Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Znam sprawę od innej strony i dziwię się tym wypowiedziom, pies umierał w schronisku, na facebooku była informacja, że natychmiast trzeba psa ratować. Poproszono osobę, którą osobiście znam o przywiezienie psa do płatnego dt u Ireny, z którego my również czasami korzystamy. Irena bierze tylko za wyżywienie psa od 150 do 250 złotych w zależności od wielkości. Dziewczyna, która go przywiozła sama ma dwa jamniki i nie raz już pomagała jamnikom, mogę za nią ręczyć obiema rękami! Nie wiem w którym miejscu nastąpiło przekłamanie informacji, ale na zdrowy rozum chyba dt u Ireny jest tańsze niż te zaproponowane na wątku. Teraz dziewczyna, która tak wiele pomaga w kryzysowych sytuacjach ma zostać bez pomocy??? Nie będę używała imion, na dogo jej nie ma, ale pomogła nie raz i nie pięć razy tylko o wiele więcej. zresztą Izadora tez ją zna, bo niejednokrotnie włączała się w pomoc jamnikom, Np. przywoziła jamnika ze schroniska (etapami z innymi wolontariuszami od Białej Podlaskiej). najbardziej się boję, że ludzie którzy naprawdę działają i pomagają w wymierny, fizyczny sposób przez takie wpisy sie zrażą i przestaną pomagać, a nie zdziwię się jak się tak stanie. Pies został w schronisku w Cieszynie zaszczepiony przed wyjazdem (jak tak można) pomimo, że jest praktycznie w agonalnym stanie. gdyby nie koleżanka, która zamiast do dt zawiozła go do weta na kroplówki najpierw to prawdopodobnie by juz nie żył... teraz według mnie powinno się pomóc psu - w jego finansowaniu w dt u Ireny, to znane dt wielu fundacjom bo nie jeden pies już u niej był.
  2. Misia jutro jedzie do Katowic na zdjęcie płuc, przyjeżdża autobusem, potem zabiera ją Paweł do Tychów. Będzie można zobaczyć jak wyglądają płuca po 5 tygodniach leczenia. Na pewno przekażę wszystkie informacje z badania jutro. Iwona - opiekunka z dt martwi się jak Misia wytrzyma głodówkę, bo Misia musi dostać zastrzyk "ogłupiający" żeby leżała spokojnie przy zdjęciach. A muszę Wam powiedzieć, że apetyt Misai ma fantastyczny, pije nawet sok pomidorowy. Z tego co mówiła Iwona to jeszcze nie znalazła produktu, który Misi nie smakuje... Misia też bardzo przestrzega by karmienie odbywało się regularnie i według określonych procedur i zegarka. Żadne zmiany godzin czy ilości jedzonka w miseczce nie wchodzą w grę, bo Misia wówczas głośno się oburza. Bardzo pilnuje żeby Iwona pamiętała o godzinach posiłków Misi, ale też i nie gardzi przekąskami wyżebranymi z posiłków Iwony. Reasumując Misi przestały już sterczeć żeberka, miło się ją teraz głaszcze i ma wagę idealną!!!
  3. Tak, bardzo blisko! Na pewno jeden już ma! Teraz tylko decyzja Gosi - opiekunki z dt który!
  4. Zdrówka Bazylkowi życzę! Gaja ma łapeczkę prawie taką jak moja dłoń, pewnie Bazylek też!
  5. Serdecznie dziękujemy, jak tylko pojawią się na koncie to dam znać. Np. z mojego Lukas Banku przelew trwa czasami 2 dni, a z innych jest po chwili, nie wiem od czego to zależy...
  6. wieści dobrem, choć jeżenie mnie martwi i chodzenie krok w krok, to pierwsze symptomy lęku separacyjnego...
  7. dobrze, tylko muszę mieć konto i numer faktury
  8. Byłoby znacznie wygodniej przelać kasę na konto!
  9. świetnie, Nuka to słodka sunieczka, mogłaby w końcu grzać już dupkę w domu!
  10. Kevin jutro idzie do domu!!! Domek podobno świetny, Basia idzie od razu na wizytę przed i adopcyjną!
  11. [quote name='Mojita']Bożena, zamiast straszyć, trzymaj kciuki i wspieraj poradą, bo mam wrażenie, że Miśko, jeśli zostanie w schronie, to długo się nim nie nacieszymy..[/QUOTE] Muszę straszyć, bo jeżeli Miśko wróci z powrotem to możemy żadnego innego nie dostać na dt, niestety jestem po rozmowie ze schroniskiem i ostatnio 2 psy wróciły w krótkim czasie, co prawda kilka znalazło dobre domy, ale jakoś schronisko to widzi inaczej...
