Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. [quote name='soboz4']Mam pilne zgłoszenie - Katowice ul. Bocheńskiego przy wjeździe na Gliwicką - przy przychodni Kamed od paru dni błąka się suczka dalmatynka - jest wychudzona, boi się podejść, Ci co ją obserwowali próbowali złapać, ale nie mieli smyczy i przysmaków, ucieka jak zbyt blisko się podejdzie, jeszcze parę dni a będzie po niej. Może ktoś spróbuje ją złapać i przywieźć albo zgłosić do schroniska w Katowicach (dyspozytor 601-462-399 - telefon dyżurny) w godzinach od 7-17 do biura 32-256-61-15! Z tego co słyszałam stan suczki jest mega pilny![/QUOTE] Pies ma opiekunkę, pochodzi ze schroniska, była adoptowana parę lat wcześniej. Podobno to normalne, że jest wypuszczana na samodzielny spacer na śmietniki na posiłek, podjada też jedzenie kotom, ale widać to jej chyba nie wystarcza bo jest wychudzona. Muszę porozmawiać ze schroniskiem, najłagodniej byłoby wysłać im pismo upominające, jeżeli to nic nie da poprosić policję albo straż o zwrócenie uwagi, jeżeli dalej nic to chyba mandat??? Nie rozumiem, jak przy tak ruchliwej ulicy można psa samego puścić na spacer i posiłek na śmietniku... Dla mnie to nie jest zadbany pies... Nasza wolontariuszka była już u opiekunów, ale na razie ich nie zastała
  2. Trochę to śmieszne by zdyskredytować dom tymczasowy u Ireny by odciągnąć watek od właściwego tematu, czyli ukrycia własnych błędów. Co dalej z Riko??? Szuka domu stałego albo tymczasowego, czy to nie śmieszne skoro miał to naprawdę dobry dom tymczasowy! Czy naprawdę uważałyście, że dt - jeszcze z tak liczną obsadą jaka jest u Ireny stać na leczenie Riko??? Czy rzeczywiście dla psa lepszym rozwiązaniem jest zabranie po tygodniu od Ireny i szukanie następnego dt, bo jeszcze go nie macie? Czy warunki Ireny - udział w kosztach leczenia i karmy były wygórowane? Jedno co, wątek ten mnie nauczył, że nasze postępowanie jest słuszne, że nie zdarzyło się nam dać na dt psa bez konkretnej umowy, w której jasno określamy warunki płatności. Na szczęście nie musimy się uczyć na własnych błędach, ale na przyszłość każdy z uczestników watku będzie przynajmniej świadomy, jak ważne są umowy... Mam nadzieję, że nigdy żaden dt nie będzie miał do nas żalu za brak opieki nad psem i domem tymczasowym. Uważam, że dt należy się szacunek i wsparcie. Teraz ciekawa jestem jak potoczą się losy Rikiego, na razie nie ma żadnej informacji od Was gdzie jest i jak się czuje
  3. [quote name='stzw']Rozumiem, że to tego domu tymczasowego bronicie? tak, tego zdania wyjęte z kontekstu, więc może Ci odpowiem Darma pojechała do Ireny chora, miała zapalenie pęcherza, była po sterylizacji i była w kiepskiej formie Na początku nic nie zapowiadało, że to może być tak trudny pies, nie chodzi o chorobę, bo zapalenie pęcherza szybko zostało wyleczone, ale darma zaczęła napadać na każde zwierzę, na watku o tym pisze, dlaczego nie napisałaś tego? http://www.dogomania.pl/forum/threads/232956-DARMA-skrycie-marzy-o-cieple-i-miłości/page11 Pierwszymi problemami, które dopiero teraz zostały opanowane to było sikanie w domu, cały czas i to na posłanie, chyba żadna z nas nie lubi jak pies, którego mamy leży w zasikanym posłaniu, Darma musiała zamieszkać w innym osobnym domu z ogrzewaniem. To też było do przeżycia, kłopoty zaczęły się wtedy gdy Darma zbyt przywiązał się do Ireny i napadała na każde stworzenie i nie gryzła na pokaz, ale tak jakby chciała zagryźć, napadła na jakiegoś psa staruszka u Ireny i mało go nie zagryzła, Irena wtedy się wkurzyła i kazał nam znaleźć inne dt dla Darmy, ale dała nam miesiąc. Nie wszystko pisaliśmy na wątku żeby nie zamykać darmie drogi do domu stałego. Darma jest na tyle sprytna, że potrafi podkopać się i zniszczyć ogrodzenie, przeskoczyć przez płot, byle tylko dorwać innego psa. Irena bała się o inne psy i powiedziała, że daje Darmie miesiąc na znalezienie innego dt, niestety nikt się nie zgłosił, Darma nadal gryzie inne psy, ale Irena ma już grafik wyjść, tak żeby darma w tym momencie była odosobniona. Jedyne zwycięstwo to że darma przestała sikać, trochę to trwało, ale w końcu jest dobrze, cały czas szukamy jej domu bez zwierząt, bo u Ireny nie dość że psy to jeszcze koty, a darma musi być sama. Zresztą jak Irena usłyszała, że darma musi wrócić do schroniska, bo nie mamy innego wyjścia to powiedziała, że w żadnym wypadku i nadal ma być u niej. Dlaczego nie dałaś linków do Murzynka, Fanty czy Batona???? Gdzie było wszystko dobrze i psy nie sprawiały problemów??? http://www.dogomania.pl/forum/threads/227497-Fanta-suczka-w-typie-owczarka-niemieckiego-MA-DOMEK!!!/page6 [quote name='ania91sc']A więc: dom tymczasowy dla Fanty okazał się przejść moje największe oczekiwania :) Nie mogła trafić lepiej, szkoda, że to nie DS :) Fanta ma ogromny teren do chodzenia (myślę, że wielkości naszego przed schroniskiem), jej kojec jest wymiarów 5x7,5m więc też jest bardzo pokaźny, nie ma w nim gołej ziemi tylko rośnie piękna zielona trawka, buda duża, solidna i widać, że bardzo ciepła. W jej kojcu rośnie też duży orzech więc będzie miała też cień w upały. Z psiakami od Pani bardzo dobrze się dogadała, nie było żadnych spięć, Pani ma też dużo kotów na które Fanta nie zwracała uwagi, bardziej koty były nią zainteresowane. Pani powiedziała tylko, że nie podoba jej się ta rana po operacji guza sutków i jutro pojedzie z Nią do weterynarza żeby zapytać, czy trzeba to będzie szyć (moim zdaniem też się to do szycia nadaje). Fanta w swoim nowym domku czuła się bardzo dobrze chociaż było widać, że nie do końca wiedziała o co chodzi... nie ma co się jej dziwić w końcu to nowe miejsce, nowi ludzie. Na koniec nie chciała mnie wypuścić, widać było, że trudno było jej się ze mną rozstawać, a mnie jeszcze gorzej z Nią :( Chociaż wiem, że teraz ma dużo lepiej. Mam nadzieję, że jak ją odwiedzę za miesiąc to będzie w świetnej formie. Także teraz tylko trzeba jej szukać DS :) http://www.dogomania.pl/forum/threads/235362-Murzynek-ze-złamaną-łapką-za-Tęczowym-Mostem-*-ŻEGNAJ-PSIAKU!!!-(
  4. Dożywocie na dt czy dożywocie w domu stałym? Bo to dwie różne opcje, dt nawet na dożywocie u nas ma pokryte koszty leczenia, a nawet karmy, cytuję nasze dt http://www.przystanekschronisko.org/domy-tymczasowe Obowiązki i prawa „domu tymczasowego” Dając dom tymczasowy okazujesz serce i empatię psom i kotom, ale trzeba mierzyć siły na zamiary i zdawać sobie sprawę, że wiąże się to ze sporą odpowiedzialnością i poświęceniem siebie i czasu. Zwierzaki, które potrzebują domu tymczasowego często są chore i wymagają licznych wizyt u weterynarza, siedzenia przy nich, gdy biorą kroplówkę, jeżdżenia na rehabilitację. Oczywiście koszty tych zabiegów pokrywa Fundacja, ale czas i serce daje opiekun tymczasowy. To cudowne uczucie, gdy widzisz jak zwierzak, któremu dajesz opiekę z dnia na dzień jest coraz zdrowszy, jak boczki mu się wygładzają, jak futerko zaczyna być błyszczące i gęste. Nie da się tego uczucia z niczym porównać, bo nie ma nic ważniejszego niż oferowanie nowego życia. My na pewno ze swojej strony będziemy starali się jak najszybciej znaleźć mu dom stały, ale do obowiązków domu tymczasowego należy zrobienie porządnych zdjęć, albo zaproszenie wolontariusza by je zrobił, opisanie zwierzaka jak się zachowuje w warunkach domowych. No i przede wszystkim oswajanie sierściucha, socjalizowanie, pieszczotki, ale także i nauka. Nie można określić dokładnego czasu pobytu zwierzaka w domu tymczasowym. Czasem znalezienie domu stałego trwa miesiąc, czasem wiele miesięcy. Ale pamietajmy, że każdy czworonożny nasz podopieczny ma gdzieś swój własny Dom Stały, taki przez duże D, na który warto czasem długo poczekać! Nasze domy nie są z gumy, nie powinniśmy więc zbytnio powiększać swojego domowego zwierzyńca. Dla dobra tego konkretnego tymczasowicza, jak i dla dobra innych schroniskowców traktujmy go zawsze jak zwierzaka w "sanatorium", który gdzieś tam ma już swój stały dom. Tylko jeszcze się nawzajem nie znają. Zobaczycie jaką satysfakcję przynosi uratowanie takiego nieszczęśnika, polecamy i ostrzegamy - tymczasowanie wciąga!!! http://www.przystanekschronisko.org/dt-dla-psa-seniora Do schroniska często trafiają dojrzałe psy, którym zmarł opiekun a rodzina ich nie chce. Ich los jest bardzo ciężki - nie dość że nagle nie ma osoby, którą kochały całym sercem, to warunki w których przebywają są bardzo ciężkie. Nie ma kanapy, ręki, która głaskała, trzeba walczyć o dostęp do miski. Starsze psy nie zawsze potrafią sobie z tym poradzić, odchodzą za Tęczowy Most do swojego opiekuna. Najczęściej umierają powoli - nie chcą jeść, wstawać, szczekać, wychodzić z kątów, bo po co, dla kogo. Śpią, śpią, śpią i pewnie śnią im się lepsze czasy, aż do momentu kiedy się już nie budzą... Jeżeli obawiasz się adopcji starszego psa zostań jego opiekunem tymczasowym, podaruj mu dom tymczasowy. My pomożemy Ci szukać dla psiego seniora domu stałego, pokryjemy koszty jego ewentualnego leczenia, kupimy lekkostrawną karmę dla starszych psów. A może jesteś osobą starszą, samotną i boisz się adopcji psa na długie lata? Zostań naszym” domem tymczasowym”. Dzięki opiece nad „tymczasowiczem” zyskasz nowy krąg znajomych, regularne spacery, ale przede wszystkim będziesz potrzebny i kochany przez swojego „tymczasowicza” bezwarunkowo, tylko tak jak to pies potrafi… Jeśli Twój świat runął w gruzy, adoptuj psa. Wtedy Ty będziesz jego światem... Razem możemy zmienić świat psa seniora, podarować mu spokojną starość i szczęście! Psi senior kocha równie mocno, jak wtedy gdy miał kilka miesięcy! A radość jaką wnosi w życie człowieka jest równie wielka!
  5. Wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły. Ignacy Krasicki Po tym całym zdarzeniu nasuwa mi się cały czas ta bajka i mam tylko nadzieję, że zającem jest Irena nie Riko, bo to twarda baba i sobie poradzi, my mamy do niej pełne zaufanie i nadal będziemy korzystać z jej pomocy! Dwie fundacje zbierały na Riko, a Riko nadal goły i bosy...
  6. Wypowiedź Ireny: Witam serdecznie Nazywam się Irena i prawdopodobnie do dzisiaj byłam dt dla Rikusia. Postanowiłam, że czas aby wszyscy poznali moją wersją tego całego zamieszania wokół mojego dt dla Rikiego. NIGDY, Z NIKIM NIE ROZMAWIAŁAM O PŁATNYM DT DLA RIKIEGO. NIGDY TEŻ NIKT NAWET DO MNIE NIE ZADZWONIŁ CELEM JAKICHKOLWIEK WYJAŚNIEŃ TEJ CHOREJ SYTUACJI !!! Od 5 lat pomagam prywatnie zwierzakom i jestem dt, ale jeszcze nigdy nie spotkało mnie coś takiego. Oczernia się moja osobę nawet mnie nie znając! Tylko jedna osoba na wątku zapytała czy ktoś z kimś rozmawiał, czy ktoś coś wie w tej sprawie ?....NIKOGO NIE STAWIAM POD ŚCIANĄ, TO JA ZOSTAŁAM POD NIĄ POSTAWIONA!!!! Kolejna osoba tutaj zauważyła, że nie ważne juz czy dt płatny czy nie widać przecież, że Rikuś potrzebuje leczenia....NIKT OPRÓCZ P.NINY NIE ZAPROPONOWAŁ MI ŻADNEJ POMOCY. Biorąc Rikusia nie myślałam o kasie, najważniejsze dla mnie i p. Niny było jak najszybsze zabranie go do domu. Nic nie wiedziałam o wątku, bazarku i zbiórce na Rikiego. Jedynie kiedy się o tym dowiedziałam, przekazałam stzw, że czuje się oszukana i rozżalona, bo nagle okazało się że nie można mi pomoc tak jak wcześniej zakładałyśmy z p. Niną, czyli że zrobi się akcję, bazarek, ale to już było...za późno. Szkoda, że nikt z Fundacji z Cieszyna nie poczuwał się do takiej zwykłej i uczciwej pomocy dla Rikiego...Cokolwiek, przecież każdy widzi jak on wygląda, ale po co jest dt niech sobie radzi. Ponieważ dostałam ultimatum albo adoptuję Rikiego albo fundacja mi go zabiera, widząc przed oczami Rikusia moja odp. była natychmiastowa adoptuje ! Jednak, po przemyśleniu tego wszystkiego, wczoraj p. wieczorem poprosiłam o jego zabranie... NIE POZWOLĘ NA TAKIE TRAKTOWANIE MOJEJ OSOBY, I JEŻELI TAK MA WYGLĄDAĆ DOBRO PSIAKA DLA FUNDACJI ...TO PROSZĘ BARDZO ! NADMIENIĘ JESZCZE, ŻE NIE JESTEM ANONIMOWA OSOBĄ, Z TEGO SAMEGO MIEJSCA ZABRALAM JUŻ WCZEŚNIEJ ZA DARMO!!! STAREGO PUDLA, ZETKĘ, SABĘ, ORAZ DWA KOTY! Jeżeli tak fundacja podchodzi do tematu to ja wysiadam z takiego pomagania...a wystarczył jeden telefon. WŁAŚNIE ZABRANO ODE MNIE RIKUSIA.......ŻAL, ŻAL I ŁZY...CO ZROBIĆ SZKODA.....DOBRO PSA NAJWAŻNIEJSZE? A NA PRZYSZŁOŚĆ ...ZANIM KOGOŚ ROZSTRZELACIE UPEWNIJCIE SIĘ CZY NA PEWNO NA TO ZASŁUGUJE!!! POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO SIEBIE I MOICH PODOPIECZNYCH IRENA CZARNY KWIATEK
  7. Wklejam na prośbę Ireny jej wypowiedź, ze swojej strony dodam, że Irena nie otrzymała opcji dt z konkretnym weterynarzem, dostała wyłącznie ultimatum, albo adoptuje Rikiego na stałe albo ma go oddać z powrotem do fundacji. mam nadzieję, ze na bieżąco będziemy mieli informacje o Rikim, jego zdjęcia i wyniki badań.
  8. Mam pilne zgłoszenie - Katowice ul. Bocheńskiego przy wjeździe na Gliwicką - przy przychodni Kamed od paru dni błąka się suczka dalmatynka - jest wychudzona, boi się podejść, Ci co ją obserwowali próbowali złapać, ale nie mieli smyczy i przysmaków, ucieka jak zbyt blisko się podejdzie, jeszcze parę dni a będzie po niej. Może ktoś spróbuje ją złapać i przywieźć albo zgłosić do schroniska w Katowicach (dyspozytor 601-462-399 - telefon dyżurny) w godzinach od 7-17 do biura 32-256-61-15! Z tego co słyszałam stan suczki jest mega pilny!
