Jump to content
Dogomania

dorobella

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dorobella

  1. [quote name='Glutofia']nie sprawdzaj. Nie chcę generalizować ale w tych działach przeważnie siedzą ludzie którzy najchętniej wezmą szczeniaka rodowodowego za darmo i jeszcze oczekują że ktoś im go znajdzie i przywiezie. Mam dobre wieści. Byłam z miśkiem u weta. Dał sobie ładnie pobrac krew jak porządny pan dog. Jak go przywiźliśmy ważył 40,38kg a teraz waży 43,30!!! Przytył!! Docelowo powinien ważyć ok 80kg Wet nie mógł uwierzyć jak szybko dochodzi do siebie i jak się zmienił. W lecznicy obgryzał mi smycz i zaczepiał do zabawy misio kochany! aha...i okupacja kuchni zakończona.[/QUOTE] Super :) Chłopak daje radę :) Ma silną wolę przetrwania. A zresztą głupi nie jest, pokojarzył fakty, że jedzenie dostaje, spać może- żyć, a nie umierać :) Asiu jak komuś zależy - znajdzie.
  2. filodendron napisałam, że chyba psie tez miał. Ja wiem co to jest toxocara canic i co to jest toksokaroza. Przy uogólnionej intensywnej inwazji larw u dziecka pojawia się wysoka temperatura (powyżej 39°C), osłabienie, leukocytoza oraz wysoka eozynofilia, powiększenie wątroby oraz hipergammaglobulinemia (wzrost stężenia immunoglobulin klasy IgG, IgM, IgE). Powiększenie wątroby jest związane z faktem, że większość larw dostaje się najpierw do wątroby. Zaatakowanie tego narządu prowadzi czasem do dolegliwości dyspeptycznych (nudności, pobolewania w okolicy wątroby). U dzieci często występują zakażenia tkanki płucnej z objawami zapalenia pęcherzyków płucnych. Wtedy pojawia się kaszel i duszność. Z kolei u dzieci alergicznych toksokaroza płucna może nasilić objawy alergii, jak również wywoływać ataki astmy. gryf 80 nie chcę cię martwić, ale.... [URL]http://www.forumrottweiler.vot.pl/viewtopic.php?t=2641&sid=e7ea3935d98ccff35cb0d4bd4c2307bd[/URL] Mój tymczasowicz był odrobaczony fenbenatem, najpierw połową dawki, a następnie dostał całą. Za 10 dni miałam powtórzyć odrobaczenie, pomimo że w kale nie widać było obcych. Nie zdążyłam. Dostał wymiotów, biegunki - w której nie było robali. Miał tak ostre zatrucie robalami, że mi wet powiedział, że niemożliwe, żebym go odrobaczyła febenatem. Po podaniu zastrzyków na robale wymiotował żywymi glistami, w kale również się pojawiły. Cudem się go udało uratować, larwy w płucach zrobiły spustoszenie, potem leczyłam zapalenie oskrzeli, obniżenie odporności. Koleżanki odrobacząjace kociaki aniprazolem twierdzą, że nie zawsze działa. Na pewno odrobaczenie trzeba powtórzyc kilkukrotnie u szczeniąt, kociąt, osobników, które maja robale. Robale się uodparniają i ja zmieniam preparaty. Spytam mojej wetki, ale uważam, że jeśli w ulotce nie ma info, że psy powyżej 40 kg max np. 5 tabletek- to 1 na 10 kg. Zresztą zobacz tu [URL]http://www.forum.**********/showthread.php?t=3718&page=231[/URL] wpisz zamiast gwiazdek molosy potem wstaw kropkę i pl martasekret kot był odrobaczany z 8 razy pod rząd, bardzo dobrze podziałały zastrzyki na odrobaczenie.
  3. [quote name='gryf80']podłączam się i odświeżam temat-pytanie:ile tabletek powinien otrzymać pies o wadze 70 kg,od dwóch wetów otrzymałam odpowiedż że 5 to max.ilość więcej nie ma sensu,nawet jeśli waży 80 kg.a na opakowaniu pisze że 1 tabl.jest na 10 kg.chodzi mi o aniprazol.dziękiz góry za wszystkie odp.a dodam jeszcze że badanie koproskopowe wyszło -,a pies nadal ma lużny stolec(nie biegunka)i nie jest to "sprawa "żywieniowa,bo niczego nie dodawałam ani nie zmieniałam[/QUOTE] Producent w dawkowaniu pisze 1 tabletka na 10 kg. Mam psa ważącego np. 5 kg - idąc tym tokiem rozumowania= mogę podać zamiast np.1/2 tabletki , 1/4, albo połową 1/4. Ja nie widzę sensu odrobaczania psa 70 kg np. 4 tabletkami. Czyli twój pies powinien dostać 1 dnia 7 tabletek, 2 -7 tabletek, 3- 7 tabletek i powtórka po 14 dniach, w międzyczasie obserwujesz kał. Syn koleżanki miał robione badania kału , chyba dwa w przeciągu 2 miesięcy. Nic nie wyszło. W końcu trafił do szpitala i zonk. Glisty, ludzka i chyba psia. Długotrwałe leczenie. Jej też lekarze powiedzieli, że zdarza się, że w próbce nie wyjdzie.
  4. Muszę to napisać. Bazyl po czyszczeniu zębów ma ja prawie białe. Porządnie wyczyszczone, bardzo porządnie. Jak trafił do mnie z DT, 9.01.09 był po czyszczeniu, które miało miejsce 4.01.09, ale miał zęby żółte. Nie wiem czy mu tak fatalnie je wyczyścili, czy wcale. Źle się czuje, zaniosłam do kuwety, wysikał się,podtarłam, nakarmiłam, napoiłam. Nie wiem jak musiała go ta przetoka przy zostawionym korzeniu boleć :( Widać,że obolały, że nie za rewelacyjnie zniósł zabieg. Noc z głowy. Patrzę na niego i myślę, że to niedobry pomysł, jeśli kolejny zabieg musiałby być za dwa tygodnie. Poza tym biedak się boi (trochę się wystraszył jak wymiotował), szuka naszego towarzystwa, widać po nim. Merlin go obwąchuje.
  5. Niestety co narkoza Bazyluś znosi gorzej. Wiek już nie ten :( Rzucił się na jedzenie, pożarł je, zwymiotował, tył go trzyma. Pilnuję, po troszku wody. Nie spał wcale, żerenice poszerzone. Merlin po narkozie śpi. Bazyl nie. Będę mu podawać kilka dni leki p/bólowe. Antybiotyk działa. Może złapię jutro mocz Merlina.
  6. Mądry chłopak, załapał, ze nikt mu krzywdy nie chce zrobić, poczuł dużo pozytywnej energii słanej z różnych stron,ludzie o biedaku ciepło myślą, żeby się pozbierał :) Ważne, żeby się psychicznie pozbierał, stres tylko pogarsza sprawę. Rany na ciele się zagoją, najwyżej pozostaną blizny. Ma chłopak w sobie dużo wiary i nadziei, wolę przetrwania, bo gdyby nie to może nie udałoby się mu pomóc. Jest też piekielnie inteligentny :) Po odkarmieniu bedzie świetnym przyjacielem. Nie namyślać się, bo konkurencja może być duża, a taki pies jest jeden.
  7. [quote name='mmd']A widzisz, Twoje trzymanie zawsze daje wyniki, tylko musiałaś puścić koło 11 i dlatego tak się porobiło ;) [/QUOTE] Aaaa Bazyl miał już robione zęby i może jak zobaczyłm, że tam jest kawałek korzenia, którego chyba mu wet, jak jeszcze był w DT, nie usunął i jak sobie pomyślałam, że go to bolało jak cholera - to mi się słabo zrobiło.
  8. [quote name='mmd']Prawdziwy cud, że to się w końcu udało... [/QUOTE] A tam cud ;) Trzymałam do dojazdu i wydobrzenia w nowym domu. Czułam zabieg będzie okay, a pomyślałam, że to jednak kawał drogi.
  9. Już ci wysyłam. Pomyślałam, że może usuną, ale ogłoszenia są dalej.
  10. Na tablicy nie ma fot, foty na allegro są opatrzone miniaturami fot wziętych z galerii Dla zastanawiających się nad adopcją.... Rewizor jest pięknym psem, po odkarmieniu będzie znów wyglądać tak [URL="http://wstaw.org/h/bc7a8c05bca/"][IMG]http://wstaw.org/m/2011/09/29/dogniemiecki_jpg_300x300_q85.jpg[/IMG][/URL] Jakby co zrobiłam printscreeny tablicy i allegro. Myślę, że Glutofia wie co robić, w jakiej kolejności. I jakieś samodzielne działania kogoś wyrywajacego się przed orkiestrę mogą psu zaszkodzić, a nie o to chodzi.
  11. My już w domu ufff. Rewelacji nie ma. Bazyl miał usunięty jakiś stary korzeń, kiedyś miał usuwane zęby w DT i chyba pozostałość korzenia z przetoką została. Kilka zębów mniej, kilka do wyrwania, ale wetka się boi. Sprawdziłą czy nic nie zostało. Nie dziwię się. Na razie czekamy 14 dni. potem ewnetulanie pełna narkoza, wenflon- jakby na zjechał w czasie zabiegu. Może nie przeżyć nie narkozy. Kot jest schorowany i nie jest w rewelacyjnym stanie. Dostał zastrzyk na przyspieszenie wybudzenia, mniejszą dawkę ketaminy. Wetka się bała ruszać mu tych zębów, bo za duże ryzyko. Usunęła mu kamień, dostał próbki mini karm, bo musi jeść. Na razie go trzyma, ma problemy z poruszaniem się. Leży na łóżku, przykryty kocem i moje dziecię obok. Dostał convenię. Bazyl nie śpi. Ale widać po przechodzeniu wybudzania i "trzymania" narkozy,że jest coraz starszy. Życie mu nieźle dało popalić :( Pazury mu oczyściłam w lecznicy. Muszę Wam napisać, że gdyby nie TA lecznica.... Bazyla nie byłoby tu, Merlina, Casii, pewnie psiaków też (zabiłoby je szczepienie). Na szczęście mamy naszą wetkę i wetów w lecznicy. Personel jest super. Mam środki p/bólowe będzie dostawał. Dla Merlina przyniosłam z lecznicy dwie myszki, dostał :) Bawi się nimi :)
  12. Dziewczyny chyba nie wierzycie, że facet bierze psa od ludzi, ma go w domu, na podwórku - wystawia aukcję allegro i daje ogłoszenie na tablica.pl . Na allegro foty są jak pies był u poprzednich właścicieli. Ogłoszenia są w necie, że sprzeda psa. 23.09 psa w takim stanie widziała Asia. Przez tydzień nikt psa do takiego stanu nie doprowadzi. A skoro hycle próbowali go złapać od jakiegoś czasu - tzn. że pies się błąkał. Jakby się zgubił - ktoś by go szukał, a nie dawał w necie ogłoszeń ze starymi fotami psa. Dlaczego nie dali aktualnych ? Bo pies wyglądałby jak skóra naciągnięta na kości. Ciekawe w jakim stanie jest tamten pies i te dzieci, z którymi się pies niby wychowywał.
  13. To czekamy na fotki z nowego domku
  14. [quote name='_Dunaj_']Jesli dla doga jest miejsce to własnie taki jeden opisany w tym watku szuka domu;) A pod biurko nie wpuszczam, bo jeden jeszcze, ale mi się dwa dogi wpakuja to mnie razem z tym biurkiem przeniosą:lol:[/QUOTE] Ja mam szczęście, wątpliwe zresztą, do trafiania na chore zwierzaki. Domy się zarzekają, że zdrowe, znajdy z ulicy - wszystko chore. Kolejny chory zwierz zarżnąłby mnie. Rewizoruś znajdzie domuś.
  15. Taa czyli jak wezmę od syna Nimessil, który jest na receptę, bo mnie będzie głowa bolała to mi grozi do 2 lat więzienia. Oto Polska właśnie ....
  16. Poczuł biedak, że mu się krzywda u Was nie stanie. Pomalutku do przodu :) Zimą chłopak będzie musiał chodzić w ubranku :lol: U mnie największe zwierzę to kot, który waży 7 kg. Jeden z psów lubi leżeć na biurku, obok klawiatury :evil_lol: Dog by się też zmieścił, bo biureczko ma ponad 2 metry długości ;)
  17. Nie ma bezproblemowych zwierząt. Biorąc pod swój dach żywą istotę trzeba się liczyć, że może się wydarzyć milion rzeczy. Nie da się pewnych rzeczy przewidzieć. Nie wszystkie adopcje się udają, to fakt. Jeśli kogoś przerasta sytuacja, zwrot jest formą odpowiedzialności. Były przypadki, że z różnych przyczyn DS zwierząt nie leczyły i zwierzaki umierały. Ja dostałam z DT kota, miał być zdrowy. Taki stan figuruje w umowie. Nie był i nie będzie, leczę go od adopcji. Podejrzewam, że gdyby wrócił do DT, byłby już za TM. Za kasę, którą wydałam na leczenie, kupiłabym kociaka z super hodowli. Dla mnie nie ma różnicy czy choruje rodowodowy pies, czy znajda z ulicy. Rodowodowe psy też chorują. Trzeba się z tym liczyć, że zwierzę może zachorować, mieć wypadek. Luna_wro dobra decyzja. Mam przewlekle chorego tymczasa i wiem jak ciężko może być ze znalezieniem domu, odpowiedzialnego domu, który nie zaniedba badań, diety. A ze dodatkowo ma wstrząsy po użądleniu osy, to dopiero. Tak miało być ;)
  18. [quote name='Glutofia']Allu dziękuję!! jesteś niezastąpiona!! Przybiegłam się pochwalić. Duże chude psisko złapało mnie za rękę i delikatnie pomemlało. Widziałam iskierke radości!! To zaczepka do zabawy, nieśmiała bardzo ale jak cieszy!![/QUOTE] Super, ze się ciutkę wyluzował.
  19. Myślę, że do piątku załatwię aparat. Komórką foty wychodzą niewyraźne :( Wrzesoeń to kupowanie książek, cudó do szkoły i ludzie się wypłukują....
  20. Ja obrotna jestem i kupię za to 20 litrów żwirku. Na 1,5-2 tygodnie powinno wystarczyć. Niestety koty czują ów zapaszek i oczekują, że służba będzie sprzątać kuwety na czas. Całe szczęście, że kupy Merlina się ustabilizowały smrodkowo. Ale..... ma schizy, wieczorem miauczy, żeby go wypuścić na klatkę, bo..... kotek chciałby posiedzieć na parapecie i powyglądać przez okno na klatce schodowej. W czwartek zapytam o morfologię dla Merlina.
  21. U mnie pod blokiem zdychał pies, owszem widziano go, że jest, że chudy, że kuleje, że się pokłada w krzakach, że nie ma siły chodzić. Po co sobie robić problemy. Miski ginęły, jedzenie rozsypywane. I chcieli go wysłać do schronu, gdzie by dostał zastrzyk i za TM. A wszystkiego dowiedziałam się jak już chodził ze mną na smyczy, jak bardzo chcieli mu pomóc i wysłać.... Ciekawe, ze nikt nie zapytał dlaczego pies jest taki chudy i czy ci w jakiś sposób nie pomóc.
  22. Ja mam nadzieję, że tego ..... złego człowieka spotka kara i mu los tak dowali, że się nie pozbiera :diabloti: I to nie raz, ale kilka razy, a co :evil_lol:
  23. [quote name='molosmolos']obrót dotyczy też oddawania za darmo. art 69 i 70[/QUOTE] [URL]http://lex.pl/serwis/du/2001/1381.htm[/URL] Ja tam nic takiego nie wyczytałam, żeby napisane to było czarno na białym, że zabrania się osobie prywatnej bezpłatnego odstąpienia leki.
  24. To ja napiszę, że wasza wiara może zostać wystawiona na próbę i zamiast wierzyć w tatuaż, zacznijcie wierzyć w super tymczas dla Rewizora. Kochający właściciel szuka psa, nawet jak nie ma neta, zawsze są osoby, które mają. Wystarczy kilka ogłoszeń, chociaż jedno. Ten pies nie miał i nie ma ani jednego. Nikt go nie szuka. Pies potrzebuje tymczasu, a najlepiej od razu super domu. Czego mu życzę z całego serca. Może ma ktoś feromony psie i podarowałby pieskowi, bo biedak jest w stanie czuwania :(
×
×
  • Create New...