  12. Przede wszystkim na wszelki wypadek zabezpiecz w czasie nieobecności sprzęty, buty itp. Choć z rozrabiaką łatwiej sobie poradzić niż ze szczekaczem, no i szybciej "wyrasta" pies z niszczenia, ze szczekania bez wychowania może nie wyrosnąć nigdy. Mój najmądrzejszy pies jakiego znałam z dzieciństwa - owczarkowata Diana miała sporo na sumieniu, a dla rodziców wtedy kupno miotły było problemem, ale wyrosła z tego i to był najwspanialszy i najmądrzejszy pies, więc niszczenie o niczym nie świadczy. Niestety my sami powodujemy, że psy szczekają jak nas nie ma. Koleżanka z pracy kupiła sznaucera, cały czas jest w domu mąż emeryt i pies ma teraz około roku i bardzo się denerwuje jak zostaje sam, bo jej mąż stale był z psem, praktycznie nigdy nie wychodził bez niego. Na szczęścicie nie wszystkie psy szczekają czy demolują, mam nadzieję że po prostu pisze na wyrost
  13. Tobik tez miał radio, podobno wcześniej nie wył, dopiero jak "zapoznał" się z domem i polubił opiekunkę... Tak samo miałam z Bunią, która dopiero po jakimś czasie zaczęła szczekać Po prostu żal mi psów, które wracają, dlatego to piszę. Nie chciałabym żeby to spotkało Misko, choć doskonale rozumiem Malwinę, która mieszka w podnajętym mieszkaniu i nie miała innego wyjścia...
  14. zawsze nadchodzi moment, że trzeba gdzieś wyjść bez psa, choć niewątpliwie jest to prostsze gdy się nie pracuje. Z drugiej strony to właśnie sami czasami powodujemy, że pies nie chce zostawać sam w domu, bo przyzwyczajamy go żeby stale ktoś był, a od początku trzeba wychodzić żeby pies nie upatrywał w tym "końca świata"...
  15. Wszystko ślicznie, ale dla mnie przełomowym momentem adopcji jest zostawienie psa samego i wówczas ocena jego zachowania. Przeszłam już kilkadziesiąt domków wspaniałych, które nie dały rady ze szczekaczem, żadna praca nie pomagała i rezygnowały z adopcji i kupowały szczeniaka, albo przerzucały się na kota. Czy wiesz juz Aniu jak Aza zachowuje się sama w domu?
  16. w piątek chyba się nie ukaże, bo chyba wtedy jest drożej, Ania mówiła że najlepszy jest czwartek
  17. Zapraszam na bazarek z kalendarzy na leczenie psa Misi http://www.dogomania.pl/forum/threads/239251-Bazarek-z-kalendarzy-na-psa-Misię-do-03-02-2013-do-godziny-21-00?p=20353083#post20353083
  18. ostatnio w krótkim czasie dwa psy wróciły z dt bo pozostając w domu w samotności bardzo wyją, piszczą lub szczekają. Co będzie gdy Miśko też się tak będzie zachowywał??? Tobik wyglądał na mega spokojnego, ma 11 lat, a dziś Malwina z dt dostała ultimatum, że ma się pozbyć psa, bo inaczej straci wynajmowane mieszkanie... Ryzykujesz Agnieszko??? Mam nadzieję, że nic nie będzie, można tez z tym pracować, ale trzeba chcieć i umieć. Ja, przyznam się miałam na dt dwa takie psy i na obu poległam, na szczęscie znalazłam im domy w których stale ktoś był!
  19. Nie wiem jak to napisać, dlatego nie będę owijać w bawełnę Tobik dziś wraca do schroniska, pozostając sam w domu wyje jak opętaniec, dziś sąsiedzi po kolei kontaktowali się z Malwiną i dali jej ultimatum, że pies ma zniknąć... Niestety nie mamy żadnego domu tymczasowego, w którym jest stale ktoś w domu, wszystkie dt są z osobami pracującymi. Naprawdę w tym wieku to by już Tobik mógł sobie dać spokój z wyciem, na razie jestem oszołomiona nowymi informacjami, ale może macie jakiś pomysł jak mu pomóc? Gdybyśmy mieli więcej kasy i mogli zabezpieczyć płatny dt, mógłby spróbować w dt - w okolicach Parku Krajobrazowego Warty i Widawki, koszt 200 zł/miesiąc.. Choć tam są chyba tylko boksy zewnętrzne, to już nie na jego wiek
  20. masz rację, ale jak zdjęcie będzie w kolorze to dobrze dodać element koloru - nie tylko czarny... chyba żeby zrobić nowe zdjęcie wraz z nogą np. w czerwonych spodniach...
  21. Ja stawiam na 3 zdjęcie z żółtym smokiem!
  22. [quote name='nazgula']To mi wystarczy by stwierdzić, że to pies idealny dla mnie:) - ale niestety na stałe zostać u mnie nie może:( do wakacji, max do sierpnia ale może znajdzie do tego czasu dom stały. Większość roku mieszkam sama, więc obojgu Nam przyda się trochę wzajemnej miłości:):) PS szkoda, że nie znalazłam Twojego posta na fb wcześniej, bo już 7.01 bym go zabrała do siebie ale było już za późno, bo pojechał do schroniska:([/QUOTE] Z drugiej strony wszystkie psy, które trafiają do schroniska dostają kupon na kastrację albo są ciachnięte, no i są zaszczepione i odrobaczone, a to jest bardzo dużo. Więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!
  23. przepiękne zdjęcia!
  24. Po prostu dech zapiera na widok takiego elegancika!
  25. Co by psy bez Was robiły!!!
×
×
  • Create New...