-
Posts
5037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marra
-
onkowaty, zachudzony szczeniak chodzi po zoliborzu - juz w nowym domku:)
marra replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Może tak roboczo nazwijmy go Joker co Wy na to ? :) -
[quote name='evl']Moja suka mnie zadziwia... "Hm, nie mogę jeść kup, ale nic nie mówiła chyba o mysich wnętrznościach?" aaaaaaa :mdleje:[/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::angryy: chyba musisz zainwestowac w tabletki odrobaczające w ilościach dużych :shake:Oby tylko ta mysz była zdrowa, niczym nie zatruta:shake: Mój pies kiedyś rozszarpał szczura...
-
Jak miło że natrafiłam na gówniany temat:razz: Też mam w domu kupomaniaka i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mamy kury, żadnych innych kup moja suka nie ruszy tylko od kur. Jak widzę to gonię, albo wypluje i podkuli ogon bo bardzo dobrze wie że źle robi albo jak bardzo jej samkuje to szybko połyka zanim zdąrze podbiec. Trochę spokorniała jak zaczęłam stosować kary "do domu natychmiast" skojarzyła fakty ze skutkiem. Tylko co ona robi jak ja nie widzę ?:shake: Mogę to stwierdzić po smrodku z pyska...nie rzuca się na kupy jak Wasze całe szczęście ale to też uciążliwe:roll: Pozatym cała reszta mojej rodziny jej na to pozwala...są w typie " a co tam jak jej smakuje to czemu ma sobie nie zjeść?" Czasami zastanawiam się kto myśli bardziej intensywnie...ludzie czy psy.
-
Moja suka rówież ma problem z tymi gruczołami,nie oczyszczają się niestety. Raz na jakiś czas przy wizytach u weterynarza je wyciskamy tylko ona strasznie to przeżywa, piszczy okrutnie, w tym więcej strachu niż bólu. W domu czasami saneczkuje ale wet nigdy nie zaproponował mi jakichś antybiotyków na to czy zastrzyków. Widocznie nie ma stanu zapalnego. Tylko trzeba dylac na wyciskanie. z kolei ONek nie ma wogóle z tym problemów.
-
Do weta natychmiast !!! Może to byc zapalenie pęcherza a psiak zwyczajnie nie pokazuje bólu, ziółkami jej nie pomorzesz :(
-
Czekamy na relacje !! :) Ja podaję moim psom regularnie 2 razy w tygodniu siemię lniane, często też naturalny jogurt, nie tylko osłonowo ale i witaminowo, na lepsze trawienie i smakowo ;)
-
Koniecznie udaj się do weterynarza i opisz objawy, to może być zapalenie stawów !! Daj znać :)
-
Czy jesteście pewni że Cykuś po tylu latach schronu oddany do domu jest szczęśliwy ? Absolutnie nie mówię tu o tym że dom jest zły. Chodzi mi bardziej o jego zachowanie.
-
Podnoszę bo ciekawy temat a co !
-
Dokładnie, to nie ejst powiedziane :)
-
Witajcie ! Wprosiłam się do Filipka bez pardonu:) Biedna psina tyle wycierpiała, na zdjęciach ze schroniska wygląda lepiej niż po powrocie z tego koszmarnego "domu". Trzymam kciuki za malucha. Mam jeszcze prośbę, czy ktoś mógłby wrzucić fotkę tego psiaka co stoi obik Filipka na pierwszym poście ? Strasznie podobny do mojej suki z avatara :)
-
onkowaty, zachudzony szczeniak chodzi po zoliborzu - juz w nowym domku:)
marra replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Jestem przypadkowo i wpraszam się :) Śliczny maluch,piękny z niego ONek wyrośnie oby tylko znalazł kochający domek, wierzę w to :) -
4 maluchy z oczyszczalni ścieków. Już mają domki! Wątek można zamknąć...
marra replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Śliczne maluszki, prosimy o domek dla nich :) -
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
marra replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Podnoszę :) -
Podnoszę :)
-
Wielki pies w malenkim kojcu -czy tak mozna??
marra replied to DALMATYNKA0987's topic in Okrucieństwo
[quote name='Zuzka100']Darianna czy sądzisz że każdy wypuszcza psa z kojca ? Jeżeli tak sądzisz to niestety tak nie jest. Wiele osób trzyma psy w kojcach całe życie. Taki [COLOR=red]przysmak[/COLOR] opisuje marra.[/QUOTE] :lol::lol: Pyszczek mi się uśmiał na to hasło :lol::lol: Widać o czym myśli każdy psiarz :loveu: Żeby nie odbiegać dodam, że zawsze byłam przekonana o tym że są nakazane wymiary kojców odgórnie. -
I ja się wypowiem o mim przypadku: spaceruję ze swoimi psami i widzę kobietę (nieco niezrównoważoną psychicznie) z dwoma psami. Któryś pies sobie szczeknął ze dwa razy i szarpną do przodu na widok moich psów, a ta kobieta jak w jakimś szale zaczęła tak się drzeć po tych psach (drzeć to mało powiedziane) że aż się wystraszyłam!!!! Wrzeszczała do nich po niemiecku, szarpała i kopała po głowie, brzuchu gdzie popadnie. Powiem Wam szczerze że byłam w takim szoku że stałam jak sparaliżowana a ona wogóle się nie przejmowała że patrzą na nią ludzie z całej ulicy (siła jej krzyków).Przynam że nie zrobiłam NIC, wogóle nie wiedziałam co! Jakiś czas minął...zapomniałam i znowu widzę ją na sapcerze, ta sama akcja...opowiedziałam o tym mamie, okazało się że Ci ludzie mieszkają niedaleko nas (nie wiedziałam ich nigdy wcześniej) są chorzy psychicznie, pijacy i ogólnie patologia. Zadzwoniłam do TOZ-u, nawet nie musiałam kończyć tego co widziałam, ludzie znani, wielokrotne interwencje, skutku żadnego! Nie wiedizłąm ich już dośc długi czas. Dodam jeszcze że trzymali kiedyś gęsi na podwórku pełnym WSZYSTKIEGO, ptaki nie poruszały się po ziemi bo nie było na to miejsca tylko po stertach śmieci, drzewa i desek, ani źdźbła trawki nic :(
-
To jest straszne !!!!! Nie rozumię wcale takich ludzi i do tego tłumaczenie "dlaczego nie można zabić psa a krowy,kury...można" a no można gdyż te zwierzęta służą jako pokarm dla ludzi niestety !!!! I o ile robi się to humanitarnie to taka jest kolej rzeczy, trudno. Skoro ten "miły" pan nie chciał już psa bo zagryza kury to udaje się do lecznicy żeby go uspać, a nie wiesza go w jakiejś stodole na sznurku !!! I prosze mi nie mówić że jak się mieszka na wsi to do weterynarza daleko bo oszaleje, takie tłumaczenie nie istanieje!!! po wódę to na koniec miasta pojadą traktorem albo ciągnikiem ! Mój pies musiałby już nie raz wisieć bo mimo pilnowania go, zagryzł kilkanaście kaczek mojemu tacie...jednak nikomu nie przyszło do głowy żeby go wieszać. Dla mnie to chore. Znam też przypadek inny powieszenia psa, w nieco innych okolicznościach ale jak to usłyszałam to myślałam że dostałam deską w głowę !! Brak słów.
-
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
marra replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak ze sklepu :P -
Wielki pies w malenkim kojcu -czy tak mozna??
marra replied to DALMATYNKA0987's topic in Okrucieństwo
Jak dla mnie to to nie jest normalne trzymanie w takim małym kojcu psa, nawet mniejszego. Sama zabierałam z podobnej klitki suczkę, to był koszmar. Miała tylko rok i żyła tam od zawsze, z własnymi odchodami, nigdy nie wypuszczana. Jak na mnie spojrzała to już było po mnie, musiałam ją wyciągnąć ! Jeżeli chodzi o te drewniane podłogi to myślę że to nie za dobry pomysł, jak deszcz pada to potem to wszystko gnije, chyba że jest daszek ale pies czasami też wchodzi mokry, jakoś mnie to nie przekonuje. Mój pies ma kojec betonowy, budę murowaną a w środku ma drewno. -
Cykorku dreptaczu co u Ciebie ? Pokaż się nam :)
-
Trochę mnie nie było a tu takie zmiany ! :) Uda się napewno, Bilbo zwijaj się chłopaku do domu :) Niesamowite ile może zdziałać dobre ludzkie serce. Swoją drogą to nie przepadam za boserkami no ale Bilbo...te ząbki:loveu: Podnoszę :)
-
Dzielny dziadzio Fado.. biega za TM ['] :( pozostał dług..
marra replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podnosze maluszka, cieszę się że operacja udana :) mam uraz do operacji starszych zwierząt dlatego podwójnie cieszę się że wszytko OK :)