-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
Najcudowniejszy amstaff w Polsce. Walenty.Pokochany!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
super że zna mieszkanie i umie się w nim zachować, to może być dla niego duuuży plus, co by zrównoważyć chęć pożarcia innych zwierząt :lol: -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
To do takiej terapii wybiera się psy o których wiesz, że mają na tyle stabilne charaktery, że ich mały jazgotek nie wzruszy, i których właściciele się na to zgadzają. I z nimi pracujesz najpierw, a dopiero potem, kiedy pies zrobi postęp, możesz z nim iść "do ludzi". Nie dam nikomu prawa żeby bez mojej zgody na moim psie testował i leczył agresję swojego pupilka. Narzekasz że Franek ma agresję lękową bo kiedyś inny pies go zaatakował, i teraz Ty masz problemy... pomyśl o tym od drugiej strony, co jeśli teraz to on zaatakuje bez powodu innego psa u którego wyzwoli się przez to taka sama agresja? Będziesz robić dokładnie to samo, o co tak się oburzasz na innych :p -
Kolejny emeryt na wylocie :shake: [quote][COLOR=black][FONT=Verdana]Witam, pilnie poszukujemy nowego kochającego domu dla [U]11-letniego Josha[/U]. Jest to mieszanka [U]Dobermana z Wyżłem[/U]. Pies jest ogromnym śpiochm i leniuchem. Przez większość dnia śpi. Będzie doskonałym towarzyszem i partnerm. Ma bardzo pokojowe nastawienie zarówno do ludzi jak i innych zwierząt. Nie szczeka. Uwielbia pieszczoty i wygłupy, to taka [U]przesłodka ciapa[/U] Całe życie spędził w bloku więc nie nadaje się do trzymania na zewnątrz. Rok temu jego właścicielom urodziło się dzicko. Od momentu kiedy pojawiło się na świecie, pies stał się bardzo zazdrosny. Dotychczas był oczkiem w głowie i na nim skupiona była uwaga. Teraz jednak zaczął się bardzo dziwnie zachowywać i traktować nowego członka rodziny jak intruza, który zabrał mu całodobową uwagę właścicieli. Pies w tym wieku potrzebuje spokoju, swojego miejsca w domu i ciszy. Efektem tej sytaucji było to, że pies dotkliwie ugryzł syna w twarz. Właściciele rozpaczliwie szukają nowego domu, w którym będzie równie szczęśliwy co u nich. Byłby idealnym towarzyszem i doskonałym obrońcom domu dla małżeństwa lub osób samotnych w średnim wieku lub osób starszych.[/quote] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=171653[/url] niestety nie ma zdjęć, nie wiem czy autorka będzie w ogóle kontynuować wątek... [/FONT][/COLOR]
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Balbina12']No wkońcu sam sobie winien:cool1:Z takim psem to tylko na odludzie iść bo amstafikowi coś nie gra-z pewnością nie bez powodu:diabloti:[/QUOTE] Dokładnie tak. Gdybym miała psa z agresją lękową jak Twój Franek, niezależnie jakiej byłby rasy, to nie pchałabym się z nim na spacery w miejsca, gdzie jest tłoczno i jest duże prawdopodobieństwo natknięcia się na inne psy. Z uwagi na bezpieczeństwo zarówno mojego zwierzaka, jak i innych. -
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
