-
Posts
2313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by pa-ttti
-
straszne zdjęcia... SEIKEIT, skoro masz czas, pieniądze i wolę walki z pseudo, będę Cię popierać. teraz to jak się mówi "po ptakach", tamtemu psu nikt życia nie przywróci, nikt też nie cofnie już Twojej decyzji o jego zakupie. musisz tylko zdawać sobie sprawę że Ty TEŻ zawiniłeś, i tysiące ludzi takich jak Ty. nie zawiniłeś konkretnie w przypadku tego psa, bo on tak czy inaczej by odszedł, ale dzięki temu że go kupiłeś, teraz ten pseudohodowca ma kolejny zarobek, jest popyt, więc dalej będzie rozmnażał szczenięta. zawiniłeś, bo przyczyniłeś się do tego, że za kilka miesięcy urodzi się kolejny miot szczeniąt, i one też będą cierpiały. też kupi je ktoś taki jak Ty, i co, dalej nie będzie widział w tym swojej winy??? rozumiesz mam nadzieję o czym mówie... i teraz druga sprawa: chcesz walczyć z pseudo,ok. Mam tylko nadzieję, że teraz, po tym co Cię spotkało, wiesz już czym jest pseudo. Że to nie tylko takie warunki jak na zdjęciach powyżej, że pseudo może też wyglądać jak normalny dom, z 1-2 suczkami, i niby kochającym właścicielem. A tak naprawdę tym właścicielem jest osoba nieuczciwa, żadna kasy, odwracająca się plecami do ludzi którzy kupili od niej psa jeśli jest coś nie tak. Nawet jeśli mieszka w normalnym domu, psy śpią na kanapie, jest czysto itp. Przemyśl to, uświadom sobie CZYM jest pseudo, i zacznij walczyć:) A jak będziesz potrzebował wsparcia, to ja chętnie pomogę:)
-
zgodzę się że sędziowie niektórzy nie znają sie na prawdziwej urodzie danej rasy. wygrywają psy przecietne, a te naprawdę ładne często są na dalszych lokatach.....ALE wada taka jak np zły zgryz, żeby pies był nie wiem jak piękny, może go wykluczać z wystaw.
-
niestety kupując yorka bez rodowodu jest baaaardzo duże ryzyko chorob genetycznych, bo ludzie rozmnażający swoje bezpapierowe yorki ani myślą doszukiwać się ich pochodzenia, a nawet gdyby chcieli to robić-nie mają jak. dlatego często dochodzi do łączenia spokrewnionych psów, niosących jakieś wadliwe geny. współczuję.....psu który zdechł, bo cierpiał, i temu psu co urodzi się na jego miejsce, bo skoro poprzedni się sprzedał, to można produkować kolejne.....
-
[quote name='zakla']Uprawnienia hodowlane bardzo łatwo jest zrobić suczce, to tylko trzy wystawy czyli w sumie koszt koło 300zł. pzdr[/QUOTE] na jakiej podstawie oceniasz że łatwo jest zrobić hodowlankę? nie widziałaś suki nawet... mam pytanie do rekusa: co to są "szczenięta limaftyczne"????? naprawdę pierwszy raz spotykam się z takim określeniem...
-
nie wiem jak można wysłać swojego szczeniaka pocztą...nie wiem też jak można kupic psa i poprosić o wysyłkę pocztą....
-
szczerze mówiąc Csablanca, też nie jestem zadowolona:) tzn nie z faktu że nie skończyłam z Lilą championatu(chociaż mogłybyśmy skończyć:)) ale z faktu że nie zawsze zgadzałam się z jego oceną. na lokatach widziałam psy czołgające się po ziemi, albo z długimi kufami....moja Zuzia zajęła 4 miejsce-ok, zgadzam się z tą ocena,fajnie że mamy doskonałą ocenę, zdaję sobie sprawę z tego że jest grubiutka dlatego od jutra idzie na dietę:) Jeśli chodzi o Lilę- tu nie zgadzam się z 3 lokatą. Sunia na 1 miejscu była ładna, i mogła się sędziemu bardziej od Lili podobać, ok. Ale sunia na drugim miejscu? pomyłka. poza tym....nie wiem w jakim celu było podnoszenie psów przez sędziego....chciał je chyba zestresować....jakieś głupie uwagi dawał (byłam blisko stolika...) typu "pies nie jest w MOIM typie", "ta głowa to pomyłka".....Niezbyt miłe. Ja usłyszałam "czy ma pani w domu lustro"-to w odniesieniu do ustawiania Lili, i "co pani robi że ma pani taką świetną figurę a pies taki spasiony"-to do Zuzi. A Coco mojej mamy ma bardzo daleko unaczynione pazury, więc są one stosunkowo długie. sędzia stwierdził że będzie ją oceniał, jak będzie miała obcięte pazury.... Nie powiem że sędzia się nie zna., ale mógłby dawać bardziej zdecydowane oceny bo raz mówi że suka z długą kufą mu się nie podoba, a drugi raz stawia podobną sukę na lokacie. mógłby też być milszy...:) tyle ode mnie. pozdrawiam Ciebie i Twoją mamę:)
-
ja jestem bardzo wyczulona na punkcie zwierząt...często to psów bardziej mi szkoda niż ludzi...jak oglądam filmy historyczne, to bardziej żałuję tych koni na bitwach niż ludzi....ale może jestem dziwna... każdego psa traktuję tak samo, nie ważne czy kundel czy rasowy. kundelka mieliśmy, sunię uśpiliśmy w te wakacje, miała już 16lat... prowadzę hodowlę psów rasowych, kocham moje psiaki. nie mam tych malutkich yorków i chihuahua ze snobizmu, ale z miłości do rasy która mnie fascynuje. oddawać psa do schroniska żeby na jego miejsce kupić rasowca-brak serca... Jak widzę jakiegoś zabłąkanego psiaka w okolicy, to łapię i szukam nowego domu albo właściciela któremu się zgubił. jak się za bardzo boi i nie da złapać, to karmię chociaż. Psy powinni mieć ludzie kochający zwierzęta, a nie snoby którzy chcą pieska pasującego do mebli, modnego, albo takiego "do torebki". NIGDY nie napisałabym w ogłoszeniu dotyczącego moich szczeniąt, że są to zabaweczki, odpowiednie dla dzieci, pod choinkę, na prezent, czy do torebki. Nie kupiłabym też z takiego ogłoszenia psa, bo mam pewne wątpliwości czy sprzedawcy zależy na tym żeby trafił on w dobre, odpowiedzialne ręce...
-
na proporcje nie zwróciłam uwagi. york powinien być w kwadracie. wiedzą to nie którzy z nas, hodowcy lub ludzie naprawdę interesujący się rasą. przeciętni ludzie szukający yorka tego nie wiedzą. dla nich "krótkie nóżki" to wielka zaleta u yorka......
-
zależy w jakiej torebce, bo jeśli w takiej dla psa, to nie widzę problemu:) widać z ogłoszenia że głównym "plusem" tej suni, oraz powodem tak wysokiej ceny jest jej waga. także zwróćmy na to największą uwagę. i powiedzmy sobie szczerze, że ta waga może być celowo zaniżona. nikt raczej w dniu zakupu nie przyjedzie z wagą, nikt tez (albo bardzo niewielu) każe zważyć sunię przed zakupem...także sprzedawca może tą wagę sobie bezkarnie zaniżyć. sunia może więc ważyć 1,5kg np. A to już nie jest taka tragiczna waga. Sama mam sunie która do wieku 2 lat tyle ważyła(teraz dałam radę ją utuczyć troszkę, bo to niejadek jest, i waży 1,9kg.)
-
ojciec mówi że mały(ten 3 latek) kocha zwierzęta. jestem w stanie mu uwierzyć. 3 letnie dziecko dla starszego brata zrobi wszystko, jeśli ten nagrywa go na kamerę, stawia w centrum zainteresowania, to bez zawachania będzie rzucał kotem kot nie piszczy, więc dziecku wydaje się go nie boli. to małe dziecko. co do ojca, to z repotrażu który oglądałam wyrywkowo co prada, wynika chyba że jest wkurzony na starszego syna. dobrze że go nie tłumaczy i nie zaprzecza wszystkiemu. co do starszego syna...trudno mi powiedzieć cokolwiek. że kocha zwierzęta- w to szczerze wątpię. ale czy zrobił to dla własnej uciechy, czy dla pokazania się kolegom i zaimponowania im...nie wiem...może chłopak w zle towarzystwo trafił. w każdym razie w wieku 15lat wie się już co się robi. powinien zostać ukarany. a w uwadze mówił że żałuje itp ale czego się spodziewać? że powie"tak zrobiłem to bo nienawidzę zwierząt, i jeszcze jaki miałem z tego ubaw!"....wszyscy miękną przed kamerą i w obliczu kary....
