Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. W tygodniu podjadę skonsultować dawkę antybiotyku, podejrzewam, że ze 3 tygodnie będzie musiał brać, plus osłonówki i inne cuda.
  2. Gosia musisz mu założyć nowy wątek, bo muszą być rozliczenia wklejone, inaczej usuną mi bazarek. Ostatnio jedna osoba miała do mnie pretensje, że chciałam zbierać deklaracje na Ugera, bo co to kogo obchodzi na kogo zbieram, brak słów "miłośniczka zwierząt", bez komentarza. Iza to nie jest wątek Cezara. Watek założyłam psu, który błąkał się u mnie na osiedlu przez ponad trzy tygodnie. Podczas akcji zabrania psa z ulicy do Lublińca, pojawił się człowiek z owym psem na smyczy. Musiałam wezwać policję. Okazało się, ze pies został zaadoptowany ze schroniska w Zabrzu, ktoś się nad nim znęcał i zabrała go stamtąd kobieta. Niby im uciekł i kilka dni się niby błąkał, niby go szukał, potem, ze zamierzali szukać, bo niby jej ojciec był w szpitalu. Nie udało się mu pomóc. Przebywa u tej kobiety. Na razie go nie widziałam, ale nie wykluczam takiej opcji. Cezara wypatrzyłam przypadkiem, chociaż podobno przypadki nie istnieją. Postanowiłyśmy zabrać go z Miedar, porobić ogłoszenia i szukać domu. Ola podobno z Bierunia trafił do schronu. Byłam z nim w sobotę u weta, odpchlił go i dał psu steryd i antybiotyk. Jutro kolejna dawka. Kolejna załatwi Gosia od swojej wetki. Grzbiet psa wygląda fatalnie, pies dodatkowo jest chudy. Pies naprawdę potrzebuje dobrej karmy, żeby go postawić na nogi. Gosia zrób mu fotki grzbietu.
  3. Jak on się cieszył, że chodzi po trawie, jak węszył, jak oglądał wszystko. Grzecznie jechał samochodem, na komendę wskakiwał.... na pewno kiedyś miał dom, nie łańcuch i nie budę. Poszukam czegoś na bazar. Gdyby ktoś jeszcze mógł wspomóc Cezarka byłoby super. Może bazarek... [SIZE=1] [/SIZE]
  4. Ja poszukam i wystawię, jak się uda to wieczorem. Całą drogę go karmiłam, to biedak nie był głodny. Jak go dotknęłam wczoraj do grzbietu to zapiszczał.... na pewno go bolą rany i dlatego nie je. Plus nowe miejsce. Steryd na pewno już działa i antybiotyk też, ale za nim się to zasklepi, zagoi troszkę minie.
  5. Cezar potrzebuje bardzo dobrej jakościowo karmy, żeby go odkarmić, bo jest naprawdę chudy, waży tylko 30 kg. Co najmniej z 5 kg powinien przytyć. Jest świetnym pieskiem :) Gosia trzeba wystawić bazarek na jakąś porządną karmę, żeby chłopak doszedł do siebie. Piękny jest :)
  6. Merlin dzisiaj lepiej, bo jest chłodniej. Źle się czuł przy upałach. Poluje na ćmy i inne żywe, latająco-pełzające stwory. Bazyl ma dziś 11 urodziny.
  7. Rex w nowym domku, dostałam fotki. U Rex'a wszystko okay :) [URL=http://wstaw.org/h/5daf3249196/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/06/05/Zdj%C4%99cie006_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/398c510e214/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/06/05/Zdj%C4%99cie023_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://wstaw.org/h/d0b5bf74752/][IMG]http://wstaw.org/m/2011/06/05/Zdj%C4%99cie036_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL]
  8. To dobrze. Jak pers wgryzł mi się do kości nawet mi się nie chciało iść po p/tężcową . Merlin jak się wślizgnie do łóżka mojego Alex,a to głośno mruczy i nie daje mu spać...jeśli przez przypadek go przyciśnie to go podgryza, albo podgryza mu palce jak wystają spod kołdry.
  9. W ostateczności będę musiała kupić, bo nie będę miała innego wyjścia. Kupiłam.... odbieram jutro.
  10. Załatwiłam transport, teraz muszę wyżebrać kaganiec, bo obrożę i smycz posiadam. Dałam ogłoszenie na Podaruję, że przyjmę duży kaganiec, może ktoś ma zbędny.
  11. Jak tylko mogę pomóc, to pomogę. Uważam, ze to nie fair, że Tarnowskie Góry nie mają podpisanej umowy na odławianie bezpańskich kotów. Tak samo, jak słowa faceta z zarządzania kryzysowego, że miałaś kotkę zostawić, bo może ją na działkach dokarmiają. A na przystanku przez 8 godzin sprawdzała czy autobusy jeżdżą o czasie wrrrrrr.... Olu czy kotka cię mocno użarła może trzeba szczepionkę podać ? Tu wątek przystankowej kotki. [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=128596[/url] U nas duchota, koty dychają na balkonie.
  12. Weterynarz go badał dzisiaj, pies jest zdrowy. Chorował wcześniej na chyba nużycę, ale podejrzewam, że w związku ze spadkiem odporności (stres) . To co ?
  13. Trzymam się, trzymam. Dzisiaj mu odpuściłam kroplówki, bo miał dostawać 100 ml. Wlewam wodę do saszetki, mieszam, wylewam ten rozwodniony sos do miski i podaję mu takie coś co ok. 4 godziny. Wyliczyłam, że wypija w ten sposób ok. 400-500 ml.Plus pije wodę mineralną niskomineralizowaną. Na razie jest ciepło i pije. Oczywiście nie je pozostałej zawartości. Dzisiaj nauczycielka Alex'a powiedziała, że po Merlinie nie widać, że jest chory. Tak się zastanawiam, że może jak się zaleczy ten stan zapalny....może wodonercze zniknie:roll: Leczenie potrwa :(
  14. [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=128585[/url]
  15. Nie ma czy umiem czy nie,muszę mu robić i tyle. Przepłuczemy i zobaczymy co dalej. Mocz i na pewno antybiotyki, ze 4 tygodnie.
  16. Akatyzja się zdarza [URL]http://www.e-przychodnia.org/objaw_choroby/index.php?id=400075[/URL] Nie wiem jak będzie u Merlina, ale w lecznicy też by dostał coś skutecznego na uspokojenie. Generalnie chodzi o to, żeby sobie krzywdy nie zrobił podczas kroplówki, żeby dał sobie wkłuć igłę. Kupiłam RC Calm i Urinary, bo się skończyło, diety dalej plus renal. Ola trzeba wybrać mniejsze zło. Na razie szkodzi mu stan zapalny.
  17. Mocznik spadł z 75.91 na 46 i kreatynina też się ciut obniżyła. Dalej leki na watrobe, reszte zaleconych plus dieta. Płuczemy, powtórka moczu i zobaczymy co na stan zapalny.
  18. Koszt dojazdu do weta, doniesienie 8 kg w transporterze do przystanku i potem do lecznicy, koszt u weta, stres u weta, znieczulenie, bo sobie nie da zrobić..... Wolę robić sama w domu, tylko kwestia odpowiedniej premedykacji. Wpadłam do domu na chwilę, dałam mu trochę wody z sosikiem z saszetki,potem rozmowa z wetką w sprawie wyników. Mam parę spraw do załatwienia i jeszcze muszę odebrać RC Calm.
  19. Ja wiem jakie działanie mają leki na OUN, wiem także jak działa sedalin. A masz jakiś pomysł jak podać kroplówkę podskórną kotu przez 7 dni, który nawet zastrzyku nie pozwoli sobie zrobić. Pamiętaj, że zastrzyk w porównaniu z kroplówką to chwila. Przypominam ci, że do zastrzyku kot był trzymany przez 3, 4 osoby. Tu masz ulotkę [url]http://www.vetoquinol.pl/produkty.php?go1=32[/url]
  20. Merlin dostaje saszetki, do których wlewam wodę i rozrzedzam mu ten sos, do postaci wody z dodatkiem sosu. Reszty nie zjada. Leży na legowisku, a ja mu miskę przynoszę. Wypił dzisiaj sos z trzech saszetek, ale jeszcze nie sikał. Ostatnio po znieczuleniu, gdzie był z pełnym pęcherzem wysikał się dopiero ok. 1 w nocy. RC Calm go wycisza, nie jest taki nerwowy. Jak dostaje RC Urinary i RC Renal to muszę pilnować proporcji, dodatkiem jest RC Calm. Więc mogę mu podać Kalm aid, który dolewam do wody. Teraz zobaczymy co z mocznikiem i jak wątroba. Jutro wyniki biochemii. Wtedy ustalę z wetką jaka dieta. Ja wolę skonsultować. Żelazo i wit.C musi dostać, bo jednak ma krwiomocz. Z RC Urinary się wyjaśni przy następnym badaniu moczu, bo jak zanosiłam mocz widziałam trzy duże kryształy. Upał był, a badano go późno. Calm i Kalm aid będzie stosował pewnie długo, bo ma skłonności do zbytniego denerwowania się. Relanium Merlin dostał kiedyś, czekałyśmy i czekałyśmy.... przysnął niby, ale taki półprzytomny i dalej walczył przy pobieraniu krwi, że trzeba było go trzymać. Sedalin mu podam w dawkach podzielonych, żeby sprawdzić reakcję. Jeżeli możesz kabaja, to bardzo chętnie przyjmiemy :)
  21. On nie wyzdrowieje. Wodonercze pok kontrolą, badania moczu, powtórki morfologii z biochemią, w sytuacjach koniecznych kroplówki, leki, dobre karmy, ewentualnie diety- wtedy ma szanse w miarę normalnie funkcjonować. Warunkiem jego funkcjonowania jest stałe monitorowanie jego stanu. Rozmawiałam o tym z wetką. Na razie ja mam problem, bo dopóki Merlinowi sierść wychodziła trochę było okay. Teraz mu wychodzi garściami, ja mam swędzącą wysypkę, jestem na lekach na alergię. Dobrze, że udało mi się zabrać z koleżanką do Ikei i bon na 20 zł wykorzystałam na rolki do ubrań i wkłady. Będę go ogłaszać, chociaż nie wydaje mi się, żeby ktoś go zaadoptował. Właśnie.... gdyby nie ja, nie byłoby go. Nie raz, a kilka razy. Nie miała baba kłopotu, wzięła kota. Ehh
  22. Jeżeli nie da sobie zrobić zastrzyku, a co dopiero kroplówkę, muszę się wkłuć, umieścić igłę, podłączyć do przyrządu do przetaczania płynów infuzyjnych, który jest podłączony do płynu Na. Kot musi leżeć nieruchomo, chyba po swoim trupie :angryy: Muszę mu podać sedalin, żeby mi się nie ruszał. Tabletka 7 mg, 1 szt. po 2 zł (ja mam 7 szt.). Ten kot nie współpracuje przy leczeniu, a ja nie dam rady jeździć każdego dnia, przez ponad tydzień, do lecznicy. Ani logistycznie, ani finansowo. Jutro będą wyniki morfologii. Kupię mu jutro RC Calm . Dzisiaj już ustaliłam dawkę żelaza, musi dostawać też wit.C, żeby się przyswajało. Merlin czuje się źle po znieczuleniu, dostał też zastrzyk na szybsze wybudzenie. Nie wiem jak biedaczek zniesie kroplówki po sedalinie.
  23. Lu_Gosiak weci powiadomieni, psa pokazałam na stronie jak wygląda, mają go obejrzeć. W piątek będę tam dzwoniła, żey mi powiedzieli w jakim jest stanie.
  24. Na razie wiemy, że w prawej nerce, w jednym z kielichów nadal zalega mocz, czyli mamy niewielkie wodonercze i najpewniej przewlekły stan zapalny w przewodzie odprowadzającym. Na razie witamina C w kroplach, kroplówki z chlorku sodu, do tego morfologia nie jest rewelacyjna - muszę kupić jeszcze coś z żelazem. Kupiłam też sedalin w tabletkach. Kot znieczulenie dostał nie na moich rękach, tylko w klatce dla dzikusów, bo sobie nie dał zrobić zastrzyku. We dwie go unieruchomiłyśmy, a wetka próbowała zrobić mu zastrzyk. Więc nie wiem jak mu zrobię kroplówkę. Co mprawda RC Calm mi się skończył, ale mam już zamówiony nowy. Merlin dostaje też Kalm aid. Po tygodniu kroplówek powtórka moczu i będziemy myśleć dalej. Wyniki biochemii po południu. Nie tak to sobie wyobrażałam :( Teraz upadły moje ostatnie resztki nadziei, że Merlin kiedykolwiek będzie miał DS.
×
×
  • Create New...