Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. tak, nawet teraz sa mocno rozpowszechnione na dogo, bo zamiast w ten watek wkleiłam w watek staruszka jamniorka w potrzebie i bardzo mi wstyd... [img]https://lh4.googleusercontent.com/-gVb3MO1r6nE/T0aBM3u-WhI/AAAAAAAANg4/ukQZ3LJnQqw/s640/IMG_0393.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-8gMcS3E9KJE/T0aBTgOD8-I/AAAAAAAANhM/Q_gypabuJ7I/s640/IMG_0411.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Ys1xJXpLbsM/T0aBVKf3l5I/AAAAAAAANhQ/NRQyfwLmfo0/s640/IMG_0413.JPG[/img] już wycierają pyszczki o dywan!!! A to już nie dywan... [img]https://lh4.googleusercontent.com/-kh-AaTJLSW4/T0aBPj6DwUI/AAAAAAAANhA/3FD1gXxoXVM/s640/IMG_0402.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ioswJTJ0VRE/T0aBRLyzJkI/AAAAAAAANhE/aI7_Q7x88O4/s640/IMG_0406.JPG[/img]
  2. dziwię się, że w tym stanie chcą go sczepić i czipować, to jednak dodatkowe osłabienie organizmu
  3. Dziś nie było zajęć w schronisku, wykorzystałam czas na maksimum i buszowałam po sklepach za firanką, zamiast tego przyjechałam z dwoma dywanami (jamniki już się cieszą) i firanką... Marcin się wyprowadził razem z firanką, musiałam coś na okno kupić, łysego nie lubię... Roksia od wypadków ze stawem barkowym odpukać, jak ją nie forsujemy to jest dobrze, a Iga tez na razie dość dobrze, ale wiele nie chodzi, jest tak ślisko i mokro, że nikt nie ma odwagi iść na Dolinkę!!! zdjęcia dywanów ostatni dywan wyrzuciliśmy dawno, dawno temu na początku się wahałam ale czego nie robi się dla jamniorków, które od razu przetestowały oba dywaniki... A muszę się pochwalić, że jeden kosztował 70 zł, a drugi 199 razem z siatką antypoślizgową, oba mają długi włos, może nie będzie tak futra jamniorkowego na nich widać... [url]https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/20120223#[/url]
  4. tylko nie ten watek, ciekawe czy wpisałam w Igę i Roksię to co chciałam wpisać tu... sroki wielkie!!! padam na cztery łapy po tych sklepach ostatni raz najazd na sklepy dawno, dawno temu i co z człowieka robi brak zajęć wolontariatu
  5. nic z tego nie rozumiem, więc mnie nie pytajcie
  6. Dziś nie było zajęć w schronisku, wykorzystałam czas na maksimum i buszowałam po sklepach za firanką, zamiast tego przyjechałam z dwoma dywanami (jamniki już się cieszą) i firanką... Marcin się wyprowadził razem z firanką, musiałam coś na okno kupić, łysego nie lubię... Roksia od wypadków ze stawem barkowym odpukać, jak ją nie forsujemy to jest dobrze, a Iga tez na razie dość dobrze, ale wiele nie chodzi, jest tak ślisko i mokro, że nikt nie ma odwagi iść na Dolinkę!!! zdjęcia dywanów ostatni dywan wyrzuciliśmy dawno, dawno temu na początku się wahałam ale czego nie robi się dla jamniorków, które od razu przetestowały oba dywaniki... A muszę się pochwalić, że jeden kosztował 70 zł, a drugi 199 razem z siatką antypoślizgową, oba mają długi włos, może nie będzie tak futra jamniorkowego na nich widać... https://picasaweb.google.com/104632988192741690271/20120223#
  7. mówię o przyszłości, o marcu, w lutym mają być po raz ostatni
  8. dziś była awaria w schronisku, gruba awaria, cały korytarz w rozsypce, na razie wody nie ma, mam nadzieję ze w sobotę będzie, wodę podwozi beczkowóz, a przecież wiecie ile wody potrzeba do umycia boksów, do picia dla zwierzaków! Mam tylko nadzieję, że pozwolą nam przyjechać w sobotę!
  9. Paulina, odp. na sm-sa Z tego słyszałam na akcjach w Silesii maj,ą być tylko koty i psy z Maciejkowic, schroniskowe koty też mają już nie jeździć, ale nie wiem gdzie leży prawda, a Aneta nie odbiera telefonu
  10. takich dziadków strasznie szkoda, super że będzie u Ciebie, na pewno w oczkach zalśni wkrótce szczęście!
  11. jaki ginol, kochany noseczek!
  12. Agnieszko, nie unoś się, ale nie może przepytywać faceta osoba, która nie jest związana z wolontariatem, zarówno Ania potrafi, jak i Karolina, po prostu byłoby niezbyt ładnie, że wzywamy na pomoc osobę spoza zajęć, co o nas by sobie pomyślał? Przecież to nie chodzi o to by odstraszyć adoptujących, tylko pomoc im w podjęciu dobrej decyzji, jeżeli nie znają rasy zaproponować innego psa, ale wszystko musi być z taktem, żeby nie robić sobie złej renomy. Karolina jest starsza od Ciebie i świetnie zna się na psach i szkoleniu, wyadoptowała niejednego psa. Potem "dzieła" dokończy Ania...
  13. [B][SIZE="6"]UWAGA CZWARTEK - zajęcia odwołane - awaria w schronisku Pękła główna rura z wodą, korytarz jest rozkopany, nie ma wody, kierowniczka bardzo prosiła o powiadomienie wszystkich, że nie ma zajęć, proszę o poinformowanie osób, które znacie a nie czytają maile żeby zadzwonić do nich i przekazać, że zajęć nie ma![/SIZE][/B]
  14. jaki tam tłuszcz! MIĘŚNIE!!!
  15. depresja po sterylce jest przed samym porodem, Iga bardzo ciężko to przeszła, ale była praktycznie przed samym rozwiązaniem, czasami żałowałam czy to był dobra decyzja i nie należało dać się jej oszczenić i wychować szczenięta. Na pewno pamiętasz, że zły stan psychiczny Igi trwał parę miesięcy. Ciąża trwa około 66 dni, jeżeli to 6 tydzień, czyli 42 dni + tydzień 49 dni, to czas nagli i to bardzo! Im bliżej rozwiązania tym bardziej organizm przystosowuje się do szczeniąt i zaczynają działać hormony mamuśkowe...
  16. zapytam jutro Ani, problem jest w tym, że do 16 lat zgodnie z prawem nie jest się wolontariuszem, młodzież przychodzi na szkolenia, a przy okazji uczy się jak być wolontariuszem i jak pomagać, mam zaakceptowane tylko soboty. Zapytam, ale nie wiem czy nie stosowniej będzie poprosić dopiero po zmianie czasu na letni, no i wtedy np. zrobić w kręgu przynajmniej 20 minut szkolenia...
  17. Teoretycznie chciała suczkę, ale nie raz już miałam podobnie, że ktoś wychodził z zupełnie innym psiakiem. Znajomy przyszedł do mnie, że bardzo chce adoptować pieska podobnego do psiaka z dzieciństwa, miał być brązowo- czarny, mieć około roku i być chłopaczkiem, takim do kolan. gdy zobaczył biało beżową sunię to go miłość dopadła i wyszedł z suczką, na dodatek w zupełnie innym kolorze i jeszcze sikającą w domu, a miał być dorosły chłopaczek. Ale pomimo, że nie chłopak to bardzo go sunia owinęła wokół łapki, jego i rodzinę... Dlatego dobrze się jest kręcić po terenie schroniska w soboty, gdy jest pogoda, wtedy ludzie przychodzą po psy do adopcji, zawsze można sobie z nimi pogadać i przetestować domek...
  18. Moja Bunia była wtedy ze zdjęciem, może w kocu uda mi się z Aneta porozmawiać i będzie można też do gazety Wyborczej razem z fundacyjnymi??? Wtedy można ze zdjęciem dawać, mają bezpłatny pakiet, normalnie jak dajesz zdjęcie doi ogłoszenia to się nie wypłacisz... Marek nam ostatnio drukuje firmówki, gdyby tak dotrzeć do starszych ludzi z taką Bunicią, ulotki do jakiegoś Koła Emerytów i Rencistów??? To tylko takie luźne pomysły, bo sama nie wiem jak wypromować takie maleństwo stareńkie...
  19. Marko to te z kolankowiec, więc może krąż razem z Agatką i Lutkiem wokół Pani, łatwo będzie ją rozpoznać, jest po operacji kolana i chce nakolankową wersję psiaka
  20. Lutek po kastracji więc prawie jak suczka....
  21. Karolina doskonale sobie poradzi Agnieszko, ona jest opiekunką psa, a trudno gromadnie na niego naskoczyć.
  22. trzymam kciuki, oby wszystkie 3 zapowiadane pieski znalazły domu, no i chcę też więcej, więcej ludzi dobrych serc po następne pieski, nie mam nic przeciwko jak będziecie się "biły" o psa, bo będzie więcej wolontariuszy niż psów do adopcji... Z tym też sobie poradzimy!
  23. Biedne psie dzieciaki, świetnie że trafiły do Ciebie, lepszego dt nie znam!
  24. rozmawiałam z Panią zdecydowaną na Wegę, ma dom z ogrodem ale chce żeby Wega była w domu, dom jest pod lasem, dużo spacerów, miała 14 lat psa, przez 2 miesiące była dt dla amstafa, ma doświadczenie z psami, pracuje do 17 więc może dopiero po nią przyjechać w sobotę o 10:00 To była konkretna rozmowa i myślę, że tym razem Wega pojedzie w końcu do domu!
×
×
  • Create New...