  9. Podziękowałam, trzeba wybrać jakieś zdjęcie na stronę schroniska, bo na tym co jest nie wygląda tak ładnie, tylko które??? Trzeba też dla Miśko nowy opis, uwzględniający samochód, zachowanie w domu, to co lubi jeść itd... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5wYWuhnV-wo/UQr0T-q70XI/AAAAAAAADWs/kS3mwiGXmJc/s613/2013-01-31+23.46.14.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-q0Hyhnxmh3A/UQrXhIBkmII/AAAAAAAADVk/Zobd2Bg_dj0/s613/2013-01-31+21.36.07.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nQhsv34YT0w/UQrXeotIe-I/AAAAAAAADWU/k-56caqb3Lw/s613/2013-01-31+21.32.06.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-8xhrtNcDxX4/UQrXgprCwRI/AAAAAAAADVc/STDXr3i_YAw/s613/2013-01-31+21.34.24.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-oq2RFDjdFNg/UQr0sYqAjFI/AAAAAAAADW8/0FETq5r0Cu4/s613/2013-01-31+23.47.56.jpg[/IMG]
  10. Kevin od przedwczoraj grzeje dupeczkę w swoim własnym, tylko dla siebie domku!!! Opiekunowie Kevina złożyli datek 40 zł na Fundację Przystanek Schronisko - gorąco dziękujemy!
  11. Nikt nie napisał, a przecież Ryguś 778/11 [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Qaim34Flt1w/T5Qw25Ev49I/AAAAAAAB9iA/oNRP7FadYp0/s576/_MG_6477.jpg[/IMG] i Kevin od wczoraj od wczoraj grzeją dupcie w swoich domkach! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GAGU8nCDw6w/UPqbkbEtfmI/AAAAAAACk9Y/Xq2FNomTeJo/s512/_DSC9033.JPG[/IMG]
  12. Wysłałam dziś sporo ofert o uszycie chustek, o nadruk logo (odblaskowy), o szycie kamizelek odblaskowych dla psów, o tym czy można na satynie wgrzać nasze logo i napis ale potrzebuję wstępną ilość materiału na chustki, co Łatwe nie jest bo trzeba tak, je skroić żeby resztek nie było materiał ma 160 cm szerokości to zadanie dla lubiących matematykę!! chcemy przynajmniej 50 sztuk chustek 1/ chustki dla dużych psów - 10 sztuk obwód szyi - około 60 cm + wiązanie a więc 2 x 20 cm - czyli najdłuższy bok trójkąta to 100 cm, wysokość - prostopadła do najdłuższego boku, wysokość 30 cm 2/ chustki dla psów średnio większych - 10 sztuk najdłuższy bok 80 cm - wysokość 25 cm 3/ chustki dla psów średnich - 20 sztuk najdłuższy bok 60-70 cm wysokość 20 cm 4/ chustki dla psów małych - 10 sztuk najdłuższy bok 50 cm wysokość 20 cm ILE POTRZEBUJEMY MATERIAŁU?????
  13. Monika dała Miśko na forum "Złoty pies", bardzo dziękuję! [url]http://www.zlotypies.org/forum/viewtopic.php?p=28307#28307[/url]
  14. Przypominam, że jutro jest pokaz psów na Dolinie, psy odbieramy ze schroniska po 11:00, jeżeli mają transport schroniskowy, to powinniśmy na wszelki wypadek być 15 minut wcześniej na Dolinie Trzech Stawów - alejka prowadząca do Stawu Kajakowego - od Lidla na Granicznej. Pracownik, który wydaje psy będzie z nami na akcji więc wolontariat jest "wyjazdowy", nie ma spaceru o 10:00, ale za to od 11:00 do 16:00 o ile wytrzymamy! Każdy pies musi być uzbrojony w kaganiec, a opiekun w pakiecik woreczków do sprzątania odchodów! Mam nadzieję, że alejki będą suche, wieje ciepły wiatr i powinien posuszyć pozostałości śniegu. W programie będzie pokaz szkolenia, pokaz psiego przedszkola, pokaz psiej mody, prezentacja psów do adopcji.
