Nanhoo
Members-
Posts
266 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanhoo
-
MA DOM! Punta znalazła kochający domek :)
Nanhoo replied to xxtruskawaxx's topic in Już w nowym domu
slicznosci sunia. -
[quote name='Asior']Nanhoo, moja jedna fretka, była wykupiona od goscia, który ją złapał na działce, była to dzika fretka, nie znała człowieka, nie dawała się dotykać, gryzła, nie brałam jej do ręki bez skórzanej rękawiczki, ale po kilku miesiącach było już OK, obcych owszem gryzła, ale mnie nie ;][/quote] :diabloti: no to widze swiatelko w tunelu. moj czort mnie gryzie bolesnie, ale nie do krwii, wszystkich pozostalych jak mala harpia : wgryza sie i szarpie az krew poplynie :angryy: a potem odskakuje i jeszcze patrzy jakby pytala : masz dosyc czy chcesz dokladke? :angryy: a ma dopiero 10 tygodni :roll: :evil_lol: i z tematu Miska/Oldera nam sie fretkowy watek zrobil :evil_lol:
-
Najnowsze wiadomosci o Misku/Olderze od cioteczki Pauliny/Achajii (biedna chora potwornie, glos traci :-() : wynik zeskrobin ok. nie jest to ani nuzyca, ani swierzb, najprawdopodobniej jakas alergia. tez nie powod do radosci ale juz cos pozytywnego. staruszek nie ma tez cukrzycy, ogolnie pan doktor zadowolony postepami, mowi ze ma jeszcze szanse troche pozyc i odzyc. w piatek musi isc jeszcze na badanie krwi, bo dzis nasz kawaler nie byl na czczo :razz: wiec mamy nastepne malutkie powody do radosci :multi: nie bede biednej cioteczki Achaji telefonami nekac, niech zdrowieje. w poniedzialek bede w Krakowie to odwiedze seniora w hoteliku i zdam szczegolowa relacje :lol:
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
Nanhoo replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
magda222 pomylilam numer konta i przelew wrocil. wczoraj poszedl raz jeszcze. po podliczeniu finansow okragle 200 zl poszlo. tylko zapomnialam nicka z Dogo dopisac :shake: durnota jedna:shake: :shake::shake: -
[quote name='Asior']ja też.. ostatnio niestety pochowałam swoją ostatnią ;) Ale w najlepszym okresie miałam 4 dorosłe i np 7 maluchów.... :) Nanhoo, jesteś w stowarzyszeniu hodowców fretek????? i ja i ja :multi::multi::multi:[/quote] Asior nie jestem. Wlasciwie jak przed 6 laty moja pierwsza "wybrala wolnosc" i terroryzowala okolice przez nastepne 4 lata obiecalam sobie ze juz wiecej zadnej nie chce, bo one naprawde uzalezniaja. Ale sie poskladalo, ze taka jedna zbyt mala kupiona zostala przez znajomzch kuzynki "dla dziecka", pozniej zaczela "smierdziec" no i kuzynka opowiedziala cioci Ani, ciocia Ania pojechala tylko obejrzec i wrocila z fretka. no a ze malej Gafie smutno by bylo samej to ciocia Ania zakupila druga do towarzystwa i to wlasnie jest Spinka, postrach ludzi i zwierzat, gryzon niepospolity, po lagodnych rodzicach :angryy: ale co mam zrobic, ludze sie ze w koncu jej sie znudzi, a Gafa wynagradza wszystko taka jest przytulankowa :evil_lol: poznacie zwierzyniec na imprezce :evil_lol:
-
[quote name='Soema']Nanhoo ja się na nikogo nie obrażam :) ale koniec dyskusji. Poza tym ja się boję, bo Ty niedaleko Krk będziesz mieszkać :eviltong: a może byś nam swe stado zaprezentowała? Ja np. lubię fretki :razz:[/quote] Soema :razz: nie znasz mojej Spinki :razz: co do lubienia tych fretek :razz: ale poznasz, gwarantuje :evil_lol: tylko pozniej ilosc palcow moze sie deko nie zgadzac ja tak mysle cioteczki, ze jak juz sie tu tyle zesmy nagimnastykowaly, uprzejmosci powymienialy i co do win wszelakich deklarowaly to jak sie juz w koncu przeprowadze (po nocach o pakowaniu pudel snie :angryy:) to zrobie dogomaniacka parapetowe :evil_lol: i sie razem za zdrowie Miska/oldera i innych bid na sercu nam lezacych najemy i napijemy :razz: obecnosc bedzie obowiazkowa dla wszystkich z tego watku :evil_lol: ktos sie nie stawi tego :mad: w kolejce do mojego "lobuza z miasta" zaraz za babsztylem z Bukowna ustawie :cool3: co wy na to?
