Nanhoo
Members-
Posts
266 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanhoo
-
[quote name='Lu_Gosiak']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: też sie nad tym zastanawiałam :evil_lol:[/quote] :razz: no moja rodzina dalsza i blizsza nawet twierdzi ze ja to przypadek dla dobrego psychiatry, albo nawet kilku :cool3: ale zasadniczo z krwii i kosci :evil_lol: nie zapomniec dziewczyny o info o koncie na PW bo mnie od weekendu nie ma na sieci do nastepnej niedzieli, maile moge sobie na komorce odczytac i zrobic przelew :cool3: jakby Miskowi ktos chcial dac domek w ktorym jest spokojniej niz u mnie to ja sie bede cieszyc :multi: i deklaruje dalsza pomoc, ale spac bym nie mogla gdyby ta bida miala do konca dni swoich nie zaznac jak to jest byc kochanym :-(
-
[quote name='Frotka']Tak jak napisałam w wiadomości do ick: KTOZ może wziąć psa pod warunkiem, że będziecie zamieszczać ogłoszenia adopcyjne i organizować zbiórki (oczywiście będę wpisywać w tym wątku wykaz wpływów i wydatków). Pies byłby wtedy w hotelu na łużyckiej. Z uwagi za to, że mamy tam większą ilość zwierząt jest możliwość niewielkiego obniżenia ceny poniżej 15 zł. Różnica w cenie nie będzie pewnie duża, ale znacząca w naszej obecnej sytuacji.[/quote] [quote name='Basia i Barni']te posty to masakra -wysyłam posta na kompie mam godzinę 23:19 a wyświetla się na dogo 23.37 :placz:[/quote] :mad::angryy: no moj skoczyl tez sobie w gore :mad::angryy:
-
[quote name='Basia i Barni']kurde trzeba go brać ,ja będę na watku miśka na stówę -i nie tylko będę :evil_lol:[/QUOTE] no ja tak jak powiedzialam uzupelniam kase na pierwszy miesiac, pokrywam koszt benzyny na przewoz do hotelu i weta no i deklaruje miesiecznie 100 zl na Miska (podoba mi sie to imie, pasuje do niego). Ktos wspominal wyzej o DS w Lodzi, nie upieram sie przy adopcji staruszka bo u mnie jest strasznie "zywy" dom z trojka dzieci, ale jesli mialby "kwitnac" w hotelu przez nastepne miesiace to za trzy tygodnie moge go wziasc do siebie (oczywiscie jesli sie nawzajem polubimy).
-
przykro mi :-(:-(:-( niestety na odleglosc nie widac :-(:-(:-( robicie dziewczyny mase dobrej roboty i wlasciwie ja chcialam tylko cos zrobic dla tego staruszka, zeby on tez nie zostal nastepnego ranka znaleziony martwy :-( w nos bym sie ugryzla ze nie wiedzialam o nim np. w poniedzialek :angryy::angryy::angryy: mialam troche wolnego czasu, akurat na wycieczke do Olkusza :shake:
-
:oops::oops::oops: poprosze o numer konta na PW. transportu niestety nie zalatwie w tej chwili :shake:. aha i informacja dla misiieek : to ja jestem pania ktora jej sie naprzykrzala z checia pomocy dla staruszka :angryy: z odleglosci 550 km troche trudno inaczej niz finansowo :placz: ale zachwyt mnie wzial co do rozmownosci :-o pozdrawiam serdecznie dziewczyny ktore zalatwily hotelik :multi:
-
Sorry, ale wydaje mi sie ze stala deklaracja 500 zl od "bananowej krolewny" nie pokryje calego kosztu opieki nad Ajaxem. Daje jednak wolna reke osobie ktora to koordynuje wydawac moja skromna wplate na jakiekolwiek potrzebujace psy pod warunkiem, ze wystarczy srodkow na Ajaxa :roll:. I nie bede kontrolowac czy z wplaconych przezemnie monet zakupiono psie chrupki i wszystkie te chrupki zjadl Ajax. Po prostu deklaruje pomoc przedewszystkim dla niego, jesli on bedzie mial nadmiar niech idzie kazda zlotowka z moim blogoslawienstwem na kazdego innego psiaka, kota, szczura lub lemura w potrzebie ;). Zgodnie z PW czekam na podanie konta przez Zosie :lol: i niech ona sama lub gremialnie z innymi dziewczynami pomagajacymi tym psiakom decyduje ktoremu pomoc, nie bede sie bawic w Pana Boga z odleglosci 550 km i na podstawie zdjec, ufam tym ktorzy biora na siebie obowiazek i trud pomagania na miejscu. Taki drobny dowod podziwu i zaufania :loveu:
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Nanhoo replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Pan mowi tylko po niemiecku, angielski tak sobie. Czekam na info, jak bedzie jakas mozliwosc przekaze na PW. Podziwiam was i trzymam kciuki. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Nanhoo replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
przepraszam, nie wiedzialam :-) pozwolilam sobie podrzucic pare zdjec p. dyrektorowi schroniska w Berlinie, moze zdecyduje sie wziasc kilka psow do siebie (rozbudowuja boksy w nowym odcinku) gdyby byla mozliwosc z kim z was mozna go skontaktowac? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
Nanhoo replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
witam, nie wiem czy bedzie to mile widziane ale ja bym proponowala zwrocenie sie do pro-animale w Niemczech. zajrzyjcie tutaj [url=http://www.pro-animale.de/pa_kostrzyn.htm]pa_kostrzyn.jpg[/url] tam udalo im sie dokanac cudu. dla nieznajacych tematu przypomne ze byla to "mordownia" bezpanskich zwierzat, prowadzona na zlecenie gminy przez prywatna firme, a psy stamtad byly rozmnazane, sprzedawane w niemczech, starsze rowniez do doswiadczen i na futra. w wiekszosci zajmuja sie oni w Polsce tworzeniem przystani "ostatniej nadzieji" dla koni i zwierzat ubojnych, ale w tak ekstremalnej sytuacji moze zechca pomoc. zeby uprzedzic wszelkie watpliwosci uprzejmie informuje, ze nie potrzeba im "polskich psow na handel" bo maja dosyc swoich podopiecznych ktorym szukaja domow, sa jednak bardzo prezna organizacja za ktora skrywa sie wielu czlonkow i maja z tego wzgledu mozliwosci i fundusze, a rowniez doswiadczenie w sytuacja kryzysowych. aha i za podstawe swojej dzialalnosci uwazaja pomoc poza granicami niemiec. w razie potrzeby oferuje woja pomoc w tlumaczeniu korespondencji i nawiazywaniu kontaktow. -
MA DOM pitbull red nose, 2-letnia czekoladowa pannica
Nanhoo replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
witam, probowalam caly piatek sie dodzwonic i nic :-(. dowiedzcie sie dziewczyny ile to ma kosztowac, na pierwszy miesiac wyloze, potem tez nie powinno byc problemu, wplate moge jednak przeslac dopiero ok. 15-tego. podajcie prosze numer konta na PW. a tak ogolnie mowiac to sterylke musicie zrobic przed wydaniem suni, bo inaczej jest duze prawdopodobienstwo, ze bedzie uzywana do hodowli, takie cudenka jak ona sa bardzo "chodliwe". Po 20-tym mam dostac doplyw wiekszej gotowki :cool3: to moze i na sterylke sie znajdzie. Pozatym ja rozumiem, ze ciezko wam znalezc dom dla podopiecznych ale np. tu w Niemczech jest takie powiedzenie : "co nic nie kosztuje jest nic nie warte", wiec dlatego za kazdego psa wydawanego przez schronisko lub TOZ pobierana jest jakas, chocby symboliczna oplata (np. starsze psy ok. 60-70 eur, szczeniaki 100-150 eur), w ten sposob pokrywa sie choc czesc wydatkow zwiazanych z adopcja, moze i nad tym dziewczyny warto pomyslec? -
MA DOM pitbull red nose, 2-letnia czekoladowa pannica
Nanhoo replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
moze moglabym partycypowac w kosztach hoteliku itd. do czasu znalezienia suni domku? uwielbiam ta rase, ale niestety nie moge tutaj (w niemczech) wziasc do siebie pitbulla, bo sa one ostemplowane jako "agresory" z zasady. moja ex-tesciowa ma 8-letniego psa rednosa, ktory jest uosobieniem ciepla i spokoju do dzieci, malych psow, malych zwierzat, ale przy kotach nie ma szansy, dlatego skazany jest na wychodzenie wylacznie na smyczy i wymaga duzo uwagi. strasznie mi zal Fionki, jest sliczna, nawet na tych niezbyt udanych zdjeciach, wiec moze chociaz finansowo i organizacyjnie moglabym wspomoc? u nas niestety nie ma najmniejszych szans na znalezienie domku dla slicznotki :-( prosze o kontakt na PW, jesli podacie mi telefon chetnie oddzwonie zeby dogadac jak mozna najlepiej pomoc.:p. podaje rowniez kontakt GG : 1897305 jestem zawsze miedzy 8 a 16 godz. -
No coz, jestem samotna mama trojki dzieci (5, 6 i 7 lat), pracuje na pelnym etacie i mam domowe "zoo" w postaci suczki Jack-Russel-Terriera (z niemieckiego schronu), swinki morskiej zwanej "alarmem lodowkowym", dwoch nimf "Bananka" i "Basenka" (prezent tatusia dla sredniego:angryy:), jednego gekkona (prezent drugiego ex-malzonka dla najmlodszego :angryy:) oraz ok. 7 rybek w akwarium :razz:. Czasami i nam bywa ciezko, szczegolnie kiedy trzeba finansowac wizyty u wet-a (w niemczech ok 150% kosztow polskich), ale nie wyobrazam sobie zebym z powodow czasowych lub argumentacji oddala nasza sunie lub ktores ze zwierzakow, chociaz zarowno gekkon jak i nimfy nie sa stworzeniami, ktore bym dobrowolnie zakupila, a jednak poczuwam sie do odpowiedzialnosci za nie, dzieci wiedza, ze Setka potrzebuje spacerkow i niezaleznie od pogody od 5 lat wedruja ze mna jesli nie moga z kims zostac w domu, a zadne argumenty dobrych doradcow z rodziny nie sklonily mnie, zeby nasze halasliwe nimfy wyladowaly w schronie lub u dalszej rodziny. Wydaje mi sie wiec, ze jesli ta rodzina oddala swoja sunie po latach, bo ktos tam argumentowal tak i siak to i teraz moze byc, ze jak Orzeszek stanie sie zbyt uciazliwy, lub po prostu znudzi to wyladuje u cioci, kuzynki lub na ulicy. Oczywiscie moge sie mylic, ale czy wy oddalibyscie psa po latach nawet w najlepsze "dobre rece" po to by za pare tygodni wziasc sobie nowego? No i co to za argumentacja ze "zagryzie dzieci"? Nagle po latach jej sie pogorszy czy zwariuje? A moze sie po prostu znudzila? Proponuje tej rodzinie po pluszaku dla dzieciakow, te przynajmniej nie tesknia jak sie je oddaje "w dobre rece".:shake: