Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. wysłałam do dziewczyny prośbę o telefon, nie dostaliśmy żadnego maila choć tak napisała, nie ma z nia kontaktu, w czasie pracy nie mogę niczego załatwiać, a muszę wiedzieć u kogo można dostać np. pozwolenie na przybycie fundacji na wystawę
  2. niestety maszynka schroniskowa jest bez ostrzy, trzeba kupić przynajmniej dwa Patrycja może dasz radę bo ja za moment wyjeżdżam Andis UltraEdge 0,5 cm - to prawie na łyso i może 1 cm, albo 0.8 cm wtedy przyjadę w czwartek o podetnę pupcie milusińskich
  3. zapisuje, piękności znowu Ci dali!
  4. Mam nadzieję, że to po prostu źle dobrany antybiotyk. Oby!! Trzymam kciuki za Lilo, takie maleńkie kluseczki bardzo mi zapadają na sercu...
  5. Jeżeli to białaczka to tym bardziej trzeba poszukać jej jakiegoś domu choćby tymczasowego, żeby nie zmarła sama w schronisku. Zawsze przynajmniej na te ostatnie dni będzie miała zapewnioną miłość i opiekę.
  6. Idze chyba kaganiec na mordkę będę zakładać, dziś rano znowu próbowała chapsnąć kawałek spleśniałego chleba rzuconego na trawnik, po co ludzie tak rzucają to nie wiem, dla kogo??? Na szczęście Iga czuje się bardzo dobrze, jutro jedzie z nami rozpocząć sezon letni w górach, mam nadzieję że mi myszy chaty nie zjadły... Rufus i Roksia będą mieli uciechę jak spotkają jaką myszkę w domu...
  7. Bardzo współczuję!
  8. Przepraszam Konradzie, ustaliłam z Anią termin do obcięcia Nemo na piątek na 16:30, ale miałam telefon od Ani ze schroniska, że przyszedł pies po śmierci opiekuna cały w dredach i bardzo boli go naciągnięta skóra. Bardzo żal mi tego psiaka, nawet myślałam żeby go obciąć ale moja maszynka jest domowa i nie pociągnie takich dredów, a maszynka schroniskowa obecnie nie ma ostrzy, dlatego uprosiłam Anię, żeby obcięła zamiast Nemo tego beżowego w dredach, bo to nie dla urody tylko dla zdrowia. mam nadzieję, że mi wybaczysz, i Nemo także. Nemo umówiłam z inną dziewczyną, ale dopiero na przyszły tydzień, sam uzgodnisz szczegóły.
  9. Bardzo Ci dziękuję! Pozytywne fluidy pomogły Iguni, choć ja byłam pewna ze umiera i to w męczarniach. Bardzo ją bolał brzuszek i przez cały czas piszczała, ale jak zobaczyłam na podłodze kałużę krwi to już prawie, że się z nią pożegnałam. To było tak ostre zatrucie, że jeszcze wieczorem było dobrze a w nocy już bardzo źle. Do tego wymioty, dużo, tak dużo że musiała być dowadniana prze kroplówkę. Najbardziej prawdopodobna wersja to zjedzenie przez Igunię jakich śmieci wyrzucanych przez okno u nas w bloku. Nie wiem po co ludzie to robią, ani gołębie się tym nie pożywia, a psy się otrują, koty tego nie ruszą. Mimo to jest parę osób, które jak w chlewie wyrzuca wszystko, obierki, ziemniaki, stary chleb, kiełbasę itp... Na szczęście Iga już znacznie lepiej, dziś dostała kleik ryżowy, który z chęcią wmłóciła, oczywiście dostało mi się od weta za jej 13 kg, powiedział że jeszcze 9 by zniósł, ale 13!!! Jestem bardzo zawstydzona z tego tytułu, ale tyle razy próbowałam ją odchudzić, że więcej nie będę próbować, bo ona tak jak ja... Teorię mam w małym paluszku a z praktyka gorzej! No i nauczyłam się znowu jednego (chyba zostanę małym weterynarzem), że jak jest kałuża z jasnoczerwona krwią to nie jest tak źle, gorzej jak jest ciemnoczerwona albo czarna...
  10. zapisuję
  11. zapisuję
  12. dałam polecenie zapłaty na poniedziałek
  13. błąd - na innej stronie pisze, że owczarki niemieckie są zagrożone chorobami tarczycy
  14. A miała robione T4, badanie tarczycy? Co prawda chyba owczarki nie są predysponowane do tej choroby, ale badanie nie jest drogi i można sprawdzić.
