Jump to content
Dogomania

pa-ttti

Members
  • Posts

    2313
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by pa-ttti

  1. pa-ttti

    Cena yorka

    [quote name='Martens'] Bo prawda jest taka, że jak ktoś hoduje i robi wszystko jak należy, nie sprzedaje petów ani staruszków, i nie ma niesamowitego szczęścia to na pewno się z tego nie utrzyma - szczególnie przez pierwsze x lat, kiedy trudno mówić o jakimkolwiek przychodzie. W sumie mogłabym już zarabiać. Staruszkę-skarbonkę wepchnąć rodzinie, peta sprzedać póki był mały i kupić za to sukę, wyjeździć 3 wystawy i jazda. No ale... ;)[/QUOTE] tzn że jak ktoś sprzedaje pet-y to robi cos czego robić nie należy??? nie bardzo wiem czy zrozumiałam sens wypowiedzi...o ile sprzedaż dorosłego, starszego psa, jak dla mnie odpada, o tyle nie widzę nic złego w sprzedaniu pet-a. hodowcy często zostawiają sobie szczenię z miotu żeby je obserwować, ale jeśli np popsuje mu się zgryz przy wymianie zębów, to je sprzedają. nic złego w tym nie widzę. pewnie duża częśc starszych psów, odsprzedana gdzieś, też byłaby szczęśliwa. mieszkałyby nie w hodowli gdzie jest kilka albo kilkadziesiąt psów, ale w domu gdzie są jedynym psem, wycmokanym, wygłaskanym itp. źle by im nie było, miałyby spokojną, szczęsliwą starosc. ale bardziej ze względu na siebie, nie na psa, nie sprzedałabym go...bo przywiazanie do psa/suki, z którą spędziło się tyle lat, jest ogromne. u nas są 2 weteranki: wysterylizowana chihauhua 9letnia, i 12letnia staficzka. obie suki hodowlane, w ciągu życia miały po kilka miotów, teraz już na "emeryturze", i zostaną z nami do końca:)
  2. pa-ttti

    Cena yorka

    [quote name='bluerat'] Ps. w ciągu niespełna roku wydałam na kosmetyki psa więcej niż na swoje przez ostatnie 5 lat :D (wliczając urodzinową sesję z wizażystką za 250zł 2 lata temu :p )[/QUOTE] hhahah skąd ja to znam!!!:) ja na kosmetyk psów, powiedzmy szampon, jestem swkłonna wydać 100zł, na oliwkę do włosów-200zł....a na swój szampon wydaję 15zł, na odżywkę 20zł:)
  3. mnie wczoraj yoreczka zaskoczyła przedwczesnym porodem...ale był on chyba spowodowany faktem, iż 3 szczenięta urodziły się niestety martwe...poród zaczął się około22, skończył po3ciej w nocy. mamy 4 piękne maluszki: 3 suczki i pieska:)
  4. ciekawe o co chodzi.... może ludzie kupili sobie psa, a teraz nie stać ich na leczenie....
  5. pa-ttti

    Cena yorka

    to już jest zupełnie inny temat, ale skoro już go poruszyliście.... jestem bardzo młodym hodowcą, moja hodowla była zarejestrowana 2lata temu. moja mam prowadzi swoją hodowlę od ponad 15lat. mam też znajomą która psy hoduje od 30lat, a teraz jest na emeryturze. żadne z nas nie miało nigdy takich dochodów z hodowli, żeby móc z tego przeżyć....to są poprostu raz na jakiś czas takie dodatkowe pieniądze, ale tak naprawdę jest to głównie zwrot za to co się wcześniej wydało n psy. a hodujemy małe rasy, które nie jedzą przecież dużo, mamy też szczęście że nie chorują jakoś poważnie, i koszty weta to głównie szczepienia:) jest jedna hodowczyni, też sędzia kynologiczny, wielu z was pewnie znana bo hoduje kilkanaście ras, i ma kilkadziesiat psów, ponad 100z tego co słyszałam....ona twierdzi że nie ma nikogo do pomocy przy tych psach, że sama z mężem się nimi zajmuje...ile w tym prawdy-nie wiem. ciekawe czy ona żyje z tego? wiem tylko że jest też weterynarzem, więc zawsze ma jakieś inne mozliwości zarobku. ja chcę pogodzić jakos pasję z pracą, więc zastanawiam się właśnie co bym mogła robić, gdzie pracować, żeby móc to pogodzić-bo opcja utrzymania się z hodowli odpada....a co jeśli, tak jak napisała Martens, przyjdzie jakieś choróbsko itd...? najlepsza wydaje mi się praca z nienormowanymi godzinami, albo taka na pół etatu.
  6. pa-ttti

    Cena yorka

    wiem, ale napisałam na swoim przykładzie:) raczej hodowcy którzy moim zdaniem mają renomę, super psy itp, mają też wyższe ceny, i mają też chętnych na takiego szczeniaka od nich. nie mają problemów ze sprzdaniem szczenięcia, często to wręcz nabywcy maja problem z przekonaniem hodowcy, że na takie szczenie zasługują:) a o osobie niekoniecznie świadczy fakt, czy jest w stanie dać za psa 1500zł czy 2500zł. ktos kto zna wartośc dobrego szczenięcia i zależy mu na rokującym wybitnie wystawowo, będzie raczej szukał w górnym przedziale cenowym...
  7. pa-ttti

