia psica była szczeniakiem, z wdziękiem ignorowała wszystkie kolorowe gryzaki, piszczące piłeczki, które jej kupowałam, natomiast szczytem marzeń o idealnej zabawie była dla niej pogoń za podartymi paskami gazetowego papieru. Luna, która mieszka z nami teraz, bardziej niż kości woli obgryzać plastikowe butelki (oczywiście oczyszczone z etykietek i kleju). Nie chcesz żeby pies przegryzł worek z karmą - nie zostawiaj go w jego zasięgu ;) Schowaj do szafki, do łazienki, do piwnicy, cokolwiek. Zrób tak, żeby w zasięgu psa nie pozostało nic, co mogłoby być dla niego potencjalnie ciekawsze od gryzaków i kości.
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
A czytałaś im na głos? Może wtedy by dotarło :evil_lol: