Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Szarka szybko znajdzie dom, jest bardzo urodziwym psem
  2. [quote name='aeriel']Mam wrażenie, że Timon był bity sznurem-zabawką (takim do przeciągania). Kupiłam mu dzisiaj taki do zabawy, i zrobił się bardzo agresywny. Gryzł go z taką złością, że rozciął sobie dziąsło :shake: Musiałam mu go zabrać.[/QUOTE] niekoniecznie, po prostu się rozkręcił i pobudził
  3. do mnie zadzwonili po 2 tygodniach od ogłoszenia
  4. to lepiej dla Dusi, bo domek nie za pewny
  5. Zuzia do północy nie powinna pic!
  6. Zabieg: - każdy pies ma zakładany do żyły wenflon, przez który podawane są leki narkotyczne i inne (w razie potrzeby) - przed zabiegiem zalecane jest pobranie krwi do badań (morfologia, badania biochemiczne), wykonywane na miejscu w klinice. Jeżeli na podstawie wyników zwierzę nie będzie się nadawało do zabiegu (niewydolność wątroby lub nerek), operacja może zostać przełożona na inny termin. - niektóre psy będą zaintubowane (możliwy lekki kaszel kilka dni po zabiegu). - w zależności od zastosowanej narkozy, [B]po zabiegu zwierzę może piszczeć, prężyć się, mogą pojawić się drgawki, czy objawy niepokoju (działanie ketaminy), przy zastosowaniu innych leków może wystąpić drżenie mięśni.[/B] Działanie leków premedykujących (tzw. „głupi jaś”) będzie utrzymywać się przez kilka godzin, przez co pacjent może wykazywać zaburzenia równowagi i ospałość. Jeżeli senność będzie się utrzymywać jeszcze następnego dnia po zabiegu należy skontaktować się z lekarzem weterynarii. - każde zwierzę dostaje po zabiegu leki przeciwbólowe, których działanie utrzymuje się 24 godziny Po zabiegu: - w dniu zabiegu – nie podawać karmy. Jeżeli nie będzie wymiotów można podawać małe ilości letniej wody do picia. Jeżeli pojawią się wymioty – skontaktować się z lekarzem weterynarii. Dzień po zabiegu można wprowadzić lekkostrawną „mokrą” karmę – gotową (np. Eukanuba Intestinal* lub Eukanuba High Calorie*) lub przygotowaną w domu, chyba, że lekarz zaleci inaczej. - należy umieścić zwierzę w przygotowanym wcześniej miejscu - pilnować, żeby zwierzę nie lizało rany – zastosować kołnierz ochronny* lub osłaniający ranę fartuszek - kontrolować ranę 2 razy dziennie aż do całkowitego wygojenia, w razie potrzeby przemywać roztworem Rivanolu. Po zabiegu może utrzymywać się niewielka ilość krwistego wycieku i niewielki obrzęk rany. Jeżeli wyciek lub obrzęk będzie się utrzymywać, należy skontaktować się z lekarzem weterynarii - nie podawać aspiryny ani innych leków przeciwzapalnych/przeciwbólowych bez konsultacji z lekarzem weterynarii ! - nie kąpać psa/kota minimum 7 dni od zabiegu - jeżeli nie będzie powikłań wyjęcie wenflonu dzień po zabiegu - wyjęcie szwów po 7-14 dniach (w zależności od szybkości gojenia) Iga po każdej narkozie była w jakimś transie i zaczynała lizanie kompulsywne (tak jak na początku naszej znajomości) i gryzła dziury w kocykach na których leżała, to zawsze robi jak jest w stresie, czyli przy tymczasowczach, czasami gdy są goście i nie zajmuję się nią, i zawsze po narkozie, nigdy gdy wychodzę dpo pracy
  7. konkretnego adresu nie mam, dostanę w czwartek
  8. na pewno pójdzie wszystko dobrze, bo innej opcji nie ma!
  9. mam nadzieję, że będzie dobrze, bo Walentynka okazała się strasznym pyskaczem, jazgotu robi znacznie więcej niż waży...
  10. Nie Roksia dostawała p.zapalne, i mniej forsowania, na razie od 2 lat nie ma żadnych incydentów z barkiem Iga na razie znowu lepiej, nie kaszle, nie kuleje...
  11. Walentynka dziś została adoptowana - jest już w stałym domku, to dwójka młodych ludzi i dwójka paroletnich dzieci
  12. Ale super wątek! I tak długo się marnowałaś nie robiąc wątków!
  13. możemy je powtórnie zważyć, nie ważyłam ich osobiście, więc nie wiem, szczeniak ma sporo futerka a Pipi jest dość ubita
  14. serce ściska żal, co adopcje z nim zrobiły, mam nadzieję że w koncu trafi na prawdziwego psiarza, który pozwoli mu przełamać strach
  15. a to brzydalek!
  16. Muszę zadzwonić do opiekunów, już raz próbowałam, ale nie udało mi się, jak będę miała chwilkę to postaram się znowu spróbować, ale ludzie którzy go adoptowali wydawali się bardzo sympatyczni
  17. [quote name='yolanovi']dziewczyny, czy schronisko zbiera jeszcze te plastikowe zakrętki?[/QUOTE] oczywiście!!!! Zbieramy jak długo nam będą dawać za to pieniądze, potrzeby zawsze są a do wybiegu nam jeszcze brakuje więcej niż mamy....
  18. trochę późno, ale przez nawal zajęć w pracy zupełnie mi to uciekło rano jak jechałam ulica Ściegiennego w Katowicach w stronę ul. Chorzowskiej biegł bardzo wychudzony, śliczny owczarek niemiecki, nie zdołałam zauważyć czy suczka czy pies, futerko brudne, wychudzony, biegł dość szybko, musi się błąkać już jakiś czas, wiem że część mieszka w tym rejonie, jakby się udało go zauważyć a może i złapać i powiadomić schronisko?
  19. mam nadzieję, trzymam za to kciuki! A jak traktują Helenkę Pchełka i Muszka? No i z utęsknieniem czekam na zdjęcia!
  20. Ale ślicznie łapetki ułożył!
  21. niestety, ale ma za sobą na pewno wiele trudnych wspomnień, proces jej adaptacji wciąż jeszcze trwa, ostatnio nagabuje mojego małżonka nawet na mizianie, ale zaczęła dopiero całkiem niedawno. Wczoraj mieliśmy gości, przyjechał kuzyn, który jest u nas 3 razy w roku, Iga bała się go i zbyt dużej ilości ludzi (7 osób, w tym jej osobisty wet.), wolała sie schować w mysia dziurę, jedynie Roksia była w swoim żywiole, podgryzała Gaję i do każdego merdała ogonem. Gajeńka tez się tuliła do każdego!, a Igi nawet końca ogonka nie było widać... Iga w 2010 roku, to był jedyny raz kiedy widziałam ja obróconą do góry brzuszkiem, owszem obraca się do mnie na mizianka, ale nie do spania, raz tez w łóżku chyba tak się położyła, ale sama nie wiem czy to nie był wytwór mojej wyobraźni... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-0IlNuMc_3bY/THg7EKtTKwI/AAAAAAAAIUk/FJWCXgVpzog/s640/P1010948.JPG[/IMG]
  22. Banerek zamieściłam, jest śliczny! Iga znowu chora, gdy wstaje kuleje na przednią łapkę, jak trochę pochodzi przestaje, mamy nie forsować, dostała leki p.zapalne Gorzej, bo w nocy bardzo kaszle, w dzień tylko trochę, to raczej sugeruje (nie wiem czy dobrze powtórzę), ale coś zastoinowego z lewą komora serca... Jutro chyba idziemy na konsultację, jak dzisiejsza noc będzie podobna do wczorajszej... Mój wet, jak tylko widzi znowu chorą Igę to tylko mi mówi: Bożena ty wiesz, że Iga jest znacznie starsza niż myślisz... Moje śliczności maleńkie i grubiutkie! Roksia wszędzie gdzie leży wywala do góry brzuszek, Iga tylko raz tak spała - w Paroslach latem... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-1qLuHVcWgV8/T0qFcyq9oYI/AAAAAAAANjw/45fG_bpaMms/s512/IMG_0372.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-d9_vzKtSJrg/T0qFefiX7ZI/AAAAAAAANj4/GAdaEUN8dY0/s640/IMG_0376.JPG[/IMG]
  23. śliczne fotki, piękne tereny na spacerek! tez mnie ciągnęło na spacerek, ale Iga znowu kuleje i zaczęła kaszleć bardzo w nocy... tak długo mi się wgrywała odpowiedź, że nawet portrecików cudnych nie widziałam!!!!
  24. Jestem, nie wiem jak sprawić żeby ten trzeci domek był już na stałe,!!! Ten szczeniaczek w sobotę był tak przerażony, że nie pozwolił nawet dotknąć brzuszka... bardzo boi się ręki...
×
×
  • Create New...