Nanhoo
Members-
Posts
266 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nanhoo
-
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
Sprawa ze wszech miar dograna. Wszyscy maja wszystkich numery kontaktowe, nowi Panstwo Jowity beda od 22-giej czekac na nia w Zamosciu, poniewaz ja w zyciu nie bylam w Zamosciu miejsce spotkania dogadaja sami z malzonkiem Toli. Wiec z jednym usmiechnietym a drugim placzacym okiem (tak, tak my naprawde pkochalismy ta diabliczke) przygotowujemy Jowitke na droge do domu. Zeby nie bylo jakis niespodzianek w drodze Jowita dostanie o 6-tej rano mala porcje jedzenia i tylko pod dostatkiem wody do picia. Nowa Pani bedzie musiala ja nakarmic na drugi dzien rano i okolo poludnia. Taki system mam wyprobowany przy psach ktore zle znosza dlugie podroze. Zeby nie bylo problemu Jowita dostanie "na droge", czyli do zjedzenia w nowym domu dwie porcje karmy od nas (ugotowana wolowina (normalnie dajemy surowa, ale zeby przetrwala transport itd.), ugotowany ryz i surowa starta marchew). A pozniej niech ja karmia nowi wlasciciele wedle uznania. Jeszcze raz dziekuje wszystkim ktorzy nam tak ofiarnie pomagali. Bez was nigdy nie mialaby Jowita tak wspanialego domku. -
jak ma zyc pies po smierci opiekuna, kiedy nikt go nie chce? donka
Nanhoo replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
Witam. Agata, Magda bardzo dziekuje za pomoc. :loveu: Bede sie dzis kontaktowac telefonicznie z Magda i ustalac dalsze dzialania. Wydaje mi sie ze na pierwsze trzeba zabrac Diane do wet-a i doszczepic, potem sterylka, nie wiem czy Magda sama sobie poradzi z jej sierscia czy tu tez organizowac groomera? Pozdrawiam, Ania -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
tak, prosze zabierajcie Jowite w sobote, Pania jej dzis po poludniu poinformuje o koniecznosci nocnego wyjazdu do Zamoscia, na pewno nie bedzie z tym problemu. Gdzie mam dowiezc Jowite w sobote? Na wszelki wypadek podaje numer mojej nowej komorki : 883 174 557. Na PW wysylam tez numer do nowej Pani Jowity w celach koordynacyjnych. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
jestem zachwycona :D dzieki wielkie Kroook za wizyte i bardzo szczegolowe poinformowanie Panstwa. Mnie rowniez juz przy telefonie Pani wydala sie bardzo rozsadna i konkretna. Dodatkowo nie zrazila sie zadnymi informacjami o Jowicie. Wczoraj jeszcze wymienialysmy sie uwagami dot. karmienia Jowity i jej zachowania wobec mezczyzn. Uspokoilam Pania, ze Jowita nie pozera mezczyzn tylko sie ich najnormalniej w swiecie boi i trzeba sie z nia zaprzyjaznic, ale to funkcjonuje bez problemu jak widac po relacjach z moim TZ. Mam nadzieje ze Jowita zachowa sie u Panstwa poprawnie i wszystko bedzie ok i nareszcie bedzie maila domek tylko dla siebie. Jesli ogrodzenie jest z pretow i nasza akrobatka nie bedzie miala na czym wesprzec lap zeby sie wspiac nie da dyla, bo ona sie wspina jak kot. Skacze tez raczej wysoko ale nie zeby cos "przeskoczyc" tylko raczej zeby cos dosiegnac. Prosze tylko o potwierdzenie jak mam Panstwa poinformowac kiedy Jowitka wyjezdza i kiedy do nich dojedzie. I wszystkim ktorzy pomagaja, rowniez trzymajac kciuki bardzo, bardzo razem z Jowitka dziekujemy. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
