-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pa-ttti
-
to zależy od uczciwości hodowcy... przede wszystkim ,kup szczenię z hodowli, nie z pseudo... Porozmawiaj z hodowcą przez telefon, lub na żywo, zobacz jakim jest człowiekiem:) ja szczerze mówiąc nie znam hodowcy wśrod tych znajomych, którzy oszukaliby w ten sposób. możesz poprosić hodowcę o napisanie poświadczenia że otrzymał od Ciebie zaliczkę za szczenię. pamiętaj, że jeśli hodowca rezygnuje ze sprzedaży, masz prawo uzyskać podwójną wysokość zaliczki. jeśli Ty rezygnujesz, to zaliczka Ci po prostu przepada.
-
każdy który jest zarejestrowany w jakimś klubie, np z Royal Canin. tzn każdy uczciwy, ponieważ są i przypadki, że zarejestrowany hodowca bierze te wyprawki dla siebie:) są też hodowcy niezarejestrowani w klubach, którzy po prostu sami z siebie kupują różne akcesoria i karmy, i dają w formie wyprawki. niektórzy nic nie dają:) my np dajemy wyprawki z Royala, +od siebie kocyk i zabawkę, czasem jeszcze jakiś bonus np legowisko czy ładną obróżkę dla psa.
-
nana, hodowca nie da Ci gwarancji, chyba że szczenię jest już podrośnięte, w wieku jakieś pół roku. ja np mam teraz maluchy chihuahua, są to bardzo ładne suczki. ale też gwarancji nie daję, nigdy. w przypadku psów, mogą nie zejść jąderka, a w przypadku każdego szczenięcia może się no popsuć zgryz. oczywiście kupując szczenię musisz zwrócić uwagę na zgryz, ale może się on popsuć np podczas zabaw w "przeciąganie" zabawek, więc hodowca powinien Cię o tym powiadomić. druga też sprawa- charakter. jest on baaardzo ważny, równie ważny jak wygląd psa. najlepiej więc kupić szczenię z hodowli gdzie kładzie się nacisk nie tylko na żywienie maluchów i sprzątanie po nich, ale i socjalizację. ja np obserwując nasze maluchy wiem, który ma mocny charakter, a który nie. jeśli jednak hodowca będzie Cię zapewniał, że jego 8tyg szczenię jest suuper, wystawowe, przepiękne, przyszły champion po prostu, to wg mnie po prostu chce "wcisnąć" szczenię na siłę. w "mojej" rasie, chihuahua i yorkshire terrier, można owszem kupić szczenię wybitnie zapowiadające się, ale żeby ono w przyszłości odnosiło sukcesy na wystawach, to do tego dochodzi jeszcze trochę szczęścia przy pózniejszym rozwoju malucha, i właściciel musi też dużo pracy włożyć w wychowanie psa.
-
idealnym rozwiązaniem jest praca elastyczna:) ja np chciałabym podobnie jak moja mama, móc sama kiedyś ustalać sobie kiedy chcę pracować, dzięki czemu mogę być przy porodach, odchowywać maluchy, czy wpadać do domu wypuścić psy na spacer. teraz mam 4 suczki, daje radę pogodzić studia z prowadzeniem hodowli, bo mam malutko zajęć na uczelni. ale bywa też tak że muszę zrezygnować z zajęć, lub po całej nocy odbierania porodu pojechać rano na uczelnię. nie wyobrażam sobie żeby psy były same prawie cały dzień... znam wielu hodowców którzy prowadzą własną działalność, np sklep z akcesoriami dla zwierząt:), czy są groomerami, to wszystko jakoś się wiąże tak czy inaczej z psami. ja otwieram od stycznia hotel dla psów, zobaczymy co z tego wyjdzie. jak nic, to zawsze zostaje mi wykształcenie z uczelni, na wiosnę będę miała tyt inżyniera, potem idę na magisterkie.
-
smerfetka skąd wiesz że to napewno ten miot? a poza tym, czy hodowca prosił Cię o pomoc w rozsyłaniu dalej jego ogłoszenia? jakim prawem to robisz, i to jeszcze na wątku który mówi tyle złego o tym hodowcy??
-
niekoniecznie ciężko chore. merle jest genem letalnym, to nie jest w zasadzie kolor, tylko odbarwienie koloru:) mogą być te psy np niewidome, ale niekoniecznie. mogą być też (i najczęściej są) większe od pozostałych chihuahua, "brzydsze" jako chihuahua. niewiele widziałam ładnych merle, a teraz np na allegro jest chyba kilka w tym kolorze i wydaje mi się, ze zdjęć, że są to szczenięta bardzo duże, z długim pyszczkiem i nieodpowiednią głową. drugą sprawą jest fakt że są to nierodowodowe szczenięta... nie powinno się natomiast rozmnażać suki merle z psem merle. bo z tego co dowodzą badania, to potomstwo takiej pary byłoby w 100% martwe lub ciężko chore.
-
oczywiście, dlatego spójrz co w nawiasie napisałam. w mojej rasie znam przypadki, gdzie po średnim psie wychodzą ładne szczenięta, a po super championach takie przeciętne psy, bardziej na kolanka niż na wystawy. ale są też i standardowe przypadki-po super psach super maluchy:) trzeba jednak wiedzieć, że to nie jest reguła, żeby się nie dac nabrać na "super pochodzenie", a kupić pet-a. śnieżynka, a co za rasę chcesz kupić, że taka żadka w Polsce?
-
to mnie akurat dziwi...bo logiczne jest, że im bardziej utytułowani rodzice (jeśli oczywiście idzie za tym uroda szczeniąt) tym wyższe ceny. a czemu się cieszysz? nie kupiłabyś szczeniaka z Polski? w "mojej"rasie zauważam ostatnio duuuże polepszenie w polskich hodowlach, krycia są zagraniczne, sprowadza się super psy. to fajnie. mamy coraz lepszą rasę. i wcale nie musiałabym jechać po psa na drugi koniec świata, bo super szczenię kupię też w Polsce:)
-
ja nie widzę nic złego w pytaniu o cenę. w końcu rozmawiac można dłuuugo, ale jeśli cena nieodpowiednia dla kupującego, to racja po co marnować czas. ALE maile typu "po ile szczeniaki" albo "jaka cena", bez dzień dobry, pozdrawiam,, czy pocałuj mnie w dupę, pozostawiam bez odpowiedzi, bo po prostu brak mi słów na takie prostactwo...
-
Martens, też kiedyś sprzedaliśmy psa na raty, całość za psa miała być 2500zł, pierwsza rata 500zł. po spłaceniu całości właściciel miał odebrać metryczkę. niestety nie zależało mu chyba na tej metryczce, ponieważ nigdy nie zobaczyliśmy reszty pieniędzy....Można wziąśc kredyt w banku na szczenię, hodowcy spłacić całość, a raty płacić do baku. co za problem? hodowca bankiem nie jest więc jak ma ewentualnie ściągać niepłacone raty? odsetki naliczać czy co? śnieżynka, w cenę szczeniąt wlicza się baaardzo dużo, m.in zakup samych psów'suk do hodowli, odchowanie ich, zrobienie wystaw, karmienie, krycia, pielęgnacja, potem odchowanie szczeniąt: USG, karma, weterynarz, ewentualnie cesarka, potem mamy do tego koszty ogłoseń, tatuaże, przeglądy miotu, wyprawki. Tego jest baaardzo dużo. Ja np jak sprzedam szczenię drożej, to od razu robię psiakom jakiś prezent- nowe posłanka, smycze, obroże, przysmaki. A nie zawsze mam na to kasę w ciągu roku. a że w miocie 1 szczenię kosztuje 2000zł a inne 3000zł- to zależy od predyspozycji wystawowych szczenięcia. ja bym nie sprzedała za marne pieniądze szczeniaka który zapowiada się suuuper wystawowo.
-
Wykrycie wad i udwodnienie hodowcy ze sprzedal psa " peta "
pa-ttti replied to Lussypussy's topic in Genetyka
poczytaj o hodowlach, pojeżdzij na wystawy, popatrz jakie szczenięta wychodzą z hodowli i czy odnoszą sukcesy wystawowe. i przede wszystkim bardzo dokładnie zapoznaj się z wzorcem rasy;) -
przeważnie tak. powiem na przykładzie ras które ja hoduję: chihuahua: super wystawowa kosztuje około 5tys, średnia,przeciętna(na kolanka czy na wystawy, jak kto woli)-około 2000zł, a pet- około 1300-1500zł yorki: wystawowe 2500zł, średniaki 1700zł, pet-y 1200zł albo i mniej(ja pet-a sprzedałam za 800zł)
-
ja tam zawsze te 100-200zł opuszczam, jak ktoś spyta. to nie są wielkie pieniądze. ale ta negocjacja możliwa jest tylko na miejscu, nie przez telefon. trzeba też zauważyc, że jestem hodowcą który wycenia psa na tyle, ile jest wart, nie zawyżam cen. jeśli pies jest wart 900zł, to za tyle go wystawiam. jeśli jest wart 3000zł, również. a co do raty- zgadzam się na nią. ale pod warunkiem, że nowy właściciel zabierze psa dopiero po spłacie ostatniej raty. powiedzcie mi czy to jest dobry sposób? bo nikt się nigdy jednak na to nie zgodził:) ale nie wyobrażam sobie sprzedać psa wartego 2000zł za 500zł, i liczyć na dobrą wolę kupującego, że wpłaci mi resztę. w końcu nie jestem bankiem, czy jakąś firmą żeby sprzedawać coś na raty, więc mogę liczyć TYLKO na uczciwośc kupującego. bo taka umowa to nic. potem więcej bym wydała na prawników w sądzie żeby ściągnąć kasę od kupującego.
-
tak,czynny żal na piśmie złożyłam. gdzieś był wzór i ściągnełam sobie na kompa. powiedzieli Ci ile czeka się na odpowiedź z US? mnie zastanawia jeszcze jedna sprawa- czy oni robią jakieś kontrole, tzn może się zdarzyć że zauka do mnie ktoś z urzędu skarbowego, np sprawdzić czy rzeczywiście mam tyle psów ile podawałam w picie. jak dla mnie to trochę bez sensu, bo mogę psy gdzieś schować, albo mieć ich o wiele więcej niż deklarowałam, ale przecież mogę powiedzieć że hodowlane mam tylko tą ilość którą podałam...Ale pomimo tego że sensu to nie ma, to słyszałam że gdzieś tam czasem robili takie "najazdy"
-
Wykrycie wad i udwodnienie hodowcy ze sprzedal psa " peta "
pa-ttti replied to Lussypussy's topic in Genetyka
wiesz, po prostu zostałaś oszukana i tyle. zdjęcia można zrobić tak, cżeby ukryć wszystkie wady. najlepiej dlatego psa zobaczyć na żywo. ja np też robię zdjęcia szczeniętom żeby wyglądały super, ale jeśli ktoś do mnie dzwoni i pyta czy one są wystawowe, to odpowiadam szczerze niezależnie od tego czy są czy nie... jak na moje oko to niestety nic nie wywalczysz. straciłaś pieniądze i tyle tak jak mówię, możesz tylko skontaktować się z hodowcą i zawiadomić go, że jeśli nie zwróci Ci częsci pieniędzy to popsujesz mu reputację. zresztą, ja uważam że jeśli jest to nieuczciwy hodowca to ludzie powinni się dowiedzieć od kogo nie kupować żeby się nie zdziwić potem tak jak Ty. to taka przestroga po prostu. -
ja tam złożyłam jeden pit, za rok 2011. nie składałam żadnego zaległego pita, tak mi doradził wandko:) i myślę że to jest tak czy inaczej pic na wodę, składamy to dla świętego spokoju... kto mi tam sprawdzi czy moje suki uzyskały uprawnienia 7 dni czy 7 miesięcy temu... a wysokość podatku jest naprawdę niemalże zerowa, co innego gdybym "oszukała" us na kilka tys zł, wtedy to bym się mogła martwić:) Olga, dołącz do pita tzn czynny żal, i będzie ok. ja powiedziałam w okienku że składam trochę za późno bo nie wiedziałam że termin jest do końca listopada, pani w okienku spytała czy coś dołączyłam w związku z tym do pita, pokazałam jej ten czynny żal, przeczytała, stwierdziła że ok, i poszłam sobie:)
-
składałam pierwszy raz, bo moje suczki uzyskały uprawnienia w te wakacje. oczywiście dołączyłam czynny żal, za opóźnienie z deklaracją, bo złożyłam w grudniu a nie do końca listopada. zysk pewnie wyjdzie mi za 3 suczki około 100zł, więc podatek- jakieś 20zł. najprawdopodobniej kwota ta jest zwolniona z podatku, więc nie zapłacę nic. ale będę miała święty spokój.
-
pit6 złożony... teraz jeszcze spytam, żeby mieć 100% pewności: mam 3 suki hodowlane, więc płacę to co mi wyliczą z tego pit6. a od sprzedanych szczeniąt już nie płacę nic tak? niezależnie od tego czy sprzedam 2 szczenięta po 1000zł w ciągu roku, czy 20szczeniąt po 5000zł? jeśli np sprzedam na allegro psa za 4000zł, to nie muszę iść odprowadzić żadnego podatku od sprzedaży, wystawrczy że zapłacę te kilkanaście zł wyliczone z pit6 który złożyłam? muszę mieć PEWNOŚĆ:) i będę mogła spać spokojnie:)
-
Wykrycie wad i udwodnienie hodowcy ze sprzedal psa " peta "
pa-ttti replied to Lussypussy's topic in Genetyka
jeśli kupiłaś psa nie widząc go, to nie wiem, dla mnie to jest głupota...tym bardziej jeśli chciałaś mieć psa wystawowego... óż, jeśli w umowie nie jest napisane nic odnośnie tego że pies jest wystawowy itp, to nic nie możesz zrobić. głupio zrobiłaś i tyle. z drugiej strony oczywiście jeśli hodowca oszukał Cię świadomie, to baaaardzo źle o nim świadczy. zrób mu "ładną" reklamę i tyle. bo ani sąd, ani zk chyba Ci nie pomogą. jedyne co możesz zrobić to zaszkodzić trochę nieuczciwemu hodowcy... -
tzn na jakich wsiach? jakieś konkretne masz na myśli? bo ja mieszkam na wsi, i tak się składa jestem hodowcą kochającym swoje psy, i znam tu też wielu ludzi którzy psy kochają. są też i przeciwieństwa, jak to piszesz "tyrani"-oczywiście. ale podejście do psa nie zależy od miejsca zamieszkania, bo i w mieście zdarzają się okrutni ludzie..
-
vikii, zauważyłam że najlepsi hodowcy, którzy mają super psy, muszą mieć też niestety i stalowe nerwy. Nie da się zostawić wszystkich psów u siebie, a jak się np kupuje czy zostawia z miotu jakieś szczenię, a ono po roku np okazuje się być jednak niewystawowe, to niestety, trzeba je sprzedać. no chyba że nie jest to hodowla nastawiona na jakość, tylko na ilość psów. wtedy trzymamy w domu wszystko. takie są realia:) a z "prześwietlaniem" potencjalnych właścicieli szczeniąt- uważam że każdy hodowca powinien tak robić. i napewno robi tak każdy, dla którego psy to miłość życia a nie źródło zarobku:)
-
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
pa-ttti replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
taks, skąd są te zdjęcia psiaka w budzie? ktoś wszedł na "teren" właściciela i zrobił po prostu zdjęcia? czemu z bloku trafiła do budy? nie wiem jak można trzymać psa w taki mróz na dworzu. chociaż pozwolić mu spać gdzieś w piwnicy, przy ciepłych rurach, czy coś, no nie wiem, ale na dworzu... wczoraj byłam u znajomej, która psy trzyma na łańcuchu większość czasu(ma 2 psy). w taki mróz oba psiaki siedzą w domu, nie ma mowy żeby zostawić je na takim mrozie. -
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
pa-ttti replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
dlatego napisałam, że nie widzę większego problemu, a nie że nie widzę żadnego:) jakiś problem jest, i zgodzę się z Wami że psów w Polsce jest za dużo. za granicą, żeby wziąść psa ze schroniska, trzeba przejść jakieś szkolenia, przychodzi komisja do domu i sprawdza warunki itp... a żeby wziąść psa z hodowli, trzeba się zapisać w kolejce, poczekać ładnych parę miesięcy. w Polsce to wiadomo jak to wygląda... ale mam nadzieję że to się poprawi. że w końcu ludzie przestaną myśleć jak zacofani, i będą widzieli problem w pseudohodowlach. i że w prawie zostaną zapełnione luki, i "hodowle" psów bezrodowodowych będą też w jakiś sposób kontrolowane, bo o takiej bajce że zostaną zabronione wogóle to marzyć nie będę. -
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
pa-ttti replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
rozi, pytanie tylko czy ta suczka była naprawdę rasowa, jak piszesz? tzn miała rodowód? jeśli dziewczyna zrobiła jej uprawnienia, i potem ją rozmnożyła, to nie widzę tu większego problemu. Ale jeśli suczka była podobna do rasy, albo nawet i rodowodowa, ale bez uprawnień, to to jest już niedojrzałe zachowanie. bo w końcu ta dziewczyna jako wolontariuszka, działająca też na dogo, powinna wiedzieć że takich psów się nie rozmnaża, i dlaczego... -
słuchaj, wszystko jest ok:) kupiłaś yorczkę z pewnego źródła, nie ma co się tu doszukiwać jakiś nieprawidłowości. nie wiem tylko co z tą nazwą, skoro na mertyce jest "the best of yorex", to jest to hodowla "the best of yorex" a nie "yorex" , chyba że córka tej pani założyła swoją hodowlę a mają jedną stronę, czy jakoś tak.