-
też dołączam się do pytania o parking.... my numerek 2 dni temu dostaliśmy.
-
tego nic nie usprawiedliwi. hodowla może sprzedawać ładne psy, z dobrym charakterem, może mieć wiele lat doświadczenia itp...może jesteście zadowoleni z psów z tej hodowli. ale sprzedawanie psów bez rodowodu przez tego hodowcę jak dla mnie całkowicie skreśla go z listy ludzi uczciwych i naprawdę dbających o dobro rasy...
-
aha, to ładnie...nie wiedziałam że wystawiał też psy rodowodowe. teraz mają tylko 1 aukcję na allegro.. 1406753631-ksenka1, dziwi Cię york-biewer??? mnie też dziwi....ale na aukcji którą pokazałaś ten york-biewer jest za 400zł, co w porównaniu z aukcjami na których ten kindelek jest za 5000zł, to bardzo mało:) (p.s-napisałam kindelek, ponieważ nie uznaję rodowodów poza FCI)
-
a skąd wiesz że to hodowla OSKAR a nie po prostu taka nazwa użytkownika? słuchajcie za bardzo nie wiem o co Wam chodzi z tą maluśka suczką...Wygląda na zadbaną, a że jest mała...no cóż. Jeśli celowo rozmnożyli jakąś mikroskopijną sunię z jeszcze mniejszym pieskiem, to nie jest to godne pochwały. Ale tak małe szczenięta rodzą się czasem po normalnych rodzicach. Ja np kiedyś swoją sunię 2,5kg pokryłam pieskiem o wadze 2,2kg i w miocie była sunia która teraz dorosła waży 1,3kg... Teraz mam w miocie sunię jeszcze mniejszą od niej, po tej samej mamie(czyli widocznie ona ma w genach mniejszych przodków). A że cena jest taka wysoka-2500zł za yorczkę bez rodowodu...wiecie co, mi się wydaje że z dwojga złego to lepiej dać taka cenę za tą sunię, niż np 800zł..bo ktoś 2 razy się zastanowi zanim ją kupi. A jej właścicielowi widać nie zależy na bardzo szybkiej sprzedazy suni skoro taką cenę wystawił. typowy rozmnażacz wystawiłby ją połowę taniej, byleby szybciej ją opchnąć i ruszać dalej z produkcją. no i wiek suczki-nie ma ona 5 tygodni, tylko kilka miesięcy. nie wiem co prawda czy specjalnie czekali do tego wieku żeby ją sprzedać, ale jeśli tak, to jest to jednak godne pochwały. większośc ludzi sprzedaje yorki zdecydowanie za wcześnie, szczeolnie w przypadku pseudo. A przy tak małej yorczce należy szukać jej domu w wieku dopiero kilku miesięcy, chociażby po to żeby mieć pewnośc że sprzedaje się zdrowego psa.
-
dokładnie, pinczer nie jest takim trzęsącym się stworkiem, jakie można zakupić w pseudo po 300zł...Satin ile pieniędzy masz przeznaczone na psa? nie wiem ile kosztują pinczery, ale podejrzewam że około 1000zł... posłuchaj, nie będę rozwijać tematu rasowy=rodowodowy. ale radzę Ci tak: pozbieraj pieniążki na rasowego psa z rodowodem. będziesz mieć pewność że to na pewno ta rasa, którą chcesz. w hodowlach można taniej kupić psa rasowego jeśli ma być na kolanka, nie na wystawy. a jeśli nie chcesz zbierac pieniedzy, chcesz mieć takiego skarłowaciałego trzęsącego się ratlerka, to zabraniać Ci nie będziemy:) ale fajnie by było, gdybyś nie kupiła go od pseudohodowcy czy z jakiejs giełdy, tylko przejechała się kilka razy do schroniska, i napewno za którymś razem znajdziesz pieska który spojrzy na Ciebie i będzie to miłośc od pierwszego wejrzenia:) i bedzie to miało same plusy: -pseudo nie zarobią -Ty nie wydasz kasy -i przede wszystkim: jakiś biedny psiaczek znajdzie dzięki Tobie dom i przyjaciela do konca życia. a takie schroniskowe psy sa podobno najwierniejsze:)
-
racja, oczywiście:)
-
to chyba nie na to forum trafiłaś:) tu jest mowa o yorkach na allegro. chociaż patrząc na ogłoszenia z allegro właśnie, to trafiają się i tacy którzy ratlerki jako yorki sprzedają:) jeśli szukasz ratlerka, tzn pinczera karłowatego, to poszukaj na stronach hodowli, wystarczy wpisać w wyszukiwarce "hodowla pinczer karłowaty" i się wyszukają. jeśli szukasz kundelka podobnego do ratlerka, to my(a przynajmniej ja...) Ci nie pomożemy, bo nie promujemy tu pseudohodowli...
-
ŻAL!!! co za oszust sprzedał psa, a cóż za nieodpowiedzialni ludzie go kupili!!! jak można kupić psa nawet nie odwijając go z kocyka? to mi coś "śmierdzi" jakąś giełdą z psami. Jak można nie obejrzeć psa, ja nie mooogęęęę.....i to jeszcze "yorka" sobie za 500zł kupili...no naprawdę ŻAL. Mnie w takich sytuacjach bardziej wkurzają kupujący psa niż sprzedawcy. bo jak można być tak głupim, i kupić psa bez żadnej wiedzy, i jeszcze przy okazji wesprzeć takiego oszusta......
-
słuchajcie temat dotyczy ceny yorka a nie zarobków hodowców. załóżmy nowy temat czy coś, a nie robimy offtopic.
-
uuuhhhh......ja tam zawsze przenoszę w kontenerku, razem z innymi psami hehe:) po wejściu na teren wystawy wet pyta tylko o książeczkę z szczepieniem na wściekliznę
-
[quote name='basza95']Na teren wystawy mają wstęp tylko psy ujęte w katalogu.[/QUOTE] teoretycznie:)
-
dokładnie, podsumowanie się przyda, bo niektórzy sami wniosków nie potrafią wyciagać...
-
[quote name='Balbina12']Tylko,ze wiecie co?Trochę się chyba hodowcy mieszają w zeznaniach..Jak była rozmowa o r=r to żaden hodowca nie miał żadnych zysków z hodowli!wychodziło wg. was na zero albo i minus!A teraz nagle ludzie się utrzymują z rozmnażania psów!n to wkońcu jak to jest-jest kaska z psiaczków czy dalej twierdzicie,ze robicie to całkiem dla pasji a zarobek i hodowla to dwa sprzeczne stwierdzenia???[/QUOTE] a kto na tym forum napisał że osobiście utrzymuje się z psów? ja powiem na swoim przykładzie: utrzymać się z tego nie dam rady, zyski to zwrot kosztów+minimalnie wychodzę na plus właśnie:) druga część Twojej wypowiedzi: "jest kaska z psiaczków czy dalej twierdzicie,ze robicie to całkiem dla pasji a zarobek i hodowla to dwa sprzeczne stwierdzenia???" czy nie można robić tego dla pasji, a przy okazji zarabiać? jesli hodowca ma szczęście(bo ono jest tu potrzebne) i jego "stado hodowlane" liczy kilka psów, zdrowych, mocnych, utytułowanych też(bo po takich szczenięta są przeważnie droższe), to czy przestępstwem jest że jeszcze na tym zarabia? macie jakiś problem z tym że część hodowców zarabia na tym(bo tacy napewno są)? czy zarabiać w Polsce na tym co się kocha naprawdę jest przestępstwem? trzeba chwytać się kilku etatów żeby wyżywić swoje psy, i wtedy jest ok tak? ehhh.....kiedy w końcu w naszym kraju będzie tak jak w inncyh, i ludzie przestaną mieć to prl-owskie podejście... za granicą pastor żyje na wysokim poziomie, ma super dom i samochód, a jeśli robi to co ma robić dobrze, to nikt do niego nie ma pretensji-bo czy pastor ma jakiś zakaz bycia bogatym? w Polsce jak ksiądz ma samochód, to już jest oszustem....jakby przymierał głodem to byłoby ok. taki przykład podaję żeby Wam zobrazować o co mi chodzi....możecie się z tym zgodzić albo nie.
-
Przede wszystkim hodowla nie powinna być biznesem,tylko hobby, pasją. nie wiem jakby prosperowała taka hodowla prowadzona przez kogoś kto nie kocha psów. to nierealne, to poprostu byłaby pseudo... ale jeśli ktos kocha zwierzęta, kocha to co robi, i ma szczęście(bo ono jest tu potrzebne) a dzięki temu szczęsciu poniekąd udaje mu się zarobić, to nie widzę w tym nic złego:)
-
takie biedaki, najsłabsze z miotu, przeważnie są najbardziej kochane:) podobnie jest jak się jedynak trafi, wtedy też przywiązanie do takiego malucha jest większe.