-
[quote name='gonia66']:crazyeye:No w takim razie przepraszam...myślałam, że czasem nawet pomagam psom a nie, że ZAWSZE sieję emocjonalny zamęt...Widzę, że się myliłam...ale ok..juz nie szukam problemów...już mnie nie ma....od dziś zamilknę..pewnie tak będzie lepiej dla wszystkich...raz jeszcze przepraszam za emocjonalny zamęt... Myślę jednak soema, że nie czytałaś uważnie moich postów...ale to nie ma znaczenia...[/quote] :angryy: dziewczyny prosze, cioteczki kochane, tak nam dobrze poszlo z Miskiem/Olderem, a tu teraz takie boje. ja wiem ze mnie tez nerwy poniosly i troche na Frotke najechalam :oops: ale przeciez nie robmy z tego dobrego co sie nam WSPOLNIE zdzialac udalo pyskowki na miare przekupek z targu :angryy: ja was BARDZO :mad: prosze. no bo jak ? poobraza sie gonia66 na soeme i jak nastepny psiak pomocy potrzebowal bedzie to juz razem dzialac nie beda bo jedna jest pfuj a druga cacy ? bojcie sie boga dziewczyny :crazyeye: jak moim dzieciakom zaraz powiem : podajcie sobie raczki i powiedzcie przepraszam :evil_lol: zrobil ten watek naprawde kawal dobrej roboty i zmienil na lepsze (a niedlugo moze na jeszcze lepsze) zycie jednej biednej sponiewieranej psiny to moze i nie zbawienie swiata, ale dla TEGO psa to caly swiat. jak sie by nam tak co tydzien udawalo wspolpracowac to mamy 52 psiaki w roku uratowane. o to warto sie klocic. o nic innego.
-
[quote name='Achaja']Witam wszystkich serdecznie, postanowiłam się włączyć, jak na razie tylko śledziłam wątki, ale w obliczu tego co tu czytam o Frotce muszę zareagować. Mam na imię Paulina i jestem zawodowym inspektorem KTOZ, zawodowym czyli takim który za to bierze pieniądze, a Frotka jest Inspektorem społecznym czy takim który pracuje za darmo. I to bardzo ciężko pracuje. Jest to przemiłą, wykształcaną, życzliwą, pomocną (o każdej porze) i bardzo odpowiedzialną kobietą. Odkąd pracuję w KTOZ nie było sytaucji w której nie można było na nią liczyć. Nie będę tu wymieniać wszystkich zasług Frotki bo bym musiała nowy wątek załozyć i kto może kiedyś tak zrobię :loveu: I to właśnie ona zadzwoniła do nas by jechać po Oldera do Olkusza. Nie mam pojęcia skąd takie ataki, ale zapewniam, że są zupełnie nie słuszne! Sorki za Oldera, ale mamy już jednego Miśka w hotelu u Maćka. Kolejna rzecz którą chciałam wyjaśnic to miejsce pobytu Psiaka. Nie jest u mnie tylko w hotelu w którym przebywa sporo TOZ-owskich psiaków. Ja go jedynie w miarę możliwości odwiedzam. No a co do kondycji Oldera to jak narazie bez zmian, kolorowo to nie wygląda, ale bardzo źle też nie jest. Dziś u weta była koszmarna kolejka, by go nie mączyc umówiłam, się z nim na jutro na rano. Tak więc bardzo mi przykro Nanhoo ale nie mam nowych fachowo - wetowych wieści. Jutro Nanhoo zdam relację z wizyty, mam nadzieję, że optymistyczną. Bardzo dziękuję w imieniu TOZU za wpłatę na Oldera :loveu: no to pozdrawiam[/quote] :loveu: dziekuje za info o Olderze/Misku Paulinko. czekam na konkrety cierpliwie (urlopuje sie). zaslugi Frotki uznaje i podziwiam, moze my po prostu zbyt emocjonalnie podchodzimy do rzeczy kiedy wlasnie Frotka ma na to rzeczowe spojrzenie : nie wystarczy TOZ wrzucic psa na glowe, trzeba zadbac o jego adopcje. tylko ze tu sie wszystko swietnie poskladalo, wiec nalezy sie cieszyc. ze szczescia Oldboya oczywiscie. i tak jak napisala soema : zdaje sie na poparta doswiadczeniem opinie Pauliny / Achaji, do jej sugestii sie zastosuje. a jesli ktos sie znajdzie kto psiaka jutro lub za tydzien zaadoptuje to nie bede rwala szat i miala pretensji do swiata i ludzi z TOZ tylko sie za nastepna bida rozejrze. niech psiak ma spokoj i milosc przez reszte dni swojich. ze mna lub bez. howgh :razz:
-
[quote name='Frotka']W wypowiedziach Pauliny i moich nie ma srzeczności. Pies jest bardzo słaby. Powinno się zapewnić mu spokój i jak najmniej wrażeń a jedocześnie - jak najszybciej znaleźć dom stały. Nie ja rzucam tę diagnozę tylko jest to podejrzenie lekarza. Tak jak napisałam wyniki będą za tydzień. Tu znowu nie ma sprzeczności miedzy Pauliną a mną. Pies powinien jak najszybciej tafić do stałego i stabilnego domu. Gdyby sytuacja miała być niestabilna lepiej żeby był w hotelu. Każdy kto czyta ten watek może sam wyciagnąc wnioski co do tego, kto jaki styl repezentuje. :loveu:[/quote] :shake: kochana Frotko moze ja mam male zaburzenia, ale Paulina twierdzila ze lekarz psa jeszcze nie widzial :-o moze po prostu faktycznie ja panikuje :-o przepraszam w kazdym razie za panikarstwo z mojej strony, zbytnio sie przejmuje. zaczynam urlop od jutra i wyluzowuje. :evil_lol: przepraszam za stresa,melduje sie za tydzien, powinien byc juz wynik badania i ja w Krakowie dalej zobaczymy
-
[quote name='Asior']o swierzbie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/3729952-post4.html[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/3735822-post7.html[/URL] [URL="http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=638&page=2"]Animalia.pl :: Świerzb u psów[/URL][/quote] :evil_lol: Asior wielkie dzieki :evil_lol: wyszukiwarka mi wyrzucila, wlasnie caly watek przeczytalam, bede sie jutro ksztalcic dalej. dzis nyny bo pobudke mam o 5-tej zaplanowana :crazyeye:
-
[quote name='Frotka']Ma pojedynczy boks i wychodzi na spacery sam więc ryzyko zakażenia nie jest duże. Tak jak pisałam wcześniej, najprawdodpoobniej jest to świeżb, spostęgowany ogólnym osłabieniem. W warunkach hotelowych takie rzeczy ciężko się leczy.[/quote] a co z warunkami gdzie sa inne zwierzeta? ja mam normalny dom, boksu pojedynczego nie posiadam i zapewnic mu nie moge. a jak wyglada z przeniesieniem sie swierzba na ludzi? w zaciu z tym chorobskiem nie mailam do czynienia, niech mnie ktos oswieci...
