-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Tajfun - duży pieszczoch w typie ON-ka ZNALAZŁ DOM!
soboz4 replied to choba's topic in Już w nowym domu
śliczny jest!!!! -
super!!!!!!!!!!
-
Frędzel zmienił status - dom tymczasowy stał się jego domem stałym :)
soboz4 replied to Patrycja*'s topic in Już w nowym domu
Frędzelek jutro proszony jest o obecność w schronisku o 10:00, ma się spakować i czekać na wyjazd do domu tymczasowego, wskazane jest poszukanie kagańca :cool3: -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Nie jest dobrze, ale próbujemy, zarówno Natalia jak i ja. Gdyby ktoś miął jakiś pomysł bardzo proszę o pomoc. Na razie 1/ zadzwoniłam do behawiorysty - są umówieni na jutro rano na konsultację 2/ mam dla niego odpowiednik prozacu - fluoksetyne, ale dawkę ustali behawiorysta jutro 3/ wieczorem kupię mu kongo do uspokojenia 4/ załatwiłam mu klatkę kenelową, za chwilę powinna podjechać 5/ poradziłam Natalii żeby kupiła duuuuża kość i dała do klatki kenelowej, żeby miał zajęcie 6/ no i jeszcze pieluchy CO JESZCZE MOŻEMY??? Jak mu pomóc? Jak wróci to będzie jego koniec przy takim zachowaniu, wyłącznie pozostanie mu kojec, a ma zbyt marne futerko na życie na dworze -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
środek do psikania mam, ale moje sobie nic z niego nie robiły... -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Niestety nie jest dobrze, Ares całą noc chodził i sikał po ścianach, Natalia jest nieprzytomna... -
Teraz dopiero przeczytałam, Biedny Białasek, niestety ostatnie dni dla sercowców nie były dobre...
-
Kasiu czy mogę prosić o dodanie na stronę?? Suczka w typie pinczerka znaleziona w 2 października. Wiek około 4 miesięcy. Zachowanie typowe dla wieku, bardzo bojaźliwa. Przebywa w domu tymczasowym. Kontakt: 503-364-290 [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-C401EBpRfDA/UmAhTWAtd0I/AAAAAAADZMw/IkbocbHZVZo/s912/DSC_0287.JPG[/IMG]
-
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Będę miała klatkę kenelową więc jeżeli tylko będzie drapał to nie ma problemu, gorzej ze szczekaniem -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Pierwsze wieści od Natalii Aresik trochę nerwowy, sika niestety dużo, łącznie z podlaniem swojego posłania, ale po nerwowej bieganinie po mieszkaniu w końcu się położył na posłaniu, zaproponowałam Natalii pampersy dla Aresa, u ewy się sprawdziły, ma też złapać mocz do badania i prawdopodobnie poda Aresowi 5htp, bo Ares jest bardzo nerwowy, mam nadzieję że poziom stresu powoli u niego opadnie Natalia to super dziewczyna, mam wrażenie że łatwo się nie podda! -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Proszę dziś Aresa nie brać na spacer. Jedzie do dt. przyjeżdża dziewczyna i ją zawożę do domu z Aresikiem, ale od razu piszę, że na próbę do poniedziałku, tzn. boję się wyłącznie demolki albo szczeków, sikania dziewczyna się nie boi. jest to wyłącznie dt ale mam nadzieję, że to pierwszy krok w nowe życie Aresa... Będzie wypisany na mnie żeby nie było problemów z powrotem mam ze sobą szelczki i smycze z darów (nie oddaję ich na bazarek bo nie ma sensu bo jak potrzebujemy to sami mismy wtedy kupować) ale ktoś musi mi pomóc go wyposażyć, posłanie, miseczki x 2. szelki, smycz, płaszczyk od Bożenki Holeczek dla Aresa mam ze sobą i trzymajcie mocno kciuki za chłopaczka naszego!!!! -
FRED jako LOKI w domowych pieleszach od dziś!
soboz4 replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
u Skoilka mi powiedzieli, że już nie dostanę tabletek na robaczki tylko mam przynieść kupeczkę od całej moje trójki w jednym pojemniczku i dostaną lek dopiero wtedy, gdy zajdzie potrzeba. Taką rzadziznę tez na pewno można przynieść, choć przydałoby mu się badanie trzustki i wątroby mówiąc szczerze jak ma ciągłą biegunkę... nie zbankrutujemy jak zabierzesz go na badania, po prostu podjedź z nim do swojego weta i weź fakturę! -
Może podstarzałe futerko związane jest z zimowym okryciem Darmulki a nie wiekiem?
-
Półroczna sunia w typie yorka – Szuka pomocy? Domu? Opiekuna? Wstępnie nazwałam ją Maja, waży 1,10 kg. Na razie piszę chaotycznie,ale zwolniłam się z pracy na 2 godziny, żeby ją odebrać i zawieźć do siebie. Zadzwoniono do mnie ze schroniska, facet ją przyprowadził iuciekł, zdążył powiedzieć, że jej opiekunka dziś wyjeżdża do Anglii na stałe,że wychowana była z małym dzieckiem. Ale nic nie powiedział czy byłaszczepiona, jak się zachowuje, na dodatek sunia była mocno odwodniona i głodna.Zostawił budkę dla nie i obróżkę i smycz… Mamy podejrzenie, że suczka mogła być skradziona, boprzecież chyba nikt z godziny na godzinę nie wyjeżdża na stałe do Anglii????? Opiszę wszystko porządnie i zrobię zdjęcia, ale później… Kontakt Bożena Sobieszek: 503-364-290 po godzinie 17:00 [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/SuniaPoRocznaWDt[/url]
-
Czy ktoś nie jedzie z Katowic do Poznania??? Mamy psiaka jamnikowatego do przewiezienia!!! Grzeczny i niewielki! Możemy dać go do torby podróżnej dla psa, albo kontenerka Psiak znalazł dom w Poznaniu i nie może się doczekać podróży, a ma jechać dopiero 24 X, może ktoś w piątek albo w sobotę jedzie???
-
nie doszłam jeszcze do wizytówek, na razie mam nareszcie wpisanych wszystkich wolontariuszy i uzupełnione rejestry psów i ludzi czy ktoś w czwartek będzie wcześniej??? jeszcze wtedy kiedy psy nie wychodzą? Prosiłabym żeby na kartce napisać jakie psy potrzebują wizytówki, i nowe i stare, żeby zrobić je hurtem jak psy już wyjdą to nie bardzo wiadomo gdzie który siedzi czyli np. boks nr 706 - Milła i Miki (Miła ma wizytówkę Miki nie...) razem z pawilonem 8 No i na rejestrze ludzi skończył mi się tusz, plik za duży żeby gdzieś przesłać, mam nadzieję że mąż mi napełni pojemniki bo jak nie to wizytówek też nie dam rady wydrukować...
-
MIŚKA - kłębek strachu w potrzebie... Już w DT, szukamy DS!!!
soboz4 replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Karolina była dziś u weta z Misią: Miska była zbadana cala, uszy, oczy, temperatura, zęby, obcięli jej pazurki, dostała krople na skore na pchły i inne pasożyty, dostała tez antybiotyk w zastrzyku. Ma lekko powiększone węzły chłonne przy karku. Dala mi weterynarz tez antybiotyk - do piątku mam jej dawać. Była bardzo grzeczna [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/q71/s720x720/946383_672877319413190_583512278_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q79/s720x720/1382831_603430596365618_1276947195_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/q80/s720x720/1374132_603430923032252_520625251_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q79/s720x720/1238348_603431096365568_1318167345_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q77/s720x720/1393923_603431406365537_804534120_n.jpg[/IMG] -
Atos nie zdążył znaleźć domu, już za TM [*]
soboz4 replied to olka9628's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie najlepiej to brzmi, jak pies wraca na leczenie, a co będzie za pół roku... -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
[url]http://przystanekschronisko.org/ares[/url] -
ARES- mądry, spokojny, czarny pies- wciąż szuka...
soboz4 replied to madzia.uje93's topic in Już w nowym domu
Ares teraz chyba nikogo nie ma zrobiłam mu wydarzenie, ale zdjęcie mogę dopiero oddać po pracy, udostępniajcie proszę! [url]https://www.facebook.com/events/548926875177420/?ref_newsfeed_story_type=regular[/url] Nie kosmaty, nie kudłaty, nie w łatki, zwyczajny i czarny Ares stracił nadzieję na dom Co można powiedzieć o Aresie? Bardzo dużo i nic, bo jest z nami długo, bardzo długo, jest jak weteran, choć data i numer przyjęcia Aresa tego nie wskazują. Ares zaczął wychodzić na wolontariat jeszcze razem z wolontariuszką Moniką, która zdążyła wyjść za mąż, zajść w ciążę, urodzić syna, który pewnie niedługo będzie chodził. Do schroniska po raz pierwszy trafił na początku października 2011 roku, miał wtedy około 4 lat. Teraz ma 6,5 roku. Nie jest jeszcze staruszkiem, ale jego szanse na dom z każdym miesiącem są mniejsze… Nigdy nie był agresywny, wyjątkiem było podgryzanie przy nieco siłowym wkładaniu do boksu, ale zarówno w stosunku do psich kolegów jak i ludzi jest miły i do każdego macha ogonkiem. Bardzo lubi spacery. Słucha swojego opiekuna, jest mądrym i pojętnym psem, szybko uczy się komend. Komendy takie jak: "siad", "waruj", czy "podaj łapę", nie stanowią dla niego większego problemu. Uwielbia kontakt z człowiekiem i największą nagrodą dla niego nie jest parówka tylko poczochranie lub pogłaskanie futerka… Jest pieskiem wykastrowanym, odrobaczonym i zaszczepionym. Dlaczego tak długo czeka? Przypuszczamy, że powodem jest jego siwa bródka, która nie dowodzi starości, tylko białej łatki pod brodą, no i koloru bo Ares jest czarny! Czarny jak węgiel, jak sadza, dla nas jest piękny z tym swoim połyskliwym futerkiem i brązowymi oczami, ale widać tylko dla nas.. Była kiedyś pani, która zapragnęła przygarnąć najbardziej potrzebującego kundelka i Ares poszedł do domu. Zapytacie na ile? Na dwie godziny!!! Dlaczego? Dlatego, że zabrał pluszaka z pokoju dziecka i nasikał na podłogę. Ares może mieć problemy s siusianiem, powodem może być wilgoć w schronisku i dość częste przeziębnie pęcherza ale tez i stres, który zmienia charakter i powoduje że jedynym sposobem rozładowania stresu jest podsikiwanie. Mamy nadzieję, że jak opadnie pozom stresu to i siusianie minie, a do tego czasu można w domu zakładać pampersa dla niemowląt, świetne rozwiązanie, które sprawdza się przy posikujących psach samcach… Jak znosi schronisko? Nie będę ściemniać. Początkowo bardzo źle. Po raz pierwszy miałam okazję zobaczyć psa, który zapiera się łapami gdy ma wejść do pomieszczeń schroniskowych po spacerze, nawet czasami podgryzał ręce, które usiłowały go na siłę wrzucić, ale wyjścia nie miał, ani on ani my, musiał wrócić do boksu… Początkowo widać było, że cierpi i tęskni, że jest zgaszony i pragnie człowieka. Obecnie? Jest lepiej, na pewno przywykł, nie cierpi już tak przy powrocie do klatki, stara się cieszyć chwilą na spacerze, kiedy ma przy sobie człowieka, kiedy może posunąć mordkę do głaskania. Czy to dobrze? Sama nie wiem, czy wlałam Aresa walczącego o dom, o to by nie wracać czy Aresa zrezygnowanego, pogodzonego z własnym losem. Dla psa liczy się tu i teraz, Ares nie rozumie, że wszyscy staramy się dal niego o dom, jakikolwiek stały albo tymczasowy… Na pewno nie traci już na wadze, wie że trzeba być silnym by przetrwać schroniskowe warunki, ze nie można sobie pozwolić na grymaszenie przy misce… Nie wiem jak długo Ares wytrzyma jeszcze w schronisku, tego nie da się przewidzieć, może rok, może 3 a może gdy przyjdziemy na wolontariat psiaka już nie będzie. Tak bardzo chciałabym zdążyć z pomocą dla niego. Może zostaniesz jego domem tymczasowym albo stałym??? Jeżeli nie to przynajmniej udostępnij Aresa! Kontakt w sprawie domu tymczasowego albo stałego: Bożena Sobieszek 503-364-290, [email]soboz4@gmail.com[/email]