-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Pręgusekzostaje na stałe w domu tymczasowym! Ma dom!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Domek szuka, Jola teraz ma urlop, ale od razu mówiła, że za długo go nie może mieć, a nie może wrócić do schroniska. Tekst przesyłałam na forum, ale nie bardzo jest dopracowany, poprosiłam znajoma dziennikarkę, opiekunkę z domu tymczasowego Neli czy coś zgrabnego z tego ułoży. A jak nie to ja próbuję dawać z takim tekstem: [QUOTE]Pręgusek ma 8 miesięcy, nie miał za wiele szczęścia w swoim krótkim życiu. Został przywieziony do schroniska dla zwierząt w Katowicach ze skomplikowanym złamaniem łapki. Wtedy szczęście się do niego uśmiechnęło, bo trafił pod skrzydła Fundacji SOS dla Zwierząt. Przeszedł bardzo skomplikowaną i drogą operację, która gwarantowała mu pełne wyzdrowienie, niestety zwykłe założenie gipsu spowodowałoby trwałe kalectwo. Obecnie ma założony stabilizator łapy i przebywa w domu tymczasowym. Pręgusek to szczenię, pragnie miłości i stałego domu. Pręgusek jest ślicznym brązowo - czarnym psiakiem sięgającym do kolan. Ma przepiękny, futrzasty jak kita wiewiórki ogon i kłapciate uszka. Mieszka z drugim psem i bez problemu dogaduje się z psami. Kocha ludzi całym psim serduszkiem, lubi się przytulać, pieścić, bawić. To mądry piesek, w jego szkoleniu pomogą wolontariusze w schronisku w Katowicach. Szybciutko nauczy się podstawowych komend. Nie jest wybredny, je wszystko, choć jak większość psiaków najbardziej przepada za wątróbką! Pręgusek dostanie darmowy kupon na kastrację. Zobacz jaki jest śliczny: Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 603-483-877 [email]jola.pieczonka@interia.pl[/email] gg: 12721022[/QUOTE] -
Tak, ale nie najlepiej czuje. Nawet warknął na Roksię, która zajrzała do niego do budy (nota bene jej). Ale wszystko ma wybaczone, jest obolały i ma prawo powiedzieć, że nie chce towarzystwa...
-
mam nadzieję, że nikt nie zapomniał o Pręgusku!!!! Założyłam mu wątek, bardzo proszę o udział w wątku i jeszcze raz o pomoc w ogłoszeniach. jola nie jest zbyt biegła w komputerze, a teraz na razie nie ma go na dodatek, tylko wiadomości w komórce. Gdyby każdy z nas zrobił tylko 1 ogłoszenia na portalu ogłoszeniowym, to Pręgusek miałby pokaźną ilość stron na internecie! Jola dała mu dom tymczasowy, liczy na nas wszystkich! watek Pręguska [url]http://www.dogomania.pl/threads/200990-Pr%C4%99gusek-8-miesi%C4%99czny-szczeniaczek-szuka-domu!?p=16186245#post16186245[/url]
-
Pręgusek ma 8 miesięcy, nie miał za wiele szczęścia w swoim krótkim życiu. Został przywieziony do schroniska dla zwierząt w Katowicach ze skomplikowanym złamaniem łapki. Wtedy szczęście się do niego uśmiechnęło, bo trafił pod skrzydła Fundacji SOS dla Zwierząt. Przeszedł bardzo skomplikowaną i drogą operację, która gwarantowała mu pełne wyzdrowienie, niestety zwykłe założenie gipsu spowodowałoby trwałe kalectwo. Obecnie ma założony stabilizator łapy i przebywa w domu tymczasowym. [B]Pręgusek wymaga jeszcze leczenia i dlatego bardzo prosi o wsparcie finansowe na konto fundacji z dopiskiem leczenie Pręguska: FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001[/B] IBAN PL93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 SWIFT GBGCPLPK [U][B][SIZE="4"]Jeżeli nie możesz adoptować pieska, czy pomóc Pręguskowi finansowo to bardzo prosimy o pomoc w ogłoszeniach, musi szybko znaleźć kochający dom![/SIZE][/B][/U] Pręgusek to szczenię, pragnie miłości i stałego domu. Pręgusek jest ślicznym brązowo - czarnym psiakiem sięgającym do kolan. Ma przepiękny, futrzasty jak kita wiewiórki ogon i kłapciate uszka. Mieszka z drugim psem i bez problemu dogaduje się z psami. Kocha ludzi całym psim serduszkiem, lubi się przytulać, pieścić, bawić. To mądry piesek, w jego szkoleniu pomogą wolontariusze w schronisku w Katowicach. Szybciutko nauczy się podstawowych komend. Nie jest wybredny, je wszystko, choć jak większość psiaków najbardziej przepada za wątróbką! Zobacz jaki jest śliczny: [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/1/normal/64596.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/3/normal/64596.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/2/normal/64596.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/4/normal/64596.jpg[/IMG] [IMG]http://zdjecia.adopcje.org/adopcje/5/normal/64596.jpg[/IMG] [U]Kontakt w sprawie adopcji:[/U] tel.: 603-483-877 [email]jola.pieczonka@interia.pl[/email] gg: 12721022
-
Suzi, że Ciebie jeszcze nikt nie wypatrzył!
-
Napoleon też macha do Ciebie łapką! Jutro na wszelki wypadek biorę urlop, bo nie wiem jak się będzie czuł, a oboje z mężem w środy długo pracujemy. Biedactwo, najgorzej że nie da się psu wytłumaczyć, że te cierpienie to dla jego dobra. Żeby już jak najmniej stresów w jego życiu było...
-
Dzwoniłam do weterynarza w sprawie Napoleonka, zaczyna podnosić głowę, za 2 godziny możemy po niego jechać! Dowiedziałam się, że wszystko powinno być w porządku!
-
Miałam już sporo różnych tymczasowiczów, w większości jamników, ale tak mądrego i sprytnego jeszcze nie spotkałam. nie potrafię wyjść z podziwu jaki jest mądry! To naprawdę niezwykły pies, na dodatek tak grzeczny. Musi iść do naprawdę dobrego domu, który doceni, że on jest tak nadzwyczajny!
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
soboz4 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Niestety za dużo zajęć, wolontariat dwa razy w tygodniu, koordynowanie wolontariuszy w schronisku, prowadzenie dokumentacji wolontariatu, dwa swoje psy i 1 tymczas całkowicie mnie blokują i nie dam rady. Znaleźć kogoś sensownego w miarę blisko będzie na pewno bardzo trudno, ale popytam wśród moich wolontariuszy z katowickiego schroniska dla zwierząt. To może być bardzo dobre ćwiczenie dla osoby interesującej się behawiorystyką, ale jak ją znaleźć???? -
Bardzo dziękuję, jest piękne!!!!
-
Dowiedziałam się od koleżanki: Lizanie wbrew pozorom nie jest to psi "buziak". Zazwyczaj jest to rytuał powitalny, ale stanowi także sygnał uspokajający. Jest zachowaniem infantylnym, charakterystycznym dla szczeniąt, zaadoptowanym przez psy uległe czy przestraszone w celu uniknięcia agresji, konfliktu czy skarcenia. Wyraża także prośbę o akceptację i jest oznaką przyjacielskich zamiarów, oraz szacunku dla stojących wyżej w hierarchii. W przypadku Igi i Napoleona ewidentnie to prośba o akceptację. Na szczęście jak Iga się zadomowiła to przestała, robiła tak przez pierwszy miesiąc. mam nadzieję, że Napoleon się nie zadomowi i znajdzie domek, na razie mąż cichcem usiłuje coś jeść, bo Napoleon jest głodny, a tak sprytnego psa pierwszy raz na oczy widzę. On jest wyjątkowo komunikatywny, wszystko umie pokazać, teraz jak jest głodny chwyta nas za rękę i prowadzi do kuchni, a w kuchni głośno szczeka na lodówkę, przez moment bałam się żeby sąsiedzi nie przyszli, ale potem poszłam z nim do łóżeczka i głaskaniem go trochę uspokoiłam, teraz śmieję się z męża że my też mamy przymusową głodówkę, dobrze że syn wyjechał bo nie mamy odwagi iść do kuchni...
-
Kanapowiec niepospolity, czyli ruda Nela ma dom!!!!!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Wiadomość od Iwony: Hej. Lęk separacyjny: od soboty do dzisiaj praktycznie stale jesteśmy z nią. Robiliśmy próby tak na 15 minut i nic się nie działo. Dzisiaj Morcheeba została już godzine sama z resztą zwierzęcego stada(wyszłam specjalnie bez niej). Tez nic się nie stało. Nic nie jest zniszczone, jak zbliżamy się do klatki to nie szczeka (w miedzyczasie nie wiem, ale raczej nie, bo ogólnie mało szczeka) Jutro już idę do pracy ale przyjadę ją odwiedzić w trakcie i sprawdzić co się dzieje. W domu ona nie jest tak absorbująca, zeby stale na nią zwracać uwagę. A my tez jej nie uczymy tego, jasna sprawa że ja pogłaskamy, pochwalimy ale na kolanach u nas nie siedzi :-) Jednym słowem uczymy ją niezależności, bo nie jest naszym zamiarem uzależnienie od nas. Zwierzaki u nas nie mają wstępu do sypialni i to Morcheeba zrozumiała... Więc całe 3 noce spędziła bez nas na widoku. Nie wiem czy to można nazwać próbą separacyjną? Jutro się okaze bardziej. Na tenczas zrobiliśmy kotom z półek taki małpi gaj (półki do ucieczki aż do sufitu). Nie wiem czy mogłoby się zdarzyć, że jak wydobrzeje to będzie je gonić, jeśli tak miałoby byc to pewnie już by na nie conajmniej warczała. Morcheeba - fonetycznie Morcziba. Na cześć zespołu muzycznego który uwielbiamy. Czytam na forum, że chcecie się dorzucić do operacji, ale nie trzeba. My już zdecydowaliśmy ze suni pomożemy. A te pieniądze, które ewentualnie miałaby dostać Morcheeba spożytkujcie na innego nieszczęśnika. My nie zbiedniejemy aż tak :-) a cel jest szczytny, więc możemy zrezygnować z czegoś na tą rzecz.. Lekarz na którego, trafiliśmy to prawdziwy obrońca zwierząt, współpracuje z opolskim schroniskiem. Jak usłyszał historię przyprowadzonego psa i wdzięczność w oczach suni dał nam ogromną zniżkę. Wycięcie guza z badaniem hist-pat, sterylizacja, badanie krwi ma kosztować 600 zł. To chyba nie jest za dużo? A Ania faktycznie nie była przekonana, zebyśmy wzieli Nelę/Morcheebę, trochę nas to zastanowiło :-) ale Twoja siła przekonywania (chociaż tylko telefoniczna) rozwiała wątpliwości. I dobrze - sunia daje wiele radości, ale również jak się okazało troski.... Pozdr. Iwona -
Czy któraś z Was wie co oznacza intensywne wylizywanie opiekuna???? Kiedyś na początku adopcji Iga wylizywała mnie od stóp do głów, teraz wylizuje mnie Napoleon, aż do łaskotek, chyba nigdy nie miałam aż tak czystych nóg... Staram się ubierać skarpety i mieć zasłonięte wszystkie części ciała, bo jak nie to aż do łaskotek będzie wylizywał centymetr po centymetrze. Niestety nie da rady go skarcić, nie chcę być zbyt ostra, ale jednocześnie chwilami chyba mam dosyć. Pocieszam się, że Iga po jakimś czasie przestała. Czy to coś oznacza w języku psim????
-
[url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/10905991_rudy_jamnik_gladkowlosy_miniatura_do.html[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/rudy_jamnik_gladkowlosy_miniatura_do_adopcji_226453.html[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/43680/Rudy-jamnik-gladkowlosy-miniatura-do-adopcji/[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/rudy-jamnik-gladkowlosy-miniatura-do-adopcji/26653[/url] [url]http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=38493[/url]
-
Bardzo dziękuję za ogłoszenie Mam nadzieję, że dziś nikt nie zadzwoni, bo jestem gapa i telefon został w kieszeni kamizelki, w której "dogrzewam" się w pracy... Z nowych wieści: Napoleon to złodziejaszek, miałam w torbie woreczek żwaczy, bo jestem umówiona, że w pracy odwiedzi mnie moja wyadoptowana Nelusia, mieszkająca bardzo blisko i Napoleon skorzystał z okazji gdy torba była na ziemi, wyciągnął sobie zgrabnym, chudziutkim pyszczkiem woreczek. W ostatniej chwili odebrałam zdobycz, bo przecież jutro kastracja. teraz śpiewa na męża, który je obiad... To wyjątkowo mądry pies, chwyta mnie za rękę i prowadzi co chwilę do kuchni i pokazuje, że chce jeść. jak ja dziś wytrzymam z tym towarzystwem to nie wiem.... Wieczorkiem wyślę męża na dłuższy spacer z Napoleonem i w tym czasie nakarmię Roksię i Igunię....
-
Kanapowiec niepospolity, czyli ruda Nela ma dom!!!!!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
ja jestem obiema rękami za -
wymiziaj Białaska ode mnie. Białasek Gajusia i bez kapusty bączki puszcza...
-
Kanapowiec niepospolity, czyli ruda Nela ma dom!!!!!
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
następne wieści z domku tymczasowego Nelusi obecnie Morcheeby Cześć Dzień 3 w nowym domku! Nela została przemianowana na Morcheebę. W zasadzie od początku tak do niej mówimy. Chociaż okazuje się, ze najbardziej reaguje na imię "Chodź" :-) Apetyt suni dopisuje, dostaje dobre suche jedzenie dla poprawy jej kondycji. Jasna sprawa że sterczące kości (niezależnie od tego co jest ich przyczyną) nie znikną od razu... Stosunek do kotów niezmienny od początku, czasem tylko Mrunia za długo się w nią wpatruje i sunia wyrywa się z miejsca... nie goni natomiast do upadłego. Po prostu postraszy kota a kiedy ten odejdzie wraca na swoje legowisko. Ale nie pilnuje tak bardzo tego swojego miękkiego azylu, jak to było opisywane wcześniej. Koty przechodzą nawet ją wachają, a ona nic. jedyną zaczepką na którą reaguje jest wpatrywanie się w nią. Zachowanie czystości w domu jeszcze nie stuprocentowa (rano czekała kupa i siku) ale coraz więcej załatwia się na zewnątrz - my się w tedy bardzo cieszymy, chwalimy ją a on merda ogonem i cieszy razem z nami :-) Na spacerze Morcheeba to ideał, na inne psy zazwczaj tylko patrzy, nie ciągnie do nich, ale kiedy ja ruszam i mówię idziemy ona również maszeruje. Co ją bardzo odznacza to fakt, że wogóle nie ciągnie na smyczy, czasem nawet trzeba jej jasno wskazywać, żeby zeszła z chodnika i tak potem razem chodzimy po trawie. Czasem nawet my po trawie a on po chodniku ;-) Coraz bardziej zaczyna nam ufać, że nic złego jej nie spotka, kiedy jest z nami i nawet jej się już zdarza oddalić na chwilę na długość smyczy jak coś wywącha. W domu już częściej wstaje z posłania i tak chodzi za nami zeby ją pogłaskać (pierwszy dzień wogóle nie schodziła z posłania). Codziennie uczymy sie... Doskonale pamięta wszystkie komendy nauczone przez wolontariuszy, ale już dość często bez smakołyku wykonuje komendę "waruj" . :-) Powtarzam, bo nic się nie zmieniło - Morcheeba jest świena, pod każdym względem. SZKODA BYŁOBY ZMARNOWAĆ TAKIEGO PSA! Pozdrawiam. Iwona -
Bardzo wszystkim dziękuję! Z nowinek, Napoleon jutro o 9:00 pozbywa się nabiału i kamienia na ząbkach. Mam nadzieję, że z godnością zniesie dzisiejszą głodówkę, bo rano wstał bardzo głodny!
-
zapisuję się u ślicznej Pchełki, czy nadal ma na imię Pchełka, czy dostała nowe imię?
-
dzięki, zaraz się tam zapiszę, opiekunkę proszę o zmianę tematu wątku, żeby przeszedł w dział wyadoptowane! Pierwszy post - edycja zaawansowana - tam zmienia się tytuł wątku!
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
soboz4 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Mam odpowiedź w sprawie ośrodków, miasta mi się pochrzaniły: Bogatynia u pana Marka Tam trafiają psy i psy trudne. Do niego tel to[B] 606929323 [/B]hotel pod Prudnikiem gdzie pracują z psiakami ale generalnie to boksie tam trafiają Agnieszka Szubert[B] 691 718 038[/B]