Jump to content
Dogomania

kasiek12

Members
  • Posts

    266
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasiek12

  1. [quote name='vega17']dolaczam sie. nie mam czasu czytac calego watku, moze ktos w skrocie podsumowac, gdzie jest psiak? czy mieszka w hoteliku? co mu aktualnie potrzeba poza pieniedzmi oczywiscie(i jak zwykle wszystko rozbija sie o kase:( )[/QUOTE] Psiak aktualnie przebywa w schronisku, jednak jest szansa aby umiescić go w hoteliku u Jamora. Oczywiście, że wszystko rozbija się o kasę - bez pieniążków ani rusz. A czego mu jeszcze potrzeba - myślę, że ludzi dobrej woli :) Możesz rozsyłać wątek, hopać do góry, a nawet zmolestować wszystkich znajomych czy nie mieliby chęci przygarnąć husko-akity ;) Zdjęcia znajdziesz na stronie 12 w postach #296, #297. Porównaj sobie z tym w #1 poście - masakra. Ja myślałam, że on jakiś brudny czy może nawet ma jakąś chorobę skóry, a on się okazał pięknym pinciakiem!! Z ogłoszeniami to chyba należy się wstrzymać, przynajmniej do czasu aktualizacji #1 postu. Troszku więcej info o nim by się przydało. No i jakieś fotki nowe kawalera.
  2. [quote name='sylwija']Porządek na wątku - informacje zebrane i aktualne w pierwszym poście, dopiero jak się uda skontaktować z założycielką wątku.. konto Piromanki wysyłam na pw do osób, które zadeklarowały pomoc finansowa..[/QUOTE] Czyli Anja2201 jeszcze się nie się nie określiła czy będzie dalej prowadziła wątek Jaspera? Tymczasem trzymam kciuki za pozbawienie go jajek ;) To na pewno będzie in plus przy jego przyszłej adopcji.
  3. [quote name='Vlk']niestety ale mnie też się zdaję, że agaga21 ma rację :([/QUOTE] Znaczy się co? Mamy już postawić krzyżyk na Basterze? [quote name='Greven']Nie uśpię przecież młodego zdrowego psa, bo wychodzi z kojca, bo rzuca się na koty, bo nie ma nikogo by wesprzeć go finansowo..........[/QUOTE] Nie wierzę albo raczej nie chcę uwierzyć, że Greven zdecydowała na uśpienie psa. Przecież prowadzi fundację, której celem jest ratowanie i pomaganie zwierzętom...
  4. post #226 [quote name='Greven']Baster przejawia agresję wobec: - kotów - gołębi - kur - świadków jechowy Całą resztę świata jak na razie kocha bez zastrzeżeń - dzieci, pijaków, robotników z narzędziami, agresywne jamniki i owczarki, ludzi z parasolkami, matki i ojców z wózkami, rowerzystów, (desko)rollkarzy oraz inwalidów.[/QUOTE] post #233 [quote name='Greven'] Pies bez smyczy, w towarzystwie dwóch panów pod wpływem alkoholu. Przywarował, a Baster cwałem na niego. Oczywiście moje wołanie nie robiło na nim absolutnie żadnego wrażenia. Na szczęście tamten pies był przyjaźnie nastawiony, obwąchali się i zaczęli bawić. Baster niby zajęty nowym kolegą, ale jednocześnie doskonale widział, kiedy się zbliżam i odskakiwał. Poprosiłam panów, żeby go złapali i jeden - ten pewniej trzymający się na nogach - bez problemu złapał Bastera za obrożę. Ale się gadzina zdziwiła, przecież miał mnie na oku, a tu taka niespodzianka :diabloti:[/QUOTE] str. 73 post #721 [quote name='MusliStracciatella']Był u mnie i na zajęciach i na wyjezdzie nad morze - klubowym i jedyne co wykazywał przy kontaktach z psami, to to, że warczał na drugiego samca a z innym biegal bok w bok. Nie zauwazylam nic niepokojącego na tyle, żeby sygnalizowac to Sandrze. Pies bawił się , biegał , kąpał, kopal dziury, szczekał jak kady energiczny pies. Tylko, że Grzesiek pracował z tym psem, cwiczył chodzenie na luznej smyczy, narazał go na rozne bodzce i korygował jego zachowanie jesli było nie takie, starał sie nie dawac psu mozliwosci ataku na psa a to co sie stalo z goldenem to zwykła samcza potyczka chyba nawet o aport sie pogryzły i natychmiast zostały rozdzielone. Grzesiek sam chyba przyznał wtedy ze sie zagapił wiec jego wina. Pies ten wymagal konsewkwentnego prowadzenia a przede wszystkim przewodnika, ktory panuje nad jego emocjami. Grzesiek zglosił Sandrze juz na poczatku, że na długo nie moze wziac Bastera i dlatego teraz jest gdzie indziej. Nie wyobrazam sobie dwukrotnego dopuszczenia do pogryzienia jesli juz wiem, że pies zachowuje sie tak a nie inaczej. kojec to dla mnie sztywna krata z przodu , na bokach porzadne drewniane sciany , drewniana podłoga i dach - inne robione z siatki same sie prosza zeby Z nich uciec - nie wiem w jakim kojcu jest trzymany ale jesli wyskoczył to pewnie nie ma dachu proste. Przerazające jest to, że ostatnio doszło juz do tylu pogryzien i zagryzien, przeciez pies jeszcze mocniej dzieki temu wzmocnil swoje popedy a nie wolno było do tego dopuscic.[/QUOTE] Dalej jest już tylko gorzej...
  5. [quote name='sylwija'] Koniecznie też trzeba ten pierwszy post przejąc ;) Czy założycielka wątku się odezwała? Kilka osob deklarowalo wsparcie, tylko, żeby im na pw przesłać konto.[/QUOTE] No właśnie koniecznie trzeba uporządkować pierwszy post i może tytuł wątku też przydałoby się zmienić. Wątek zakładała Anja2201 i musi się odezwać, żeby później nie było, że my tu coś, a ona coś innego. Z tego co widzę to na razie mamy: [B]Piromanka [/B]- skarbnik [B]Livka [/B]- bazarki [B]ocelot, sylwija[/B] - wszelkie info o Jasperze i jego ciotki chrzestne ;) Ktoś ma wiedzę ile na dzień dzisiejszy jest stałych deklaracji? Bo z tego co wiem to u Jamora nie ma opcji na krechę.
  6. [quote name='Maron86']Witam Przegladajac dzis pieski na allegro, natrafilam na niepokojaca dla mnie oferte Husky: [url]http://allegro.pl/syberian-husky-ladna-suczka-i1376584810.html[/url] Jak dla mnie suka trafi do pseudohodowli i przez reszte zycia bedzie rodzic szczeniaki :angryy: ... Jesli jestescie w stanie jej pomoc to bylo by super[/QUOTE] Nie rozumiem jak można tak lekką ręką pozbyć się psa po 5 latach?? Bo się na spacery nie chce chodzić. Co to w ogóle za rozumowanie, że ogród załatwi sprawę :roll:
  7. Vlk może te propozycje są za mało konkretne w takim razie...:shake: Jest tu sporo osób z okolic Szczecina, nawet gdyby ktoś chciał podjechać zobaczyć co z Basterem, to nie wiadomo gdzie. O ile dobrze pamiętam to forumowa Dora spotkała się z Basterem i jego ówczesną opiekunką, ale to było jakoś wiosną chyba. Szkoda, bo czas leci, wątek się rozrasta o niepotrzebne komentarze, a z psem w dalszym ciągu nie wiadomo co się dzieje.
  8. Czy coś wiadomo w sprawie hotelu dla Bastera?? Czy sponsor się odezwał? Jeśli to miałaby być Bogatynia, to chyba lepiej trafić nie może! Ze swojej strony mogę zadeklarować 10 zł miesięcznie. Wiem, że to śmieszne pieniądze, ale póki co nie mogę więcej. Ale coś z pewnością wyszperam na bazarek, więc jeśli ktoś miałby chęć zorganizować coś takiego, to chętnie przekażę jakieś fanty. [quote name='Vlk']No i potem są te określenia ciotki zasrane rady itp... nie każdy ma możliwość wzięcia psa itp ale to, że poświęcił tę chwilę, żeby tu napisać, rzucić jakimś pomysłem na pomoc, co zarazem podnosi wątek... to już powinno być coś.[/QUOTE] Zgadzam się z tym co napisałaś. I denerwuje mnie takie gadanie tych ciotek niby nie zasrana rada, żeby wziąć pieska do siebie skoro wszyscy tu tacy mądrzy. Jestem pewna, że gdyby ktoś miał możliwość to już dawno by to zrobił. Ja sama ma 3 psy, w tym jednego schorowanego, mega dług w lecznicy i wiem, że nie dam rady z kolejnym psem, ani finansowo, ani czasowo, ani fizycznie. Taka jest moja zasada - nie masz warunków nie bierz psa, bo bardziej mu zaszkodzisz niż pomożesz. A niestety psów w potrzebie jest więcej niż chętnych do pomocy. Szkoda mi Bastera, bo z pierwszych stron wątku wynikało, że to fajny pies, trochę nieokrzesany i nadpobudliwy, ale nie był agresywny. A teraz zdziczał gdzieś na łańcuchu i w ogóle nie wiadomo co się z nim dzieje. Taki hotel z behawiorystą to chyba ostatnia deska ratunku dla Bastera. Chyba tylko specjalista może ocenić czy coś z niego będzie.
  9. [quote name='marra'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witajcie dziewczyny, znajoma jest zainteresowana adopcja Beagla a właściwie jej przyjaciel, czy mogę poprosić jakiś kontakt do Was ? przekażę jej namiary, dziewczyna jest ze śląska a konkretnie Zabrze:)[/SIZE][/FONT][/QUOTE] marra zapraszam Twoją znajomą na[B] http:// e-beagle. pl/ forum /index.php[/B], - bez spacji - niech odszuka[B] dział Adopcje[/B] i tam wątek 5 od góry Przyklejony: [B]Kwestionariusz adopcyjny [/B]- poczytać dekalog adoptującego, wypełnić ankietę, wysłać i czekać :)
  10. [quote name='donacja']Ale w czym problem? Tyle było mądrych rad, może czas je wcielić w życie? Zabierajcie psa, socjalizujcie, separujcie, czy jak tam uważacie......latwo jest radzić na odległość, trochę trudniej w realu. Jak na razie lasu rąk chętnych dania dt nie widać, każdy tylko dywaguje.[/QUOTE] Problem w tym, że sama zainteresowana już postawiła krzyżyk na psie. I jak na razie pozostają tylko dywagacje, bo nie wiadomo nawet dokładnie gdzie/u kogo pies obecnie przebywa. Były propozycje DT i hoteliku, a dlaczego nie wypaliły doczytaj sama. I każdy kto ma choć odrobinę pojęcia o psach (a Baster ponoć u takiej osoby przebywa) powinien mieć świadomość, że psy o zapędach dominacyjnych (a już na pewno agresywnych) należy w miarę możliwości separować (to nie jest aż takie trudne). Zresztą kilkanaście stron wstecz była mowa, że Baster był puszczany z innymi psami (są zdjęcia) i owszem powarczał, ale żadnemu głowy nie urwał. Widocznie coś mu się w głowie poprzestawiało i zdziczał... Albo tak to ma wyglądać...
  11. Obawiam się, że dni Bastera są już policzone. Opiekunka Bastera (o ile jest nią Graven, bo w końcu nie wiem czy podpisywała na niego umowę z TOZ-em czy nie) nie jest chyba aż tak bardzo zajęta, bo uzupełniła informacje na jego temat na stronie swojej Fundacji [url]http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=3817&p=4[/url] Wg informacji tam zamieszczonych Baster zagryzł psa. Nazwanie wszystkich zainteresowanych losem Bastera "ciotkami dobra rada" uważam za nie na miejscu. Owszem - znam powiedzenie, że dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. Czego zatem oczekujesz Greven? Odrzuciłaś takie formy pomocy jak np. zakup karmy, pomoc w budowie kojca. Nie aktualizujesz wątku (poza zdawkowymi informacjami: ugryzł, zaatakował, zagryzł) ani rozliczeń na bieżąco, więc nie dziw się, że ludzie niechętnie otwierają portfele. Baster jest na DT nie u Ciebie tylko nie wiadomo gdzie. Poza tym chyba nie Tobie decydować czy Baster kwalifikuje się do uśpienia, o ile mi wiadomo to leży w gestii lekarza weterynarii!! Czy jest jakakolwiek szansa, żeby ktoś z okolic spotkał się z Greven i z Basterem?? Może jeszcze nie jest dla niego za późno.. P.S. Greven masz tu na wątku ludzi znających się na BOS i Husky. Spróbuj to wykorzystać zanim podejmiesz ostateczną decyzję. Wzięłaś psa na DT więc odpowiadasz za niego. Wiem - miał być nieagresywny do kotów, jeśli TOZ Cię o tym nie poinformował, to rónież do nich należy się zwrócić o pomoc
  12. [quote name='some']kiedyś rozmawialam z Sandra o Basterze- chetnie go odda. tak wtedy mowila[/QUOTE] Czyli od conajmniej sierpnia (post #756)[quote name='some']rozmawiałam z Sandrą o Basterze. wszelkie pytania i szczegóły na pw. jednym słowem- nieciekawie. Sandra jest gotowa oddać Bastera- nie ma nawet na niego papierów adopcyjnych.[/QUOTE] [quote name='ageralion']TOZ Slupski szukal pomocy dla Bastera, a nie Szczecinski... TOZ o. Szczecin nie dalby Greven zadnego psa...[/QUOTE] Jak to rozumieć? TOZ Słupski szukał pomocy zanim Baster tafił do Graven? A druga część zdania to już w ogóle zagadka... Coś jest nie tak z TOZ-em szczecińskim czy ... co?
  13. [quote name='Estrella']słupskiego mnie się wydaje, że gdyby mogli pomóc, to już dawno by to zrobili. Na miau już było pisane ile to Baster "rozrabia" i o problemach z tymczasem gdzie zaglądała wolontariuszka tozu, napisała kilka postów, ale tak naprawdę, to nic konkretnego.[/QUOTE] A czy była oficjalna prośba do TOZu o pomoc czy tylko za pośrednictwem forum? Baster trafił pod "opiekę" Graven ze szczecińskiego TOZ'u - szukali darmowego tymczasu (proszę skorygować jeśli się mylę, ale taka informacja była na forum). Pytanie: czy podopisywała jakieś dokumenty? Na pewno ktoś z Was ma kontakty w TOZ'ie - szczecińskim czy też słupskim, warto spróbować z nimi pogadać. DT byłby jeszcze lepszy.
  14. post #250 [quote name='Cudak']Ja wiem tylko, że pies "wypatrzony" i złapany przez osoby z TOZu. Szukali darmowego tymczasu, więc nie można ich teraz pociągać do finansowej odpowiedzialności. Nic nie deklarowali... Jedyne co, to "oszukali" ze stosunkiem Bastera do kotów, ale raczej nie było to celowe. Psa znali tylko z ulicy.[/QUOTE] Czy Baster nie może wrócić pod opiekę szczecińskiego TOZ'u? Może mogą pomóc? Co do chętnych na adopcję Bastera to przewaliłam 40 pierwszych stron i jedyne co znalazłam to: post #303 [quote name='Greven']P.S." Dziś miał dzwonić pierwszy i jak na razie jedyny zainteresowany Basterem, mieliśmy umówić się na spotkanie. Zgadnijcie - zadzwonił? Aha, był też dziwny i śmieszny zarazem telefon o niego :evil_lol:[/QUOTE] Graven nie pisz proszę, że Baster rzucił się na opiekuna, bo to brzmi tak jakby go zaatakował znienacka bez powodu, a każde dziecko wie, żeby nie wsadzać łap między "walczące" psy. A jeśli już wsadza to musi się liczyć z tym, że oberwie zębami. Sytuacja jest nieciekawa.
  15. Nie mogę uwierzyć w to co czytam :shake: Sandra Ty chyba nie mówisz poważnie z tym uśpieniem??
  16. [quote name='Cudak'][URL="http://www.dogomania.pl/threads/182610-Puchata-kulka-i-sznaucerka-miniatura-POTRZEBNE-WSPARCIE-na-karmAE-sterylkAE-aborcyjnAE"]Zapraszam na wątek: http://www.dogomania.pl/threads/182610-Puchata-kulka-i-sznaucerka-miniatura-POTRZEBNE-WSPARCIE-na-karmAE-sterylkAE-aborcyjnAE[/URL] Baster w typie BOS szuka DS. Prosimy o pomoc w ogłoszeniach a także finansową - na zakup karmy, szczepienia, kastrację... [/QUOTE] Odwiedźcie wątek Bastera [url]http://www.dogomania.pl/threads/182610-Baster-w-typie-husky-BOS-biały-roczny-NIE-MA-DT-MA-DŁUG-600-zł-i-rośnie!/page87[/url] Od marca nie udało się mu pomóc, a teraz grozi mu uśpienie !!
  17. Dżdżowniś, Sayrel dzięki za informacje :) Puszczę dalej w obieg. A nowości o Wikingu super! Oby same takie były.
  18. Znajomi mają podobny problem ze swoją suczką - strupy na spodzie pyska. Leczą maściami, efekt nie jest długotrwały i schorzenie powraca po kilku miesiącach. Żaden wet z którym się konsultowali nie zlecił dodatkowych badań, a o tarczycy to w ogóle nie było mowy. U Wikinga rzeczywiście widać ogromną poprawę. Sayrel a na podstawie jakich badań wet podejrzewa dermatozę cynkozależną? /z ciekawości pytam/ Zacytuję co znalazłam na stronie łódzkiego ZKwP, autor Katarzyna Czarkowska [I]"Niejako wadą genetyczną Husky jest brak umiejętności syntezy cynku z pożywienia i tu warto zatrzymać się na chwilkę. Niedobór cynku powoduje u Husky tzw. dermatozę cynkozależną, która objawia się nieprzyjemnymi zmianami skórnymi, często błędnie diagnozowanymi jako grzybica. Zmiany są niepozorne, początkowo pojawiają się najczęściej na pysku (dolne wargi, okolice trufli), a w przypadku dużych zaniedbań- wokół oczu i łap. Przypominają nieco drobne strupki w dużym zagęszczeniu. Leczenie nie wymaga wielkiej filozofii i polega na podawaniu preparatów cynkowych w dużej dawce przez mniej więcej dwa tygodnie.Z pewnością nie jest to specjalny powód do zmartwień, ale warto o tym pamiętać, żeby uniknąć zbędnych nerwów i rozczarowań."[/I]
  19. [quote name='Natussiaa'][IMG]http://www.tom_foto5.republika.pl/dor/414/IMG_7361.JPG[/IMG] Zjawiskowo piękna, 2 letnia sunia, "husky". Zaadoptowana ze schroniska w Ostrowie Wielkopolskim, jej nowi Państwo liczyli na to, że jakoś "sobie poradzą" mimo że nie mieli żadnego doświadczenia, ani warunków dla takiego psa. Na efekty nieprzemyślanej decyzji nie trzeba było długo czekać. Sensi ponownie wylądowała w schronisku, tym razem opolskim, bo jej krótkoterminowi właściciele są opolaninami.[/QUOTE] Co za :angryy: Brać psa z jednego schroniska, a potem oddać do innego. To w ogóle tak można? Schronisko nie sporządza żadnej umowy?? Powinni mieć jakieś zapiski komu wydali psa. Ja jak adoptowałam psa za pośrednictwem TOZ-u to podpisałam taką umowę, że sam Lucyfer mógłby brać na wzór do cyrografu. Co więcej - na forum rasy muszę umieszczać fotki i informacje co z pieskiem, bo jak za długo milczę, to dostaję sms'y z przypomnieniem! Przejrzałam stronę schroniska i natrafiłam na 2 podobne suczki: Gerda 1,5 roku adoptowana w lutym 2010 (moża to ta!) i wcześniej Jumi 2 lata adoptowana w lipcu 2009
  20. [quote name='Dżdżowniś']Obserwuje wątek, nie znalazłam info o zrobieniu badania w kierunku tarczycy.Zaburzenia pracy tarczycy objawiają się miedzy innymi strupami,krostami i łysieniem.Jeśli nie zrobiłyście mu takich badań to zróbcie natychmiast ale krew wyślijcie do Niemiec.20zł chyba drożej ale badania będą bardziej miarodajne.U nas badania robią na ludzkich podstawach i często wyniki nie są prawdziwe w stosunku do nawet najbardziej oczywistych objawów.Takie laboratoria u nas,ale z racji oszczędności z tego co się od wetów dowiedziałam.[/QUOTE] Pierwsze słyszę o czymś takim. A masz jakieś doświadczenie w tym temacie? To znaczy czy trzeba samemu znaleźć takie laboratorium za granicą czy może można przez lecznicę to jakoś załatwić?
