Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Drugi pies, który potrzebuje dt to Frędzel 691/13 (niestety u niego na wydarzeniu pustka), piesek traci wagę, futerko robi się matowe, na dodatek wczoraj tak jakoś wspinał się po kratach że spadł i sie potłukł, dziś tylne łapki nie bardzo go chciały trzymać, był oglądany przez weta, nic nie stwierdził, tak czy inaczej jego kondycja spada... Wystarczy tylko u niego napisać, że potrzebuje domu tymczasowego, że spada z wagi, kontakt nadal może być chyba na Magdę Wrzyciel albo jak chcesz to na mnie Nie umiałam, zrobić zdjęcia, a naprawdę jest bardzo szczupły i na zdjęciach nie potrafiłam tego uchwycić... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GWeaAHxbBaE/UlAbiM-ILlI/AAAAAAADW-A/HRfk_BlayEQ/s720/DSC_0662.JPG[/IMG] [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Fredzel691132Lata35Cm4Kg15072013#[/URL] może któryś wolontariusz zrobi mu wątek na dogomanii??? ale taki wolontariusz, który będzie też na FB, na razie Frędzel ma nową wolontariuszkę i obawiam sie, że minie trochę czasu zanim wszystko załapie na forach [url]https://www.facebook.com/events/1388032654764893/?notif_t=plan_user_joined[/url]
  2. Kasiu, czy mogę Cię prosić o dodanie na stronę schroniska pieska znalezionego wczoraj na ulicy i przywiezionego do schroniska, Kontakt do Jolanty Błaszczyk: 505 131 149 piesek bardzo zaniedbany, waży około 1,8 kg, biało czarna dłuższa sierść, jedno oczko z zespołem błękitnego oka, na pewno niewidzące, drugie zdrowe - załzawione, na tylnej prawej łapce rana, wczoraj jeszcze stawał na łapkę, dziś do zdjęć nie chciał, zresztą nie chciał tez chodzić, stan psychiczny bardzo zły, brak zębów, ma dwa kiełki (może coś tam z tyłu ale nie chciałam go za nachalnie macać), jest na naszym picaso: [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/MalutekWTypieGrzywaczaPilniePotrzebujeDt#[/url] Jola zlitowała się nad malutkiem i zabrala go dt, ale gdyby ktoś go szukał to musi być na stronie: [IMG]https://scontent-b-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/q71/1377376_667037736663815_85502122_n.jpg[/IMG] [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q71/1385257_667037753330480_526125504_n.jpg[/IMG]
  3. gdybyś prześledziła watek na FB labo parę postów wcześniej wiedziałabyś, że to co piszesz jest nieprawdą. Nie twierdzę, że to co zrobiła dziewczyna jest mądre, ale ma bzika na punkcie tej rasy i pytała sie najpierw czy pomożemy jej w wykupie, powiedziałam że nie ma takiej opcji i jedynie możemy pomóc w szukaniu dt albo w zbiórce na sterylizację, bo występujemy nie jako osoba fizyczna. dziewczyna przyjechała z trzema psami (była mowa o 1 suczce, tej z największą niedowagą!!!), podstawiła nas pod ścianą i na cito szukaliśmy dt. Wtedy się zaczęła akcja "miłośników grzywaczy", tzn. dwóch osób praktycznie, jedna z nich chciała żeby niewysterylizowana suka pojechała do niej na dt do Białegostoku, odmówiłam i rozpętała się wojna. Nie chce mi się wszystkiego pisać, ale fundacja zajmuje się zwierzętami w potrzebie, jeżeli jest to pies rasowy trudno, ale to dalej jest pies. Na dodatek pies, który niegdy nie wychodził i który jest psem wymagającym i trudnym z uwagi na przeżycia. Nie była to moja indywidualna decyzja, dzwoniłam i pytałam innych członków rady, co zrobić, szczególnie że dziewczyna nam pomagała finansowo i czułam sie wobec niej zobowiązana. Nie przypuszczałam, że taki ogrom ludzi rzucie się jak harpie na grzywki i będzie chciał oferować dt z 2-3 psami pomimo, że behawiorystka po ich zobaczeniu stwierdziła, że mają bardzo słabą psychikę i dobrze by było żeby każda była sama, pomimo że ma silny lęk separacyjny i drą ryjek cały czas, że Abbi cały czas załatwia sie w domu, no cóż magia rasy... Przy kundelkach tak niestety nie jest... Może powinniśmy ją zostawić z trzema psami, bez środków na sterylizację i bez domów tymczasowych, wtedy byłoby wszystko w porządku, bo ona prosiła miłośników grzywaczy o pomoc, niestety jej nie uzyskała A może powinnam oddać Carlę do Białegostoku na dt, żeby jechała znowu przez całą Polskę, to nic, że jest kłębkiem nerwów, że bez przerwy konsultuję się z behawiorysta, to nic że kompletnie nie znam osoby a suczka miała jechać bez zabiegu Jeżeli na Śląsku w ciągu paru godzin znalazły się dt w odległości 20 km to chyba należy się cieszyć a nie pociskać informacje, całkowicie niesprawdzone. Jak sobie wyobrażasz zaksięgowanie na koncie, które podlega kontroli NIK kupna psów z pseudohodowli??? najgorsze jest to, ze teraz mogę przypuszczać jak wygląda oddawanie psów z pseudo jak rzuca sie na nie tysiące rąk z całej Polski, to nie sposób sprawdzić dokładnie dom, koleżanka ma bichona z takiej hodowli, 4 letnią sunię, domek więcej niż świetny ale po roku nikt nie zapytał czy jest już wysterylizowana, bo przy likwidacji nie mieli pieniędzy na sterylkę, ona jest uczciwa, teraz chyba będzie zabieg, ale i tak nikt dalej losem psa się nie interesował. Następnym razem jak w schronisku czy od osób prywatnych dostaniemy prośbę o pomoc przy psach rasowych to powinniśmy odmówić??? [URL]https://www.facebook.com/events/1420891044800828/1423917141164885/?notif_t=like[/URL]
  4. Nie ma jak wspólne uczenie się od siebie naszych psiaków...
  5. Nowy opis dla Carli: Carla to suczka w typie grzywacza chińskiego, odebrana z pseudohodowli, razem z dwiema innymi. Capinia Skrzat, ur. 18-08-2009 r., odrobaczana była 13-08-2012 r., zaszczepiona na choroby zakaźne 13-11-2009 r., niestety nie była nigdy szczepiona na wściekliznę. Jest zaszczepiona i odrobaczona, ma zostać wysterylizowana w przeciągu 10 dni (razem z czyszczeniem ząbków), pozostaje jej jedynie szczepienie p.wściekliznie, które będzie zrobione jak tylko pozwoli weterynarz. Przy adopcji wskazane jest pokrycie części kosztów zabiegów weterynaryjnych. Waży 2,25 kg. Ma zamiany skórne, jej skóra wymaga intensywnego kremowania, była mocno zaniedbana. Suczki nie wychodziły z domu i nie wiedzą co to spacery. Ale Carla w miarę odważnie chodzi na smyczy, ładnie załatwia się na dworze, ale przy długiej przerwie powyżej 9 godzin zdarza się jej nie wytrzymać z potrzebą. Przepięknie bawi się sama goniąc swój ogonek i reaguje na imię Carla. Ładnie przybiega na mizianki, coraz bardziej otwiera się na człowieka, pokazuje brzuszek, rozdaje buziaczki noskiem. Śpi w łóżku, jest zmarzluchem i lubi być przykryta. Suczka toleruje inne psy, ale preferowany będzie dom, w którym będzie mogła być jedynym psem, gdyż trzeba jej poświęcić sporo czasu i miłości. Sunia ma lęk separacyjny, gdy opiekunka znika jej z oczu szczeka. Jest w trakcie nauki pozostawania samej w domu, ale na razie bez rezultatu. Carla to sunia po przejściach i na pewno wymaga intensywniejszej pracy i wiele spokoju i miłości, dlatego prosimy o przemyślaną decyzję, szczególnie że grzywacze należą do ras bardzo wrażliwych psychicznie, oraz wymagających wiedzy na temat ich pielęgnacji. Kontakt w sprawie adopcji (po godzinie 17:00!): Bożena Sobieszek: 503-364-290; [email]soboz4@gmail.com[/email] jeżeli można to proszę o zmianę zdjęcia: może na to??? [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-176Q0WdC97w/Uk3FHUrxn7I/AAAAAAADWnQ/JyFlPw9SB48/s640/DSC_0539.JPG[/IMG]
  6. soboz4

    Eliot

    Witaj Bożenko chciałabym w imieniu siostry bardzo pochwalić Eliota, gdyż mieszkamy razem z siostrą i córką oraz moim Nikem. Eliot zachowuje się wzorowo a do tego Niko się od niego uczy z tego co widzę dobrych manier. Eliot jest naprawdę bardzo...spokojny grzeczny bardzo lubi moją córkę, łasi się do niej pilnuje ją a Niko z 2 strony i zawsze ja wychodzę z Nikiem to szarpie a jak idziemy z siostra i Eliotem idzie spokojnie Eliot jest naprawdę pieskiem na medal mam nadzieje, ze Niko tez sie tak niedługo uspokoi bo za tydzień idzie do kastracji i zdjęcia wyślemy ci w niedziele bo jutro jestem w pracy a siostra jutro porobi im zdjęć pozdrawiam
  7. soboz4

    Eliot

    Wczoraj otrzymałam informację, że u Eliota jest wszystko w porządku, jest u siostry Moniki Z., która była naszą wolontariuszką, Monika miała Siwka w dt, o ile ją jeszcze pamiętacie
  8. Bardzo się cieszę:multi:!!!!!
  9. Poprosiłam behawiorystę Beatę Leszczyńską do odwiedzenia Izy i napisaniu programu szkoleniowego dla Sary, udzieleniu jej wskazówek i jeśli potrzeba podaniu Sarze leków podnoszących poziom serotoniny. Trzymajcie kciuki żeby to pomogło, bo agresja wobec ludzi to najcięższe psie przewinienie, mam nadzieję że to był tylko incydent, który nigdy się nie powtórzy! W przyszłym tygodniu Bulba musi mieć wykonane badanie krwi, sunia bardzo dużo pije i trzeba sprawdzić pracę nerek. Bulba śpi z Izą a Sara z mamą Izy, obie sunie podzieliły się opiekunkami i nie ma między nimi już konfliktów. nawet nie wiedziałam, że w czasie usunięcia jednej listwy mlecznej weterynarz usunął też z oczka Bulby zaćmę, niestety nie pomogło to suni w lepszym widzeniu. od Beaty W. dostałam wykaz leków do oczy, który pomógł jej suczce w podobnym schorzeniu, przekazałam Izie nazwy tych leków. Bulba nie jest z zbyt rewelacyjnym stanie, ale niedawno pożegnaliśmy Misię z dt, która ostatnie miesiące żyła otoczona miłością, w cieple i z kochającą opiekunką. Nawet jeżeli Bulba odejdzie, to nie umrze sama na schroniskowych deskach. Wydaje mi się, że to ważne że ostatnie miesiące spędzi wśród osób, które ją kochają. Ale już nie kraczę, bo mam nadzieję, że bulba nas wszystkich zaskoczy i jeszcze zadziwi nas swoją energią!
  10. dzwoniłam do schroniska w Tychach, zadzwonię do Ciebie
  11. spróbuje, ale limit telefonów jakie wykonuję w czasie pracy a w sprawie psów wyczerpałam, a pracować do emerytury jeszcze trochę muszę
  12. Przede wszystkim najlepsza, aż do czasu znalezienia domu stałego Bulba może zostać u Izy (nie będzie musiała wracać do schroniska po zdjęciu szwów). Oczywiście my pokrywamy nadal koszty leczenia i karmy dla suni. Po drugie, niestety Bulba traci wzrok, jedno oczko ma już zaćmę, drugi też jest w złym stanie. Bulba czasami nadziewa się na różne sprzęty, ale ogólnie nie przeszkadza jej w to normalnym funkcjonowaniu. Niestety stan jej oczu powoduje, że nie da sobie rady w schronisku i dlatego jestem bardzo wdzięczna Izie i jej mamie za tą decyzję, decyzję na miarę życia Bulby. Po trzecie Bulba jest psem idealnym, zachowuje się cudownie, słucha, jest miziasta, trzyma się nogi, nigdy nikogo nie atakuje, nie szczeka, jest cudownym członkiem rodziny. A teraz do mrożących krew wiadomości nasza Sara, która była wyadoptowana miesiąc przed pójściem Bulby na dt do Izy pokazała rogi, ale jakie ROGI!!!! Atakuje rowerzystów, atakuje samochody, atakuje mężczyzn, atakuje psy, kradnie ze stołu co się da (mają już wszystko pochowane!!!), niestety na próbę skarcenia Sara dwa razy zareagowała agresją na opiekunkę, jestem podłamana. Iza i jej mama to "złoci ludzie" ale jak długo to wytrzymają??? na razie na pierwszy ogień ma do Izy zadzwonić nasz trenerka psia - szkoleniowiec i udzielić porady, jednakże na pewno będziemy musieli poprosić behawiorystkę do domu Izy, żeby pomogła Sarze, jej powrót do schroniska oznacza eutanazję, niestety agresja jest przesłanką do uśpienia... znowu niestety potrzebne pieniadze, na leczenie Bulby, na karmę dla Bulby, na behawiorystę dla Sary.... dziś postaram się kupić karmę dla Bulby, ale może ktoś chce podarować sam Bulbie karmę? Podam adres na pw!
  13. niestety głową muru nie przebije, a mam takie wrażenie że niestety biura w schroniskach stanowią jak dla mnie mur nie do przebicia, mieli podobno do mnie zadzwonić (o ile się zgodzą) to jest nie do wykrycia który punkt informacji mógł dalej nie przekazać, bo jeżeli nie mieli nic do ukrycia to co za problem zadzwonić i powiedzieć, że lubią Melmana i jest ok Bardzo mi przykro z tego powodu, szczególnie, ze kilka osób było w to osobiście zaangażowanych, niestety coraz częściej muszę przyznać, że przytłacza mnie ta niemoc w niektórych przypadkach, wiem że powinnam się cieszyć tym co jest dobrego ale to nie takie proste
  14. Przepraszam, że nie psie, ale to może jedyna przyjemność, którą ta dziewczynka może zaznać (27 października ma urodzinki): [URL]http://walczymyozycieszymka-olkamk.blogspot.com/2013/09/akcja-dla-oliwkii_22.html[/URL] Akcja dla OLIWKII Kochani! Ruszamy z urodzinową, karteczkową akcją dla Oliwii u której 6. września 2012 roku zdiagnozowano białaczkę. 27. Października Mała skończy 6 lat, więc proszę Was o wysyłanie pocztówek urodzinowych. Kolorowych, bajecznych, wesołych! Tak niewiele potrzeba, aby sprawić radość i zobaczyć na jej twarzyczce wielki uśmiech chociaż przez chwilę... (Oliwia uwielbia lalki "MONSTER" i wszystko co z nimi związane:)) Adres: Oliwia Gandecka ul.M.C.Skłodowskiej 11/26 65-001 Zielona Góra Dla Was to mała rzecz, a dla Oliwci wielki prezent i poczucie, że przecież nie jest sama! Z góry dziękujemy
  15. Ale mądre psisko! :loveu:
  16. super wieści, nareszcie jest szczęśliwy!
  17. Muszę Wam w tajemnicy powiedzieć, że Misia przed śmiercią podarowała Iwonce przyjaźń, która się rozwija! Gdy była w Wiśle tak ciężko chora, pewien bardzo miły Pan zauważył, że Iwona sama na rękach nosi dość ciężką psinkę, zawoził ją do weterynarza, a gdy było już bardzo źle przywiózł do Tychów, trzymajcie kciuki bo Iwona wiele w życiu przeszła, jest niesamowicie ciepłą i miłą osobą i bardzo bym pragnęła, żeby na jesień życia zalzała przyjaźń taką juz na całe życie. Wierzę, że to sprawka MISI!!
  18. Rozmawiałam w sprawie suki, może zostać wysterylizowana w schrosiku w Katowicach, muszę wiedzieć jakiej jest wielkości i ile ma lat, jednakże musimy ją potem wykupić - 42 zł, ale trudno, mam nadzieję że jak się zbierzemy wszyscy po 2 zł to nazbieramy, bo z fundacyjnych nie bedę mogła tego zrobić. Jestem trochę zawiedziona, ale 42 zł damy radę uzbierać, ja na pewno dołożę 5 zł
  19. to była ekspresowa akcja! Super!
  20. szczęśliwy pies, aż się łezka w oku kręci jak sobie przypomnę go na początku w schronisku!
  21. Na pewno można ją wysterylizować przez schronisko (to Katowice???) mieliśmy już w schronisku takie sunie i potem wracała do opiekuna, oczywiście bezpłatnie wysterylizować!, Przyjdzie na parę dni do schroniska i wtedy, ale dobrze by było ją zaszczepić przed zabiegiem na kaszel kenelowy, pokryjemy koszt szczepienia i wtedy tylko na czas sterylki do schroniska, pogadam z biurem, myślę że nie odmówią pomocy w takiej sytuacji. Warunkiem jest parodniowy pobyt.
  22. to się czyta z przyjemnością! tylko takie informacje sobie życzę!
  23. 712/13 już w nowym domu od paru godzin, pieszczocha z niej straszna, ale jestem gapa bo nie zapytałam jak będzie mieć na imię, mam się spotkać z opiekunami niedługo! [IMG]https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/q80/1375267_663253843708871_309274098_n.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...