-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by a.piurek
-
[quote name='Isadora7']Najważniejsza w tym jest Ruda i mówiłam Ci nawet że jestem w szoku bo od rau do Ciebie podeszła i zero warknięcia i miziasta była. A Ganga to chyba z Toba pojechałaby, Rambo również.[/QUOTE] Ruda jest wyjątkowa, bo rzeczywiście jak Ktoś Jej nie pasuje, to od pierwszej chwili do samego końca. Rambo i Gandzia to cygańskie dzieci, za łakocie pójdą do każdego. Ja też zapisałam się do klubu Tych co ich Słoneczko Ruda lubi :)
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
a.piurek replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
U Isadory dogo dynda, poza tym, brak złych informacji o Tessuniu to naprawdę dobra informacja, bo gdyby było źle byśmy o tym wiedzieli. -
Clevisia, porzucona sunia znalazła DS!Trzymamy kciuki!
a.piurek replied to amica's topic in Już w nowym domu
Jestem i będę zaglądać. Co do finansów - na koniec miesiąca coś wrzucę, a jak nie proszę o priva przypominającego :) -
Cudne i do zamiziania... Jak ja Ci zazdroszczę że masz je na co dzień przy sobie. Sylwestrowo życzę Wam dobrego Nowego Roku
-
[quote name='Aleks88']Witam, wielokrotnie bywałam u Pani Pankanin, zarówno w domu, jak i w gabinecie weterynaryjnym. Jej psy przebywają w bardzo dobrych warunkach i jest to jak najbardziej odpowiednie miejsce dla zwierząt, które w swoim życiu wiele wycierpiały. Zamiast pisać oszczerstwa na forum, można zawsze pojechać i zobaczyć jak Fletchter się miewa i w jakich warunkach mieszka ( z Malborka na Kaszuby nie jest daleko, więc proponuję niektórym osobom tam się wybrać). [B]Co do Pani A.P -brak przytaczania dowodów jest zwykłym tchórzostwem, przerażający jest fakt, że ukryci za nickiem potraficie Państwo bardzo wiele powiedzieć, ale żadne z Was ani nie zaoferuje temu psu domu ani nawet nie pofatyguje się by odwiedzić Fletchera. [/B]Poza tym dziwią się Państwo, że Pani doktor nie odpisuje. A czy Wy byście odpisywali po tym wszystkim, co zostało tu o niej powiedziane??[/QUOTE] Po pierwsze nie ukrywałam się za nickiem (chyba, że Wiesz lepiej). Co do tzw. oszczerstw... Cudowny dom Pani Barbara stał się mniej cudownym, nie wtedy, kiedy napisałam że NIE JEST OK, tylko wtedy Gdy ona sama napisała, że adoptowane przez nią psy oddała do schronu. Dziwne... z powodu złamanej nogi swoich nie oddała nigdzie tylko te wzięte ze schronu... A to, nie jedyna niekoniecznie pochlebna rzecz, o której i ja i Ona wiemy... Pisząc o innych mogłabym komuś zaszkodzić, poza tym pani Barbara już tu próbowała straszyć. Po drugie, dużą dziewczynka już jestem, więc co najwyżej tym wpisem ubawiłam się, bo kolejny raz ktoś, kto stawia zarzut tchórzostwa, kryje się za cudownym nowym nickiem. I tak na koniec. O tym, że z Malborka na Kaszuby nie jest dale wiem doskonale. Wiem również, że cała posesja tej pani jest ogrodzona płotem i nie chciałabym jechać tam oglądać płot od zewnątrz, tak jak niektórzy, nawet czasem umówieni... Jako człowiek pracujący potrafię sobie znaleźć w jedyny wolny dzień czyli sobotę ciekawsze zajęcia niż jazda 150km w dwie strony, by oglądać czyjś płot - mam swój mogę wyjść do ogródka bez nerwów, jazdy i innych związanych z tym przypadłości. [B]Jest to mój ostatni wpis na tym wątku,[/B] bo robi się tu coraz radośniej... Mam nadzieję że Fletcher żyje i ma się dobrze. Jakby co polecam privy.