  15. to może być przyczyną małej ruchliwości Nemo, poproś o zdjęcie kręgosłupa, morfologię i biochemię, wątroba i nerki, bo gdyby coś było nie tak to trzeba widzieć czy można mu podać leki p. bólowe i p. zapalne. Dobrze by było poprosić też o T4, co prawda futerko ma ładne, ale coś ostatnio mamy sporo psów z chora tarczycą. Najtrudniejsze będzie leczenie oczu, bo krople trzeba stosować minimum 2 razy dziennie Co do dt, będę próbowała coś mu szybko znaleźć
  16. czy on nie ma problemów z kręgosłupem? Bo jakoś tak dziwnie wygięty ma cały tułów, dobrze by było mu zrobić rtg kręgosłupa
  17. http://www.dogomania.com/forum/topic/145956-starszy-psi-pan-o-imieniu-nemo-szuka-dtds/ Wklejam za Konrada, bo chyba zapomniał!
  18. Odchudzanie jest dużo trudniejsze niż "dotuczanie" i to zarówno wśród zwierząt jak i u ludzi, niestety wiem coś o tym...
  19. Zapomniałabym o ostatniej fakturze, wklejam jako załącznik Na Calineczkę wpłynęło 551,80 zł, wydano 511,40 zł, pozostało 40,40 zł, które przekazuję na Lilo, też maleńką staruszkę o której świat zapominał, a biedactwo powinno grzać duuupeczkę na fotelu obok kochających ją ludzi. Świetna z niej psinka, zapraszam na jej wątek! http://przystanekschronisko.org/lilo http://www.dogomania.com/forum/topic/145836-starsza-mała-grzeczna-lilo-powoli-traci-nadzieję-na-nowy-dom/
  20. Calineczka już od czwartku w nowym domu. Na szczęście wszystko wraca do normy. Spędziłam z opiekunka sporo czasu na rozmowach, bo była wstrząśnięta chudością i marnym wyglądem Calineczki. Nie wiem czy pamiętacie Lenoxa, którego od nas adoptowano. On jeszcze gorzej wyglądał, a obecnie nie poznałyście go tak pięknie obrósł w futerko. Podesłałam opiekunce Lenoxa przed i po metamorfozie i mam nadzieję, że nabrała otuchy. Tak jak pisałam Calineczka ma za niskie wskaźniki z badania T4, ale ono musi być powtórzone przed rozpoczęciem leczenia, (tarczyca) gdyż wskaźniki nie są miarodajne po tak ciężkiej operacji. Lenox też ma za niskie wartości i bierze dziennie pół tabletki leku na tarczycę. Myślę, że opiekunka się nie obrazi jak wkleję Lenoxa przed i po. Zmienia się też zachowanie Calineczki, po przyjeździe była bardzo nerwowa, cały czas dreptała, w piątek już sama szła spać i sporo przesypiała, zaczęła tez chodzić za opiekunką. Mam nadzieję, że też ulegnie metamorfozie jak Lenox, bo szczęśliwy i zadbany pies pięknieje w oczach! Poniżej Calineczka w sweterku. Ona bardzo lubi ciepełko i patrzy gdzie być blisko kaloryfera, albo pod kocykiem. Na spacery opiekunka zaczęła ubierać jej gruby płaszczyk i teraz już się nie telepie na spacerze. wkleiłam oba zdjęcia Lenoxa po metamorfozie, mam nadzieję że moge oddać jeszcze jedno przed...
  21. ale z niego ślicznotek!!! No i widać, że wie gdzie jest jego miejsce!
  22. Calineczka dziś została adoptowana. Calineczka na przywitanie próbowała ugryźć swoją przyszłą opiekunkę. Bardzo się do Klaudii przywiązała i zaczęła ją bronić. Co prawda postury bodyguarda Calineczka nie ma, zębów tez nie ma, ale podobno jej obrona robi wrażenie! Szkoda, że tego nie widziałam. Mam nadzieję na zdjęcia od opiekunki Calineczki i jak tylko będą to je wkleję> Życzę jej już żadnych zmartwień na jesień życia i pełnego brzuszka! Jeszcze nie byłam po ostatnią fakturę. Postaram się iść jutro albo w sobotę.
  23. małe psy są bardziej obciążone zapadaniem sie tchawicy. Nie wiem czy pamiętacie Zuzię, też ze schroniska, każda ekscytacja, strach, jedzenie, zmęczenie powodowało charczenie. http://przystanekschronisko.org/zuzia To niestety niewyleczalne, ale bez większych problemów pies z tym żyje. Obawiam się, że gdyby zrobić badania wszystkim psom to ponad połowa miałaby stan zapalny, chociażby związany z biegunkami i np. gruczołami okołoodbytowymi. Z moją Igą regularnie chodzę na oczyszczanie. Niestety to pierwszy pies jakiego spotkałam, który samodzielnie nie oczyszcza gruczołów i trzeba to robić u weta. Ale psom siedzącym w boksach się nie dziwię bo żeby gruczoł był oczyszczany pies nie powinien mieć ani biegunek, ani zaparć i powinien się sporo ruszać. Cieszę się, że Lilo ma zrobione badania i zacznie być leczona. A co z serduszkiem? Zdrowe?
×
×
  • Create New...