  21. [quote name='kasiek12']W schronisku ... [URL=http://img2.imageshack.us/i/59351.jpg/][IMG]http://img2.imageshack.us/img2/5527/59351.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] NIEAKTUALNE. Bruno w domu, odnalazł się właściciel.
  22. Nie ma co z petycjami szaleć. Na początek wystarczyłyby choć ze 2 "przyzwoite" zdjęcia i trochę więcej info o nim do ogłoszeń. Czy oprócz tego, że przyjazny do ludzi i dominant do innych psów wiadomo coś więcej o nim konkretnego? Ktoś pisał, że schroniskowy wet określił go mianem wariat - ale pozytywny czy negatywny wariat? W schronisku i tak mu pewnie lepiej niż u byłego właściciela, przynajmniej nie musi cały dzień "kisić" się w kagańcu. O ile dobrze doczytałam, to on nie wyje w schronie.
  23. W schronisku w Krotoszynie (http:// www. krotoszyn.schronisko.net/adopcja-id-59351.html) przebywa taki oto kawaler: [URL=http://img2.imageshack.us/i/59351.jpg/][IMG]http://img2.imageshack.us/img2/5527/59351.jpg[/IMG][/URL] Bruno płeć: pies wiek: 2 lata rasa: husky syberyjski miasto: Krotoszyn sterylizacja: nie szczepienia: nie odrobaczenie: tak opis: Bruno jest bardzo łagodny, nie lubi samotności, kocha ludzi. Jak każdy pies tej rasy potrzebuje sporego wybiegu lub długich spacerów. Potrafi chodzić na smyczy, toleruje inne psy, może mieszkać w domu, w którym są dzieci. Czekamy na odpowiedzialny dom dla psa. Więcej zdjęć i informacji wkrótce. kontakt: Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie ul. Ceglarska 11 63-700 Krotoszyn Magda 606-133-847 Grzegorz 883-279-727 Kamila 790-851-070 e-mail: [email]krotoszyn@schronisko.net[/email] [URL=http://img710.imageshack.us/i/59351a.jpg/][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/258/59351a.jpg[/IMG][/URL]
  24. [quote name='beataczl']poprosze na bazarku ogloszeniowym, czy moga jeszcze na tej str. dorobic ogloszenie dla Bingusia ;)[/QUOTE] Oj byłoby super!! Dzięki serdeczne. Niby to tylko jedno ogłoszenie, ale tych jak wiadomo nigdy nie jest za dużo. Może akurat... Tymczasem przypominam, że na stronie [B]www. adopcje.org[/B] jest możliwość podnoszenia zwierzaka za pomocą sms'ów. Wysyłając sms'a można go podrzucić na pierwsze miejsce w województwie. Więc jeśli ktoś nie zbyt wiele pieniążków, żeby zasilić konto Binga, to zachęcam do takiej formy pomocy. Bingusia można znaleźć następująco: woj.: dolnośląskie, miasto: Bardo. Hopaj kawalerze na górę, bo zima idzie i czas do domu :-P
  25. lol czyli można powiedzieć, że happy end dla obu chłopaków :sweet: :p chociaż jedna dobra wiadomość na koniec dnia
×
×
  • Create New...