dziekuje IVV ale osobiscie watpie zeby zglosilo sie multum ludzi. Wlasciwie nikogo oprocz CIebie i mnie, bo nawet zalozycielki watku sa malo zainteresowane, obchodzi los Jowity. Ma BDT to martwcie sie ludzie sami. Jest to moja ostatnia akcja wykonana razem z dogomania. Najwyrazniej tylko wtedy jest zainteresowanie psem jak trzeba za niego placic. Wszytsko inne to zwala sie na glowe osob ktore sa tak glupie zeby chcac pomoc psu przyjac go na BDT. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam. krotko i w temacie : jestesmy po wizycie u Moniki - behawiorystki. Ogolnie nie uslyszalam nic nowego, rowniez propozycje zabaw i zajec dla Jowity nie sa jakims nowum. Na pomysl dozowania jej stresu wpadlysmy z Irena juz miesiac wczesniej i w miare mozliwosci bylo to realizowane. Biorac pod uwage chorobe lokomocyjna Jowity pranie tapicerki po wypadach samochodem w rozne miejsca nie bede komentowac, gorzej ze kiedy mialam zalecenie lezenia plackiem nie moglam tego kontynuowac. Ogolnie Monika potwierdzila to o czym ja bebnie od miesiecy : Jowita potrzebuje innego, spokojniejszego otoczenia. Ponawiam moja sugestie, ktora potwierdzila Monika, ze praca z Jowita w przypadku przebywania u nas to jakby dziecko z ADHD uczyc tabliczki mnozenia albo wiersza w lunaparku. I nie jest tez wielka nowoscia jej stwierdzenie, ze wlasciwie nie nalezaloby jej jeszcze raz fundowac zmiany otoczenia ale znalezc DS ktory bedzie z nia pracowal, bo w przypadku takich psow zmiana otoczenia moze doprowadzic do regresji zachowan czyli powrotu do punktu wyjscia. Nowa sugestia jest ze moze znalazly by sie osoby z Krakowa ktore chcialyby odiwedzac Jowite i np. zabierac na spacery do miasta gdzie samo otoczenie powodowaloby podniesienie u niej bariery stresu. Czekam na zgloszenia. Pozdrawiam. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam, na szybko i krotko : niestety do Moniki jeszcze nie dotarlismy, obecnie jest jak na karuzeli, mam nakaz lezec plackiem, wstawanko tylko do WC i zero wyjsc, schodow, sprzatan itp. w domu panuje wiec anarchia i rozluznienie totalne. Jowita jako jedyny pies spedza dnie cale ze mna w domu, niestety kiedy jestem sama nie moge jej jak reszty psow zostawiac na wybiegu bo ucieka i terroryzuje sasiadow. W zwiazku z czym okazuje sie sprawa nie do przejscia wytrzymanie 6 godzin w domu bez zrobienia gdzies w kacie siusiu lub kupki. Moj TZ ma dosyc, bo sprzatac musi on. Dodatkowo Jowita uznaje ze najlepsze miejsce jest obok panci w lozku, nic przeciwko gdyby nie cichcem wygryzane dziury w poscieli (cztery komplety maja juz znaczki "made in Jowita"). Wykluczenie Jowity z sypialni zaowocowalo pogryzieniem futryny do tejze, nie wypada mi cytowac "zachwytow" nad tym faktem mojego TZ. Reszta psow chetnie spedza dzien na dworze na wybiegu, wraca do domu zadowolona i wymeczona, zjada kolacje i idzie spac. Jedynie Jowita probuje kazdego z nich permanentnie podgryzac i zaczepiac, suki reaguja czesto zniecierpliwieniem i z najmlodsza wywiazuja sie powazne bojki. Najspokojniej Jowita zachowywala sie pare dni u mojej mamy (pietro nizej), ale kiedy juz sie tam troche oswoila zaczela robic to samo co w domu i mama wymowila jej goscine. Jak ja w tym wypadku mam zachowac sie wobec osob np. z Lublina ktore pytaja o Jowite? Pozdrawiam. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam, wszystko ok tylko na wszystko brakuje czasu. :shake: rozpieszczona niemieckim systemem zdrowotnym ciezko mi sie odnalezc w polskiej szpitalnej rzeczywistosci, gdzie do glownych terapii nalezy najwyrazniej dluuugie czekanie pod kazdym gabinetem. Kupie sobie normalnie krzeselko skladane. Jak bylam mala moja babcia uczyla mnie ze nalezy ustepowac osobom starszym, kobietom w ciazy czy kobietom z dziecmi, jakby mnie ktos zapytal to pokolenie rowiesnikow mojej babci albo troche mlodszych o takich regulach w zyciu nie slyszalo. Starsze babcie i dziadkowie z zacietoscia godna dwudziestolatkow walcza o szpitalne krzesla w poczekalniach, rozkladajac na nich plaszcze, siatki, segregatory (!!!) z wynikami badan i zajmuja swoja osoba 3 x wiecej miejsca niz normalny czlowiek. A jeszcze niech mi ktos wyjasni co za kretyn wymyslil ze do budynkow szpitala dla doroslych nie wolno wchodzic z dziecmi ponizej lat 14-tu? Jak ja mam z Nikodemem, ktory ma lat 7, siedzi w domu bo jest chory i nie mam go z kim zostawic latac po tych budynkach? A moze jak psa przywiazac do poreczy przed budynkiem? Naklocilam sie wczoraj o to zdrowo a dzis poniewaz byli nowi portierzy apiat od nowa. Ale wystarczy. O 14-tej mam nadzieje w koncu sie spotkamy z Monika. Pozdrawiam was serdecznie. Aha Jowita dostala 7, nowa obroze, tym razem w kolorze brazowym. Przyjmuje zaklady ile czasu tym razem przetrwa? Pozdrawiam, -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='kmurdz']lo jezu.. ale sie dzieje. dziewczyny, trzymam kciuki i wierze, ze domek sie znajdzie! Nanhoo, pelen szacun, ze tak stawiasz sprawe, bo faktycznie nie jestes w latwej sytuacji. bede Jowite oglaszac.[/QUOTE] Niestety spotkanie z Monika-behawiorystka nie doszlo dzis do skutku, z mojej winy, spedzilam dzis 6 godzin w szpitalu. Mamy sie spotka jutro. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam, jestesmy dzis umowione z pania Monika, behawiorystka. Kontakt otrzymalysmy od irenak, bardzo dziekujemy. Nie bede okreslac do kiedy macie Jowite zabrac, bo co z nia zrobicie? Srodkow na DT nie ma. Ja tak na zapas deklaruje, ze jesli jakims cudem uda wam sie znalezc DT za zwrot kosztow karmy i weta to ja pokrywam koszty karmy. Dodatkowo deklaruje dowoz Jowity do tego DT jesli to nie bedzie akurat nad morzem. Chociaz osobiscie nie wierze, ze szybko cos dla Jowity znajdziemy. Zobacze co powie Monika i co poleci do pracy z Jowita. Bedziemy to realizowac w miare mozliwosci. Na marginesie, moj TZ nie ma "paskudnego" charakteru a nerwy w przypadku Jowity tez mu puszczaja. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam uważnie post Toli. I szczerze mówiąc wówczas umknął mi on w nawale innych wiadomości i przeprowadzki. Mam jednak zal, bo jeśli już wyjaśniło się ze wiemy skad sunia pochodzi i można uzyskac dodatkowe informacje kiedy zaczely się z nia klopoty żadna z was z Zamościa nie pofatygowala się nawet o telefon do bylej właścicielki Jowity by może dowiedziec się cos wiecej. Zostaliśmy zostawieni z problemem, mnóstwem rownie dobrych co nieużytecznych w przypadku Jowity rad i metoda mozolnej dedukcji i kosztem wielu zniszczen doszliśmy do wnioskow które teraz okazuje się można było uzyskac od bylej właścicielki. I po przeczytaniu postu Toli mam tez w koncu wyjaśnienie dlaczego Jowita na obcych mężczyzn albo szczeka albo się plaszczy z podwiniętym ogonem, maz jej bylej panci najwyraźniej nie tylko wiązał ja na łańcuchu. Kiedy zgadzałam się wziasc Jowite na BDT zaznaczyłam stanowczo, ze ja zapewniam dom, byt i opieke, a reszta jest w gestii tych osob które wyciągają sunie ze schronu i wedlug mnie sa za nia tym samym również odpowiedzialne. I tu mam zal. Kiedy zaczęło się okazywac jakie problemy „wychodza” z Jowity oprocz IVV i teraz osob które ona przywołała nam do pomocy nie mielismy zadnego wsparcia. Jedna seria niezbyt trafionych ogłoszeń od kwietnia do października to wszystko oprocz refundacji za szczepienia i sterylizacje. Efekt jest taki, ze sunia powinna była już dawno (gdybyśmy mieli te informacje i może głębsze po rozmowie z była wlascicielka) zmienic miejsce pobytu, tak jak pisze evel na DT gdzie moglaby się wyciszyc i uspokoic. I ja pierwsza nalegałabym nad taka zmiana, bo to dla dobra psa, któremu oszczędziło by się traumy przywiązania do nas, ponownego oderwania, pobytu „na jakis czas” w innym miejscu i dopiero wtedy dotarcia do DS. Teraz mamy Jowite która kocha mnie, akceptuje moje polecenia (mojego TZ już mniej i czesciej je ignoruje albo reaguje warczeniem), szuka ciągłego kontaktu i bliskości, a jednoczesnie nie ma tak jej potrzebnego spokoju żeby się wyciszyc. A ja prawdopodobnie stracilam szanse na dlasze prowadzenie BDT bo mój TZ kategorycznie zaznaczyl, po zniszczeniach dokonywanych przez Jowite, ze koniec z pomoca psom w domu. Dla dobra Jowity należy ten problem rozwiązać jak najprędzej, ale musi nastepny DT spełniać warunki o których pisałam, inaczej nie ma to sensu. Na dzien dzisiejszy proponuje się modlic o jakis cud bo tylko w takim wypadku Jowita znajdzie DS. który stworzy jej warunki jakich potrzebuje i okaze wyrozumiałość jakiej suczce potrzeba. Na dzien dzisiejszy mogę potencjalnym zainteresowanym tylko mowic prawde o Jowicie, a ta tych którzy do tej pory się zgłosili raczej odstraszyla. Nie mam pojecia co dalej. Chetnie przyjme wszystkie sensowne rady i pomysły. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='AniaDance']nie wierze w brojenie . za mało ruchu ma , bo jest młoda i ruchliwa. Jowi szukamy domu !!!!!![/QUOTE] :shake: coz dziewczyny, ja po prostu kocham te diagnozy na dystans :shake: nie bede sie wypowiadac tutaj na temat ilosci ruchu Jowity, bo gdyby nie ten ruch i mozliwosc hasania na dworze to z naszego domu zstalaby juz sieczka. tak jak pisalam do Handzi, po wizycie w radiu mamy obraz tego co Jowite stresuje : ona boi sie zmian, jak jechalismy do radia Krakow Jowita doskonale wiedziala o co chodzi. Wtulala sie mojego TZ jakby sie bala ze ja wywozimy gdzies w nieznane. Na miejscu byla rozkoszna i czarujaca (dzien dobry, chcesz to ja pojde z Toba :razz:) ale szczesliwa byla jak sie znalazla spowrotem w samochodzie. Efektem wycieczki bylo ze prawie w momencie wejscia do domu Jowita zaczela obgryzac krzeslo, czego nie robila juz od miesiecy. Pozniej cichcem wycigala ksiazki i gryzla, rzeczy lezace na desce do prasowania przemieniala po kryjomu w sieczke i tak prawie 3 dni. Nie jestem psim psychologiem, ale wedlug mnie ona w ten sposob odreagowuje stres, tak jak czlowiek ktory po stresujacej sytuacji musi zapalic, Jowita "musi" cos pogryzc. Dlatego uwazam, ze ona jak najszybciej potrzebuje stabilnego otoczenia. Przebywanie w stadzie psow (obecnie 5 z Jowita) w domu z 3 dzieci i 2 doroslych nie wplywa na Jowite pozytywnie. To tak jakby dziecko z ADHD probowac uczyc tabliczki mnozenia posrodku lunaparku. Bo Jowita to taki psiak z ADHD. Jest rowniez inny problem, zglaszaja sie do mnie ludzie z ogloszen, pytaja czy Jowite mozna zostawic w domu na czas wyjscia do pracy sama. Co ja mam im odpowiedziec? U mnie zostaje ze stadem psow, nawet jesli stado zostawiam na wybiegu to Jowita je slyszy i zachowuje sie z pewnoscia zupelnie inaczej niz bedzie sie zachowywac jesli zostanie calkiem sama. I to jeszcze na np. 8-9 godzin. To nalezy bezwzglednie gdzies sprawdzic, ja nie mam takiej mozliwosci, a znam mozliwosci Jowity i w ciemno ja do takiej adopcji nie oddam, bo moze sie to zakonczyc dla niej nastepna zyciowa porazka. Jesli chcemy efektywnie pomoc Jowicie to nalezy bezwzglednie szukac gdzies DT, nawet na krotki czas, gdzie Jowita bedzie miala bardziej komfortowe warunki niz u mnie. Mam na mysli komfortowe = wiekszy spokoj otoczenia. Byc moze jesli sie wyciszy okaze sie ze jej adopcja to wcale nie tak bardzo skomplikowana sprawa. I prosze o powstrzymanie sie w miare mozliwosci od dobrych rad bez dokladnej znajomosci watku. Po ponad polrocznej pracy z Jowita to naprawde irytuje. Szczegolnie jesli dzien wczesniej to nasze krzeslo, nasza nowa framuga, czy nasze nowe ciuchy padly ofiara jej odreagowywania. Dla wszystkich zainteresowanych powaznie : obecnie wdrazamy alternatywny program "Jowita" czyli zabieramy ja wszedzie ruszajac sie samochodem z domu. Po prostu staramy sie przez fundowanie jej kontrolowanych "stresowych" sytuacji doprowadzic do zwiekszenia jej odpornosci na stres. Na razie rachunek strat jest do przelkniecia ;) pozdrawiam -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam, na sobote jestesmy z Jowita umowione do krakowskiego Radia na audycje Chwila dla Pupila. Bardzo dziekujemy cioteczce IVV za jej pomoc, bo wszystko to za jej sprawa. Nadal nie mamy zdjec od Dominiki, moze przeslala je do zamojszczanek? Jowitka ma sie dobrze, poziom problemow jakby zmalal, a moze my sie przyzwyczailismy ;) pozdrawiam was serdecznie cioteczki. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
Witam, wczoraj odbyla sie sesja zdjeciowa :D bardzo, bardzo dziekujemy Dominice za cierpliwosc i pomoc. Zdjecia beda na dniach wstawiane tu do watku. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
:D staram sie, staram. Zamykac nie bede, bo niszczy drzwi w odosobnieniu, a buty zzarla jak bylismy wszyscy w domu :( normalnie cichociemna poszla do przedpokoju, sciagnela z 4 polki od dolu i wyzarla wkladki. Dobrze ze ja zauwazylam nie Chester bo by bylo kosmicznie :D. Zdjecia mamy robic super aparatem ale chlopak ktory ma je robic juz nas 3 razy wystawil do wiatru i aktualnie szukamy jakiegos innego zdolnego fotografa. A moze ktos ma kogos z dobrym aparatem i godzinka czasu w Krakowie? Potrzebuje dobre zdjecia moich 3 tymczasow. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam Cioteczki :D u Jowity bez zmian. Jest jedynym psem ktorego znam, ktory bez specjanlego rozbiegu przeskakuje drewniany plot o wysokosci 1,2 m. Gdyby to byl moj ON-ek bym sie szczegolnie nie dziwila, ale Jowita ma raptem z 30 cm w klebie i wazy tyle co nic. Nadal prosze o pokazywanie jej na watkach o psich zawodach, w konkursach amstaffow moze nie wygra, ale jak ktos potrzebuje ambitnego partnera do frisbee to zapraszam. Pozatym nadal nasza pieknotka niszczy :/. jesli dorwie sie do nowych butow mojego TZ-ta po raz drugi nie gwarantuje za jej zycie, przedwczoraj zzarla mu tylko wkladki :( szybciutko kupilam nowe i jest dobrze, ale jak pogryzie buty jak ostatnio to chyba bede mogla sie wyniesc razem z nia :( -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
po pierwsze to nie pozwolę żeby Jowita wróciła do schroniska, ona by tam umarła. Póżniej postaram się wysłać zdjęcia jak księżniczka śpi po nocnych rozróbach w pościeli to zobaczycie o czym mówię. Prędzej postawię ten kojec z czterech stron zamknięty albo będę ją wiązać na lince na wybiegu. po drugie : jeśli ogłoszenia to bardzo, bardzo proszę o ukierunkowane Jowita jest idealnym psem dla kogoś kto chciałby uprawiać jakiś psi sport, agillity lub dogdancing, dowiedziałstam się wczoraj, że terapeutka, która prowadzi w Krakowie na ul. Murarskiej dogoterapię będzie organizować dla zainteresowanych właśnie zajęcia z dogdancing, gdyby ktoś był zainteresowany podam kontakt. Jowita jest psem wręcz idealnym do takich zajęć, można powiedzieć że urodzonym. No chyba że ktoś chciałby pomocnika do wypasania owiec, też się nada. Jednym słowem piszcie proszę na wątkach owczarków, pon-ów, astralian shepard, może tam ktoś się znajdzie i weźmie ją do towarzystwa. Ja ze względu na nawał zajęć nie mam czasu kopać po dogo i forach i umieszczać informacji o Jowicie. A to jest prosty i niekosztowny sposób żeby jej pomóc, bo tak jak pisała handzia, nie tyle moja cierpliwość, co mojej rodziny powoli się wyczerpuje, a dom dla Jowity miał być tymczasowy, a zamienia się powoli w stały :/ a nie taka była umowa. Dodatkowo jest to naprawdę śliczna sunia, która odpowiednio prowadzona będzie świetnym psem do pracy i towarzystwa. Niestety nie dla ludzi którzy szukają tylko takiej typowej "mizianki". po trzecie : handzia wie, że w moim przypadku obecnie może się nagle okazać, że wyląduję na dłuższy czas w szpitalu i wówczas trzeba będzie Jowitę zabrać w trybie natychmiastowym, bo mój TŻ nie podoła opiece nad 3 dzieci i 6 psami, pozostałe tymczasy mają miejsca gdzie mogę je wówczas ulokować, dla Jowity takiego nie podiadam. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam :D podziwiam mestudio :D ja nie mam możliwości ciągłego nadzorowania Jowity. Niestety praca zawodowa i dzieci i rodzina też wymagają uwagi, a oprócz Jowity mam na BDT Małą Mi i Lili oraz 3 moje własne psy. W tym wypadku najlepsze by było przerzucenie Jowity do jakiegoś innego DT gdzie ktoś nadzorował i korygował by jej zachowania na bieżąco. Najwyraźniej nie mam odpowiednich kwalifikacji do układania tak problematycznego psa, proponuję tu poszukanie jej miejsca u behawiorysty. Dodatkowo cierpliwość mojego TŻ została dziś rano wyczerpana kiedy Jowita w nocy ściągnęła z półki na wysokości ok 1.3 m jego wczoraj zakupione buty i zrobiła z nich sieczkę. Niestety to samo zrobiłą z nowymi butami mojej córeczki. A spać kiedyś też musimy :/. Dlatego prosta prośba : Jowita powinna znaleźć miejsce w innym DT. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam, przepraszam za opoznienie w informacjach, ale poczatek roku z trojka dzieci w tym jednym pierwszoklasista to po prostu koszmar :placz: Juz uzupelniam informacje : Jowitka ma sie doskonale, nadal zjada na co ma ochote, w szczegolnosci ksiazki i w tym kontekscie prosba : czy ktos ma moze na stanie niepotrzebne "Przygody Mikolajka"? Moja corka ma to w tym roku jako lekture, kupilysmy przed wakacjami do czytania w czasie wakacji i Jowita wczoraj zrobila z tego sieczke :shake:, prosze o pozyczenie oddam po zakonczeniu opracowywania w klasie. Dodatkowo nasz pomysl o przekwaterowaniu Jowity do kojca zostal zweryfikowany przez sama Jowite :evil_lol: dopoki kojec jest otwarty (ma ok. 10 m dlugosci i 6 szerokosci) wszystko jest ok. Kiedy jednak go zamykamy (bo np. trzeba otworzyc brame zeby wjechalo/wyjechalo auto) Jowita albo przeskakiwala z rozpedu bramke (1,2 m wysokosci) albo po weryfikacji ogrodzenia do prawie 2 m robila podkop, a po uzupelnieniu dolnej krawedzi kojca betonowymi obrzerzami wspina sie z lekkoscia na siatke i przelazi przez nia :angryy:. Pozostale 5 psow siedzi w kojcu i gapi sie na Jowite ktora z radoscia biega i szczeka dookola :angryy: Nie chce robic i zamykac jej do zadaszonego kojca, bo nie taki byl zamysl. To mial byc raczej wybieg niz kojec, z domkiem i buda gdzie mogly psy podczas naszej nieobecnosci przeczekac nawet niepogode a wyszlo jak zawsze. Dodatkowo jesli Jowita jest poza ogrodzeniem biega i szczeka jak wariatka dookola irytujac pozostale w srodku, w szczegolnosci naszego ON-ka ktory sie nakreca i rzuca na pozostale psy. :shake: rece mi opadaja. Nadal otwarta jestem na dobre rady i powtarzam : to jest pies nietypowy, jesli ktos szuka psa do np. agillity lub obidance naprawde ja polecam, wowczas moze mieszkac i w M1 tylko ona musi pracowac przez 4-5 godzin dziennie. Moze np. nie wiem, wypasac owce, ale musi miec zajecie. Ewentualnie duzy, solidnie ogrodzony ogrod i aktywnego towarzysza do zabaw w nim i kontakt ze swoim czlowiekiem. Kazda inna opcja to nastepna przegrana dla tej uroczej ale bardzo, bardzo aktywnej suczki. wyslalam oktualne zdjecia na adres mailowy Marty, ja niestety nie potrafie wstawiac. Aha i od wczoraj nowy numer kontaktowy (firma bez uprzedzenia zmienila mi operatora) : 883 174 557 -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='ladySwallow']Szczerze mówiąc, większej bzdury nie widziałam - po prostu trzeba dostosować klatkę do wielkości psa. Uważasz, że jak ktoś wychodzi do pracy, to jego pies w tym czasie biega i skacze? Bo 90% psów po prostu śpi, wiec jest im wszystko jedno, czy śpią w kennelu, czy nie - a kennel wzmaga poczucie bezpieczeństwa. Klatki nie kupuje się w takim rozmiarze, że pies może się tylko obrócić - zazwyczaj w klatce mieści się posłanie, miska z wodą, gryzaki. I nadal uważam, że pobyt psa w kennelu 8 godzin jest lepszym rozwiazaniem dla psa, który ma iść do adopcji - bo zrobienie kojca to ominięcie problemu, a mając kennel można pracować. Dziwi mnie, IVV, że nie chciałaś, żeby sucz poszła do hotelu z kojcami, ale dawanie jej na cały dzień do kojca z budą jest ok...[/QUOTE] lady swallow mialysmy przyjemnosc wymieniac juz poglady na innym watku i uwazam ze twoje bzdety powinnas zachowac dla siebie a przynajmniej czytac uwaznie watek i od poczatku. to nie morelowy pudelek zsocjalizowany przez inna dogomaniaczke tylko pies z problemami, a klatke juz przerabialam, gryzaczki rowniez. Proponuje wziecie Jowitki do siebie na tydzien, pojscie do groomera, ktore tak propagujesz jako pierwsze po przyjeciu nowego podopiecznego tez jej sie przyda, sama ja nawet do ciebie przywioze, chetnie poznam tak zaangazowana dogomaniaczke osobiscie. Gwarantuje ze po dwoch dniach bedzie wrzask zeby ja zabrac z twojego wypielengnowanego mieszkanka. Ale ja jestem be bo po pol roku permanentnych zniszczen chce psa umiescic w kojcu? Szkody Jowity sumuja sie w miedzyczasie na prawie 2500 zl. Ktos sie oferuje je wyrownac ? Moj TZ osobiscie podsumowal, mnie na to argumentow braklo. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
Kochane cioteczki, znowu sie wczasujemy w Berlinie i Kiki/Jowitka sobie gania ile wlezie po ogrodzie w zwiazku z czym troche wyspokojniala. Po drodze mialysmy male spiecie ;) Jowitka byla zdania ze moje kanapki sa wylacznie jej wlasnoscia i kiedy moj syn probowal ja od nich odsunac dziabnela go w reke :) ale na szczescie niegroznie. Strasznie humorzasta ta nasza dziewczyna. Ale jak juz sie przy czlowieku zwinie w klebuszek i tylko pilnuje zeby ten jeden, jedyny czlowiek jej znowu nie zostawil to jest przeroskoszna, da sie miziac, nosic, przytulac, rozdaje caluski a ja sobie mysle ze to moze ja mam dwa psy w domu ;). Niestety w telefonach nadal cisza jak makiem zasial, chyba trzeba bedzie ponowic akcje ogloszenia po powrocie ludzi z wakacji. Tym razem ja pokryje koszt :). Pozdrowienia od naszego zywego "sreberka". -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Jowitko śliczna, czy ktoś o Ciebie zapytał?[/QUOTE] niestety handzia, cisza jak zaklęta :( ja już powoli tracę nadzieję i szczerze Ci powiem że również cierpliwość, nie miałam jeszcze nigdy psa który byłby tak uciążliwy i niereformowalny jak Jowita, a jednocześnie tak okropnie absorbujący :/ nawet pozostałe psy ze stada mają jej dosyć. Przepraszam, bo brzmi to okropnie, ale po prostu ręce mi do tego psa opadają, jest jak złośliwa stara panna : potrafi 5 minut po powrocie ze spaceru całkiem bezczelnie zrobić kupę na moich oczach na środku salonu. A innym razem siedzieć razem z psami 5 godzin zamknięta w domu i nie zrobić nic. I kto mi to wytłumaczy? Dziś znowu na spacerze, z niewiadomych powodów zaczęła uciekać w stronę ruchliwej ulicy, wracaliśmy jak zawsze ze spaceru, stado weszło na posesję, a Jowita obejrzała się na mnie, podkuliła ogon i tym swoim drobiący kroczkiem dała dyla, a ja za nią. I mogłam sobie wołać, gwizdać, prosić, Jowita miała mnie koncertowo w nosie, dopiero na chodniku przy ruchliwej ulicy jakby się opamiętała, i tym samym drobnym kroczkiem omijając mnie wielkim łukiem wróciła prosto do domu. A mnie o mało szlag nie trafił... -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
[quote name='handzia']Już napisałam do CoolCaty. Nanhoo, proszę nie gniewaj się :oops:, robię co mogę.[/QUOTE] Handzia ja się nie gniewam, martwi mnie Kittunia/Jowitka która czuje się tutaj już w domku, nie wiem co będzie jak znowu zmieni rodzinę, to niesamowicie wrażliwa sunia, teraz też jako jedyna leży ze mną w sypialni przy biurku, reszta stada ma mnie serdecznie w poważaniu. -
Zjawiskowa Jowita powraca z DT .!!!Pomocy szukamy jej nowego miejsca
Nanhoo replied to funia's topic in Już w nowym domu
witam Cioteczki . Pozdrowienia od naszego prywatnego "bibliofila" uzupełniam listę lektur i nietylko które do dnia dzisiejszego padły "ofiarą" Kiki/Jowitki: tom 1, 3, 4 i 5 berlińskie wydanie dzieł zebranych Schillera z 1895 roku, Duden z 1934 roku, "Zbrojni" Terry Prattchet, mop, miotła, ścierka kuchenna, golonka nieopatrznie pozostawiona na stole kuchennym, karta do Orange, telefon stacjonarny (słuchawka). to tyle dla rozbawienia, a tak na poważnie to nasza Kiki/Jowita wychodzi na spacerki bez smyczy, ale tylko kiedy idzie całe stado a w szczególności mój Onek, bardzo go pilnuje. No i nareszcie dziewczyna może na spacerkach szaleć z Małą Mi. Cieszę się że ruszyły ogłoszenia, bardzo dziękuję Handziu, czekamy na odzew. Pozdrawiam wszystkich od Jowitki