  15. O tak, mam spryciulę, szczekacza i żarłoka, myślę że każdy wie która ma jaki przydomek... Kupiłam dropsiki jogurtowe dla piesków żeby nosić na spacery (jak np. nie mam ciasteczek z wątróbki) ale muszę ponownie nauczyć Roksi słuchania, ostatnio olewa mnie totalnie, nawet się na mnie nie popatrzy jak ją wołam, o przyjściu nie ma mowy, jedynie reaguje na "stój" ale tez ma momenty, że niby stoi a łapka za łapką się wolniutko przesuwa... zaniedbałam jej edukację, choć na widok przysmaku w ręce sama przechodzi przez prawe ramię i siada mi przy lewej nodze, ale to robi gdy wie, że mam coś dobrego i nawet nie muszę nic przy tym mówić, wystarczy jak pokażę że w ręce mam przysmak, totalna porażka a przecież Roksia ukończyła jako jeden z najlepszych wówczas psów szkolenie, ale dopóki ćwiczyłam i miałam smaczki to było dobrze, bez nagrody zero posłuszeństwa... W każdym razie teraz się zaopatrzyłam i mam nadzieję, że będzie lepiej. Szkolenie Viki mi kompletnie nie idzie, biedactwo cała się kuli jak coś do niej mówię zdecydowanym głosem, jest zdezorientowana, że mam smaczek a nie chcę jej go dać, nawet siad nie potrafię z nią zrobić. Próbowałam z klikierem ale na razie nie łapie... Iga, jak to Iga! Jak tylko zobaczy albo usłyszy (raczej ze słuchem u niej marnie), że ma przysmak to leci na złamanie karku, tylko jak na "migi" [pokazać jej że mam coś dobrego? To znaczy ona jak widzi że klepię w uda i wykonuję w jej kierunku gesty to tez przybiegnie i bez smaczku, tylko nie zawsze udaje mi się "wejść w jej kadr"! Jutro mamy pokaz psów na Dolnie Trzech Stawów, wszystkich gorąco zapraszam - za Lidlem w kierunku stawu z kajakami... Śnieg z Doliny już wypłukany, ale niedawno było tak: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-W2Mto4XVyzk/UQVuBMAMKPI/AAAAAAAAUps/THfHnu-lY58/s576/PICT0306.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-qZp3ozFUovg/UQVtz_i0fvI/AAAAAAAAUoI/F9i8TRzxApo/s576/IMG_0125.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-nGvNO2IoVsM/UQVt5Nf3EKI/AAAAAAAAUow/MZ1a6TYOKDM/s576/IMG_0144.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-RJU78JOS-58/UQVt71WCFZI/AAAAAAAAUpA/JjEaBg7ut-0/s576/IMG_0148.JPG[/IMG]
  16. Niestety wczoraj usłyszałam, że na zdjęciu widać jeszcze ogniska zapalne, które świadczą o długotrwałym, przewlekłym stanie zapalnym płuc, poprawa jest, ale zdrowy Misiaczek nie jest
  17. Z tego co wiem Irena dostała ultimatum: 1/ podpisuje umowę adopcyjną na siebie jako opiekun stały (brak wówczas możliwości pomocy w leczeniu Riko) 2/ oddaje psa fundacji i fundacja zabezpiecza psa w hotelu wraz z leczeniem z wpisu na dogo a potem koleżanka potwierdziła, że jest jeszcze trzecia opcja - dt u Ireny wraz z leczeniem wskazanym przez fundację, Wiem, że ta trzecia opcja jak najbardziej odpowiada Irenie, ale ona tej opcji nie usłyszała (jednie koleżanka, która wiozła psa, więc do końca nie wiem czy jest aktualna). Boi się o psa i uważa, że ponowna podróż do hotelu w dodatku za 300 zł + karma + leczenie nie ma większego sensu. Na razie nie wiem jaki w końcu będzie finał negocjacji o Riko, zresztą uważam sprawę za co najmniej dziwną. Ale chciałaby sprostować, że Riko w Cieszynie nie leżał na gołej ziemi (taką miałam informację, Nina sprostowała, że zabrała go z zamkniętej klatki, ustawionej jedna na drugą w ogrzewanym pomieszczeniu, Riko był w drugiej kondygnacji klatek. Na razie czekam na jakieś konkretne ustalenia w sprawie Riko i decyzję Ireny i fundacji. Mam nadzieję, że jak Fundacja zabierze psa do płatnego hotelu to będziemy mieli na bieżąco informacje o stanie jego zdrowia... Mam dziś dostać informacje jakie leki dostał Riko, na pewno steryd, na pewno kroplówkę z glukozą i chyba antybiotyk długo działający, mam też dostać wyniki z jego morfologii. mam tez trochę zdjęć przesłanych od Ireny, jak będę miała chwilkę to dodam je na forum. No i czekam na ostateczną decyzję
  18. Dziękuję za opisanie sytuacji z Twojej strony. Żadna fundacja nie ma za dużo pieniędzy i to jest zrozumiałe. My tez uzgadniamy koszty leczenia i zaufanie mamy ograniczone do niektórych weterynarzy. Zbyt wiele było na wątku nieporozumień, a już największym próba napiętnowania osób, które się zaangażowały w pomoc dla Riko. Czy Irena wie, że adoptując psa na umowę stałą odcina sobie możliwość pomocy? W jakiej stawiacie ją świetle? Znam Irenę i wiem, że uniesie się honorem, niemniej to nie jest do końca uczciwe. Powinna mieć umowę na dt, co najwyżej skoro nie chcecie finansować innego weterynarza, to bez kosztów leczenia. Z tego co słyszałam Irena rzeczywiście nie uznaje tego gabinetu, nawet nie z uwagi na fachowość, tylko za brak sprzętu, np. aparatu usg. Ale rozumiem was, my też w leczeniu stawiamy pewne warunki , bo mamy w danych gabinetach zniżki.
  19. Potwierdzam przelew 428 zł na leczenie Fenrisa! Bardzo gorąco dziękujemy Wszystkim za zaangażowanie i prawdziwą, wymierną pomoc, cioteczki i wujkowie (chyba żadnego wujaszka nie było???). Cioteczki jesteście WIELKIE!!!
  20. Ale przygody, toż my możemy filmy kręcić!
  21. [quote name='ania91sc']Nie, nie zostawiłam jedynie pytali mnie ile psiaków będzie potrzebowało transport więc spokojnie :) Ja mogę zabrać tylko musisz mi przypomnieć, bo MOGĘ zapomnieć :evil_lol:[/QUOTE] Waśnie o pamięć chodzi bo mnie skleroza dopada, Ciebie nie może boś smarkata! Zapomniałam tez megafonu! Akumulatorki mam w domu naładowane, czekają...
  22. Misia dziś była na zdjęciu płuc. Biedactwo cały dzień głodowała, na dodatek w autobusie facet jadł cukierki miętowe, na które Misia miała straszną chrapkę i głośno o nie prosiła. Oczywiście Iwona nie pozwoliła poczęstować Misienki, która nie była zachwycona zakazem. Wynik z rtg będzie dopiero jutro, dziś tylko pobieżnie obejrzano zdjęcie, bo przyjechał pies z wypadku komunikacyjnego w ciężkim stanie i wszyscy weci w przychodni ratowali nieboraka, Podobno ma szanse wyjścia bo kręgosłup ma cały, ale bardzo cierpiał i płakał. Dlatego nigdy nie puszczam psów przy ulicy! Na odchodne dostałam tylko info, że na pewno jest znaczna poprawa, ale to i bez zdjęcia wiem, więc proszę o cierpliwość jutro napiszę bardziej precyzyjnie o stanie płucek Misulki! Zapomniałabym napisać, że Misia waży już 8,7 kg i Iwona ma "zakaz" futrowania sunieczki...
  23. A ja się boję dzików bardzo, dobrze że mnie to nie spotkało! Za to widziałam Pazurka, Kajtusia i Omegę wraz z dodatkiem w postaci Agaty i Pawła!
×
×
  • Create New...