Ale halo, o co jest taki wielki problem przez kilkadziesiąt stron wątku? Zdarzają się na świecie trzepnięte TTB które chcą zabić wszystko co się rusza, i zdarzają się upierdliwe małe yorczki, które wyskakują na wszystkie strony i doprowadzają tym do szału każdego na swojej drodze. Tak samo zdarzają się spokojne, zrównoważone i przyjazne TTB, i tak samo bywają fajne, wesołe, niehisteryczne yorki. Są właściciele odpowiedzialni, którzy potrafią zapanować nad psem, i są tacy, którym wisi czy jego futrzak zacznie bójkę z innym. Roztrząsanie jednostkowych przykładów nic nie da. Na każdego zagryzoniego yorka czy maltańczyka można wyciągnąć setkę fotek astków liżących po twarzy dzieci. Na każdego wrednego jorasa, można znaleźć inne yorki, które są szczęśliwymi terrierami i nie uprzykrzają życia innym. Rany, w czym ludzie mają taki problem, że nie są w stanie ogarnąć, że w obrębie każdej rasy trafiają się i osobniki normalne, i nienormalne? I jak olbrzymi jest też wpływ właściciela i odpowiedniego wychowania? TTB to rasy stworzone do walk... owszem, ale mamy dziesiątki przykładów na których widać, że charakter tych psów nie jest w 100% determinowany genami, inaczej jak chociażby byłby możliwy ich udział w wystawach? Zawodach sportowych? To "oficjalna" strona medalu gdzie można zobaczyć amstaffy w otoczeniu innych psów które o dziwo żyją, a do tego dochodzą jeszcze przykłady domowych astków i pitów, którym też zdarza się czasem żyćw harmonii z otoczeniem. I nikt nie mówi, że normalne jest jeśli amstaff rzuca się i zagryza innego psa, i że nie jest to problem. Bo dla mnie jest. Ale nie zakładam na tej podstawie, że wszystkie amstaffy to świry, tylko że akurat ten jeden takim był. Zdarza się, tak samo jak zdarzają się nienormalne psy innych ras. I jesli ktoś chce teraz napisać, że owszem, zdarza się, ale u bullowatych częściej niż u innych, to chciałabym zobaczyć rzetelne statystyki pogryzień i przejawów agresji. I nie osiedlowe opinie "bo u mnie na dzielnicy to jest jeden taki", tylko konkretne, rzeczowe dane. Nie ilość wyników w google "amstaff ugryzł", bo chyba nikt nie wierzy w to, że wszystkie pogryzienia i ataki autorstwa małych psów są zgłaszane i notowane. Jeśli piesek w rozmiarze mini rzuci się na innego psa, czy złapie kogoś za nogawkę czy wczepi się w rękę, to jest to taki sam przejaw problemów psychicznych, jak gdyby zrobił to astek czy pit. Ale oczywiście nikt tego nie zgłosi, bo kto by leciał do mediów czy choćby do lekarza ze skargą że ugryzł go kundelek który nie sięga nawet do pół łydki. Natomiast jak pogryzie pies w typie rottka, astka, buldoga... o, to jest fajny materiał na newsa, to się sprzeda. Jak cię pogryzie amstaff to jest już przygoda, możesz opowiadać znajomym jak to mało się nie zginęło. A kto wspomni kumplom, że jamniczek albo yorczek go pogryzł? No proszę was. -
[quote name='natalia_aa']Belissa nie wiem, czy dobrym pomysłem jest wzięcie dwóch suk w typie amstaffa... zastanów się, bo w przyszłości może nie być tak kolorowo. Życzę dobrego i przemyślanego wyboru.[/QUOTE] Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale Belissa prowadzi DT, więc nie wiem czy pisała o adopcji tych maluchów, czy raczej o ich hotelowaniu...
-
Zobaczymy co z tego wyjdzie, umówiliśmy się jeszcze na jeden telefon w poniedziałek. Jeśli to był słomiany zapał to ochłonie do tego czasu, a jeśli nie - no to zaprosimy państwa do Dąbrówki, i o ile wszystko będzie ok, to z radością pożegnam się z Billym. :p Młody był dzisiaj znowu z nami na wybiegu, fenomenalnie bawi się piłeczką, jest w nim tyle psiej radości kiedy ma chwilę spokoju od innych psów i schroniskowego rozgardiaszu.
-
O możliwości wizyty poadopcyjnej poinformowałam pana podczas rozmowy, powiedział że w razie czego oczywiście bardzo chętnie zaprasza. :)
-
To dziwne, bo w rozmowie ze mną był właściwie zdecydowany, nie wspominał o tym że rozważał inne psy. poprosił nawet o rezerwację Billy'ego, i zapowiedział się, kiedy przyjadą go poznać. Myślę że nie ma sensu wysyłać do nich kogoś na wizytę przed, skoro i tak poznamy ich osobiście, jeśli zdecydują się do nas przyjechać. Wtedy ewentualnie rozważymy wszystkie wątpliwości; umówimy się na taki dzień żebyśmy były wtedy z Brązową w schronisku, i załatwimy wszystko na miejscu. Skoro jest taka możliwość żeby ich poznać i porozmawiać na żywo, to wolę z niej skorzystać, zamiast prosić o to inne osoby ;) Agata, masz pw :)
-
Ojek się rozbestwił, doprasza się uwagi, skacze, podbija rękę łapie zębami, podszczypuje, zaprasza do zabawy. Inny pies :) nawet dzisiaj po raz pierwszy wziął piłeczkę do pyska! to tyle dobrych wiadomości :p może ma szansę pojechać do 4animals, do Niemiec, tam byłby w domu. Nie ma sensu dawać go do typowego, większego hoteliku, gdzie psy siedzą w kojcach. On potrzebuje warunków stricte domowych, kogoś kto przeznaczałby dla niego 100% swojej uwagi, on musi być zauwazony, dopieszczony, musi mieć zainteresowanie człowieka. Więc w grę wchodziłby tylko "domowy" tymczas, gdzie Ojek byłby na prawach normalnego, rodzinnego domowego psa.
-
Ja też pytając czy można zgłosić psa schroniskowego, nie miałam na mysli podziału na lepsze czy gorsze, bo to bez sensu ;) chodziło mi tylko o to, że Ojek mimo że nazywam go już "swoim" psem, to nie mieszka ze mną bo nie mam możliwości go obecnie zaadoptować, odwiedzam go po prostu 3 razy w tygodniu w schronisku ;)
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
pinkmoon replied to kell46's topic in Pogryzienia
To jaki jest w końcu problem, inne psy rzucają się do Franka czy on do nich? Jeśli boisz się, że inny pies pogryzie Twojego malucha, to chyba niezbyt rozsądne byłoby pozwalać mu zaatakować pierwszemu, nawet w celach wychowawczych dla innych właścicieli :p -
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
pinkmoon replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
Dziewczyny trzymam kciuki, nie odpuszczajcie, drążcie tę sprawę jeśli macie możliwość. Chociaż tak jak ktoś tu już wspominał, wyobrażam sobie co będzie jeśli ten interes się zamknie... psy uratowane z koszmaru, ale co z nimi dalej? Po pierwsze miejsca w DT na pewno nie starczy dla wszystkich, po drugie jeśli psy nie będą zrzeczone przez pana "hodowcę", to nawet do adopcji nie bedą mogły pójść zanim nie załatwi się tego sądownie. Beznadzieja :shake: -
Oby nowe fotki przyniosły mu szczęście... Bidulka z niego, tak jak pisze Wiolka, ten stres go w końcu wykończy. Nie fizycznie, bo szczeniak energię ma zawsze, ale psychicznie może się to kiepsko skończyć. Ale mnie pesymistyczny nastrój naszedł :p
-
Hodowla!? psiaki w strasznym stanie! Kto zna - moze pomoc?
pinkmoon replied to leotigre's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='leotigre']A pieski przypominajace jakies rasowe psy lub nawet z rodowodem za przyslowiowa zlotowke, to dopiero lup dla pseudo....[/QUOTE] dlatego właśnie psy rasowe lub w typie są sterylizowane w pierwszej kolejności, w miarę możliwości w schroniskach, żeby odstraszyć tych którzy chcieliby sobie tanio załatwić maszynki do rodzenia szczeniaków. -
Jutro będą zdjęcia na pewno :)
-
nadal nic, a czas upływa, smarkacz przyzwyczaja się do schroniska...:-(
-
Najcudowniejszy amstaff w Polsce. Walenty.Pokochany!
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
czekamy:) a jak zostawanie w mieszkaniu? spokojnie, bez demolki?