-
[quote name='rzepek']Cudowna przemiana!! Nowy kot:)[/QUOTE] E tam nowy... Podmieniony :)
-
Niewidomy ONek Jasper[*] odszedł :( w swoim domu :(((
a.piurek replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co u Jasperka? -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
a.piurek replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images41.fotosik.pl/1225/ad57c952aa9b26c3med.jpg[/IMG] Niech wszystkie maleńkie Onki i duże Jamolki w najbliższe Święta będą ze swoimi kochanymi ludźmi. Niech niemożliwe stanie się możliwe jak ponad dwa tysiące lat temu. I niech ten czas przyniesie radość i nadzieję. -
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Nr do gabinetu weterynaryjnego (google mi podpowiedziało) : 586712366[/QUOTE] Tyle to wiem, znam nawet komórkę, chyba służbową - 502 305 xxx (też wujek Google :) ) Myślałam, że dziewczyny mają do Pani jakiś prywatny namiar.
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
a.piurek replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Tessuniu walcz, ślę ci ciepłe myśli wraz z moimi 8 łapkami -
Powiem tak, jeśli da mi Ktoś do Szanownej Pani telefon, umówię się i pojadę. Jeśli zechce ze mną jechać Plina to pojedziemy we dwie. To tylko 60-70km, więc nie koniec świata, a jeśli Pani nie będzie odbierać telefonów, pojadę bez umawiania się.
-
[quote name='Zelewska-Pankanin']Dzień dobry .Jeszcze nikt się tak o mnie nie martwił jak "Psiara 85 " Bardzo mi miło,no i robię się coraz bardziej popularna ,coraz wiecej osób ma coś do powiedzenia na mój temat. Zapraszam wszystkich zainteresowanych losem moim i moich zwierząt do siebie, [B]jednak muszę zaznaczyć ze przebywanie na cudzym terenie bez zgody i wiedzy właściciela jest włamaniem i niestety podlega karze pozbawienia wolnosci [/B],dlatego przed planowaną wizytą warto zadzwonić (tel jest ogólnie dostępny ,podam też dokładny adres,może się zaprzyjaznimy mimo znacznej róznicy wieku).I jeszcze jedno mułem jest ten kto nie odóżnia konia od osła,owcy od wielbłąda ,a kury od żyrafy .Mam parę atlasów ssaków to następnym razem zamieszczę na forum.Pozdrawiam wszystkich sedecznie .Lubię Was .B[/QUOTE] Popularnością jakoś w tej sytuacji wcale bym się nie zachwycała, ale skoro to Pani przynosi radość... Ja też mam parę atlasów i parę Kodeksów w domu, też mogę je udostępnić. Powiem tylko jedno - nie pomyliłam się, a powyższy wpis to potwierdza. A Ci co tak bardzo chcieli ode mnie prawdę, chyba już wiedzą czemu jej nie napisałam... [B]Życzę Pani duuużżżo zdrowia[/B], mając nadzieję, że dzięki temu Fletcher ma szansę nie podzielić losu psiaków z Krzyczek... [quote name='psiara85']Czyli ma pani coś do ukrycia, najpierw pani zaprasza, potem straszy prawem, dość specyficzne zachowanie, najpierw ułożona i grzeczna teraz groźna i niegrzeczna, czy to normalne pani zachowanie. A to fakt, dlaczego nawet pani nie pochwaliła się tym ,że psiak u pani jest? Czy już pani o nim zapomniała? Na szczęście umowa jest tymczasowa i mogą panią sprawdzać bez zapowiedzi. [B]A jeśli ma pani wobec Flatchera złe zamiary i coś mu pani zrobi złego to takiej samej opieki pani na starość życzę a to już tuż,tuż....[/B][/QUOTE] Psiaro85 Dzięki Ci,że tu jesteś. Wierzę w taką sprawiedliwość, która za dobre wynagradza, a za złe karze, choć dla niektórych jest to abstrakcja... Wiesz, co kiedyś powiedział Abnert Einstein [B][SIZE=2][I]"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, choć co do tej pierwszej mam wątpliwości" [/I][/SIZE][/B]
-
[quote name='Zelewska-Pankanin']Witam w dniu dzisiejszym .Ja sie przez to forum rozwijam, bo już umiem sama napisać post .Pani Aniu Piórkowska niestety my się nie znamy osobiście ,gdybyśmy się spotkały na ulicy to byśmy się minęły bez słowa .Powinna Pani pracować w CBŚ skoro ma Pani taki dar zbierania informacji o ludziach .Łatwo obrzucać kogoś inwektywami pisząc w internecie a co by było gdybyśmy się spotkały osobiście ,poznałaby mnie Pani porównując zdjęcia w necie? Jeśli jest Pani z Trójmiasta to ponownie zapraszam do siebie do domu .Jeśli poda mi Pani adres meilowy to przyślę adres zamieszkania słuze takze pomocą w dotarciu do mnie.Co do psów z fundacji Emir to trzeba było zobaczyć w jakiej kondycji do mnie dotarły .Były ok mc lub 2 mce u mnie miały zaawansowaną nuzycę i inne choroby skórne, co było jak Państwo może wiedzą ,przeciwwskazaniem do profilaktycznych zabiegów (szczepienie) i operacji . Przywiózł je bardzo brudny Pan w środku zimy i więcej się nikt nimi nie interesował, az złamałam nogę i poprosiłam o zabranie zwierząt ,co spotkało się z dezaprobatą pani ,która odebrała tel .Po roku zrozpaczona zadzwoniłam z prośbą do tej fundacji o pomoc i interwencję w sprawie bloodhoundki ,którą kierownik pewnego schroniska trzymał w mrozie na króciutkim łańcuchu .Usłyszałam ,że jak mi na tym psie zalezy to mam wziąć nożyce do drutu i nocą wykraść psa .!!! Jako ze jestem osobą publiczną nie zdecydowałam sie na ten krok.Suka pewnie już dziś nie zyje .Piszę o tych zdarzeniach ponieważ nie mam nic do ukrycia co w kazdej chwili mozna sprawdzic ,bo moje zaproszenia są szczere i cały czas aktualne .[/QUOTE] Pani Barbaro proponuję przejść na privy (ten, który zakładał Pani konto niech wytłumaczy Pani co i jak), wątek niech zostanie wątkiem Fletchera. Natomiast [quote name='Zelewska-Pankanin'] [B]Co do psów z fundacji Emir [/B]to trzeba było zobaczyć w jakiej kondycji do mnie dotarły .Były ok mc lub 2 mce u mnie miały zaawansowaną nuzycę i inne choroby skórne, co było jak Państwo może wiedzą ,przeciwwskazaniem do profilaktycznych zabiegów (szczepienie) i operacji . Przywiózł je bardzo brudny Pan w środku zimy i więcej się nikt nimi nie interesował, az złamałam nogę i poprosiłam o zabranie zwierząt ,co spotkało się z dezaprobatą pani ,która odebrała tel.[/QUOTE] Psy o których Pani pisze nie były z Fundacji EMIR tylko z mordowni w Krzyczkach (jeśli mnie pamięć nie myli), więc, chyba warto uważać na to co się pisze, nim obrzuci się kogoś błotem (poza tym nazywam się Piórowska). Tak myślę... I jeszcze jedno: jaki będzie los Fletchera w sytuacji np gdy złamie sobie Pani rękę lub nogę?
-
[quote name='azalia']A my właśnie na to uzasadnienie czekamy(przynajmniej Ci niewtajemniczeni),bo niby dlaczego mamy uwierzyć Tobie,że dom p.Barbary jest nieodpowiedni dla Fletchera,tym bardziej,że na inny ma nikłe szanse. Dlaczego Aniu małabyś się włóczyć po sądach,skoro masz twarde dowody i działasz w dobrej wierze? Napisałaś"czy jak napiszę,że jestem długonogą blondynką,to znaczy,że nią jestem???" A jak napisałaś,że dom pani Barbary nie jest dobrym domem dla Fletchera,to znaczy,że nie jest?[/QUOTE] Nikogo nie proszę, a tym bardziej nikomu nie każę wierzyć moim słowom. Jestem na dogo ponad dwa lata i widziałam pozwy i groźby pozwów z powodów mniej błahych niż sprawa oceny domu dla psa. Tym, którzy nie chcą przyjąć uwagi moje i nie tylko moje, powiem tylko tyle: oddajcie psa Pani Barbarze, ja się pod tym nie podpiszę. [quote name='azalia'] Sytuacja powinna być jasna i klarowna[/QUOTE] Chcecie dowodów? Ja ich Wam nie dam. I dla mnie jest to sytuacja jasna i klarowna. A długonogą blondynką nie jestem (może niestety...) [quote name='azalia'],myślę że dogomaniacy przejęci i zatroskani losem Fletchera na to zasługują i mają prawo znać prawdę.[/QUOTE] Pozwolę sobie na małą dygresję, skoro jesteście tak przejęci i zatroskani losem Fletchera to, dlaczego przepychamy się zamiast szukać Fletcherowi domu? Nie rozumiem... A co do prawdy... Czym jest Prawda.. Kiedyś gdzieś napisałam, że nie istnieją półprawdy jak nie można być w połowie w ciąży. Pani Barbara pisze o sobie, że jest świetnym domem dla psa... A JA SIĘ POD TYM NIE PODPISZĘ I jest to ostatni mój post w tym temacie.
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
a.piurek replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='Smyku']Było już zapoznanie Hanki z resztą stada ?[/QUOTE] No właśnie... -
[quote name='azalia']Kto w takim razie i na jakiej podstawie stwierdził,że P.Zalewska nie może adpoptować Fletchera,przecież to dla niego wielka szansa.Może jeszcze można odmienić jego życie,nie sądze aby P.Zalewska obraziła się na Fletchera,choć na ludzi miała prawo się obrazić,bo z Jej słów wynika,że to osoba o wielkim sercu dla zwierząt.[/QUOTE] Mam pytanie: Czy jak napiszę, że jestem długonogą blondynką, to znaczy, że nią jestem??? Co do sprawy... Nie zamierzam chować się za nickiem dlatego się podpiszę - uważam, że dom Pani Barbary nie jest dobrym domem dla Fletchera. Albowiem wykonywanie zawodu weterynarza nie jest (niestety) gwarantem kochania wszystkich stworzeń i pochylania się nad każdą zwierzęcą krzywdą. Zresztą wspominałam o tym. Nie będę uzasadniała tego, co napisałam, dodam tylko, że Ci którzy, mnie znają wiedzą, że choć jestem uparta nie oceniam nikogo po byciu bądź nie byciu lekarzem weterynarzem czy nauczycielem, lecz patrzę na to czy jest Człowiekiem. Dlaczego nie uzasadniam? Bo szkoda mi czasu na włóczenie się po sądach i udowadnianie koloru bieli. O tym co napisałam, jestem głęboko przekonana i mam twarde dowody. To tyle... Szukajmy mu dalej DT. Anna Piórowska
-
Użyczanie konta nie jest ok, ale nie o tym chciałabym napisać. Skoro ktoś z dogomaniaków poddał ten dom ocenie jako nie do końca najlepszy, poprosiłabym tę osobę o wypowiedzenie się. Poza tym, Pani Barbaro ( nie chciałabym urazić Pani) ale samo bycie wetem wcale nie daje gwarancji bycia cudownym pro psim człowiekiem. To tak, jak z nauczycielami - nie każdy (mimo choćby i 10 fakultetów) jest wspaniałym pedagogiem, wychowawcą, czy wręcz Przyjacielem dla swoich wychowanków.