-
Posts
5037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marra
-
Zapomniałam dodać że kasztan to też kiedyś był pazur !! Edycja nie działa.
-
[quote name='nykea']Z tego co wiem (moge sie mylic) wszystkie konie maja kasztany. I generalnie nie slyszalam, zeby kasztan sie "urwal". A o piatych pazurach urwanych slyszalam.[/QUOTE] To prawda, wszystkie konie mają kasztany. Kasztan się urywa ale trochę innaczej ;) rególarnie schodzi z niego skorupa, jednak nigdy nie znika. Nie ma prawa się urwać w jakimś wypadku nieszczęśliwym bo jest przylegający do nogi :) X lat temu też był usadzony dużo dużo niżej.
-
dogomaniaczka w śpiączce - pomóżcie wyadoptowac jej tymczasowiczke SOJKĘ!
marra replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
A ja wierzę że się uda, poczekajmy jeszcze trochę :) -
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
marra replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Zaglądam na bazarek :) Trzymaj sie psiaku, tyle dobrych dusz wokół ! :) -
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
marra replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Straszna bida:shake:również się wprosiłam, pomóc finansowo nie dam rady ale będę zaglądać, trzymać kciuki i podnosić może na coś się przyda:roll: -
dogomaniaczka w śpiączce - pomóżcie wyadoptowac jej tymczasowiczke SOJKĘ!
marra replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Zgadzam się z kakadu, ludzie którzy teraz wachają się barć zwierzaki bo wakacje, będą mieli z nimi problem za rok, czy dwa o tej samej porze...potem wyrzucają z auta, przywiązują do lasu... -
Zacięta dyskusja widzę, też jestem ciekawa do czego służą te pazurska, u mojej suki sa one bardz wysoko osadzone więc czemu służą ? Może to jakieś pozostałości sprzed X lat, tak jak u koni kasztany...nie wiem może ktoś jeździ :)
-
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
marra replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podnoszę :) -
:grin::grin: Ja czasami tak szukałam mojej suki,dopiero po wypukłościach na łóżku odnalazłam:lol:Przypomina mi się jeszcze jak moja mama czasami zaścielała mi łóżko bo zabrakło mi czasu a wrażliwa mamusia nie może patrzeć na zmientoloną pościel;) podnosi do góry żeby "strzepać" a tu kudłata niespodzianka:loveu: Oczywiście pies ani myślał schodzić więc mama zaścielała spowrotem na nim:eviltong: I miała podobny wzrok " ale o co ci chodzi wogóle?":crazyeye: Ja to się czasem zastanawiam jak te psy wytrzymują pod stertą pościeli, przecież tam duszno jest, ja sama jak zakryje twarz to od razu brak mi tchu.
-
Ja również narazie spłukana finansowo :( nie wspomogę pieniążkiem ale z całych sił trzymam kciuki, Bilbo pyszczek do góry, masz wspaniałe osoby obok siebie :)
-
Znaleziony przy drodze szkielet - MA JUŻ NOWY KOCHAJĄCY DOM
marra replied to Martens's topic in Już w nowym domu
Spokojnie, dajmy mu trochę czasu :) -
[quote name='Gosiapk']Cykorek znalazł dom??? Niemożliwe!!! Po tylu latach![/QUOTE] Możliwe możliwe:loveu::multi: Z pomocą wspaniałych ludzi, których ze świeca szukać w dzisiejszym świecie;):roll:
-
[quote name='Mysia_']a gdzie w Zabrzu mieszkasz? Kier jest przywiązany, bo bardzo teraz linieje i ta Pani nie daje rady tego sprzątać, tak nam odpowiedziała... Zresztą jakby nie patrzeć ona psa nie chciała, bo wiedziała, że sobie nie poradzi :-([/QUOTE] Dokładnie, coś w tym jest. Ja mieszkam w centrum.
-
Znaleziony przy drodze szkielet - MA JUŻ NOWY KOCHAJĄCY DOM
marra replied to Martens's topic in Już w nowym domu
Piękny psiaczek :) Co tam u malucha ? czy to babeszjoza ? -
Javena- zaóważyłam że ludzie tak robią żeby nie musieć latać ze szmatą za szczeniakiem i wycierać siuśków za nim. Bo w moim przypadku też tak było " no bo przynajmniej załatwia się w jednym miescu"...:shake:a może by tak częściej z nim wychodzić ? Raz czy dwa razy dziennie wychodziła z nim ich córka, to przeciez patrzec na to nie szło...To była malutka kuleczka, nie wiedział wogóle jeszcze jak na smyczy chodzić a ona go ciągła i szarpała:roll: W dodatku jak byl przywiązany do tego kaloryfera to w domu było chyba 40 stopni, bo to zima, małe dzieci i jeszcze gorący ten kaloryfer:shake: Przepraszam że odbiegłam, nie zmienia to faktu że Kilera już gdzieś widziałam...
-
Chwilkę mnie nie było a tu widzę poezja kwitnie :D Bardzo fajne wierszyki, ukryte talenty się wymykają :P Bilbo wskakuj na górę :)
-
[quote name='Litterka'][B]Marra[/B], cały czas nad tym pracujemy, może się uda?[/QUOTE] Napewno się uda, tylko trzeba to dograć. Moja suka po kryzysie w chorobie jakoś zaczęła dłużej trzymać mocz.Pozatym dużo pomaga ostatni spacer po 22 a pierwszy po 6 rano :) Jednak to temat na inny wątek. Darianna-nieźle się uśmiałam z tych rudzielców, jak słodziuchno śpią ;) Chętnie wstawiłabym fotki ale nie wiem jak :( Co do pytania poprzedniczki do spania z dużymi psami-nie wiem nigdy nie miałam wielkiego psa w domu a co dopiero łóżku choć bardzo bym chciała :) Czasami brak mi miejsca z małym a co dopiero z bydlakiem. Jednak za nic nie odmówię sobie spania z kudłaczem:D Wczoraj mój pies legalnie leżał sobie na kanapie (ogrodowej) i miał głowę na kolanie taty:crazyeye:szok:-o 11 lat musiał na to czkeać:shake:;)
-
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
marra replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fado, witaj z rana, hopsiaj do góry :) Romka - osobiście jestem bardzo dobrej myśli ! Będzie dobrze.Swoją drogą Fado ma taką inną mordkę, taką...lisią :D -
Dokładnie, nie zaśmiecajmy wątku ;)
-
??????? Dla mnie wszystko jasne, 5 pazur u rasowca to wada ale jeżeli nie przeszkadza w funkcjonowaniu psa to nie ma potrzeby ich usówania... A jeżeli chodzi o pozbawiania psa części ciała, np. ucha czy ogona to moim marzeniem jest posiadanie doga niemieckiego ze stojącymi uszami :D
-
dogomaniaczka w śpiączce - pomóżcie wyadoptowac jej tymczasowiczke SOJKĘ!
marra replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
Wierzę, że będzie dobrze.Norel wracaj do zdrówka, już bliżej niż dalej a Sojka napewno znajdzie super dom :) -
Witaj z rana :)
-
Witaj Kilerku! Znam też przypadki gdzie psy w domu przywiązane są:shake: Osobiście odbierałam takiego maluśkiego szczeniaczka, przywiązanego do kaloryfera:roll: przecież to jest koszmar. Szkoda że ta Pani nei chce iść na taki pomysl żeby przychodzić go wyprowadzać i karmić, w zamian mógłby jeszcze u niej troche pomieszkać, wkońcu co on jej tam przeszkadza...skoro i tak jest przywiązany:-(Dziewczyny jeżeli można zapytać przy jakiej ulicy mieszka Kiler ? Jestem z Zabrza, wogóle to chyba go gdzieś widziałam już...
-
to ja się cieszę że jest ok :) że radzi sobie nasz Cykuś :) Jeżeli będzie taka możliwośc to prosimy więcej fotek ;)