    Cena yorka

    bluerat, to prawda, trudno znaleźc teraz naprawdę ładnego yorka, włos się pogorszył, eksterier tez. i zgodzę się, że dobry pies z dobrej hodowli może kosztować nawet i 2xwięcej niż ten z przeciętnej hodowli. a co do "wybitnie rokujących"-to właśnie o tym piszę:) Wielu hodowców jak ma szczenię z prostym zgryzem i w miarę ładne, to juz piszą że wybitnie rokujące. a tak być nie powinno. wybitnie rokujące to WYBITNIE rokujące, a nie JAKOŚ TAM rokujące:) czasem trudno o takie szczenię, bo wiadomo że nawet po super skojarzeniu szczenięta mogą wyjść nie za fajne. ja gdybym teraz miała szukać yorka na wystawy(a za jakiś czas będę, o ile u mnie się jakaś piękność nie urodzi hehe), to chyba szukałabym w cenie od 2500zł. bo tak łatwiej będzie mi znaleźć super pieska, jak ktoś by mi wmawiał że ma wybitnie rokujące szczenię za 1500zł to raczej bym nie uwierzyła.....
  8. ten Pan na pytanie o to, dlaczego zaznaczył w aukcji że szczenięta są z rodowodem, wysłał mi metrykę matki......
  9. pa-ttti

    Cena yorka

    nie powiedziałabym że ceny yorków bez rodowodu idą w góre, raczej jest na odwrót...kilka lat temu ceny były mniej więcej stałe: 1000zł za pieska, 1200zł za suczkę. teraz można spokojnie za 800zł kupić, a nawet i taniej, po 600zł. kilka lat temu nikt by za tyle nie sprzedał... a te ceny yorków rodowodowych- od 1800zł w górę można kupić yorka na wystawy. chociaż takie naprawdę świetnie rokujące wystawowo to powiedziałabym że są po 2500-3500zł. taniej tez można znaleźc, nawet i za 800zł ostatnio widziałam-wtedy wiadomo, najczęściej są to yorki z jakąś wadą. ja w ogóle jestem przeciwna sprzedawania psów tak drogo tylko dlatego, że są z rodowodem i nie maja dyskwalifikującej wady. powinno być tak, że psy z rodowodem ale na kolanka są w granicy 1000zł, nie więcej, wtedy większa ilośc ludzi kupowałaby z hodowli a nie z pseudo. a te wystawowe mogą być dużo droższe, nawet i za 3000zł, w końcu nie każdy potrzebuje psa na wystawy. i w Polsce jest jeszcze głupia teoria, że pies który ma prosty zgryz i 2 jajka już można powiedzieć że jest rokujący wybitnie wystawowo.....a tak moim zdaniem powinno się mówic o naprawdę super psie.
  10. to fajnie, pierwszy raz jedziemy do gdańska na wystawę:)
  11. pa-ttti

    Cena yorka

    a mi się wydaje że ceny idą w górę....jeszcze jakiś czas temu był duży spadek cen, "wylało" się od groma bezpapierowych "yorków", ludzie je kupowali, i nie chcieli przepłacać za rodowodowe yorki, więc hodocy opuszczali ceny żeby nie trzymać szczeniąt po kilka miesięcy. teraz jest juz mniej yorków po powiedzmy 1200zł, raczej od 1800zł w górę, sporo jest za 2000zł, 2500zł. wydaje mi sie że wynika to z tego, że ludzie napatrzyli się na te bezrodowodowe kundelki i nie chcą ryzykować, wolą dopłacić kilkaset zł i mieć pewność co do rasy psa.
  12. o kurczę sporo sobie liczą za tą wystawę....żeby chociaż cena była adekwatna do tego, co na tej wystawie zastaniemy...bądź co bądź, prawdopodobnie się wybieram.
  13. a czy gdańsk podaje spis wystawców i stawki przed wystawą, czy dowiem się dopiero z katalogu?
  14. [quote name='Gucci13']Aduś: dokładnie 26x26 i waga 3,4:lol: Gucci:23x23cm:lol: waga 2,2kg[/QUOTE] proszę jakie kwadraciki:)
  15. chyba że się od tego "ucieknie" i da się imiona np. N-Maja, N-Tosia, N-Bella, może to była taka sytuacja, i hodowca pisał imiona bez tej początkowej literki, ale w metryce ona będzie. bo z imionami na różne litery, w jednym miocie, nie spotkałam się jeszcze...
  16. to obsługuj je dalej. widzę że dzielisz koty na "mieszkające w gospodarstwie" i "typowo domowe które nie wychodzą na dwór". czym sobie zasłużyły na takie wyjątkowe traktowanie? a te drugie, czemu pozwalasz im wychodzić na dwór, gdzie czeka na nie tyle niebezpieczeństw, gdzie każdego dnia o każdej godzinie mogą wylądować pod kołami samochodu? a i te koty działkowe- myslisz że karmienie wystarczy? że na nie też nie czekają codziennie zagrożenia na dworzu, że nie jest im zimno? karmisz je, odrobaczasz, sterylizujesz, szukasz nowych domów....teraz z kolei to ja się zaraz popłaczę ze wzruszenia.
  17. 1393655288 same sprzeczności. osoba sprzedająca pisze, że nie jest hodowcą tylko osobą prywatną (tak jakby hodowca nie był osobą prywatną.....), a pomimo to jest zaznaczone w ogłoszeniu że szczenięta są z rodowodem. poza tym, nie rozumiem tego że ojciec jest "4krotnym mistrzem europy", ponieważ na wystawie nie ma czegoś takiego jak tytuł "mistrz"....więc chyba sprzedający nie wie o czym pisze... ciekawa jest też cena-1500zł, jak za psy, które wydaje mi się, są bez rodowodu.
  18. no proszę.... nie spodziewałam się że tak zachwalana przez hodowcę hodowla "COś PODOBNEGO" robi takie przekręty i sprzedaje szczenięta "z metryką lub bez"...
  19. czy to jest york- to byś wiedział gdybyś miał przed sobą rodowód i miał pewnosc co do pochodzenia tego psa. a tak, to można powiedzieć że psiak do yorka napewno jest podobny, ale czy np jego dziadek nie był sznaucerem-tego juz nie wiesz. gdybym miała go oceniać jako yorka- to napewno ma on sporo wad, tzn zły włos, wydaje mi się za ciężki i wełnisty, i napewno źle wybarwiony. poza tym pies ma trochę złe proporcje, no i za duże uszy (ale możesz to "poprawić" , obstrzyż dokładnie uszka na końcu, tak żeby nie odstawały żadne włosy, ale nie całe uszy, tylko tak 1/3 od góry, no i nie strzyż tak bardzo włosów na głowie bo to mu optycznie powiększa uszy i wydłuża mordkę)
  20. może ktos kupił psa dla dziecka, w końcu święta... nie zawsze takie psy trafiają do pseudo... niestety wykupowanie ich od tej właścicielki też jest wspieraniem pseudo! należałoby pogadać z tą babką i spytać jej, po jaką cholerę dopuszczała "shih tzu" i "chihuahua"...
  21. a czy zk ma obowiązek informować hodowców o takich wizytach kontrolnych? bo jeśli tak, to wydaje mi się że mijają się one trochę z celem...
  22. a przepraszam cie bardzo, czy ja napisałam że mam "parenaście" yorków w m3? pokaz mi, gdzie tak napisałam? widzę że chyba nie masz co robić, tylko szukasz dziury w całym.
  23. a może właśnie zakocone, kotem psa pokrył, dlatego taki ewenement, i taka cena jak za suczki o niewiadomym pochodzeniu i co za tym idzie, niepewności rasy...
  24. [quote name='rekus']droga Petsiter -pies to nie barbi, psow sie nie kolekcjonuje "na ilosc" by sie nimi chwalic i by je ubierac, wiec zamiast obrozek , rozowych szelczek , ubranek moze wreszcie sobie kupic jakas ksiazke o psychice ,zachowaniach, o psach skoro sie ma tak zbocozne pojecie o szcesciu i stadnych instynktach parunastu "yorków" zdychajacych na 50 metrach kw.[/QUOTE] rekus, chyba pomyliłeś/aś tematy. w tym topiku nikt nie pisał o 50zdychających yorkach, nie zauważyłam też żeby ktoś pisał że kolekcjonuje psy na ilośc, "żeby sie nimi chwalić i by je ubierać", i powiedz mi też, czy ktoś tu wspominał że kupuje tym swoim psom obróżki, różowe szeleczki i ubranka?
  25. oczywiście, można mieć jedną sukę i prowadzić hodowle. ale temat raczej dotyczy większej ilości psów... zgadzam się z tobą HelloKally, odpowiedzialny hodowca będzie miał tylko tyle psów, ile będzie w stanie wyrzywić, zajać się nimi, wyprowadzić na spacer...A jeśli jest w stanie własnie ogarnąć kilkanaście yorków? to da radę zrobic, pod warunkiem że się nie pracuje(a hodowczyni o które pisałam nie pracuje i CAŁE dnie poswięca psom). Ale, jak napisałam-w domu z ogrodem jest łatwiej. Można chodzic z psami na spacery, socjalozować je, można też wszystkie psy "wybiegać" na ogrodzie, nawet kilka godzin dziennie jeśli pogoda na to pozwala. także ja po przemysleniu sprawy mogę chyba powiedzieć, że szczęsliwszy jest taki york żyjący z kilkunastoma innymi psami w domu, z właścicielem który poświęca im cały dzień, niż pies żyjący sam, z właścicielem którego nie ma w domu prawie cały dzień..
×
×
  • Create New...