Jump to content
Dogomania

jhet

Members
  • Posts

    357
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jhet

  1. [quote name='dreag']Mego Munia też nie, a taki fajny mały psiak. A Vito szczekacz już rok czeka... i cisza:( [SIZE=1]A tak w ogóle, to zapraszam na bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236963-Na-ogrodzenie-dla-2-dzikich-suczek-do-16-XII-g-20-licytacje-i-KUP-TERAZgo[/URL][/SIZE][/QUOTE] weź mnie nie strasz, ja chcę się Mishki jak najszybciej pozbyć... Pierwotnie miałam w planie, że w tydzień mała znajdzie dom, ale teraz to już coraz gorzej to wszystko widzę :shake: A ona taka fajna jest... Przedwczoraj zeżarła już czwartą podkładkę pod szklankę :roll: :lol: To trzymamy kciuki za Munia i Vita i lecę zajrzeć na bazarek :)
  2. I wciąż telefon milczy :(, nikt Mishaka nie chce ;(
  3. [quote name='Asiaczek']Kto ma psy, to może miec i wypadki na ulicy, w domu... Ja mam rozwalone prawe kolano, bo ... upadłam biegając z psem na wystawie. Życie... [/QUOTE] wiadomo, u mnie w rodzinie to już i połamane zęby były przez psy, ale im się wszystko wybacza ;)
  4. czyli oddany, bo się znudził :( Jakie to przykre... Ale w sumie dobrze, niech znajdzie dom który go naprawdę pokocha i w którym będzie prawdziwie szczęśliwy :thumbs:
  5. Zaglądam do Tajgi :) A czy ona nadal mieszka na dworze, czu nauczyła się już normalnie funkcjonować w domu..?
  6. I Gandalf w górę :) Może jego domek tu zajrzy, albo ktoś kto zechce psiakowi złotówkę na święta dorzucić do skarbonki...
  7. i hop! :) Misha pozdrawia i informuje, że czekoladki co właśnie nielegalnie zeżarła były bardzo smaczne i chce więcej ;/ Dobrze, że się pokraka nie zatruła, na chwilę jej z oka nie można spuścić bo już się dopiera do nie swoich łakoci.. :roll:
  8. Pozdrowienia dla Pixie i Dixie :) Tylko niech się Pixol opamięta i przestanie łamać ludziom kości, bo to trochę nieładnie ;)
  9. Mishka hop! Ja na razie tylko dwa emaile w jej sprawie i oba bez rezultatu :(
  10. Witaj aldrumko! :) Jeśli wpłacałaś na konto Psa na Zakręcie, to na pewno wszystko dotarło - jakiś czas temu sprawdzałam z PnZ wpłaty, dawno to było, czy wszystkie deklaracje wpłynęły, ale część postów z forum wtedy poginęła i już nie pamiętam co dokładnie tam pisałam, czyje wpłaty potwierdzałam... Jeśli chcesz mogę poprosić PnZ aby jeszcze raz spojrzeli, czy Twoja wpłata wpłynęła, tylko podaj datę :) I jeszcze raz bardzo ci dziękuję za pomoc! :iloveyou:(aha, pierwsza strona z rozliczeniami już jest nieaktualna, od kiedy Gandalf jest ogłaszany przez PnZ na FB to głównie stamtąd płyną środki na jego utrzymanie, na razie wiem tylko tyle że jest na minusie ponad 2000zł :(). W ogóle to nie wiem, czy zaglądaliście na FB do Gandalfa, pojawiło się tam sporo jego nowych fotek, widać już jak maluch się rozruszał i zsocjalizował super. Ja do niego już nie jeżdżę, w międzyczasie gdy siedziałam parę miesięcy w dziczy na drugim końcu Polski Gandalf nauczył się chodzić na smyczy, został całkowicie zsocjalizowany i już mu wizyty moje czy kogokolwiek nie są potrzebne. Tylko ogłoszenia wiszą i nikt nie dzwoni w jego sprawie :(
  11. Jaki fajny psiuń! :iloveyou: To jego klapnięte uszko jest boskie :) A jak tam z jego problemami, niby przez które został oddany..? Cokolwiek się sprawdziło?
  12. Ale fajny domek się Maksiulkowi trafił! :klacz: Tylko niech go z nadmiaru miłości nie zatuczy kurcze... bo Maksiu to już brzuchem po ziemi szoruje :mad:
  13. Jak pisałam Brzydalek dość szybko pojechał do domku tymczasowego, w którym miał towarzystwo innych kocich kolegów i całodobową super opiekę, dużo głasków i czułości. Niestety po niedługim czasie wyszły z kocia inne choroby, już nie pamiętam dokładnie, aż w końcu niestety kocurek odszedł na niewydolność wielonarządową... Jego szczęście w kochającym domu nie trwało zbyt długo, ale dla kotów każdy dzień jest bezcenny, więc dobrze że miał choć tyle... Odszedł kochany i zaopiekowany, nie cierpiał długo.
  14. [B]Mishka na facebooku![/B] Prosimy o udostępnianie :) Znajomy założył niedawno Mishce album, o tu: [URL]http://www.facebook.com/#!/media/set/?set=a.3926559931182.2142912.1495197262&type=1[/URL] (działa ten link..?)
  15. [quote name='dreag']Pozdrawiam małą i dużą:).[/QUOTE] A dziękujemy, dziękujemy :) Właśnie wróciłyśmy ze spacerku, kolejna godzina biegania za nami, a Misha wciąż ma pełno energii i przychodzi trącać nosem, że się nudzi :roll:
  16. [B][U][COLOR=#0000cd]FILMIK!: [video=youtube;eW7AAxE4tmI]http://www.youtube.com/watch?v=eW7AAxE4tmI[/video][/COLOR][/U][/B]
  17. No i jesteśmy... Od niedawna Mishka jest już Warszawianką i hasa radośnie po kabackich łąkach. Miała fart dziewczyna, bo trafiło mi się nowe lokum i tylko dzięki temu już tu jesteśmy razem. Inaczej albo byśmy obie siedziały w dziczy bez końca, albo bym jej jakiegoś DT albo hoteliku szukała, a tak grzeje teraz mała pokraka tyłek na kanapie i zasierścia wszystko co się nawinie ;/ Początki w mieście były bardzo trudne, Misha była przerażona, choć i tak bardzo dzielna. Najgorsze były schody ruchome na dworcu, Mishka dostała trzęsawki ze strachu i musiałam ją na rękach nieść. Także już późniejsze spacery były dla niej stresujące i bała się wszystkich, innych psów, ludzi... Po tygodniu już jednak poczuła się panią dzielnicy i teraz biegnie radośnie do każdego psiaka jakiego zobaczy i zaprasza do zabawy :lol: Jest absolutnie genialna i super grzeczna (o zeżartym cieście i posiekanej podkładce pod szklankę już zapomnieliśmy ;)) Jej ogłoszenia wiszą w lecznicach, w internecie gdzie się da, ale jak do tej pory domu ani widu ani słychu :roll: [SIZE=3][COLOR=#800000][/COLOR][SIZE=2]Mishok może u mnie zostać na czas szukania domu, ale mimo że jest świetnym psem, chciałabym się jej jak najszybciej pozbyć... Jeśli ktoś zna jakiś super domek, który lubi aktywnie spędzać czas i szuka najfajniejszego psa pod słońcem, to niech da znać ;) [/SIZE][COLOR=#800000][U]Domku mishkowy, gdzie jesteś?? Misha na ciebie czeka!!![/U][/COLOR][/SIZE]
  18. Wróciłam... Patrzę, a tu Gandalf biedak popadł w zapomnienie, dług za hotelik mu rośnie i żadnych domków na horyzoncie nie widać : ((( Z tego co wiem, to u Gandalfa po staremu, i pewnie chłopakowi przez myśl nie przejdzie, że domek w którym mieszka to nie ten na całe życie... Dobrze mu w hoteliku, i super, ale nie może tam siedzieć wiecznie ;/ Porobiłam psiakowi trochę ogłoszeń, Pies na Zakręcie też go ogłasza, i wciąż cisza, już nie wiem co robić... Jednak najszybciej znajdują domy małe szczeniaczki albo przeciwnie, najbardziej chore i zniszczone psy, a takiego zdrowego, młodego fajnego Gandalfa nikt nie chce. Podobnie zresztą jak suni z mojego drugiego wątku, która jest przefajnym psem, a też jakoś domu znaleźć nie może :shake: [B]Kochani, w imieniu Gandalfa i Psa na Zakręcie bardzo proszę o wsparcie,[/B] Gandalf to chyba najbardziej zadłużony pies w całej sforze... Każdemu, kto podaruje mu choć [U]10 zł na święta [/U]będziemy bardzo wdzięczni - ziarnko do ziarnka i uzbiera się tyle ile trzeba :) Niedługo dojdzie kolejny koszt do kompletu - [U]Gandalf ma być kastrowany[/U]. Do tej pory nie było pewne, czy to dobry pomysł, bo nie było wiadomo czy kastracja nie wpłynie negatywnie na bardzo delikatną gandalfowa psychikę, rozważano chemiczną odwracalną kastrację, ale jak widać najwyraźniej nie ma już w tym względzie większych obaw. [COLOR=#800000]Grosiki dla Gandalfa zbieramy tu:[/COLOR] PIES NA ZAKRĘCIE” Skrzydło FUNDACJI AZYLU POD PSIM ANIOŁEM ul. Kosodrzewiny 7/9, 04-979 Warszawa 30 1020 1042 0000 8702 0253 5086 [U]tytułem "Gandalf" [/U] dla przelewów zagranicznych: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW IBAN: PL30 1020 1042 0000 8702 0253 5086, paypal: [EMAIL="piesnazakrecie@o2.pl"]piesnazakrecie@o2.pl[/EMAIL] [COLOR=#800000]A tu Gandalf na facebooku, prosimy o udostępniane![/COLOR] [URL]http://www.facebook.com/PiesNaZakrecie/posts/379313062122807#!/media/set/?set=a.268367443243359.63957.129322507147854&type=1[/URL] (czy ja to dobrze wkleiłam..? Otwiera wam się?) [COLOR=#800000]Tu jest plakat z Gandalfem do wydrukowania i powieszenia,[/COLOR] jeśli ktoś może niech powiesi w lecznicy koło siebie, a nóż widelec akurat tam zobaczy go ktoś kto się w gandalfowej uśmiechniętej mordce zakocha :) [URL]http://www.facebook.com/PiesNaZakrecie/posts/379313062122807#!/photo.php?fbid=327404087339694&set=a.268367443243359.63957.129322507147854&type=3&theater[/URL] Dla przypomnienia, to Gandalf ;) [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/1241/gand2.jpg[/IMG]
  19. Cześć dziewczyny, od paru miesięcy nie ma mnie w Warszawie i daaaawno u Gandalfa nie byłam, więc nic nie pisałam. Z ostatnich wieści wiem, że Gandalf nadal jest w hoteliku i szuka domu, jest ogłaszany! Tu na facebooku chłopak sie promuje: [URL]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.268367443243359.63957.129322507147854&type=1[/URL] Po rozpoczęciu nauki chodzenia na smyczy w towarzystwie drugiej zasmyczonej koleżanki wszystko poszlo szybko i już nie ma ponoć z tym problemu :) Gandalf jest już calkowicie super i został ostatecznie i dogłębnie zseterowany, więc jeśli ktoś marzy o seterze irlandzkim o nietypowym wyglądzie, to Gandalf jest chyba jedynym słusznym kandydatem ;) Z gorszych wieści, dług za hotelik gandalfowy rośnie i urósł już do ok. 2800zł... :( Pomóżcie proszę w ogłaszaniu chłopaka, udostępniajcie na facebooku, za każdy grosik też maluch będzie wdzięczny. Ja jeszcze siedzę w dziczy, zamieszkała u mnie suńka ze wsi i muszę się jej pozbyć jak najszybciej, bo inaczej w ogóle nie wrócę do miasta, zabrać jej do mieszkania nie mogę... Zapraszam na wątek "mojej" świrniętej podrzutki: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226424-Znaleziono-suni%C4%99-z-czerwon%C4%85-obro%C5%BC%C4%85-pod-Augustowem-MISHKA-SZUKA-NOWEGO-DOMU%21"]Mishka[/URL]
  20. No i tak, sunia, zwana teraz Mishą, [COLOR=#ff0000][U][SIZE=3][B]szuka domu[/B][/SIZE][/U][/COLOR]!!! Od paru dni siedzi u mnie na działce w domu, ale niedługo stąd wyjeżdżamy i nie możemy jej zabrac ze sobą. Czasu coraz mniej, a ja nie mam co z nią zrobic, domku ani widu ani słychu... Zaktualizowałam pierwszy post, są tam nowe zdjęcia Mishki i informacje o niej, będę wdzięczna za pomoc w szukaniu dziewczynie domku. Mishka jest bardzo żywiołowa, kocha się bawić z innymi pieskami i kotami, więc koniecznie powinna mieszkać w aktywnym domu z innymi zwierzakami. Kochani, jeśli mozecie wrzućcie dziewczynę na facebooka, mnie tam nie ma... :) I jak myślicie, zostawić wątek tu gdzie jest, czy go przenieść na mazowieckie albo założyc drugi czysto adopcyjny w dziale mazowieckim..? Mishka jest na podlasiu teraz, ale jakoś wątpię w szanse adopcji w tym województwie, a do Warszawy mogę ją przewieźć w każdej chwili. A tu Misha leci za patykiem ;) [IMG]http://imageshack.us/scaled/landing/716/m14cd.jpg[/IMG]
  21. nie nie, pokasływanie i odruch wymiotny to ewidentnie od trawy było ;) Nażarła się traw i zaraz potem się zaczęło, ale na szczęście po ok. dwóch godzinach, jak wypiła całą miskę wody, to przeszło (pewnie trawa się z gardła spłukała ;)) Dziś sunia już znacznie lepiej pod każdym względem, powolutku dochodzi do siebie i nie przypomina już tego nieszczęście z wczoraj. Apetycik wrócił, sił ma coraz więcej, i dziś nawet jak na chwilę została w domu sama to po powrocie na stole ją znalazłyśmy ;) Bo lepszy widok z niego przez okno miała... Mam nadzieję, że będzie już wszystko dobrze, bo trochę stresów przez psinę miałam.
  22. Jak na razie, odpukać, jest lepiej :) Suńka łazi sobie żwawo i już nie przysiada co 2 metry. Wypiła miskę wody, zjadła trochę kurczaka, i wyraźnie czuje się znacznie lepiej. Co do opieki nad psiną, to ściągnęłam do niej rodzinę, więc sie jutro wymienimy ;) i mam nadzieję, że jakoś to będzie. Tylko właśnie czytalam, że przy bebeszjozie psy sporo zastrzyków dostają (znalezione w necie różne historie) i zdziwiło mnie, że suńka tylko dwa dostala. Ale może to wszystko zalezy od stanu psa, i jakby sie psinie nie poprawiło to by jutro kolejną porcję dostala... Teraz mam kolejny "problemik", bo mała się trawy nażarła, i chyba cos ją w przełyku drapie, bo co jakiś czas ma odruch wymiotny i pokasłuje sobie :roll:
×
×
  • Create New...