-
Posts
4990 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by a.piurek
-
[quote name='bela51']Jaka sliczna Koko :loveu: A co ta bidulka ma na pyszczku ? To blizna ?[/QUOTE] [quote name='jaanka']pewnie pamiątka z poprzedniego cudownego życia :placz:[/QUOTE] Niestety dokładnie tak. :placz: Będe potrzebowała wsparcia w ogłaszaniu suni. Myślę, że jest idealna do starszych ludzi, przebywających stale w domu, którzy zrozumieją jej bagaż i pozwolą jej samej zdecydować, jak blisko będzie chciała podejść.
-
[quote name='Wiedźma']Bezwzględnie! Kto wie, co ona tam w tym Pieskowie knuje![/QUOTE] Właśnie wyknuła... Jesteśmy od piątku w powiększonym składzie o sunię. U weta otrzymała imię KOKO i dopóki nie znajdzie domku będzie u mnie. Ma ok 9 lat, przez które była (chyba systematycznie) bita. Tak wycofanego psa dawno nie widziałam. Emiś ja ignoruje, Kicia niestety potrafi pokazać swoje sliczne uzębienie i warknąć. Ona natomiast chodzi za mną (zawsze zachowuje ok 1 m odległości) ale... jeżeli ktoś pomyslałby, że da się pogłaskać, albo dotknąć, to będzie w błędzie - nic z tego. Dla niej ręka to coś co służy tylko do bicia. Troszkę jej historii: jest z interwencji w domu alkoholika, podobno truchlała na widok swojego pana, więc straznicy zdecydowali się ją zabrać. Niestety użarła straznika miejskiego, więc na dwa tygodnie trafiła do kojca na tak zwaną obserwację. Ponieważ w tym miejscu, w którym stoi kojec moja firma ma garaże, odstawiając któregoś dnia auto usłyszałam ją. Miała jechac do schronu w kościerzynie z łatką agresywna (czasem mi ręce opadają jak słyszę jak szybko przyklejamy ją zwierzakom) więc pomyślałam sobie że dam jej szanse na nowe życie. Już jest odrobaczona odpchlona i będzie wysterylizowana. Trzymajmy wszyscy kciuki, by wszystko się udało, a przede wszystkim, by znalazł się dla niej domek. Poprosimy Wiedźmunię by wrzuciła tu jej zdjęcia.
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
a.piurek replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='majqa']Oj... Anuś... jeśli tym by miało pachnieć założenie wątku to no way! Przytulam mocno i współczuję przeżyć. :-( 3mam kciuki, by Ci Twój plan wypalił.[/QUOTE] Udało się... jesteśmy od piątku w powiększonym składzie, sunia u weta otrzymała imię KOKO i dopóki nie znajdzie domku będzie u mnie. Ma ok 9 lat, przez które była (chyba systematycznie) bita. Tak wycofanego psa dawno nie widziałam. Emiś ja ignoruje, Kicia niestety potrafi pokazać swoje sliczne uzębienie i warknąć. Ona natomiast chodzi za mną (zawsze zachowuje ok 1 m odległości) ale... jeżeli ktoś pomyslałby, że da się pogłaskać, albo dotknąć, to będzie w błędzie - nic z tego. Dla niej ręka to coś co służy tylko do bicia. Troszkę jej historii: jest z interwencji w domu alkoholika, podobno truchlała na widok swojego pana, więc straznicy zdecydowali się ją zabrać. Niestety użarła straznika miejskiego, więc na dwa tygodnie trafiła do kojca na tak zwaną obserwację. Ponieważ w tym miejscu, w którym stoi kojec moja firma ma garaże, odstawiając któregoś dnia auto usłyszałam ją. Miała jechac do schronu w kościerzynie z łatką agresywna (czasem mi ręce opadają jak słyszę jak szybko przyklejamy ją zwierzakom) więc pomyślałam sobie że dam jej szanse na nowe życie. Już jest odrobaczona odpchlona i będzie wysterylizowana. Trzymajmy wszyscy kciuki, by wszystko się udało, a przede wszystkim, by znalazł się dla niej domek. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
a.piurek replied to majqa's topic in Foto Blogi
Ty się w życiu nudzić nie możesz... Mam troszkę inny problem - sunia w typie onka (takiego średnio miniaturowego) jest w u moim mieście w pewnym miejscu. Odkryłam ją w czwartek, jest póki co bezpieczna, tyle tylko, że poza podrzucaniem psu przez jakiegoś człowieka jedzeniem zero socjalizacji. Jest bez dwóch zdań z interwencji - tak chuda, że łzy na jej widok to nic, w stosunku do tego, to co się we mnie dzieje, gdy wyciągam do niej rękę i gdy widzę jak się niemiłosiernie kuli, tak wycofanego psa dawno nie widziałam. I co założę jej wątek - po co? Chyba, żeby szybko rozpłynęła się w czelusciach jakiegoś schronu jak dowiedzą się o tym nie ci, co powinni... Odwiedzam ją codziennie, karmię i rozmawiam. W poniedziałek lub wtorek spróbuję wyżebrać żeby była w tym miejscu do 10 września, kiedy to zaczynam urlop i będę mogła ją wziąć na tymczas, kontrolując moją królewnę Kikę Pierwszą i jej reakcje na nowego domownika. -
Pięknota, mam nadzieję że szybko znajdzie domek
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Zojeczki- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']O rety ale super że już jutro będą u Kuny :)[/QUOTE] Psy są już u Kuny, cytat wpisu ponizej [quote name='Kuna']Przepraszam, że dopiero teraz, ale właśnie położyłam dziewczyny spać ;) Muszę powiedzieć, że Ifka odwaliła kawał dobrej pracy :), Saszka jest fantastyczna, wogóle nie boi się ludzi, widać, że miała z nimi kontakt :) Widać też, że mieszkały w ustronnym miejscu, u nas akurat prace budowlane w toku, więc co chwilę jakies dziwne odgłosy słychać. Saszka odskakuje przestraszona, ale trwa to zaledwie kilka sekund i jest OK, charakter świetny :) Zoyka bardzo sympatyczna, troszkę nieśmiała, ale przyjazna. Cała sytuacja ją trochę zestresowała, droga, psy... dzisiaj śpimy razem, nie będą w kojcu, muszą mieć trochę czasu na aklimatyzację ;) Postaram się jutro zrobic jakieś foty.[/QUOTE]- 593 replies
-
jestem, pisz na priva
-
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
a.piurek replied to majqa's topic in Foto Blogi
[quote name='majqa']Oooo, witam Aneczko!!! :-)[/QUOTE] Wiesz, ja tak cichaczem podczytuje cały czas. A że korzystam z cudzego kompa na urlopie, więc mogę wymiziać znajome pycholki - Lucusia też. -
Moje potffforrry - opowieść o żywych; w sercu i pamięci te, które odeszły...
a.piurek replied to majqa's topic in Foto Blogi
Brawo Lucuś -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Byłam... Niestety nie mam najlepszych newsów. Żeby to poukładać: bez dwóch zdań są to ludzie z wielkim sercem do zwierząt - niech świadczy o tym przygarnięta ślepa szynkretowa kotka (jest zadbana i widać szczęśliwa), jednak co do dania psów i to dwóch moje zdanie brzmi - NIE! Uzasadnię: W gospodarstwie mieszka trzy pokoleniowa rodzina (mam wrażenie, ze starsi państwo nie wiedzą o staraniach osoby zabiegającej o adopcje). Przylega ono do głownej drogi, jest duże, ogrodzone z trzech stron - płotek drewniany wysokości ok 1m, natomiast z jednej strony ogrodzenia brak zupełnie (w odpowiedzi na moje pytanie czy się nie boją, że psy mogą uciekać zobaczyłam zdziwienie). Kojec o którym mowa to pomieszczenie wysokości ok 1-1,2m pod gankiem bez okna - po prostu beton. Jeśli ktoś wie jak buduje się domy na wsiach to wie, że najczęściej parter jest na tzw podwyżeniu; i właśnie róznica pomiędzy poziomem parteru a poziomem gruntu, pod gankiem, to ów kojec. Poza tym brama wjazdowa otwarta na oścież - podobno zawsze jest zamknięta, jednak jak przjechałam była otwarta i nikt przez czas mojej wizyty nie próbował jej zamknąć. Kolejna sprawa - na pytanie co zrobią jak psy dorosną i zaczną się gryźć Pani powiedziała, że owczarki to mądre psy i krzyknięcie pomoże, a jak nie pomożeto będą się martwić. Chyba po mojej wizycie Pani raczej będzie chciała jednego psa nie dwa, bo widziałam, że pewne rzeczy powiedziane przeze mnie wzbudziły przemyslenia. Co do alergii - nikt w tym domu podobno nie ma alergii na sierść... Jakby ktoś chciał więcej szczegółów proszę o priva z nr telefonu.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Tak więc super - psiaki zostaja w hoteliku a ja w środę pojadę do tego domku i zdam Wam relację.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']ale ja mam do jutra ostateczny termin dani odpowiedzi hotelikowi...jak Zojka pojedzie to znowu z hotelu jest 400km[/QUOTE] Ifka, żeby adoptować Emira jechałam ponad 550km w jedną stronę i żyję; Emisko też. Jak kiedyś trzeba będzie pomóc w temacie transportu, to po prostu odezwij się. Woziłam już osobistym autkiem lub pociągiem za free psiaki po całej Polsce, więc niewiele mnie przeraża.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='marako']Przepraszam, że się włączam (czytałam cały wątek). Miałam w tym roku 4 tymczasy. Dwa domki czekały na sunie bardzo długo, ostatnia sunia miała już zaklepany domek na dwa miesiące przed wydaniem i pani przez cały czas liczyła się z tym, że możemy sunię zatrzymać i jej nie wydać. Czekała cierpliwie na sterylkę, która się przedłużała, bo trzeba było najpierw wyleczyć zapalenie tchawicy,żeby nie ciąć chorej suni. Jak domkowi zależy i ma dobre zamiary, poczeka. Jeden z domków kilka lat temu czekał 4 miesiące, przyjeżdżali 2 x po 300 km, żeby zapoznać się z psem, a po 4 miesiącach przyjechali już po niego. Rozumiem chęć uniknięcia kosztów hotelu i ryzyka, ale większym ryzykiem jest działanie pospieszne i wydawanie ludziom, którzy nie są skłonni poczekać i sytuacja nie jest do końca klarowna. Jak będzie jakaś wielka klapa z wpłatami - można liczyć na moją jednorazową, 100 zł, może więcej. Teraz mam sporo psich wydatków, przede wszystkim moje 3 ogromne "dziewczyny", ale też parę deklaracji, więc stałej nie mogę.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym co wyżej w 100%. Tylko wspólnie możemy maksymalnie zminimalizować ryzyko oddania psiaków do niewłaściwego domku. A jeśli tego nie zrobimy ucierpią psiaki.- 593 replies
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='ifka']to jest miejscowość Rychliki k.Pasłęka[/QUOTE] To dołoże autkiem ok 15km :)- 593 replies
-
[quote name='Toffikowa']Niestety i chyba żadna inna firma nie oferuje już tego rodzaju ubezpieczeń :([/QUOTE] Niestety owszem tak. Ale pisałam juz kiedyś, że szkodowośc "Czterech Łap" jest mowiąc krótko do dufffyyyy. Każdy może ją sobie sam policzyć - skladka roczna 300-500zł, natomiast wypłata w większości polis to rząd wielkości 1.800-2.000zł
-
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
a.piurek replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']A czy wizyte robił ktos doswiadczony ? Mozesz napisac, kto ?[/QUOTE] Belo jakby co to mam do Elbląga ok 30km.- 593 replies
-
Korzystając z komputerowej gościnności odwiedzam wątek. Chciałabym powiadomić wszystkich zainteresowanych, że PZU wycofało ze swojej oferty "Cztery Łapy". Przewidywałam to od jakiegoś czasu i... stało się.
-
Ciociu Wiedźmuniu wielkie dzięki. A film też nam pokażesz?
-
NERO pies ze zmasakrowanymi łapami - JUŻ W NOWYM DOMKU:)
a.piurek replied to a.piurek's topic in Już w nowym domu
Czy wiadomo coś jak u Nerusia? Może ma Ktoś kontakt z DS? -
Czarodziejko sercem jestem przy Tobie
-
Ratujpsa.pl dobroczyńcy czy oszuści
a.piurek replied to a.piurek's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='Czorcik']jak to lewe wątki, lewe psy ??[/QUOTE] Nie było Cię na dogo, ta sprawa jest sprzed mniej więcej dwóch lat. Byli (były dokładnie rzecz biorąc) tacy co znajdowali zdjęcia w necie i zamieszczane one były na dogo właśnie w psach w potrzebie, z tego co pamiętam zareagowała jako pierwsza Coronaaj. Na szczęście panienki mają bany dożywotnie. -
Ratujpsa.pl dobroczyńcy czy oszuści
a.piurek replied to a.piurek's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='zaradna']Sprawa dosyć podejrzana. Na facebooku byli dość ostro atakowani. Nie odpowiadali na pytania i usuwali posty. Dziś zaglądam cała ich strona w modernizacji, a na fb śladu po nich już nie ma. Jeśli ktoś wie coś więcej to proszę o jakieś info. Ja im również wysyłałam zdjęcia naszych psiaków miało to na celu pomoc choćby w poszukiwaniach domów ale chyba nasze przytulisko zostało oszukane :/[/QUOTE] Uuuu... To nie wiedziałam, że ich kariera na FB trwała niecały tydzień. Mnie w ogóle zablokowali za zadawanie niewygodnych pytań.