-
:angryy:[quote name='Frotka']Jeśli cud się nie zdarzy będzie czekał na przyjazd Nanhoo. Z tego co mówiła mi Paulina z KTOZ Nanhoo przenisie się do krakowa we wrześniu. Trzy miesiące to bardzo długi okres dla tak starego i schorowanego psa. Powinien mieć jak najszybciej indywidualną opiekę we własnym domu.[/quote] dla wyjasnienia Frotko ( to tak w ramach tego Twojego : przeczytaj watek) pisalam i mowilam pozniej Paulinie, ze sie przenosze w sierpniu, chociaz to i tak bez roznicy:angryy:
-
Frotka, a moze wy sie tak byscie zdecydowali co chcecie? Paulina do ktorej podalas mi telefon i z ktora rozmawiam o 19-tej mowi ze nie wiadomo co pies ma, uczulenie na pchly czy swierzb, w kazdym wypadku nalezy mu zapewnic spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj. Dlatego np. go jeszcze dzis nie zawiozla do weta ktory jest niedaleko. W hoteliku bedzie lepiej niz u mnie przezywac przeprowadzke. Grzecznie wiec przytakuje i zgadzam sie ze zdaniem osoby ktora widziala psa, umawiam sie na rozmowe jutro wieczorem kiedy pies bedzie po wizycie u weta. :angryy: niespelna 2 godziny pozniej ty jak z automatu rzucasz diagnoze ze to swierzb, i pies potrzebuje domu na juz i tyle. brzdek. :angryy: czy Ty moze w swej wynioslosci przeczytalas ze ja mam zwierzeta w domu? musze to wziasc pod uwage, chociaz missieek powiedziala mi ze jesli zwierzeta sa zdrowe, nie powinno byc problemu, wiec tu nie widze problemu. A co z wiekiem Miska i tym ze mnie czeka przeprowadzka? Paulina twierdzi, ze on moze tego nie przezyc, ze mu lepiej bedzie czekac w hoteliku. Ty odwrotnie, nie natychmiast do domu. no to jak sobie zyczycie. ja jestem w Krakowie najprawdopodobniej juz w przyszlym tygodniu, to go zabieram i po sprawie. na temat stylu wypowiedzi Frotki nie bede sie wiecej wypowiadac :angryy: mam nadzieje ze nie wszystkich chetnych z Dogo do adopcji psa tak traktuje i tyle. bede w kontakcie z Paulina, ta chociaz mila byla i jakos czuc bylo ze chce dla psa jak najlepiej i ma na wzgledzie tez moje warunki, ktore mu moge zapewnic.
-
Najnowsze Newsy od Miska/Oldera (tak go ochrzcili w hotelu) : cioteczka z krakowskiego TOZ-u byla u niego dzis, psiur duzo odpoczywa, jedzonko dostaje w malych dawkach, bo apetycik ma :lol: spaceruje sobie po wybiegu i duzo odpoczywa. cioteczka ktora go odbierala z Olkusza od Palki mowila ze tam to on byl przerazony, po prostu sparalizowany, a ona pomimo wieloletniej pracy w STOZ-ie sie poplakala widzac warunki w jakich psiaki tam wegetuja :-( i okreslila schron w Krakowie "psim hotelem" w porownaniu do piekla w Olkuszu. w hoteliku nasz Oldboy wyraznie sie odprezyl, uspokoil i odpoczywa (tego babsztyla z Bukowna naprawde znajde i mu okna kaze powybijac :mad: k...w jedna :oops:przepraszam za nieobyczajne wyrazy). Ze wzgledu na wiek (okreslaja go na oko na 15 lat, duzo ma blizn i widac poniewierke po nim) moze byc ze nasz kawaler z tego dobrobytu moze postanowic odejsc :-(. No coz, nawet jakby tak bylo to wedlug zapewnien cioteczki jest juz teraz otoczony ludzmi ktorzy mu dobrze zycza, maja dla niego wiele cieplych uczuc i o ile im praca na to pozwala serdecznosci i glaskanka. cioteczka obiecala tez odwiedzac Oldera/Miska w hoteliku. W porozumieniu z nia przychylam sie raczej do opcji, ze nasz bohater spedzi w hotelu jeszcze czas do mojej przeprowadzki do Krakowa, bo zamieszanie zwiazane z moimi przenosinami, trzecia zmiana w jego zyciu w ciagu kilku miesiecy moglyby przewazyc szale stresu w jego steranym serduszku. oczywiscie bede odwiedzac staruszka w hoteliku jak tylko bede mogla i zapewnie mu wszelka opieke jakiej bedzie potrzebowal (karma, leki itd.). mam nadzieje ze nasz staruszek skorzysta jeszcze z tej odrobiny radosci jaka mu mozemy zapewnic:-( tak ze dzis o Misku/Olderze mysle z jednym okiem usmiechnietym, a drugim placzacym, trzymajmy za niego kciuki cioteczki :loveu:
-
[quote name='ick']Ja też bym zaraz oddała tej :loveu:Cioteczce psiaczka! a z Miśkiem wyczułam tu od razu stanowczość i zdecydowanie , :lol: a :loveu: Frotka to woli nastawić na najgorsze, bo raczej z negatywnymi reakcjami ludzi ma do czynienia....A Miśkowi w tym stanie bez wahania pomogła .... A do winka też się dołączę ( zapas też mam w piwnicy)[/quote] :lol::lol::lol: to robimy u mnie impre Dogomaniacka :lol::lol::lol: poznam was z moim psem pacyfista i obronnymi fretkami :evil_lol: dzieci zamkne w piwnicy bo na wscieklizne nie szczepione :cool3: a tak na powaznie bede dzwonic do tej cioteczki ktorej numer dostalam i dopytam o Miska (relacje zloze od reki), do Frotki nic nie mam, mysle ze ma nie najlatwiejsze zadanie do spelnienia, tylko nie lubie jak sie mnie jak troche niespelna rozumu traktuje. Zapewniam ze ja widzialam na zdjeciach jak ten psiak wyglada. Nie weterynarz ze mnie a ekonomista, ale prawo jazdy mam, psa do weta zawioze i jesli troje dzieci leczyc potrafie to moze i z psem dam rade. szczegolnie ze moja Seta jakos 5 lat w dobrym zdrowiu dozyla. i mam nadzieje ze jeszcze pare z nami przezyje, jesli znowu jakiejs swinki morskiej nie zamorduje :mad::shake:
-
[quote name='Basia i Barni']Ja bym ci dała psa w ciemno , po paru wypowiedziach ( wg mnie dojrzałych,konkretnych,zdecydowanych) takich ludzi jak ty szukam i szukam a ich nie ma :placz:dla mojego kochanego brzydkiego dziadziunia z podpisu, dla mnie to cudo i miód ,może masz jeszcze pro zwierzecą siostrę ? Oczywiscie pies po wizycie przed adopcyjnej ,którą chętnie wykonam :evil_lol: Mam winko z 2004 roku :crazyeye::evil_lol:[/quote] Basia nie ma sprawy, mozesz mnie przetestowac "przedadopcyjnie" juz teraz :cool3: zapraszam do Berlina lub Gliwic :evil_lol: a od sierpnia do Krakowa :lol: zapasik winka tez mam niezgorszy :diabloti::razz: tylko z ta adopcja Twojego staruszka moze byc ciezko, na razie miejsce czeka na Miska :evil_lol: ale mozesz mnie "testowac" preadopcyjnie do woli :razz: juz sie ciesze :evil_lol: siostra nietstety nie dysponuje, brata mam w wieku dojrzalym ale zajetego i raczej na koty (przez zone) ukierunkowanego :evil_lol:
-
[quote name='Frotka']Proszę bardzo. Wysyłam Ci przez pw numer do Pauliny, która dziś lub jutro jedzie z Miśkiem do lekarza, żeby stwierdzić co dzieje się z jego skórą. Decydujesz się na bardzo starego psa, najprawdopodobniej z przewlekłą chorobą skóry.[/quote] dziekuje za numer PW otrzymalam. Moze nie sprawiam takiego wrazenia ale ja juz mam soje lata, pare psow w zyciu mialam i WIEM na co sie decyduje. wazne dla mnie jest zeby wiedziec co to za choroba, czy zakazna czy nie (mam maly zwierzyniec w domu i dzieci), bo jedynie to utrudnialoby, nie mowie ze wykluczalo, zamieszkanie Miska z nami w domu. moze dlatego ze wiekszosc zycia spedzilam po tej stronie granicy zdaje sobie rowniez sprawe, ze i takie stare i chore psy zasluguja na dom a nie na wegetacje w schronisku. i prosze mnie pomimo takiej decyzji nie traktowac jak niespelna rozumu. pozwalam sobie rowniez na uwage, ze pomimo podziwu dla Twojej calej dzialalnosci dla dobra psow to z takim nastawieniem musisz miec nieprzecietne sukcesy w przekonywaniu zainteresowanych adopcja psow starych, chorych i niepelnosprawnych, bo znam conajmniej pare osob ktore po takim "przekonywaniu" z Twojej strony ucieklyby z krzykiem lub w zyciu wiecej nie zapytaly o starszego psa. :angryy: jestem pewnie za glupia lub za uparta ze obstaje przy Misku :-o
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
Nanhoo replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mosiii :multi::loveu::multi: za zajecie sie Sara :loveu::loveu::loveu: magda222 przelalam 150 zl, wiecej nie dam rady w tym miesiacu :-( regularnie od przyszlego bede posylac 50 zl, za duzo mam na razie stalych :razz: -
[quote name='Frotka']U Miśka bez zmian. Jest bardzo słaby, ale je. Trochę lepiej się rusza. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ktoś z Was go odwiedził. Ciężko mi będzie pisać codziennie coś nowego, skoro pies (o ile nic się w jego stanie nie pogorszy) będzie po prostu spał, jadł i wychodził na wybieg (bo na dalsze spacery się nie nadaje). W tym przypadku chodzi o utrzymanie go przy życiu. Żadnych atrakcji poza miejscem w boksie nie zamierzamy mu dostarczać bo powinien miec teraz spokój.[/quote] dzieki za informacje :lol: nie oczekuje jakis niesamowitych wiesci, ale tak troche sie martwimy co z nim, czy mu sie nie pogarsza, jesli idzie na lepsze to swietnie, co do informacji wystraczy przeciez : u Miska bez zmian :cool3: a odwiedzanie go z odleglosci 550 km to troche niewykonalne nie sadzisz? jak bede w Krakowie pierwsze kroki skieruje do niego i jesli tylko bedzie mozliwe zabiore go z soba, w tym celu fajnie by bylo gdybym wiedziala na co sie "pisze" wiec prosze uprzejmie o osobe do kontaktu bardziej szczegolowego :evil_lol: dziekuje z gory :evil_lol:
-
halooooooooooo co u Miska ? fajnie by bylo dostac jakies informacje albo namiary gdzie mozna samemu zapytac....w koncu ratowanie psiaka odbylo sie ekspresem, z zaangazowaniem sporej liczyb osob to moze tak chociaz slowko co u niego? czy tu dewiza : psiak w hotelu, kasa jest, to juz zapominamy :angryy:
-
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
Nanhoo replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='togaa']Litości!!!! Zdjęć jest cała masa, juz na pierwszej stronie i kilka filmików...:razz: W sam wątek króciutki... posty skacza...[/quote] no biorac pod uwage, ze mam jeszcze zycie rodzinne (3 dzieci, 5 zwierzakow itd.) a Lolka mi telefonicznie poddala sprawe o 16-tej, jak jechalam z dziecmi na basen, chcialam jak najszybciej zabrac sie za to bo w niedziele wieczorem najlatwiej jest dorwac ludzi z organizacji dzialajacych charytatywnie, przewaznie maja oni tez drugie zycie (praca i takie tam drobnostki) i dlatego przeczytalam tylko pierwszy post. Po drugie nikomu z niemcow nie bede podsylac polskiego watku bo sie nie doczyta, musze im podeslac calosc przelozona na niemiecki, a zdjec z forum przynajmniej ja kopiowac nie potrafie, wszystkie ktore posylam dalej dostaje od zainteresowanych mailem. W przypadku Promyczka wezme i przesle filmik z youtube to juz cos. Pozdrawiam :lol: -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
Nanhoo replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
melduje sie na watku, prosze o przeslanie zdjec promyczka, moze uda sie cos wymyslic. Pytanie zasadnicze (glupie moze ale nie mialam jeszcze czasu przeczytac calego watku) czy sa jakies fundusze na jego rehabilitacje? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Nanhoo replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
dzien dobry dziewczyny :lol: pisalam z 25 postow wyzej ze mam rodzine w Strzelcach Opolskich (dom z wielkim ogrodem, 5-letnie dziecko) sprawdzona przez mamlasowice z dogo (mial do niej isc jeden szczeniak z tarnogorskiego tymczasu, ale DT nie chce go oddac:-(), ktora szuka mlodego pieska / szczeniaka. Moze im jeden z tych Border Collie :razz: podejdzie? Jak ktos zainteresowany podam namiary na nich na PW. Jak mi zuza podesle zdjecie Gucia na [EMAIL="anna_kloszewski@web.de"]anna_kloszewski@web.de[/EMAIL] to im go podsune :evil_lol: