-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pa-ttti
-
ja obecnie mogę się bardziej wypowiedzieć na temat pasjonatów chihuahua:) z yorczką jeździłam na wystawy już jakiś czas temu, nie pamiętam dokładnie sędziów. ale w olnej chwili spojrzę w karty ocen i jak sobie przypomnę te konkretne wystawy, to coś napiszę:)
-
a co wybierasz się do Gdańska? ja będę z Lilą i Zuzią:) słyszałam że ten sędzia po prostu zna się na rasie. zobaczymy:)
-
wedle wzorca-owszem, ale nie restrykcyjnie. tak jak mówię, jedni sędziowie wolą to, inni co innego. tak to niestety wygląda... można wygrać z psem na wystawie, a już na innej wystawie, gdzie jest inny sędzia, przegrać... można mieć yorka bardzo ciemnego, i specjalnie jeździć tylko do sędziów którzy takie lubią. ale jeśli jest się bardzo cenionym hodowcą, to nie zostawia się do hodowli takich psów, odbiegających od wzorca, a na wystawy jeździ się do sprawiedliwych sędziów, którzy naprawdę znają się na rasie i są jej pasjonatami, bo tacy są wg mnie najlepsi:)
-
to jest raczej dowóds na to że sędziowie są niedouczeni, zaznajomieni z hodowcami którzy wygrywają, albo dostali jakiś prezent przed wystawą. to się zdarza coraz żadziej, ale się zdarza. każdy sędzia to inny człowiek. widzi wzorzec, zna go, ale jednak ma też włanse preferencje: lubi mniejsze/większe yorki, ciemniejsze lub jaśniejsze. i niestety, często podświadomie, wybiera jednak te psy, które jego zdaniem są ładne, a wzorzec schodzi na drugi plan. dlatego jadąc na wystawę ze swoim pse, jeśli chcemy żeby został dobrze i sprawiedliwie oceniony, należałoby też zasięgać opini o sędziach którzy na tej wystawie oceniają psy.
-
no wiem że mój, już go dokonałam:) chciałam tylko wiedzieć, czy ktoś z Was miał taką sytuację w oddziale warszawskim. hodowca psa którym chcę kryć powiedział, że nie muszę pisać żadnego podania, że to krycie gwaranruje mi regulamin. i w sumie tak powinno być
-
bardzo zależy mi na kryciu właśnie teraz. w wakacje będę miała dużo czasu na odchów szczeniąt, poza tym ,pies którym chce kryć już się że tak powiem "starzeje".
-
no właśnie chodzi o to,że regulamin się zmienił i teraz jest taki: IV. Suki hodowlane § 10 1. Do hodowli dopuszcza się sukę na podstawie adnotacji w rodowodzie i Karcie Sztywnej „SUKA HODOWLANA”, dokonanej przez Kierownika Sekcji lub Przewodniczącego Oddziałowej Komisji Hodowlanej, potwierdzonej imienną pieczęcią, podpisem, pieczęcią Oddziału oraz datą. Suka nabywa uprawnienia hodowlane w momencie dokonania takiego wpisu. Warunkiem uzyskania wyżej wymienionego wpisu jest spełnienie poniższych oraz innych, zatwierdzonych przez Zarząd Główny wymogów, stanowiących załącznik (zał. nr 10) do niniejszego regulaminu: a) jest zarejestrowana w Związku oraz wpisana do Polskiej Księgi Rodowodowej (PKR) lub Księgi Wstępnej (KW), b) ukończyła 18 miesięcy, z wyjątkiem ras wymienionych w § 10 pkt. 2, c) uzyskała, po ukończeniu 15 miesięcy, w dowolnej klasie, od co najmniej dwóch sędziów, trzy oceny doskonałe lub bardzo dobre, w tym jedną na wystawie międzynarodowej lub klubowej. 2. [B][U]Dopuszcza się do pierwszego krycia po ukończeniu 12 miesięcy suki niektórych ras np. miniaturowych i wielkogłowych (patrz załącznik nr 12), które w klasie młodzieży od minimum dwóch sędziów uzyskały trzy oceny co najmniej bardzo dobre.[/U][/B] Dalsze używanie suki do hodowli wymaga uzyskania ocen co najmniej bardzo dobrych po ukończeniu 15 miesięcy, jak w pkt. 1 c. i nie ma mowy o międzynarodówce..
-
czy kiedyś do krycia warunkowego była potrzebna wystawa międzynarodowa? teraz przpisy mówią po prostu o 3 wystawach, z ocenami bdb lub dosk, od przynajmniej 2 sędziów. o międzynarodówce ani słowa. mi zależy na kryciu suczki, ma ona 3 wystawy, ale krajowe, pierwsza była przed 15 miesiącem, 2 kolejne już po skończeniu 15 miesięcy, więc chcę kryć ją warunkowo. nie wiecie jak to jest w warszawskim oddziale? oczywiście napiszę podanie, i odniosę się do regulaminu, zależy mi na tym kryciu. ale oczywiście na maila nikt nie raczył mi odpisać z zk.
-
Przepisy mówią o kryciu warunkowym po ukończeniu 12 miesięcy w przypadku ras wielkogłowych. Takie krycie może mieć miejsce po uzyskaniu 3 ocen bardzo dobrych lub doskonałych z wystaw, od 3 różnych sędziów. i teraz moje pytanie: czy w warszawskim oddziale nie "czepiają" się, jeśli te 3 wystawy są krajowe? bo w sumie w regulaminie nic nie ma o tym,że jedna z nich musi być międzynarodowa. Pisałam do nich maila i oczywiście nie dostałam odpowiedzi, proszę więc, co bardziej zorientowane osoby, o pomoc, bo bardzo zależy mi na kryciu suczki właśnie teraz.
-
Przepisy mówią o kryciu warunkowym po ukończeniu 12 miesięcy w przypadku ras wielkogłowych. Takie krycie może mieć miejsce po uzyskaniu 3 ocen bardzo dobrych lub doskonałych z wystaw, od 3 różnych sędziów. i teraz moje pytanie: czy w warszawskim oddziale nie "czepiają" się, jeśli te 3 wystawy są krajowe? bo w sumie w regulaminie nic nie ma o tym,że jedna z nich musi być międzynarodowa..
-
[quote name='paulina200']Tak mi powiedziała ta kobieta od której kupiłam moją małą, że jeżeli pies okaże się z wadą i tu powiedziała, że np. wadą rzepki czy coś takiego to piesek jest usypiany. No to ja zapytałam czemu nie może być sprzedany jako nie wystawowy "na kolanka", to mi odpowiedziała, że jeżeli człowiek ma w ręku metrykę to co drugi skusi się na zarobek i będzie rozmnażał i w aukcji wpisze szczenięta po rodowodowych rodzicach i cena będzie wyższa i jak sprzeda to zrobi to ponownie itd.....[/QUOTE] w pierwszym momencie pomyślałam: no tak, w sumie racja, bardzo odpowidzialna babka. ale Anastazja&Aleksander w sumie ma 100% racji: jeśli hodowca obawia się,że wadliwe psy będą rozmnażane, to trzeba je wysterylizować, i sprzedać na kolanka. i wtedy taki pies powinien kosztować połowę mniej niż wystawowy. ja nie mam serca uśpić wadliwych szczeniąt, nawet takich które walczą o życie nawet jeśli wiem że walkę przegrają, a co dopiero usypiać psa bo ma wypadającą żepkę...wiadomo, to mu życie będzie utrudniać, ale nie zabrałabym mu tego życia bez żadnej szansy...
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
a tak przy okazji...właśnie odwiedziłam waszą galerię. suczka jest super, zadabana, ostrzyżona, w kondycji:) kiedyś opiekowałam się jednym westem, to był gruby,zakołtuniony psiak, a Twoja suczka taka elegancka:) -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
justa pomyśl, w jakim kierunku chcesz iść. ja też zawsze kochałam psy, i myślałam że zostanę weterynarzem... ale po pewnym czasie stwierdziłam że ta krew, rozcinanie, usypianie, to po prostu nie dla mnie. za to hodowla, wystawy, szczenięta, to jest to, chociaż czasem i jakiś poród mi się zdarzy odebrać, a tu już jest sporo krwi:) a może właśnie w jeszcze innym kierunku chcesz iść, tzn szkolenie psów? oczywiście to się da wszystko połączyć, ale nie wszystko jest dla każdego daj sobie czas, przez te kilka lat w technikum wet. zobaczysz czy to jest to. a przy okazji, w międzyczasie, pojeździj może na wystawy psów, pogadaj z hodowcami. takim sposobem za kilka lat będziesz wiedziała co robić:) -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='gops']tego nie sugerowalam :) ale warto takie rzeczy wiedziec , tymbardziej wlasnie ze na forum duzo rzeczy pisze sie w skrotach dla mnie jak trafilam na dogo wogole nie byly zrozumiane skroty ras jak jrt ,cao , on itd . musialam sie co chwila pytac :)[/QUOTE] a to oczywiście, że fajnie wiedzieć. przy okazji sporów i kłótni na forum to się jeszcze człowiek dokształci hehe:) westie_justa gratuluję dobrej decyzji:) cieszę się że dzięki temu forum chociaż garstkę ludzi da się "nawrócić". zajrzę do galeri w wolnej chwili, po banerku już widzę że ładna, zadbana suczka:) -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
no widzisz, jak się okazuje, nie dla wszystkich. i nie czuję się przez to ani trochę gorsza od Ciebie:) -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
a jak, pomimo że psy hoduję od kilku lat, tego skrótu nie znam i nie uważam że moje życie i wiedza są przez to bardziej "ubogie". ważniejsza od znajomości skrótów jest umiejętność porozumiewania się ze zwierzętami, nawet jeśli nie potrafię jej nazwać. ale spoko, dobrze wiedzieć. tylko chciałam żeby ktoś wytłumaczył skrót, a nie używał go jakby wszyscy wokół musieli go znać. mniejsza z tym w każdym razie, to nie jest temat tego wątku. ciekawa jestem jak zadecydowalaś westie_justa w sprawie krycia suczki? -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='gops']nie wiem czy smiac sie czy plakac ... dziewczyny poczytajcie o csowaniu , to nie jest wymyslony skrot[/QUOTE] może i nie wymyślony, ale człowiek nie ma obowiązku znać wszystkich, nawet tak wymyślnych skrótów. a skoro na forum nie tylko Wy jesteście, moglibyście pisać trochę jaśniej bo to jest denerwujące -
eee tam ja nic pisać nie musiałam,żadnej daty. w końcu ludzie w US pojęcia nie mają co to jest hodowla psów, na czym polega, co to są te uprawnienia itd..
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
ja też nie wiem co to za tajemniczy skrót, chociaż jestem kumata... choć westie_justa sobie jakiś swój skrót wymyślimy i będziemy się chwalić:) -
5 miesięczna sunia York'a do adopcji! [Warszawa] - Ma dom.
pa-ttti replied to Aleksandra.'s topic in Już w nowym domu
wspaniały przykład na to, że nie należy oszczędzać na psiach "pseudorasowych", i zamiast kupić z pseudohodowli yorka bez rodowodu za 500zł i potem płacić ogromne sumy za leczenie, lepiej kupić od sprawdzonego hodowcy, za większe pieniądze, ale też zdrowego.. -
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
pa-ttti replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='joaha']to po co się pytasz? troll[/QUOTE] no nie mogę...poziom kultury niektórych forumowiczów po prostu kładzie mnie na łopatki... -
Nie pozwólcie trafić im do pseudo! bulterrierka, shih- tzu i inne
pa-ttti replied to Daria_13's topic in Pseudohodowle
czyli jednak macie ochotę wspomóc tego "sprzedawcę" finansowo jak widzę....ehhh niektórzy to mają problem ze zrozumieniem... dobrze że jej nie sprzedał, to chyba powinno nas cieszyć, że nie znalazła się jakaś naiwna osoba albo kolejny pseudo do wykupienia suczki, i że sprzedawca sobie nie zarobił tak jak planował. jeszcze kilka aukcji, kilka razy nie wypali mu ogłoszenie, i w końcu odda ją w dobre ręce za darmo, bo chyba wybierze to zamiast dalszego żywienia suczki -
Martens, też trzeba wziąść pod uwagę wielkośc psa:) Kiedyś jak miałam labradorkę, potrafiła ona bardzo długo wytrzymać bez sikania, starczało jej te 3 razy dziennie. teraz nasza średniej wielkości staficzka też sporo wytrzyma. a już co innego chihuahua czy yorki. o ile potrafią wytrzymać przez noc(tzn ostatni spacer około 20-21, a pierwszy około 8mej), tak już w ciągu dnia muszą wyjść na dwór te 4 razy dziennie. po prostu inaczej tutaj "działa" pęcherz.
-
dlatego napisałam,że można poprosić kogoś o pomoc-żeby pies podczas naszej nieobecności miał choć 1 spacer. co z tego,że przed wyjściem był na spacerze, a po powrocie właściciela będzie miał sporą dawkę ruchu, jeśli przez te ponad 8 godzin siedzi w domu sam. wyobraź sobie, że o 7mej możesz zrobić siku, a potem już możesz sikać do woli, ale dopiero po godzinie 17tej powiedzmy, wytrzymałabyś cały dzień? oczywiście podkłady dla psa tą kwestię załatwiaja, gorzej jednak z samotnością. dlatego też napisałam,że można dla psa kupić towarzysza, dzięki czemu nie będą się cały dzień nudzić same. w przypadku szczenięcia jednak po prostu trzeba z nim spedzać dużo czasu w ciągu dnia, tu już nie ma przebacz. trzeba psa odpowiadniowychować, zsocjalizować, to się samo nie zrobi. a o kotach-samotnikach mówię na podstawie swoich kotów. one chodzą własnymi ścieżkami.
-
tzn jak to odebrane? z dwojga złego lepiej jak pies siedzi cały dzień w domu sam, niż jak siedzi cały dzień sam w schronisku. ale po co w sumie brać psa do siebie, jeśli nie jest się w stanie zagwarantować mu odpowiedniej opieki? są różne rozwiązania oczywiście, praca zawodowa nie jest ostatecznym przeciwwskazaniem do posiadania psa...można np poprosić kogoś z rodziny, czy znajomego, żeby wyprowadził psa chociaż raz na spacer, można zatrudnić petsitter, można też...kupić drugiego psa:) w grupie raźniej, a psy to są zwierzęta stadne, nie to co koty-samotniki. kiedy mnie np nie ma w domu cały dzień, co się oczywiście zdarza, to zawsze jest mój dziadek który zajmie się psami, albo mama wpada chociaż na godzinkę coś zjeść i przy okazji "ogarnąć" psy. nas jest tyle w domu, że praktycznie nie ma sytuacji żeby psy były same.