Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Bunia świetnie nadawała by się do projektu dt, myślę, że jak zbierzemy kwotę na minimum 1/2 roku płatności to trzeba ją będzie jako pierwsza wyekspediować, co prawda Kiki też potrzebuje dt, wiec chyba glosowanie zrobimy, ale najpierw musimy mieć kasę na ten cel
  2. ciągnięcie to pikuś, chodzi bardziej o załatwianie się w mieszkaniu lęk separacyjny jest tez bardzo istotny, jeżeli nie szczeka, to wystarczy klatka kenelowa, teraz Alice ma zwrócić i możemy pożyczyć na 3-4 miesiące do czasu wychowania Rokiego
  3. jak on się musiał strasznie męczyć w boksie! Brak mi słów! Przy jego wielkości to nawet w kółeczko nie mógł chodzić...
  4. spróbujemy z nią porozmawiać w sobotę, trzeba pomyśleć kogo znamy kto ma dom z ogrodem, przynajmniej na dt
  5. najlepiej pod blokiem, skierujemy się na małpi gaj przynajmniej psy będą mogły sobie razem pobiegać!
  6. Rozmawiałaś z Basią na temat Rokiego?
  7. oczywiście, chętnie! Może jutro około 15:00?
  8. Aniu podsikiwanie z emocji jest nie tylko ze strachu, roksia zawsze sikała jak się bardzo cieszyła, szczególnie jak przychodziła gaja, mój brat, kuzyn których bardzo lubi Do dziś jak widzi kuzyna, który jest u nas parę razy w roku to siusia, on zawsze się śmieje że jest jedyną panienką, która sika na jego widok... szkoda, że nie wiem z jakiego powodu podsikał pierwszy raz? Teraz ewidentnie ze strachu, ale może na początku jak bardzo coś chciał, albo bardzo się ucieszył? Czyli faceta generalnie trzeba przekonać, żeby to tolerował? Bo żeby go nie bił to juz ewidentnie poza paragrafem, Boję się sytuacji, w której facet wysłucha nas i mam nadzieję zaprzestanie rękoczynów, ale co dalej? Czy pogodzi się z faktem, że Rudi na wskutek emocji może popuszczać?
  9. Jetrel osobiście mi mówiła, że planuje latem zrobić parę kojców dla psów na dt, nie sądziłam że to może być w mieszkaniu
  10. na to nie ma lekarstwa, Roksia też posikiwała w czasie emocji, czas mi teraz też jej się zdarza, ale bardzo rzadko. To raczej faceta trzeba wymienić skoro tak na to reaguje. Przecież to nie jest wcale uciążliwe!
  11. Opiekunowi można powiedzieć, że postępuje niewłaściwie, ale jeżeli za takie incydenty bije psa, to nie bardzo wierzę w jego zmianę nastawienia! To nie jest lekcja wychowania psa, tylko opiekuna, obawiam się że w jego wieku to mało możliwe. No cóż, możemy spróbować, ale sama nerwowość faceta może tak działać na Rudiego, charakteru mu nie zmienisz...
  12. Jetrel, nieistotne, ważne jest że już 2 psom na pewno chciałaś dać dt i potem zrezygnowałaś, przy trzecim mówiłaś,że nie może mieć lęku separacyjnego, Warunki lokalowe masz świetne dla Rudiego, bo jak pamiętam masz dom z ogrodem? Tylko musisz zdawać sobie sprawę, że Rudi był bity i potrzebuje szczególnej trocki, no i musi mieć możliwość korzystania w każdej chwili z ogrodu, wtedy może zacznie załatwiać się na dworze. Popuszczanie w czasie emocji to nie jest załatwianie się w domu, myślałam że nie wytrzymuje dłuższego pobytu w domu.
  13. jakaś epidemia wśród naszych psów??? Rudi, Roki, Gałgan, za dużo ich Mam nadzieję, że Gałgan nie będzie zmuszony szukać domu...
  14. sama nie wiem czy namawiać faceta, niestety są psy, których nie da się nauczyć do końca czystości, szczególnie gdy nie były do szczeniaka do tego uczone, wtedy najlepiej poszukać im domu z ogrodem, żeby mogły szybko wychodzić za potrzebą. Moja tymczasowiczka Ola - kola nie wytrzymywała i załatwiała się w domu, gdy byliśmy w pracy, po adopcji w domu jednorodzinnym z panią emerytką nie ma zupełnie tego problemu. Co do dt u Jetrel byłoby bardzo fajnie. Tylko Jetrel Ty już tylu psom chciałaś dać dt, ds i nic z tego nie wyszło, że mam obawy czy teraz wypali... A co z Twoim malamutem, który po 3 miesiącach musiał szukać domu? Rudi czwartej zmiany domu już nie zniesie. Może dlatego się załatwia? Często jest to wynik stresu, a nie że nie zna zasad zachowania czystości w mieszkaniu!
  15. [B][SIZE="4"]w sobotę 16 marca 2012 r. o 12:-- będzie pogadanka - wykład Tomasza Lebudy -weterynarza o rozpoznawaniu wieku psów i opiece nad psami w różnych fazach życia zapraszam![/SIZE][/B]
  16. na nim było lepiej, tylko obie jeść go nie chciały
  17. odchudzają się, Iga nie chce jeść zakupionej karmy, skubie po parę chrupeczek, a Roksia je ale dziś miała spore problemy z żołądkiem, mam nadzieje, że nie z karmy, tylko coś wsunęła niezauważona na dworze... Muszę obserwować obie panienki. Z jednej strony Igunia jest gruba, ale z drugiej, nawet jak była szczupła to brzuszek jej bardzo wisiał, tak jak teraz miała tylko pusty, wiszący, chodzić wówczas też nie chodziła więcej, kondycyjnie była taka sama, a jak jest grubsza i syta to nie popłakuje mi wieczorami i jest bardziej uśmiechnięta. Gdyby nie to, że robię to dla zdrowia to bym się już złamała... Co do chodzenia, jak była wilgoć znowu musiała brać leki p.zapalne bo nie potrafiła chodzić Szczególnie, że nie wiem jak długo pożyje w jej stanie zdrowia i wieku, boje się że ją mecze, sama wiem jak bardzo nie lubię chodzić głodna a odchudzam się co chwilę, efekty mniej niż zero... Ale Roksia, mimo że szczuplejsza musi schudnąć, od razu więcej wigoru wtedy ma, tylko nie wiem skąd dolegliwości ze strony brzuszka, dziś w nocy musiała wyjść na dwór, rano nie zaczepiała mnie do zabawy, tylko biedna spala. Dziś idę do schroniska po pracy, ale mam nadzieję że małżonek zerknie na Roksinkę i jeżeli dalej będzie osowiała to zadzwoni do mnie i polecę do weta... Roksia ma bardzo wrażliwy żołądek, już od szczeniaka ma częste biegunki i trzeba bardzo uważać co się jej daje, choć surowe rybki uwielbia chrupać jak niedźwiedź i jej ie szkodzą, ale jeszcze przed kastracją, gdy cały czas miała niedowagę (była wielkim niejadkiem) to wet ej zalecał karmy jelitowe. Teraz nie może takich dostawać bo są zbyt kaloryczne, na acanie ligt przytyła i wielkiego wyboru nie mam. bardzo dobrze czuje sie na ryżu z warzywami i kurczakiem, ale na linię tez jej ni służy, nie wiem juz za bardzo jak ją odchudzać. Na razie będę obserwować jak przyswaja Hillsa, ale nie mam za bardzo alternatywy...
  18. witanko! Dawno nie odwiedzałam panienek i Peperka! :loveu:
  19. do mnie Aniu na pw, mamy grupę, która powiadamia wszystkie schroniska na Śląsku, każdy ma swój przydział (w postaci jednego ze schronisk), nie udostępniamy nigdzie indziej tylko kierownictwu schroniska
  20. A co tu tak caluśnie na wątku się zrobiło??? To i buziaczki od moich panienek! Wiosna widzę w Waszych głowach, że tak buziaczki na prawo i lewo, ale jak tak to może i moje panienki się załapią na takie całowanko? Dusia i Igunia to starsze panienki, w sam raz w odwiedziny w Klubie Starszych Panów! Tylko Rasowa zdradź tajemnicę jaki strój obowiązuje, to my z Magdą już babunie przygotujemy! Za to Zuzia z Roksią, raczej do Latawic wolą...
  21. Wiosenne odmłodzenie! Elegant z niego!
  22. Bardzo, bardzo dziękuję!
  23. Ania ostatnio mówiła, że wszystkie są wykastrowane, a jak któryś wolontariacki nie to będzie w najbliższym czasie
  24. Wczoraj wraz z Magdą byłyśmy na wizycie poadopcyjnej u Timonka. Myślę, że nie będzie zaskoczeniem dla nikogo wniosek z wizyty, czyli domek super! Timonek bardzo szczęśliwy, zadbany i uśmiechnięty. Sierść ma tak mięciutką i jedwabistą, że nie potrafiłyśmy z Magdą oderwać od Timonka rąk. Biedactwo został wycałowany, wygłaskany i wytarmoszony przez stado rąk. Timonek czuje się bezpieczny i kochany, ale cały czas sprawdza czy Pan domu jest w pobliżu, chyba nie bardzo lubi rozstanie ze swoim panem. Miał piesek dużo szczęścia, bo w domu w którym ludzie pracują nie wiem czy by się odnalazł. Nie lubi samotności, więc taki dom wielopokoleniowy, w którym stale ktoś przebywa jest dla Timonka idealnym rozwiązaniem. Tiomnek rozmiar ma malutki, ale jest wielki duchem i lubi pokazać kto pilnuje, żadna myszka po korytarzu bez szczeknięcia Timonka się nie prześlizgnie! Zdjęć nie robiliśmy, Timonek ma ich trochę, musicie tez nam wierzyć na słowo, że sierść mu się błyszczy jak lusterko, boczki ma już okrąglutkie i ptasiego mleczka mu nie brakuje!
×
×
  • Create New...