Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. ja tez mogę czasem przegapić, proszę o "wezwanie do zapłaty"
  2. Codziennie z nadzieją tu zaglądam... z nadzieją na wiadomość, że TEN domek wreszcie odnalazł wspaniałego, cudownego psa o imieniu Runo.
  3. Ależ radosny dzisiaj dzień!!! szczęścia, zwierzaki kochane na nowej drodze życia, niech już tylko dobrze Wam będzie!
  4. może za bardzo w trawę patrzyłaś, na pieski ja tak mam...
  5. za chwilę wyruszą... trzymam mocno kciuki
  6. Mam podobną sytuację w domu z Morelką, ma małoocze, nie widzi na to mniejsze i uszkodzone prawe oko, do tego chód i zachowanie, w tym nadwrażliwość na dotyk, wskazują na przyczyny neurologiczne: albo guz, albo pourazowe zmiany w mózgu. To takie moje "dziecko specjalnej troski" i choć trudna jest opieka nad nią i wetka już 3 razy sugerowała eutanazję, to widząc jej radość i chęć życia (ma 9 lat i tyleż pod moją opieką) zdecydowałam, że niech sobie żyje ten mój "czubek", jeśli nie wiąże się to z cierpieniem dla niej, od 2 miesięcy dostaje leki i jest malutka poprawa, daje sie dotknąć. Diagnostyka ze względu na jej lęki nie stresujemy jej, na moje pytanie o MRI weka odpowiedziała pytaniem: "tylko co nam ta wiedza da oprócz stresu Morelki?". Shilunia też może mieć jakieś pourazowe zmiany i do tego staruszka, więc demencja...byle nie cierpiała, oby nowotwór nie dawał przerzutów i jak najdłużej mogła cieszyć się spokojnym życiem, poczuciem bezpieczeństwa i troskliwą opieką. Tylko tyle ... a może aż tyle możemy jej teraz dać.... i oby jeszcze bardzo długo nie nastąpił moment, w którym trzeba będzie podejmować "decyzję" .
  7. Ja tez poproszę nr konta, dorzucę choć trochę, jeśli uzbiera się więcej pieniążków, to się przecież suni przydadzą, na początek potrzeb wiele, choćby podstawowa diagnostyka.
  8. Jak bardzo cieszą takie adopcje ech, żeby tak więcej takich domków....
  9. Poker - zazdroszczę ja mam tylko jedną Kasię i do tego teraz daleko Życzę zdrowia i szczęśliwego rozwiązania, a Tobie wielkiej "babcinej" radości ! Szczęście, kiedy zostałam babcią nie da się porównać z niczym. Po raz pierwszy i jedyny w życiu czułam prawdziwość powiedzenia, że "radość rozpiera" - tak! Fizycznie czułam jak "coś" mi rozpycha od środka klatkę piersiową, nigdy nie myślałam, że tak może być i naprawdę tylko ten jeden raz tak się czułam, choć przecież wiele dobrych chwil przeżyłam (do tych smutnych wolę nie wracać). A tu jeden z powodów do wielkiej radości - Nero - zdjęcie podpisane: "Ozzy po SPA. Najlepszy pies, nie mogłam aż o takim marzyć"
  10. W czasach bezkarności pewnego weterynarza-oprawcy pewien dogomaniak podpowiedział żeby nie liczyć na sprawiedliwość, tylko zorganizować "psich mścicieli" - grupa zamaskowanych osób wpadała by nocą "w odwiedziny" i robiła "człowiekowi" dokładnie to, co on swojemu zwierzakowi, zaznaczając, że to tylko ostrzeżenie, a następna wizyta taka "miła" już nie będzie i nie skończy się na przywiązaniu do budy albo do drzewa w lesie na przykład.... wieści by się szybko rozniosły a działalność grupy przyniosłaby efekt większy, niż wyroki sądowe...po wielu latach przyznaje mu rację - niestety
  11. To nie ten zam Węgielek, a bez łapki radził sobie doskonale, kicał jak króliczek i wogóle nie bał się psów, nawet Pirata, który nie bardzo lubi koty. Kicia boi się psów, ma swój pokój osobno. Kicia wyniki ma dobre, dostaliśmy tylko "porządne" odrobaczenie i zobaczymy, jaki efekt będzie. Z tym spaniem w nocy to jest myśl...;) choć przez psie problemy i tak niewiele śpię... Uśmiałam się :) dziękuję, Tysiu!!! Niestety po tylu wspólnych latach moja Kasieńka mieszka teraz daleko, na Pomorzu Zima jest trudnym czasem nie tylko dla psich staruszków, ale też dla ich opiekunów. Bardziej, niż temperatury boja się chyba deszczu, ostatnie dni były mokre i do tego ziąb straszny, jedynie puchaty grubasek Miluś woli posiedzieć na schodach, niż w domu, latem to muszę go prosić, żeby wszedł :) Dziękuje maarit za wklejenie pozdrowień od Tośka i Demi. Tak bardzo cieszą zdjęcia i wieści z domków
  12. oj, cieszą wieści, bardzo cieszą :) a określenie "nasz aniołek" do Tuptunia pasuje "jak ulał"!
  13. ja w nocy się budzę i o nich myślę, a każde spojrzenie na Kubusia lub Milusia o nich mi przypomina i o Fenisiu[*], dla którego pomoc przyszła za późno
  14. Ależ on sobie radzi! Przecież pokazując te zdjęcia trudno by było kogoś, kto Bonuska nie zna przekonać, że to jest niewidomy pies. Napatrzeć się nie mogę na szczęśliwego Bonuska
  15. Mnie Drops się spodobał bardzo....dopóki nie obejrzałam kolejnych..... na szczęście nie szukam psiaka do adopcji, więc nie muszę wybierać, bo wszystkie cudne i kochane a Opiekunka-fotograf naprawdę wspaniała!!!
  16. Oj, duża już Kasia, wysoka i smukła bardzo, wzrostem prawie mnie dogania. Za miesiąc minie rok, jak Łatuś odszedł, a tu Kasia już duża...
  17. To by było najlepsze, gdyby ktoś znajomy, zaufany pokochał naszego Runusia
×
×
  • Create New...