Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Posts

    5037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. Przyczyna na 100% nigdy nie będzie znana...przestudiowałam całe jej 11-letnie życie i wszystko wskazuje na to że to właśnie jest przyczyną tego stanu,tym bardziej że to się ciągło już jakiś czas wcześniej.Pozatym zapalenie stawów pojawia się przeważnie w jednej może dwócha łapaach a jej siadły WSZYSTKIE:shake: Akurat też jeżdżę konno;)tyllko że z końmi to trochę inna bajka,polewając im nogi wodą zamykają się naczynia krwionośne,po jeździe ewentualne stłuczenia czy opuchnięcia polewane wodą przynoszą ulgę,a wiadomo że końska noga warta najwięcej:roll:tak samo na opoje,bardzo dobra metoda.Pozatym w pewnym końskim wieku wręcz zalecane są ciepłe bądź zimne okłady/owijki w zależności od stanu nogi,rodzaju wykonywanej pracy itd.My akurat mamy konie po torach...więc sama napewno rozumiesz jak to wygląda z ich nogami.Aha i po jeździe polewamy tylko nogi, nie zlewamy kręgosłupa czy nerek,a moja sunia to wiadomo,wskakiwała do wanny aż po grzbiet bo to maluch jest:evil_lol:
  2. Jestem na zaproszenie,piękny pies,też mam psiaka z chorymi stawami,przeżył koszmar a ja razem z nim :(
  3. Witam,jestem na zaproszenie,śliczna mamusia i maluszek :D mamusia podobna do takiej suczki która biega za sołtysem w jednej wsi,straszna bida wystrachana :(
  4. [quote name='filodendron']Czy to znaczy, że gdy upalny dzień spędza się nad wodą, to nie powinno się psu pozwolić, żeby do niej wchodził? .[/QUOTE] Jeżeli robi się tak raz na jakiś czas to można przymknąć oko bo przecież to sama radośc dla psiaka.Ale właśnie tak jak poprzedniczka napisała nie powinien wchodzić do wody prosto ze słońca.Jak ktoś ma psa który wchodzi do wody powoli to chwala za to, mój ONek wbiega sprintem i od razu płynie gdzieś na środek jeziora po czym wraca. jeżeli już polewasz a naprawdę odradzam, to letnią wodą.U mnie było tak że mamy taką wannę na ogródku z wodą,zawsze była w niej woda a to na kwiatki czy coś przepłukać.A sucz poprostu jak chciala się napić(mimo że zawsze stało wiadro z wodą),czy odpocząć po bieganiu za patykami wskakiwała do wanny,nawet kika razy dziennie. Teraz absolutnie tego unikamy i odradzam każdemu:shake:
  5. :placz:strasznie smutny wątek,musiałam opuszczać "momenty" bo łzy się cisną do oczu a w pracy jestem :placz:to straszne przeżyć takie coś,boję się że i mnie to już niedługo czeka...nie przeżyję tego:-( Boni [*] szczęśliwa za TM,miała napewno wspaniałe życie.
  6. Ja daję swoim psom(11 i 9 lat) mokre jedzenie,makaron lub ryż z kurczaczkiem,bardzo lubią też płuca,watróbka, do tego jakaś jarzynka :)
  7. marra

    nasze staruszki

    Witam wszystkich:lol: bardzo ładny temacik został poruszony:cool3: Nasze staruszki zaslugują na trochę uwagi:loveu:Ja mam 11 letnią sukę,słoneczko moje cudaśne:loveu: oraz 9 letniego Owczarka Nimieckiego brzydala i niewdzięcznika z ADHD:eviltong: Suka ma okrutne zapalenie stawów,chodzi tylko i wyłącznie dzięki lekowi Trocoxil,było z nią bardzo bardzo źle:roll:wypłakałam wszystkie łzy wtedy...ale teraz ładnie bryka i szaleje czasami musimy ją ograniczać bo nie zna umiaru,nie pamięta tego co było,ja też staram się zapomnieć ale boję się że wróci... ONek jest zdrowy i szalony,zachwuje się jak roczny szczeniak z ADHD,mógłby już trochę wyrosnąć z tego stanu bo ciągłe patyczki podrzucane pod nogi przez 9 lat mogą zmęczyć:evil_lol:
  8. [quote name='mmd']Ja też się pilnuję. Czasem ważnych rzeczy się nie dostrzega. Teraz w południe wychodzimy na krótko i bez brykania i biegania. A w domu po powrocie chłodny prysznic w taki dzień jak dziś. .[/QUOTE] Radzę zrezygnować z takich chłodnych pryszniców,też tak robiłam i dziś moja suka ma takie zapalenie stawów że ledwo ją z tego wyciągnęłam,funkcjonuje tylko dzięki lekowi Trocoxil ale to już inna bajka,w każdym razie nie polecam !! Wręcz odradzam.
  9. Bardzo przykra historia:-( łezka zakręciła się w oku jak czytałam:shake: ale to bardzo cenna dla mnie informacja. Ja ze swoimi psami na spacery nie chodzę w takie upały ale mam 11 letnią sukę która bardzo lubi się wygrzewać na takim okrutnym słońcu,leży wtedy na kafelkach,do domu nie chce wcale,nie pije zbyt wiele,oczywiście może sobie przejść do cienia kiedy chce.Biegają do bramy co chwile obszczekiwać ludzi...jak myślicie czy zamykać ją do domu na jakiś czas ?? Zachowuje sie normalnie.
  10. [quote name='erka']Marra, Szarka odpadła nie ze wzgledu na brak sterylki, bo jest juz po , tylko przede wszystkim dlatego,że jej opiekunka nie odda jej do budy. Jedna szczeniorka , która pojechała do Jaagi , przyjechała z powrotem do Kielc, bo tu znalazła dom. Dwa nastepne szczeniaczki maja tez szansę na dom, zostanie jeden chłopczyk.[/QUOTE] Ah tak,teraz dopiero czytam że Szarka jest po sterylce :roll: bardzo żałuję że ona nie może zamieszkać ze mną:placz:
  11. Chyba zapeszyliśmy :( Więc jak wygląda sprawa z tymczasem ? Możesz ją mieć u siebie ?
  12. Kudłaty Dosiaku co tam z Toba ??? :)
  13. Dosiuuuu co u Ciebie ?? :D
  14. :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Bardzo się cieszę że Kamcia znalazła domek !!!! Rozumię że tymczas odpada ? Jakby co,czekam na wiadomości :)
  15. [quote name='erka']Marra, ale jeżeli ten Twój sąsiad chce szczeniaczkę, to wysterylizuje ja potem sam i podpisałby zobowiązanie ?[/QUOTE] No właśnie nie,chciałby już wysterylizowaną. Juz pisałam wczesniej jakie mają być kryteria pieska apropo Szarki ale ona odpadła własnie ze względu że nie jest po sterylce. Pies miałby kojec ale praktycznie nie używany,cały czas miała by caluteńki ogród do dyspozycji mega wielki bo tak jak wspominałam sąsid ma konia i źrebaka.W zimie oczywiście buda wyściełana słomą albo w stajni na sianku:cool3:jak znam życie wybierze góre siana:razz: Dzieci musi lubieć wszystkie :lol: małe duże grube i chude:eviltong: bo ich tam jest ciągle pełno,przyjazna dla innych piesków i kotka stajenno-domowego!!!! bez łapki. O wygląd psa nie chodzi bo psie serce najwazniejsze.Pan nawet rzucił kiedys że wziołby trzyłapka. Zuzka nie mogę teraz przeglądnąć tych fotek bo jestem w pracy i mam tu zablokowane allegro ale jak wróce do domu to zerknę :)
  16. I jak tu teraz wyśrodkować to wszystko...hmmm każda strona ma trochę racji :( a co Dosiaczek na to ? :D
  17. dokładnie,poczekamy zobaczymy :)
  18. [quote name='Akrum']ciotki, widziałam że u Was dużo szczylków jest. Stąd moje pytanie: mam Pana chętnego na szczeniaka tak ok 0.5 rocznego, który musi lubić dzieciaki. Psiak do kojca, ale całe podwórko do jego dyspozycji. Poprzedni pies tych państwa żył z nimi długo, to był ONek, ale odszedł z powodu nowotworu. dzieci były z nim zżyte, bawiły się, tarmosiły :) Oni teraz chcą jakiegoś kundelka, który będzie średniej wielkości jak dorośnie, nie chcą już ONka. Psiak bedzie miał dobrze, tylko tyle że nie w domu, a kojec. macie jakieś propozycje szczylków, takich ,które w kojcu by mogły zyć, a nie w domu? i które by były mega łagodne dla dzieci??[/QUOTE] A i ja mam Pana chętnego na suczysko :razz: i również mieszkałaby na podwórku,i również musiałby kochać dzieci:lol: nie za duża nie za mała taka w sam raz ;) do towarzystwa miałaby kolegę z podwórka,dlatego konieczność jest sterylki. a tak pozatym co u Szarki ???!!!:loveu::loveu::loveu:
  19. serki:loveu: a kury ???? pewnie nie wiesz,ale może masz możliwość sprawdzenia czy nie goni kur ? bo ja mam :cool3: Dobrze by było żeby psiak przyjechał do mnie do 14 w niedziele to zabrałabym ją na akcję do reala,na "promocje" psiaków i kociaków do adopcji,może szybciej znajdzie domek z pomocą fundacji "Szara Przystań" ;) Napisz mi jeszcze czy psinka pozbyła się tych pcheł i robaczków,bo nie chciałabym żeby cała trócja chodziła zapchlona:evil_lol: a i jeszcze jedno,czy sucz może miszkać na domowym "korytarzu" ? oczywiście w koszyczku i w ciepełku,bo nie ma opcji że maluch zamieszka w domu bo moja suka nie wpuści:roll:
  20. Zgadzam się, nie róbmy z Dosi takiego lękliwego psa,wkońcu już w wielu rzeczach się przełamała :cool3:
  21. Chyba się zagalopowałam z tym domkiem potencjalnym,przecież ona nie ejst wysterylizowana:roll: całkiem o tym zapomniałam...no nic w takim razie póki co do mnie na tymczas.
  22. Jestem jestem, tymczas w Zabrzu oczywiście aktualny, z wizytą przedadopcyjną nie ma wogóle żadnego problemu,proszę mi tylko napisać czy ona lubi dzieci bo czeka na nią potencjalny domek :D
  23. To musi być wspaniałe miejsce,chciałabym w takich okolicach mieszkać :) Tylko pozazdrościć:) a psiak już następnym razem odpuści sobie pogoń za kotem,bo będzie pamiętał uraz :(
  24. Widzę że nikt tu się nie wypowiada tak więc ja dołożę swoje 3 grosze :) Mam 9 letniego Owczarka i 11 małą sukę.Owczarek generalnie ma ADHD mimo wieku coś nie ustaje :D i bawić się chce cały czas ale mała to nie bardzo ma na to ochotę,po pierwsze jest starsza i schorowana a po drugie przez 9 lat nie pamiętam sytuacji żeby chciała się z nim bawić,kiedy on zachęca ona atakuje i owczarek odchodzi pobawić się z człowiekiem.Jak suka była młodsza to chętnie bawiła się z ludźmi ale nigdy z nim.Toleruje go i to wszystko. W Twoim przypadku jak piszesz psy siedzą w kojcu,kiedy je wypuszczasz to pies lgnie do Ciebie,czekał na Ciebie i chce mieć Cie tylko dla siebie,trzeba to zrozumieć,nie każde psy muszą się wspaniale dogadywać,to tak jak z ludźmi,trzeba to zaakceptować a może z czasem mu przejdzie.Jeżeli chodzi o koty to moje też gonią z prędkością światła...no cóż,przyznam że nie wiem jak to eliminować, zresztą w ich wieku to już bez sensu.
  25. A ja mam 24 godziny ONka z ADHD:loveu:
×
×
  • Create New...