-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by a.piurek
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
a.piurek replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='majqa']Jak się uda, czego obiecać nie mogę, bo... ekhm... :oops:... mam duuużą, taką właśnie na okoliczność kąpania psów, umurowaną kabinę, w całości przesłoniętą, przed którą się rozbieram do rosołu, w której zamykam wraz z delikwentem i wio z robotą, a Maciek tylko odbiera i podaje mi kolejnych skazańców. ;) Z fotkami w niej ciężko, bo pies cuduje, wszędzie pryska woda i do tego wisi w powietrzu (opary ciepłej). Ja z kolei usiłuję zapanować nad prysznicem, psem, butelką z szamponem, grzebieniem i nożyczkami. :evil_lol:[/QUOTE] Myślę, że Wasz widok pod prysznicem zalicza się do kategorii BEZCENNE! Całuję wszystkie pycholki. -
[quote name='Drzagodha']Zastanawia mnie tylko, skąd Weroniko wiesz o wszystkich ruchach osoby, do której miał Fletchter trafić. Skoro wiesz nawet, jak wyglądała rozmowa telefoniczna, jak wyglądał pies, kiedy doktor tam przyjechała, czym karmi swoje psy nawet. Coś za dużo tej wiedzy jak na osobę postronną.[/QUOTE] Plino znajdź mnie (gg), z radiem chyba się udało ale potrzebuje pomocy.
-
Nikt od wczoraj do Fletchera nie zajrzał? Buuuu....
-
[quote name='plina']Oczywiście, że nie zawsze. Jeśli ma jechać do [U]tego[/U] domu, to lepiej żeby został na miejscu. Jednak z tym czekaniem to nie do konca prawda.. nie wiadomo ile czasu zostało jeszcze Fletcherowi... :([/QUOTE] Plino spróbuj dopukać się do "Radia Malbork", już kilka razy pomagało w pro psich sprawach. jakbyś nie wiedziała jak - pisz do mnie na priva lub na gg 9524728.
-
Dawno nas tu nie było... Mamy się dobrze, poza tym, że nie ma już w domu miejsc, które Emiśko "jeszcze nie opracował". Ostatnie osiągnięcie??? Rozpracował otwieranie lodówki - wrrrrrrrrrrr. Teraz śpi obok mnie i chrapie. Natomiast od jakiegoś czasu gdy dzwoni moja komórka jest pierwszym do odbierania połączeń, toteż jak zaczyna dzwonić, odbierając śmieję się głośno: Emiś telefon do Ciebie...
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Pies Wolny']Nie Aniu, pokazuję mu tekścik, fajny i znamienny moim zdaniem, dwulicowej osoby, która zmienia zdanie jak rękawiczki pod wpływem coraz to innych doradców z braku własnego. Teraz np. jest po stronie wytykających błędy nowelizacji, a jeszcze niedawno była jak najbardziej za , a nawet bardzo za. Powody znajdziesz na wątku pokazywanym przez autorkę tych słów. Jeśli Pixel wchodzi z tą osobą w dyskurs powinien wiedzieć z kim rozmawia, żeby się przykro nie zdziwił jako ja sam tu [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82.-G%C5%82%C3%B3w.-Lek.Wet.oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec/page56[/URL] Natomiast stwierdzenie "...będziemy żądać..." jest śmieszne, a nawet żałosne w tym przypadku. Są i inne aspekty do rozważań, ale zupełnie nie publiczne.[/QUOTE] Psie wolny wielkie dzięki. Teraz "jestem w domu" -
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
a.piurek replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Myszo, bijąc się pokornie w piersi przepraszam, ze dopiero dziś przesłałam Jasperkowi 100zł. Zbiedniałam od zeszłego roku, ale jak dziś przeczytałam, że biedak nie ma na karmę - to moje kłopoty przy tym to nic. Mam nadzieję, że wkrótce uzupełnię resztę i coś dorzucę. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Pies Wolny']Pixel, ale Ty potrafisz czytać ? to cofnij się i popatrz na historię udzielanego poparcia nowelizacji, no zajrzyj. Fajne jaja : "Moim zdaniem powinni sobie zdawac z tego jasno sprawe, ze prace nad kolejnymi poprawkami bedziemy zadac informacji na bierzaco, zanim ja poprzemy. Koniec z zaufaniem w ciemno". - o ! a to dobre, a za jakie tym razem profity. ".... będziemy żądać.... " - ha ha ha[/QUOTE] Psie wolny, może czegoś nie załapałam ale krytykujesz pixelka wkładając mu w usta słowa Ady. Wyjaśnij jeśli możesz. -
[quote name='Mitsu']No właśnie dla mnie nie jest ten temat jasny dlatego drążę.. Ty mówisz o odpowiedzialności prawa cywilnego - i w takiej sytuacji , właśnie z prawa - [B]tylko z prawa cywilnego [/B]można skarżyć właściela , natomiast osobę wyprowadzającą psa można skarżyć z prawa karnego - i może z cywilnego też, ale tego właśnie pewna nie jestem. Art. 157 k.k. § 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 4. ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego. § 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek. Osoba, która sprawuje opiekę nad zwierzęciem odpowiada za spowodowanie obrażeń ciała u innej osoby, wywołane zachowaniem zwierzęcia. Należy przyjąć, że "średnim" uszkodzeniem ciała jest - zgodnie z art. 157 § 1 k.k. - naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni. Okres 7 dni odnosi się do czasu trwania niesprawności narządu ciała bądź choroby (rozstroju zdrowia), a nie do stwierdzonego przez lekarza czasu niezdolności do pracy itd... Wniosek z tego, że bardziej zagrożona konsekwencjami jest osoba, która była na spacerze z psem , niż właściciel - a de facto, jak sprawy się mogą potoczyć na drodze prawno/sądowej/ubezpieczeniowej nigdy nie przewidzimy. Reasumując wątek niezwykle ciekawy i przydatny. Ale wątpliwości cały czas mam...[/QUOTE] Zaproponowałam Ci przeczytanie wątku od początku, skoro jednak trzeba to napiszę jeszcze raz. Generalnie za psa odpowiada właściciel. I w sensie ubezpieczenia i w sensie prawnym. Jednak są sytuacje, w których za psa odpowiada osoba, pod której opieką był pies w momencie zaistnienia zdarzenia ( będę nazywała je od tej chwili szkodą). W sytuacji szkody (pogryzienia czy zniszczenia przez psa czegoś), [B]jeżeli był on pod opieką osoby trzeciej[/B] (czyli nie członków rodziny właściciela psa) to ta osoba odpowiada za zaistnienie takiego zdarzenia. I nie piszę o tym w sensie ubezpieczeń - tu ubezpieczyciel nie powinien się czepiać, tylko w sensie odpowiedzialności z art 415 KC[I][B]:[/B][/I][B] Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. [/B]Jeżeli pies znajdujący się pod moją opieką wyrządził komuś szkodę - odpowiadam za to[B]. [/B]A to czy postępowanie przeciw mnie będzie na wniosek poszkodowanego z Art 415 KC, czy z Art 157&1 KK nie ma żadnego znaczenia (może też być wszczęte z Tzw. urzędu). [B]Za psa znajdującego się pod moją opieką przed sądem odpowiadam ja i tylko ja. [/B]
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ada-jeje']Nie uważam tego za zabawne, tylko ze dziś to już musztarda po obiedzie. Ja wierze ze naprawia w tej kadencji, popełniony błąd, w przeciwnym razie nie mogą liczyć na nasze poparcie po raz drugi.[/QUOTE] Czyli "mądry Polak po szkodzie?" Szkoda tylko, że "zrobił wszystko" żeby do niej doszło. Nie chciałabym "pójść za daleko" ale tak sobie myślę, że jeśli by ustawa była poprawiana przez np najbliższe dwie kadencje, to najbardziej wdzięczni temu że powstała w tak niedoskonałej formie powinni być jej autorzy i współautorzy, albowiem dzięki temu maja co robić, mają też nasze poparcie. Co więcej, jak wielka będzie wdzięczność środowisk pro psich, gdy jej zapisy będą w końcu dobre. Poniżej link jak to wygląda obecnie [URL]http://wyborcza.pl/1,91446,10584023,Umorzono_watek_urzedniczy_w_sledztwie_ws__bezdomnych.html#ixzz1cgPU7FGZ[/URL] -
Dzinka-mam mame piekną i kochaną...dziekuje ciocie
a.piurek replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Podnoszę maleństwo, niestety ode mnie to szmat drogi -
Pamiętam
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='pixel']Bardzo oryginalny sposób postępowania z nieuświadomymi - zamiast edukować, ukrzyżować! I jakże po chrześcijańsku... :evil_lol: Mileno, tutaj nawet samo zadawanie trudnych pytań jest obrazą stałych bywalców. Tutaj się nie odpowiada, bo nie warto sobie strzępić języka dla nieświadomych. Wątpiący jest trollem i trzeba go popędzić. Nie ma to jak we własnym gronie. Obcy to tylko zamęt w prawomyślnych sercach i umysłach sieją...[/QUOTE] Pixelku, przesadzasz...Każesz nam edukować w kwestii zapobiegania ciąży i o sposobach zabezpieczania się przed ciążą, gdy dzieci w drodze... - jak dla mnie to żart. One decyzję podjęły dawno,teraz tylko gdzieś usłyszały, ze będzie to karalne. [quote name='turystka milena']Witam. Jesteśmy dwiema przyjaciółkami. Razem studiujemy i razem pracujemy. Ja mam wyjątkowego pieska yorka, koleżanka śliczną suczkę tej samej rasy. Pieski bawiły się w moim ogródku i wtedy zrobiły się maluszki. Suczka lada dzień urodzi dzieci. Mam otrzymać połowę dzieciaczków. Załóżmy , że na allegro w styczniu wystawię maleńką suczkę i maleńkiego pieska po 500 złotych. Czy popełnię przestępstwo w/g nowego prawa ?. Czy administracja Allegro usunie moje ogłoszenie ?. Proszę o rozpatrzenie mojej sytuacji, bo nie chcę naruszać prawa.[/QUOTE] [B] Mileno, dokładnie tak będzie, złamiesz prawo!,[/B] próbując sprzedać szczeniaki. Dodam od siebie, że dobrze, że to zmieniła ustawa, bo przyrost bezdomności psów jest porażający i; niestety między innymi dzięki temu, że ktoś wpada na pomysł zarobienia na szczeniaczkach (np 500zł) ślicznych i popularnych ras. -
[quote name='Mitsu']"Natomiast sąd na pewno szczegółowo prześwietliłby sytuację podchodząc do niej bardzo indywidualnie i; mogłoby się okazać, że za taką szkodę odpowie ten, który za psa odpowiadał w momencie wystąpienia zdarzenia - np ugryzienia, nawet jeśli nie byłby to właściciel psa. " Przez odpowiedzialność rozumiesz odszkodowanie? Innymi słowy czy w sprawie karnej można dochodzić odszkodowania za utratę zdrowia? Czy tylko odpowiedzialność w sensie kary, grzywny... A odszkodowanie od właściciela.....[/QUOTE] Przez odpowiedzialność rozumiem [B]odpowiedzialność[/B]. Precyzuje ją art 415 kodeksu cywilnego (cofnij się o kilka stron, dokładnie to zostało wyjaśnione). Jeżeli wyprowadzasz psa na spacer i z Twojej winy mnie pogryzie to mam prawo na drodze postępowania cywilnego żądać od Ciebie odszkodowania (od właścicieli psa również, ale przede wszystkim od Ciebie). Oczywiście kara grzywny też w podobnej sytuacji będzie dotyczyć Ciebie, nie właściciela psa. Poza tym odpowiedzialność cywilna nie obejmuje kar i grzywien (nigdy). Wrzuciłaś do jednego wora dwie różne sprawy, dlatego nie możemy znaleźć wspólnego języka. 1. Odpowiedzialność za psa w ogóle 2. Odpowiedzialność za psa (znajdującego się pod opieką osoby trzeciej) w chwili gdy kogoś skrzywdzi. Proszę cofnij się do (chyba) drugiej strony tego wątku a zobaczysz te dwie rzeczy jako pewną całość.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
"W nowo wybranym Parlamencie nadal będzie Zespół Przyjaciół Zwierząt. Ma się zająć m.in. przepisami o czipach dla psów." Tak zupełnie serio to przeczytałam Ustawę kolejny raz i coraz częściej zastanawiam się nad pewną usłyszaną ostatnio wypowiedzią Pana Posła Suskiego. Pozwolę ją sobie zacytować: "Mam gotowy projekt ustawy o czipowaniu i centralnym rejestrze psów. Poza tym trzeba poprawić jeszcze ustawę o ochronie zdrowia zwierząt – powiedział nam Paweł Suski. Zdaniem Marka Suskiego [B]trzeba też usunąć niedoskonałości uchwalonych w sierpniu przepisów o ochronie zwierząt,[/B] a także zająć się projektem obywatelskim w tej sprawie. Z kolei Joanna Mucha zapowiada: – [B]Będziemy kontynuować spotkania z policją i prokuratorami, by uświadamiać konieczność ścigania przypadków dręczenia zwierząt".[/B] (źródło: [URL]http://pies.pl/przyjaciele-psow-znow...mie_n2938.html[/URL] ) I zapytam wprost jak to poprawić, przecież ona dopiero została Uchwalona... Czyli (jeżeli się mylę proszę o poprawienie) choć ustawa w punkcie wyjścia nie była (mówiąc delikatnie) dobra, to została "przepchnięta"??? To mi niestety kolejny raz przypomina nasze podwórko w innej materii: autostrady - jeszcze nie zakończyła się ich budowa, a już trzeba je zamykać, żeby dokonać niezbędnych remontów. Padło już tu określenie konia z rzędem temu, co... A ja dam tego konia temu kto zdefiniuje "rażące zaniedbanie". I to nie jest żadna złośliwość - od lat pracuje w ubezpieczeniach i istnieje w nich określenie rażącego niedbalstwa. Wszyscy je używają, nikt jednak nie potrafi powiedzieć czym ono jest. Poza tym co Sąd i co prawnik to lepsza interpretacja. Zadałam tu już kilka pytań i chyba już tylko w sferze marzeń pozostanie oczekiwanie na odpowiedź kogoś, kto wie o tej ustawie wszystko, kto może nawet ją współtworzył. eh.... rozmarzyłam się... -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Agata Balu'][B]farabutto[/B]W naszym prawie panuje .... nie powiem co bo dostanę bana![/QUOTE] Jak chcesz to ja to powiem: w naszym kraju panuje ogólna radość i samozadowolenie, szczególnie na tzw szczytach władzy. U mnie w pracy (szczególnie w sytuacjach nerwowych) mawia się: "każdy sukces ma ojców bez liku a biedne porażki (błędy) są sierotkami. Takich definicji (były w starej ustawie) teraz ich niet oraz tych bliżej nieokreślonych jest więcej. Dlatego odezwałam się tutaj. Choć język pixela rzeczywiście bywa wyjątkowo złośliwy, to ma on rację, bo Ustawa dobra nie jest!!! I jeszcze jedno, od wielu lat mam w sejmie znajomych nawet jakiś podsekretarz stanu by się znalazł, wiem więc jak pod koniec kadencji są na szybko przepychane ustawy. Zawsze bowiem jest ryzyko że w nowym parlamencie trzeba będzie wrócić do punku wyjścia, bądź wsio pójdzie do kosza. Szkoda tylko. że nikt z osób blisko będących tematu nie chce podjąć tu prawdziwej dyskusji co dalej. I chyba mi smutno, bo miało być tak pięknie a chyba będzie jak zawsze... -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Kasiu, żeby nie było niedomówień uzupełnię: zdanie o karmie dotyczyło wszystkich atakujących tych, którzy mają wątpliwości. Mam takie tendencje - lubię iść pod prąd. Choć doskonale znam tekst: [I][I]"A ty maszeruj[/I], [I]maszeruj[/I], [I]głośno krzycz[/I]: Niech żyje nam Wołodia Ilicz" t[/I]o nie lubię płynąć na tzw fali. Moja Mama świętej pamięci mawiała: "tylko byle jakie ryby płyną z prądem, szlachetne zawsze pod prąd" A ja naprawdę mam wątpliwości w tym temacie. Bo wygląda to mniej więcej tak: jadę na giełdę do Trójmiasta, widzę niosących szczeniaczka słyszę, że właśnie go kupili i... No właśnie i co dalej... Spraw by ktoś kto będzie potrafił mi pomóc wpisał, co mogę zrobić i jak naprawdę będzie wyglądało egzekwowanie ustawy w tym zakresie. Handlarze to sprawa prostsza ale zapis o karaniu kupujących... Naprawdę nie bardzo potrafię to ogarnąć -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='kahoona']Jest na to rada - wymienić posłów!:evil_lol: I zająć ich miejsce..... Powinno się również zwolnic legislatorów sejmowych. W końcu demokracja... Przy okazji można również zaoszczędzić. Przydałaby się również jakaś manifestacja pod Sejmem - wiem z doświadczenia - skuteczne to wyjątkowo. Do dzieła więc działacze klawiaturowi. Kulturalni maja jeszcze jedno wyjście - rozmowę, np mail do posła Suskiego, rzeczowa dyskusja, rozsądne argumenty bez personalnych ataków - tak się rozmarzyłam.... no przecież nie na tym wątku takie cuda....[/QUOTE] Czasem zastanawiam się czy każda wątpliwość musi być poczytywana jako atak... Chyba taka karma niektórych. Nie chcę nikogo przekonywać, że Ustawa to chłam legislacyjny, bo wcale tak nie uważam. Natomiast po jej przeczytaniu oraz zaznajomieniu się z orzeczeniami SN (pixelku jest ich więcej) uważam, że niektóre jej zapisy pozostaną martwe (papier jako cierpliwy materiał przyjmie wszystko). Idealnym przykładem takiego zapisu jest ten o karaniu kupujących. Jakoś nie bardzo widzę sposobu karania tego który kupił. Bo jak udowodnić określoną celowość działania. A tylko jako takia podlega ocenie (również sądu). Kahoono, naprawdę nie trzeba być na świeczniku by widzieć nieco więcej niż czubek własnego nosa. Mam też szczerą nadzieję, że określenie działacze klawiaturowi po prostu wymsknęło Ci się. Zamiast się obrażać pomóż rozwiać wątpliwości, które powstały w czytających Ustawę. Ustawa mówi zabronione - ok; i co dalej? Pixel nie wycofuj się z własnych opinii ale rozmawiaj rzeczowo, bo za chwilę Cię tu nie będzie, a Twoje spojrzenie na ustawę jest podobne do mojego, więc może wspólnie sprawimy, że padną tu jakieś konkrety. A co do proponowanej manify pod Sejmem - byłam na tej popierającej ustawę i... na jakiś czas mi stolicy wystarczy :) I już na koniec: poseł Suski ( z całym szacunkiem dla Niego) nie jest dla mnie wymiernikiem absolutnej prawdy dotyczącej ustawy - nie będę więc kulturalna i maila nie napiszę, za co szczerze przepraszam. Też się rozmarzyłam.... -
[quote name='Mitsu']Dziękuję za odpowiedź, czyli odszkodowanie to jedna sprawa, a np. odpowiedzialność za szkodę to druga sprawa - czyli np. sprawa karna w sądzie i grzywna z tego tytułu dla osoby pod opieką, której był pies ( jeśli poszkodowany zdecyduje się na sprawę)-ale gdyby osoba poszkodowana domagała się odszkodowania to jak rozumiem, może tylko od właściciela. I TU nie powinno mieć z tym problemu...? W polisie nie ma wykluczeń tzn w OWU.[/QUOTE] Dokładnie tak, odszkodowanie to jedno a odpowiedzialność wynikająca z art 415 Kodeksu Cywilnego to drugie. Ja mam OC i jeżeli Ty wyszłabyś z moimi psami (ale bez zaistnienia kontraktu czyli po koleżeńsku - za darmo) to o ile nie wystąpiły by inne przesłanki pozwalające ubezpieczycielowi uwolnić się od odpowiedzialności (np pies groźnej rasy puszczony luzem, zaniedbanie, rażące niedbalstwo zaniechanie itp) - byłaby wypłata. Natomiast sąd na pewno szczegółowo prześwietliłby sytuację podchodząc do niej bardzo indywidualnie i; mogłoby się okazać, że za taką szkodę odpowie ten, który za psa odpowiadał w momencie wystąpienia zdarzenia - np ugryzienia, nawet jeśli nie byłby to właściciel psa.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='pixel']Na targowiskach sprzedają drobni handlarze, cienkie bolki. Prawdziwy handel idzie na allegro, alegratce i innych tym podobnych. Będą sprzedawać obróżki za 300 zł. i dokładać szczeniaczka gratis. Jak zamierzacie z tym walczyć? Poza tym wprowadzania do obrotu to tylko pierwsza transakcja. Następne już nie. Czyli jak facet powie, że dostał pieska od znajomego, a teraz go sprzedaje, bo już mu niepotrzebny, to nie jest to "wprowadzanie do obrotu". Zgłaszali tę wątpliwość senatorowie, ale zostało to zignorowane. Zdajesz się zapominać, że obywatelowi trzeba udowodnić przestępstwo. A nie, że obywatel musi udowodnić, że jest niewinny. Wystarczy, że powie, że nie miał na celu rozmnażania dla zysku. I jak mu udowodnisz, że tak nie było?[/QUOTE] Może to dziwne ale jakoś sobie nie wyobrażam jak będzie wyglądało karanie nabywających (Art 10.b.1) Natomiast nie bardzo mogę zrozumieć brak zapisu o obowiązku czipowania. Ustawa niewątpliwie jest lepsza od starej, jednak z powodu dziur umożliwiających rożną interpretację spornych artykułów oraz zapisów wręcz niemożliwych do wyegzekwowania, określenie jej jako dobrej było by przynajmniej nie na miejscu. Mam jeszcze jedno pytanie czy jest tu ktoś kto wierzy że wygramy z pseudo? Bo ja po uważnym przeczytaniu Ustawy mam coraz więcej wątpliwości... -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
a.piurek replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='kahoona']A zaczynamy od giełdy w Słomczynie.[/QUOTE] Katarzyno mam pytanie: skoro art. 10a ust. 2 ma następujące brzmienie [B][I]"Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych". [/I][/B]To czy handlując zwierzętami łamie się postanowienia Ustawy czy nie??? Według mnie nie (Kowalski ma pseudo a Malinowski w drugim końcu województwa handluje) Czym innym jest hodowla dla rozmnożenia w celach handlowych, a czym innym sam handel. Po co więc Słomczyn? Jedyne (według mnie), co możemy, to wziąć się za pseudo. Trzeba bezwzględnie się dobrać im do du.... tu jeden taki wzorcowy egzemplarz: [URL]http://www.naszepsiakii.ovh.org/index1.htm[/URL]